Dom pogrzebowy Cottona

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- House of Cotton
- Data wydania:
- 2024-07-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-07-17
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383712253
- Tłumacz:
- Urszula Gardner
„Dom pogrzebowy Cottona” został wybrany przez National Public Radio (NPR) jako najlepsza książka 2023 roku. Jest to niekonwencjonalna baśń, której akcja rozgrywa się w zakładzie pogrzebowym. Rozdzierająco piękna opowieść, oscylująca między powieścią grozy, erotyczną i humorystyczną, w której dziwactwo żyje obok tego, co przyziemne i gdzie baśnie nadają sens prawdziwego życia.
W tym domu pogrzebowym nie zaznasz spokoju
Jesteś spłukana, masz dziewiętnaście lat, jesteś w ciąży, możesz liczyć tylko na siebie, a otaczają cię seksualni drapieżnicy. Czy zgodzisz się udawać umarłą w domu pogrzebowym Cottona?
Rozwinięta wyobraźnia pomaga Magnolii przetrwać ciężki czas po stracie babki. Żeby zapomnieć o problemach, przynajmniej na chwilę, wciela się we władczą Carolinę Nettle i odnajduje spokój ciała dzięki znajomościom z Tindera.
Na co dzień pracuje na stacji benzynowej, ale zarobione pieniądze nie starczają na czynsz dla właściciela domu, który wie, jak domagać się zadośćuczynienia. Pewnej nocy na stacji zjawia się tajemniczy mężczyzna o intensywnym zapachu piżma, który zostawia jej wizytówkę „Agencji Cotton & Eden”. Mężczyzna sugeruje, że Magnolia ma w sobie to coś i z łatwością mogłaby zostać modelką.
Wkrótce z pomocą charakteryzatorki Eden zostaje zaangażowana do seansów spirytystycznych. Udaje umarłych, których pragną zobaczyć ich bliscy. Traktuje to jako występ i próbę swoich aktorskich umiejętności. Tymczasem dom pogrzebowy Cottona nawiedza prawdziwy duch. Babka Brown powraca z zaświatów. Czy Magnolia wydobędzie się z ciemnego zaułka, w którym się znalazła?
Kup Dom pogrzebowy Cottona w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Dom pogrzebowy Cottona
" [...] Zrobiłam w życiu wystarczająco dużo złych rzeczy, aby mieć za co przepraszać do samej śmierci, swojej, a nawet potencjalnego dziecka. [...]" Monica Brashears stworzyła gotyckie dzieło pod tytułem "Dom pogrzebowy Cottona". Jest to jej literacki debiut. Uważam, że ma potencjał na zostanie dobrą autorką. Biorąc do ręki tę powieść, spodziewałam się, że otrzymam mocny horror, po którym nie będę mogła zasnąć. Niestety nic takiego tutaj nie miało miejsca. Na moje "Dom pogrzebowy Cottona" jest obyczajówką erotyczną z elementami powieści grozy. Nie wiedziałam, że dzięki tej książce będę musiała wyjść ze swoje strefy komfortu. Od razu zaznaczę, że jest to powieść przeznaczona dla osób pełnoletnich. Dlaczego? Znajdziecie tutaj mnóstwo scen nieprzeznaczonych dla młodszych czytelników. Naszą główną bohaterką jest młodziutka dziewiętnastoletnia mulatka — Magnolia (czarnoskóry tata i biała mama),która niestety nie ma łatwego życia. Właśnie umarła jej ukochana babcia. Matka od lat się nią nie interesuje, woli prochy i alkohol. Ojciec nie żyje. Zostaje totalnie sama. Wokół niej kręci się stary i lubieżny właściciel domu, w którym mieszka. Czy uda się jej przed nim uciec? Sama nie jest święta i często umawia się z mężczyznami przez aplikację. W dziwnych okolicznościach do jej pracy na stacji benzynowej przychodzi właściciel zakładu pogrzebowego — Cotton. Ma dla naszej bohaterki pewną propozycję, która może odmienić jej los. Czy przyjmie propozycję? Magnolia ostro mnie zawiodła. Jej postępowanie mocno mną wstrząsnęło, ale co się dziwić, jaka matka i babka taka córka i wnuczka. Współczułam jej takiego życia. Autorka w bardzo dobry sposób przedstawiła tę postać. Cotton według mnie jest bardzo dziwnym mężczyzną. Ma swoje odchyły. Odziedziczył zakład pogrzebowy po swoim wujku. Razem ze swoją ciotką mają mnóstwo szalonych pomysłów. Poznając te postacie, byłam w głębokim szoku. Radzę wam trzymać się od nich z daleka. Ta dwójka to typowa gotycka rodzinka. Po jednym spotkaniu z nimi uciekłabym, gdzie pieprz rośnie. Oprócz wymienionych tutaj postaci poznacie jeszcze inne osoby. Po tytule tej książki spodziewałam się więcej strachu. Jednak autorka skierowała nasze oczy na zupełnie inny problem. A mianowicie biedy młodych czarnoskórych kobiet mieszkających w stanie Tennessee. Zapomniane przez matki, skazane na pracę swoim ciałem. Biali mężczyźni tutaj występujący są przedstawieni jako drapieżnicy polujący na swoje zwierzyny. Oba obrazy są bardzo przygnębiające. Mam nadzieję, że dzięki tej powieści czytelnikom otworzą się oczy i zobaczą, że nie warto iść taką drogą, jaką szła Magnolia. Szkoda, że autorka na samym początku nie zaznaczyła, że ta powieść jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla czytelników 18 plus. Wybaczam ten błąd, ponieważ to jest jej debiut. Monica Brashears stworzyła klimacik, który może przypaść wam do gustu. Ja tę powieść przeczytałam w ciągu jednego dnia, ponieważ chciałam wiedzieć, jak potoczą się losy Magnolii. Byłam również ciekawa, co stanie się z Babką Brown. Jeżeli lubicie gotyckie powieści, nie boicie się scen erotycznych i uwielbiacie dawać szansę debiutantom, to śmiało sięgnijcie po "Dom pogrzebowy Cottona". Ps. Zakończenie niestety jest bardzo nieudane. Szkoda, że autorka go nie dopracowała.
Oceny książki Dom pogrzebowy Cottona
Poznaj innych czytelników
426 użytkowników ma tytuł Dom pogrzebowy Cottona na półkach głównych- Chcę przeczytać 250
- Przeczytane 170
- Teraz czytam 6
- Posiadam 38
- 2024 16
- 2025 10
- Legimi 5
- Horror 4
- DNF 2
- Przeczytane 2024 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom pogrzebowy Cottona
Więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
Z okazji zbliżającego się Halloween sięgnąłem po Dom pogrzebowy Cottona, który wydawał się ciekawą opcją. Finalnie, okazało się to bełkotem, którego nie do końca zrozumiałem.
Magnolia dopiero co straciła najbliższą osobę – babcię. Mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, którego właściciel ją wykorzystuje. Pracuje na stacji benzynowej na nocną zmianę i ledwo starcza jej na jedzenie. A do tego jest uzależniona od przygodnego seksu z Tindera. Kiedy ekscentryczny właściciel domu pogrzebowego proponuje jej pracę i niezłe wynagrodzenie, dziewczyna bez wahania się zgadza i wprowadza się do domu Cottona i jego ciotki Eden. Jej zadaniem jest udawanie zmarłych, by bliscy mogli ich „pożegnać”. Gdy zaczyna widzieć swoją zmarłą babkę i wchodzi w relację seksualną z właścicielem domu pogrzebowego, jej sytuacja życiowa zaczyna się dramatycznie komplikować.
Nie podobało mi się. Wyczytałem gdzieś opis, że książka to współczesna baśń, ale tak naprawdę wygląda to na próbę przykrycia faktu, że książka jest o niczym. Autorka przeskakuje ze sceny do sceny, wrzucając czytelnika na karuzelę monologów wewnętrznych głównej bohaterki. Szybkie, bezosobowe akty seksualne przeplatane są przygotowaniami do występów w domu pogrzebowym. I tutaj mój największy zarzut – nie ma w książce żadnego opisu postaci, który jednoznacznie mówiłby, jak Magnolia wygląda. Dopiero w połowie lektury można się tego domyślać.
I tego nie rozumiem najbardziej – podróży bohaterki. Uciekając z domu po śmierci babki, robi krok do przodu, zaczyna zarabiać pieniądze… tylko po to, by skończyć w tym samym miejscu.
Dom pogrzebowy Cottona to źle zredagowana książka, która nie niesie ze sobą ani morału, ani dobrej historii. Jest na szczęście dość krótka, więc przynajmniej nie straciłem na nią zbyt wiele czasu. Bardzo słaba.
Więcej opinii znajdziesz na www.jakeczyta.blogspot.com
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ okazji zbliżającego się Halloween sięgnąłem po Dom pogrzebowy Cottona, który wydawał się ciekawą opcją. Finalnie, okazało się to bełkotem, którego nie do końca zrozumiałem.
Magnolia dopiero co straciła najbliższą osobę – babcię. Mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, którego właściciel ją wykorzystuje. Pracuje na stacji...
DOM POGRZEBOWY COTTONA
Monica Brashears
"Dom pogrzebowy Cottona" to dość intrygująca książka. Byłam jej ogromnie ciekawa. Czy wywołała u mnie tyle zachwytu co u innych?
Poznajemy 19 letnią Magnolię, która po śmierci babki Brown zostaje zupełnie sama.
Niespodziewanie dostaje propozycję pracy w domu pogrzebowym. Dość nietypowa oferta jak na takie miejsce - posada modelki. Tak, modelki, dobrze przeczytaliście. Dziewczyna ma za zadanie udawać zmarłą podczas seansów spirytystycznych.
Jak sobie poradzi?
Co ciekawego ją spotka?
To była dziwna historia.
W moim odczuciu dość popaprana, bez przekazu.
Książka jest dość nietypowa, to ta z tych ,
o których nie wiesz do końca co napisać.
Budzi skrajne emocje.
Szczerze mogę przyznać, że wymęczyłam tę powieść. Czytalam, odkładałam, ponownie wracałam, w końcu udało się dobrnąć do końca.
Magnolia strasznie mnie irytowała. Jej styl bycia, niekonwencjonalne zachowanie, brak rozsądku doprowadzał mnie do szewskiej pasji.
Sam pomysł na fabułę uważam za dobry, oryginalny ale w moim odczuciu potencjał nie do końca został wykorzystany. To taka historia o niczym. Być może nie zrozumiałam przekazu tej książki, dlatego odbiór jest taki a nie inny.
A Wy czytaliście "Dom pogrzebowy Cottona"?
Co sądzicie o tej historii?
DOM POGRZEBOWY COTTONA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonica Brashears
"Dom pogrzebowy Cottona" to dość intrygująca książka. Byłam jej ogromnie ciekawa. Czy wywołała u mnie tyle zachwytu co u innych?
Poznajemy 19 letnią Magnolię, która po śmierci babki Brown zostaje zupełnie sama.
Niespodziewanie dostaje propozycję pracy w domu pogrzebowym. Dość nietypowa oferta jak na takie miejsce - posada modelki....
Ciekawa. Nie tuzinkowa i na pewno nie dla każdego. Opowieść o mrocznej stronie życia. Nie jest lekka ani przyjemna czasem miałam wrażenie że staje się wręcz zbyt … odkryta
Przekazuje nagą prawdę o życiu w tych trudnych czasach przez osoby innego koloru skóry. Młoda dziewczyna przez przypadek zaczyna „bawić się” o ile można a ogóle tak nazwać w przebieranki gdzie udaje osobę zmarłą by klient który za to płaci mógł nie wiem pożegnać się ? Rozliczyć z przeszłością ?
Książka trudna ale mimo wszystko polecam
Ciekawa. Nie tuzinkowa i na pewno nie dla każdego. Opowieść o mrocznej stronie życia. Nie jest lekka ani przyjemna czasem miałam wrażenie że staje się wręcz zbyt … odkryta
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzekazuje nagą prawdę o życiu w tych trudnych czasach przez osoby innego koloru skóry. Młoda dziewczyna przez przypadek zaczyna „bawić się” o ile można a ogóle tak nazwać w przebieranki gdzie udaje...
Dziwna to historia.
Dziewczyna...
Z traumami?
Chorobą psychiczną?
Widująca swoją zmarłą babkę...
Właściciel domu pogrzebowego...
I jego wiecznie nabzdryngolona ciotka...
Organizują przez skype widzenia ze zmarłymi...
Eden zna się na robieniu makijażu. Cotton od dziecka odwiedzał wujostwo, a w końcu przejął zakład pogrzebowy. Trafiła do nich Magnolia, do której szczęście w końcu się uśmiechnęło - ma za co żyć po śmierci babki.
Dziewczyna ma jednak za sobą dzieciństwo bardzo traumatyczne; naćpana matka, nie radząca sobie zupełnie z własnym życiem, a co dopiero mająca wziąć odpowiedzialność za kolejną istotę... Mieszkała ona z babcią, która też nie miała idealnego życia; za młodu się prostytuowała. Magnolia również próbuje w seksie szukać ucieczki, odkupienia, pozornego spokoju ducha... choć nie jest to jej głównym zajęciem. Przede wszystkim wciela się w postaci zmarłych osób, aby bliscy mogli się ostatni raz z nimi pożegnać.
W zasadzie to do końca nie jestem pewna o czym ta historia miała być. Albo raczej co miała mi przekazać. Czytało się ją dobrze, szybko zleciało mi te 300 stron. Chwilami jednak czułam się nieco skonfundowana, jakbym czytała wynurzenia chorej psychicznie tudzież uzależnionej osoby. I może właśnie o to chodziło? Może tak właśnie ma być?
Szczerze? Nie wiem. Nie mam pojęcia.
To co wiem na pewno, to to, że faktycznie jest to jedna z dziwniejszych książek jakie czytałam kiedykolwiek. Gdybym miała ją porównać do jakiejś innej opowieści, to byłoby to porównanie do "Paradajs" Fernandy Melchor, tyle że tamta mnie poirytowała, a ta w zasadzie nie. Była nawet dość przyjemna.
Dziwna to historia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna...
Z traumami?
Chorobą psychiczną?
Widująca swoją zmarłą babkę...
Właściciel domu pogrzebowego...
I jego wiecznie nabzdryngolona ciotka...
Organizują przez skype widzenia ze zmarłymi...
Eden zna się na robieniu makijażu. Cotton od dziecka odwiedzał wujostwo, a w końcu przejął zakład pogrzebowy. Trafiła do nich Magnolia, do której...
Miał być southern gothic a było słabo. Coś tam babcia zajmowała się magią ludową, były duchy, lekkie hoodoo, dusząca atmosfera ale i tak nie było klimatu. Nie kupiła mnie tą książką. Może za dużo motywów. Anne Rice umiała w te klimaty mimo,że nie była afroamerykanką. Chodzi mi o ten klimat południowego gotyku.
Miał być southern gothic a było słabo. Coś tam babcia zajmowała się magią ludową, były duchy, lekkie hoodoo, dusząca atmosfera ale i tak nie było klimatu. Nie kupiła mnie tą książką. Może za dużo motywów. Anne Rice umiała w te klimaty mimo,że nie była afroamerykanką. Chodzi mi o ten klimat południowego gotyku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecona przez reklamę na Booklips pod koniec roku 2024. Według opisu wydawcy to "niekonwencjonalna baśń, której akcja rozgrywa się w zakładzie pogrzebowym." No nie, baśń to jednak nieodpowiednie słowo. Nietrafione. Mi podczas czytania nieustannie przychodził na myśl komentarz: co za pokręcona książka. Jednak pomimo pokręcenia coś mnie trzymało przy tej historii.
Dziewiętnastoletnia Magnolia zostaje sama na świecie gdy umiera jej babka Brown. To była jej jedyna opiekunka od czasu gdy dziewczyna skończyła 5 lat i została zabrana przez babkę z przyczepy matki narkomanki i jej przemocowego (i nie tylko) partnera. Aczkolwiek w ostatnim czasie to Magnolia opiekowała się babką, która cierpiała na demencję. Niezależnie od tego śmierć babki bardzo ją porusza, od tej chwili nie ma już nikogo bliskiego. A świat upomina się o swoje, trzeba płacić czynsz, co przy pracy na stacji benzynowej nie jest proste. Właściciel domu ma pewien pomysł na rozwiązanie kwestii czynszu, ale czy jest on do przyjęcia przez Magnolię? Czy może praca w Domu Pogrzebowym Cottona okaże się lepszą propozycją? Jaki zakres obowiązków zaproponuje jej Cotton? Czy taka praca spodoba się Magnolii, czy sobie z nią poradzi? Czy nie wpakuje się przez to w inne kłopoty? Co się wydarzy w domu pogrzebowym? Poszukiwanie odpowiedzi powoduje, że mimo dziwności (by już nie wracać do określenia pokręcenie) czyta się szybko i z ciekawością.
Polecona przez reklamę na Booklips pod koniec roku 2024. Według opisu wydawcy to "niekonwencjonalna baśń, której akcja rozgrywa się w zakładzie pogrzebowym." No nie, baśń to jednak nieodpowiednie słowo. Nietrafione. Mi podczas czytania nieustannie przychodził na myśl komentarz: co za pokręcona książka. Jednak pomimo pokręcenia coś mnie trzymało przy tej historii....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest o niczym, choć autorowi się wydaje, że jest o ważnych zagadnieniach, o rasizmie, o podporządkowaniu kobiety białemu człowiekowi. W rzeczywistości jest to wielki bełkot. Choć sam pomysł wzbudza zaciekawienie, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Do tego obrzydliwe opisy seksualnych dokonań głównej bohaterki, a w tle zakład pogrzebowy.
Książka jest o niczym, choć autorowi się wydaje, że jest o ważnych zagadnieniach, o rasizmie, o podporządkowaniu kobiety białemu człowiekowi. W rzeczywistości jest to wielki bełkot. Choć sam pomysł wzbudza zaciekawienie, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Do tego obrzydliwe opisy seksualnych dokonań głównej bohaterki, a w tle zakład pogrzebowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagnolia ma dziewiętnaście lat i właśnie straciła swoją ukochaną babcię. Babka Brown opiekowała się dziewczyną, ponieważ matka coraz bardziej popadała w uzależnienia. Bohaterka nie ma czasu na żałobę i smutek — Kulas przypomina o tym, że musi uregulować rachunki za dom.
Pozostawiona sama sobie w trudnej sytuacji, otrzymuje propozycję od mężczyzny, by wykorzystywać własne ciało do płacenia. Nie wyraża na to zgody, pozostaje pracowniczką stacji benzynowej. Gdy pojawia się tam tajemniczy, majętny człowiek, mówi jej o możliwości zostania modelką. Jak się później okazuje, za niemałe pieniądze. Ma odgrywać role dawno niewidzianych bliskich. Pomaga w tym Eden, niezwykle uzdolniona charakteryzatorka ze słabością do alkoholu. Z czasem propozycje odtwarzania kolejnych postaci stają się coraz odważniejsze, a sam Cotton przygląda się temu z niemałą fascynacją.
Magnolia jest niezwykle samotna, a jej życie to zbiór trudnych doświadczeń: brak czynnego udziału matki w jej rozwoju, skomplikowana relacja nie tylko z ojczymem, ale i z każdym kolejnym mężczyzną. Pragnie mieć kogoś, o kogo mogłaby się martwić i nim się zaopiekować — Sammy Szlug wydaje się idealnym kandydatem. Ten ma trudności w komunikowaniu nawet podstawowych potrzeb, często wędruje bez większego celu, non-stop wydaje się głodny. W tej relacji bohaterka pragnie być matką.
Jednak odczuwa również potrzebę czegoś więcej; bycia częścią pięknej, romantycznej relacji, w której planuje mieć dom, zwierzęta i dzieci, z rozrzewnieniem wspominając wspólnie spędzone chwile z partnerem. Wszystko to dzieje się wyłącznie w jej głowie, bowiem jej kontakty z mężczyznami są przelotne, działając na zasadzie transakcji i dania sobie przyjemności. Podczas zbliżeń może mieć władzę oraz kontrolę, która jest jej notorycznie odbierana w kontaktach z innymi przedstawicielami płci przeciwnej.
Historia ta jest smutna, bo choć Magnolia ma szansę na coraz większe zarobki, jest to okupione jej zdrowiem psychicznym. Urozmaiceniem codzienności jest nie tylko alkohol, ale i narkotyki mające uspokoić, wyciszyć i znów poczuć się osadzonym w rzeczywistości. Dziewczyna nie ma możliwości porozmawiania o tym, co czuje ani o tym, co przeszła: aborcja, śmierć bliskiej osoby, molestowanie. To dobra pozycja, jednak może być dla niektórych przytłaczająca.
Magnolia ma dziewiętnaście lat i właśnie straciła swoją ukochaną babcię. Babka Brown opiekowała się dziewczyną, ponieważ matka coraz bardziej popadała w uzależnienia. Bohaterka nie ma czasu na żałobę i smutek — Kulas przypomina o tym, że musi uregulować rachunki za dom.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozostawiona sama sobie w trudnej sytuacji, otrzymuje propozycję od mężczyzny, by wykorzystywać własne...
Podobał mi się i zamysł, i klimat - szkoda tylko, że zabrakło w tym sensu.
Podobał mi się i zamysł, i klimat - szkoda tylko, że zabrakło w tym sensu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to19-letnia Magnolia po śmierci babci zostaje całkiem sama. W ciąży, z nieobecną matką narkomanką, właścicielem mieszkania, który oczekuje zapłaty w naturze i bez grosza przy duszy przyjmuje propozycję dziwnego mężczyzny, aby zostać modelką. Ku jej zdumieniu miejsce pracy okazuje się być domem pogrzebowym, a praca polega na wcielaniu się w zmarłe osoby podczas spotkań online z ich bliskimi…
Narratorką jest młoda, ciemnoskóra mieszkanka amerykańskiego Południa i te różnice w kolorze skóry są podkreślane dość często, co wskazuje, że podziały rasowe, mimo upływu lat mają się w odczuciu autorki (także Afroamerykanki) całkiem dobrze. Fabuła to mieszkanka powieści społeczno-obyczajowej, groteski i grozy, a lektura wzbudziła we mnie niespodziewanie silne emocje – zwłaszcza gniew, kiedy bohaterka boryka się z problemem molestowania. Dziewczyna radzi sobie, jak może, choć nie zawsze racjonalnie. Trzeźwo analizuje rzeczywistość, ale też w narrację wkrada się niedojrzałość typowa dla nastolatki.
To bardzo dziwna książka, która podobała mi się na pewno do połowy. Potem przekaz trochę się rozmył, przez co końcówka wypadła w moim odczuciu nieprzekonująco. Bohaterka dojrzewa do pewnych decyzji w miarę, jak sytuacja się zmienia, a pracodawca żąda od niej coraz więcej, ale gdzieś umyka ten moment przełomowy. Książka do samodzielnej oceny.
19-letnia Magnolia po śmierci babci zostaje całkiem sama. W ciąży, z nieobecną matką narkomanką, właścicielem mieszkania, który oczekuje zapłaty w naturze i bez grosza przy duszy przyjmuje propozycję dziwnego mężczyzny, aby zostać modelką. Ku jej zdumieniu miejsce pracy okazuje się być domem pogrzebowym, a praca polega na wcielaniu się w zmarłe osoby podczas spotkań online...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to