Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite

Okładka książki Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite
Stefan Grabiński Wydawnictwo: Vesper Seria: Klasyka grozy horror
571 str. 9 godz. 31 min.
Kategoria:
horror
Seria:
Klasyka grozy
Wydawnictwo:
Vesper
Data wydania:
2018-07-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-18
Liczba stron:
571
Czas czytania
9 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377312995
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Smoluchy, wyraki i błędne pociągi


Link do recenzji

276 0 130

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
244 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
253
246

Na półkach:

Moje pierwsze spotkanie z Grabińskim i to na tyle udane, iż będę tą znajomość kontynuować. Lubię krótkie formy , urzekł mnie styl autora - bardzo zajmująca lektura.

Moje pierwsze spotkanie z Grabińskim i to na tyle udane, iż będę tą znajomość kontynuować. Lubię krótkie formy , urzekł mnie styl autora - bardzo zajmująca lektura.

Pokaż mimo to

3
avatar
15
6

Na półkach:

Mistrzostwo!

Mistrzostwo!

Pokaż mimo to

0
avatar
2
2

Na półkach:

Grabiński ma swój styl niewątpliwie. Budowanie atmosfery niepokoju, osamotnienia i rozpaczy idzie mu koncertowo. Można utonąć.

Grabiński ma swój styl niewątpliwie. Budowanie atmosfery niepokoju, osamotnienia i rozpaczy idzie mu koncertowo. Można utonąć.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
21
19

Na półkach: ,

Niesamowity klimat opowiadań, które się nie starzeją. Klasyka gatunku i to naszego autora.

Niesamowity klimat opowiadań, które się nie starzeją. Klasyka gatunku i to naszego autora.

Pokaż mimo to

1
avatar
248
147

Na półkach:

Uwielbiam opowieści niesamowite, a Grabiński to zdecydowanie autor, którym możemy poszczycić się nawet na arenie międzynarodowej. Świetna sprawa, ale raczej dla koneserów gatunku, niekoniecznie dla tzw "mainstreamu".

Uwielbiam opowieści niesamowite, a Grabiński to zdecydowanie autor, którym możemy poszczycić się nawet na arenie międzynarodowej. Świetna sprawa, ale raczej dla koneserów gatunku, niekoniecznie dla tzw "mainstreamu".

Pokaż mimo to

3
avatar
284
233

Na półkach: , , ,

O Stefanie Grabińskim zwykło mówić się jako o niedocenionym. Szczególnie współcześnie, mając pewien ogląd na czasy oraz okoliczności, w których tworzył, trudno się z tym nie zgodzić. Jego dorobek został bowiem doceniony głównie po śmierci, ale na szczęście – dzisiejszemu czytelnikowi nie jest wcale obcy; zwłaszcza w kręgach entuzjastów literatury ‘strasznej’ nazwisko autora nadal wybrzmiewa dźwięcznym głosem.

,,Muzeum dusz czyśćcowych’’, które trzymam w ręku, zalicza się do najbardziej rozpowszechnionej polskiej antologii opowiadań weird fiction na rynku księgarskim. Wydawnictwo Vesper odpowiedzialne za tę odsłonę klasyki, zebrało kilkanaście tekstów grupując je tematycznie i wedle roku wydania (pierwsze datowane na 1918). Zbiór zawiera więc historie z poszczególnych tomików - ,,Na wzgórzu róż’’, ,,Demon ruchu’’, ,,Szalony pątnik’’, ,,Księga ognia’’, ,,Niesamowita opowieść’’, ,,Namiętność’’ oraz jedno wybrane z tak zwanych, ,,Utworów rozproszonych’’. Całości dopełnia posłowie Macieja Płazy wraz z ilustracjami Macieja Kamudy.

Dzieła Stefana Grabińskiego cechuje nadzwyczajna, lirycznie piękna nastrojowość. Podstarzały, nieco archaiczny język, okraszony cudownie mrocznymi frazami doskonale współgra z tematyką i klimatem tej prozy, nadając jej zupełnie inny wymiar – nie tyle strasznych bajań, co posępnych, przygnębiających, a jednocześnie urokliwych w swej brzydocie, utworów. Niekiedy smutnych, niekiedy tkliwych, tęsknych i boleściwych, a niekiedy znów mrożących krew w żyłach, magnetyzujących fatalistycznymi wizjami, mamiących osobliwą aurą, czarujących ciemną erotyką.

To teksty skupiające się na fantastycznych motywach, opartych przede wszystkim na tajemnicy, zagadce, szaleństwie, nieuchronności, zdradliwości i przewrotności losu; na nadprzyrodzonych zjawiskach, brutalnych zbrodniach, niesamowitych wydarzeniach, ale również na takich tematach, które bezpośrednio dotykają irracjonalizmu. Grabiński bowiem pisał o rzeczach modnych i aktualnych, więc jego opowiadania są wręcz przepełnione zagadnieniami poświęconymi ezoteryce, spirytyzmowi, parapsychologii oraz psychopatologii; skupiają się nad rozważaniami egzystencjonalnymi, pozazmysłowym postrzeganiem rzeczywistości lub aspektami dotyczącymi świata duchowego.

Jego chyba najpopularniejsze ,,Ballady kolejowe’’ łączyły w sobie taką mieszankę. Teksty traktujące o pozornie błahym kolejnictwie (przynajmniej dzisiaj, bo w XX wieku był to temat nie tyle modny, ile fascynujący – związany z rozwojem transportu oraz fantastyczną możliwością przemieszczania się w najbardziej odległe zakątki) charakteryzowały się nadzwyczaj korzystnym tłem fabularnym – pogrążonymi w mroku dworcami i peronami, monstrualnie wielkimi pociągowymi maszynami, opuszczonymi stróżówkami, odległymi stacjami. Grabiński umiejętnie je wykorzystywał, osadzając na ich tle całkiem straszną fabułę z ciekawie nakreśloną postacią wiodącą, co finalnie wywoływało niezwykły efekt.

W innych jego tekstach można natomiast znaleźć elementy wywodzące się już z klasycznej, dobrze znanej grozy – ogromne domiszcza, opuszczone dwory, ciasne mieszkanka bądź wszelkiego rodzaju place, skwery, uliczki i inne wielko czy małomiejskie zakątki.
I znów – to ogromny atut, ponieważ Grabiński potrafił malować niesamowite pejzaże. Ten klimat, ta aura, ta nastrojowość jest wręcz oszałamiająca i bardzo często, to właśnie ona, a nie sama akcja staje się najbardziej pociągającym aspektem.

,,Muzeum dusz czyśćcowych’’ jest ponadto swego rodzaju ukłonem w stronę pewnej epoki, odzwierciedleniem nastrojów wówczas panujących, opisem humorów społeczeństwa podzielonego na różne klasy. Stefan Grabiński doskonale portretował te nieco szalone lata, czerpiąc z tradycyjnej grozy i jednocześnie nawiązując do powszechnych poglądów oraz przekonań. Stawiał pytania dotyczące życia doczesnego i pozagrobowego, dociekał, eksplorował, zastanawiał się nad tym, kim jesteśmy jako jednostka, dokąd właściwie zmierzamy, jakie miejsce zajmujemy w nieogarniętym wszechświecie oraz… Czy kiedykolwiek dane nam będzie odkryć tajemnice ludzkości?


Proza Grabińskiego jest niezwykła, więc przekonajcie się sami, że wcale nie przesadzam pisząc te słowa.

O Stefanie Grabińskim zwykło mówić się jako o niedocenionym. Szczególnie współcześnie, mając pewien ogląd na czasy oraz okoliczności, w których tworzył, trudno się z tym nie zgodzić. Jego dorobek został bowiem doceniony głównie po śmierci, ale na szczęście – dzisiejszemu czytelnikowi nie jest wcale obcy; zwłaszcza w kręgach entuzjastów literatury ‘strasznej’ nazwisko autora...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
106
105

Na półkach:

Lucyferyczna bestia, buchająca gorącą wilgotną parą. Świst i szelest sunącego po metalowych szynach cielska, przemierza z jednego punktu do drugiego, bez konkretnego celu, na przekór determinizmowi, pędząc po rubieżach zamglonego snu, jawiąca się, niegodnym jego prezencji śmiertelnikom, jako demon prędkości. Wykorzystywana jako środek transportu, nie bacząca na ludzkie rozterki, skrywa w sobie nieokiełznane, często niewyobrażalne moce spoza tego świata. Nieustępliwe, nierozpoznawalne, często zabójcze. Naznaczona piętnem diabła maszyna kryje w sobie wiele nieodkrytych tajemnic. Czy odważysz się otworzyć oczy na niewysłowiony mrok?

Amerykanie mają Edgara Allan Poe z jego niesamowitymi powieściami i Krukiem, a także Howarda Phillipsa Lovecrafta z kosmicznym horrorem rządzonym przez Cthulhu. A co z nami rodakami? Renesans polskiej grozy nastąpił pod koniec pierwszej dekady XXI wieku i lubię sobie myśleć, że to za sprawą prozy przemyskiego współczesnego mistrza gatunku – Stefana Dardy. W jego powieści Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót pojawia się wzmianka o niejakim Stefanie Grabińskim, mieszkającym przez cztery lata, na początku XIX wieku w naszym niebagatelnym mieście (dla niewtajemniczonych chodzi o Przemyśl), młodym pisarzu. To właśnie tutaj inteligent rozkochał się w stacji kolejowej, sięgającej torami jak mackami całą kulę ziemską. Okrytą niezrozumiałymi i niewytłumaczalnymi zjawiskami kryjącymi się przed rozumem, a zachodzącymi na widoku. To właśnie wtedy narodził się przedstawiciel nurtu tak zwanego horroru kolejowego.

Muzeum dusz czyśćcowych to zbiór opowiadań napisanych między 1918 a 1930 rokiem, składający się z trzydziestu trzech prac. Perłą tych opowiadań jest tom Demon ruchu, który stanowi kanon literatury horroru kolejowego. Nikt tak fantastycznie i przerażająco nie łączy namacalnego materiału utkanego z rzeczywistości, z eterycznym woalem nieziemskości. To tak intrygujące utwory jak:

Głucha przestrzeń (ballada kolejowa):
Nieco wzruszająca opowieść o starym renciście dróżniku, stęsknionym za niegdysiejszym kontaktem z koleją, który pilnuje „głuchej przestrzeni” torów wymarłej stacji, nasłuchując gaworzenia szyn i czekając na c o ś.

Smoluch:
Przerażająca wizja paskudnej, usmolonej zjawy, która swoim pojawieniem się zwiastuje katastrofalne nieszczęście związane z koleją.

Sygnały:
Historia dziwnych sygnałów, nadawanych przez nie wiadomo kogo nocą, alarmujących pomoc dla rozbitego pociągu, jednak żaden maszynista wydaje się nie mieć z tym nic wspólnego. Pociąg widmo, a może coś więcej?

Ultima Thule:
Stary konduktor obiecuje swojemu koledze po fachu pozostawić po sobie wiadomość z zaświatów. Czy mu się uda?

W kolejnych tomach Grabiński podejmuje się zgoła odmiennej tematyki, jak chociażby fascynacji ogniem w tomie o sugestywnej nazwie Księga ognia, czy nieco bardziej okultystycznej i klasycznej w swej strukturze opowieści grozy oscylujące wokół życia po śmierci, dziwotworów czy pradawnego zła.

Problemat Czelawy:
Młody profesor zmaga się od lat z pewnym kuriozum, dzieląc swoje życie i osobowość na dwa ciała.

Czerwona Magda:
Córka dzielnego strażaka ma dosyć szczególną relację z ogniem. Gdzie pojawia się ona, za nią krok w krok podąża pożoga.

Zemsta żywiołaków:
Odważny, z nadludzkim szczęściem i siłą strażak rozpoczyna niebezpieczna igraszkę z żywiołakami ognia, które za wszelką cenę chcą doprowadzić do jego śmierci.

Biały wyrak:
Kominiarze muszą zmierzyć się z mroczną zagadką znikających pracowników w jednym z kominów.

Muzeum dusz czyśćcowych:
Proboszcz Łączewski urządza w swoje pracowni tytułowe muzeum dusz czyśćcowych, czyli artefaktów naznaczonych w jakiś sposób piętnem dusz z zaświatów.

Umiejscowienie swoich przyziemnych bohaterów (z nietypowymi nazwiskami, jak Grot, Brzegota, Prandota, Szygoń, Stosławski) w ich przyziemnych pracach to prosty, acz fantastyczny pomysł. Maszyniści, konduktorzy, dróżnicy, (a w późniejszych opowiadaniach strażacy, kominiarze, literaci, profesorowie) wykonujący rutynowe zadania. Ich misja: dostarczyć tłum pasażerów z jednego miasta do drugiego, dopilnować poprawnego rozkładu jazdy i porządku w przedziałach. A pośród tej codzienności, w zakamarkach rzeczywistości łamiącej się pod wpływem czegoś, co swoimi pazurami próbuje przedostać się do naszej świadomości, mierzą się z niecodziennymi sytuacjami.

Stefan Grabiński (podobnie jak Lovecraft) umarł młodo i w ubóstwie, wytrącony ze świadomości społeczeństwa, rzucony w otchłań niepamięci. Wydawnictwo Vesper kolejny już razy wyławia z odmętów przeszłości zapomniany przez świat artefakt. Nie majstruje przy nim, nie ingeruje w jego esencję, nie widzi potrzeby oszlifowania. Po prostu pozbywa się warstwy kurzu i wystawia w gablotce teraźniejszości, skupiając oczy zdziwionej tłuszczy. To wschód wygaszonej gwiazdy, ponownie rozświetlonej na firmamencie świetności. Tak powinien wyglądać prawdziwy renesans twórczości. Wsiądźcie do wagonu, znajdźcie przestronny i wygodny przedział, wyjrzyjcie za okno i pozwólcie zabrać się demonowi prędkości w nieznane. Szerokości!

Lucyferyczna bestia, buchająca gorącą wilgotną parą. Świst i szelest sunącego po metalowych szynach cielska, przemierza z jednego punktu do drugiego, bez konkretnego celu, na przekór determinizmowi, pędząc po rubieżach zamglonego snu, jawiąca się, niegodnym jego prezencji śmiertelnikom, jako demon prędkości. Wykorzystywana jako środek transportu, nie bacząca na ludzkie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1374
345

Na półkach:

Stefan Grabiński jest moim ulubionym pisarzem okresu międzywojennego, to od niego zaczęła się moja miłość do grozy.
Wracam do jego opowiadań, co kilka lat z ogromnym sentymentem. Za każdym razem jestem tak samo zachwycona, i z upływem lat odbiór niektórych opowiadań jest inny, zawsze odkryję coś nowego.

Tym razem to było moje piąte spotkanie z jego twórczością, dzięki temu nowemu eleganckiemu wydaniu. Są tu bardzo klimatyczne ilustracje oraz posłowie Macieja Płazy przybliżające nam postać Grabińskiego. Pierwszy rzut oka na spis treści wystarczył mi, abym mogła ją polecić każdemu, kto nie miał styczności z jego twórczością.

Cieszę się, że tekst nie został unowocześniony, aby był bardziej przystępny dla współczesnego czytelnika, wtedy ta cała twórczość Grabińskiego straciłaby urok. Jego język jest niesamowity, pełen archaizmów i poetycko lekki, czyta się go z przyjemnością. Lektura ta jest prawdziwą ucztą literacką.

Nie bez powodu Grabiński jest nazywany jest polskim Poem czy Lovecraftem. Jest prekursorem polskiej fantastyki, a zwłaszcza grozy kolejowej. Jest mistrzem stopniowania napięcia i sprawiania, że zwykłe miejsca wyglądają złowieszczo. Pełen podziw wzbudza różnorodność tematyczna jego opowiadań. Począwszy od legend kolejowych, pociągów widm, znikających torów kolejowych, dziwnych stacji, niewytłumaczalnych, irracjonalnych, niesamowitych, pełnych grozy sytuacji.
Nie brak tu filozoficznych noweli z wątkami okultystycznymi, spirytystycznymi, demonologicznymi postaciami, przenikania się świata rzeczywistego z duchowym. Na uwagę zasługuje też jego umiejętność połączenia erotyzmu z czarną magią. Bohaterowie jego opowiadań są nietuzinkowi, zarówno zwyczajni ludzie, ale też i opętani jakąś obsesją wręcz fanatyczną, szaleńcy.

Przyznać trzeba, że potrafił stworzyć inny świat, owiany tajemnicą, z mroczną atmosferą wywołujący dreszczyk emocji, w którym można całkowicie przepaść i to z przyjemnością.
Klasyka grozy, którą gorąco polecam!

Stefan Grabiński jest moim ulubionym pisarzem okresu międzywojennego, to od niego zaczęła się moja miłość do grozy.
Wracam do jego opowiadań, co kilka lat z ogromnym sentymentem. Za każdym razem jestem tak samo zachwycona, i z upływem lat odbiór niektórych opowiadań jest inny, zawsze odkryję coś nowego.

Tym razem to było moje piąte spotkanie z jego twórczością, dzięki temu...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
34
29

Na półkach:

Nie na darmo nazywają Grabiśkiego polskim E. A. Poe. Powieść grozy godna mistrzów tego gatunku, niewątpliwie pozycja warta polecenia i odświeżenia w XXI wieku!

Nie na darmo nazywają Grabiśkiego polskim E. A. Poe. Powieść grozy godna mistrzów tego gatunku, niewątpliwie pozycja warta polecenia i odświeżenia w XXI wieku!

Pokaż mimo to

1
avatar
27
27

Na półkach:

Wszystkie recenzje przeczytałem o niej.Ksiazki natomiast jeszcze nie czytałem. z rok spokojnie już leży zafoliowana.Jednakże mam tych ksiażek Grabka sporo w domu.Nawet T shirt .Na którym jest Zdjęcie Stefana z epoki które rowniez jest na ilustracji tej wersji Vesperowskiej.Tylko że nie tak przyciemnione.
Fascynuje mnie ten człowiek.
Zaczeło się od tego ze znalazłem w domu Salamandrę.Te z 80 ' lat.Tajemniczości sprawie dodaje fakt.Że rodzice nie wiedzą kto ją kupił.Raczej takich rzeczy nie czytają.No i jak zacząłem to patrze wydanie z krakowa(a wiadomo że np na wawelu jest jedno z tak zwanych miejsc mocy i że okultyści z europy kiedyś odwiedzali to miasto)później napis ze powieść fantastyczna.Jak ja ja zacząlem czytać to zauważyłem sporo odniesień do wiedzy tajemnej(sam czytałem wcześniej parę grimuarów i trochę o magii dawnej) myślę sobie więc tak ha to jakaś okultystyczna książka.Bo mi to na zwykłą powiesć nie wyglądało.Rodzaj szyfru?.dobra.urzekł mnie klimat.tych domostw ,ogrodów,schadzek.sam mieszkam na przedmieściu więc wiem jak jest.sa takie rejony dzielnic w warszawie np na białołęce henryków lub na bielanach czy tam żoliborzu oficerskim .okolice kościoła św zygmunta.
Później była wyspa tongo.czytana również latem w ogrodzie.zieleń soczysta.niebo takie hipnotyczne ciemno niebieskie.rzadko sie taki odcień zdarza.czerwiec bodajże.pożniej po roku było takie same w tym czasie też.
No i jak wspominałem zebrałem tych sporo książek.Niektóre rzeczy czytałem na wikiicommons..czytałem w lato nocami jedno opowiadanie jego i jeżdziłem rowerem po białolece i bródnie w okolicy trasy toruńska.gdzie są pociągi.oraz takie podniszczone zarośnięta miejsca industrialne również .To trzeba czuć !.On pisał poezję.Jego siostra Maria też była dobra.Życia mego Kwiat.Tomik wierszy.Znalazłem do nich odnośnik. czytając ciemne siły na tym wikicommons.Zaintrygował mnie ten poetycki tytuł.No i natrafiłem.na piekne wiersze choć smutne.Zrobiłem płytę na rapowych bitach rymujące je.Niedawno całą książkę Salamandrę przerobiłem na album koncepcyjny.Tu już większymi umiejetnosciami.i lepszym sprzętem.Mikrofon studyjnu.Gitara Elektryczna oraz Djembe ;)
Ps.utwory które mi najbardziej zostały w pamięci To Porumbica,Ironia,Wizyta i Najpiękniejsze opowiadanie jego Pojednanie.
Jeśli chodzi o najstraszniejsze to Ciuciubabka oraz rozdział Sabat z Salamandry .
Szkoda że nikt nie namierzył rekopisów jego nieskonczonej powieści motywy docenta ponowy oraz opowiadsnia mieszkaniec celi nr 5(czy jakoś tak) przydalo by się to zrobić kiedyś i wydać.Nawet w formie broszurkowej.

Wszystkie recenzje przeczytałem o niej.Ksiazki natomiast jeszcze nie czytałem. z rok spokojnie już leży zafoliowana.Jednakże mam tych ksiażek Grabka sporo w domu.Nawet T shirt .Na którym jest Zdjęcie Stefana z epoki które rowniez jest na ilustracji tej wersji Vesperowskiej.Tylko że nie tak przyciemnione.
Fascynuje mnie ten człowiek.
Zaczeło się od tego ze znalazłem w domu...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Stefan Grabiński Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite Zobacz więcej
Stefan Grabiński Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite Zobacz więcej
Stefan Grabiński Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd