
Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Seria:
- Nie w serii
- Tytuł oryginału:
- Postel hospoda kostel
- Data wydania:
- 2018-04-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-04-25
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365970268
- Tłumacz:
- Julia Różewicz
Na kazaniu ksiądz Zbigniew oznajmia, że Bóg nie jest ciekawy tego, co zrobiliśmy źle – ciekawi go to, co zrobiliśmy dobrze.
Początek pierwszej mszy w niedzielę przesunął z ósmej rano na wpół do dziesiątej. Kobiety protestowały, że nie zdążą ugotować obiadu, ale młodzieży to odpowiadało. („Dla mnie – mówi w książce – to i tak jest wciąż za wcześnie, przecież msza święta jest pamiątką ostatniej wieczerzy, a nie pierwszego śniadania”).
W seminarium nudziło go analizowanie Biblii, zwłaszcza Starego Testamentu. („Do Pisma Świętego podchodzę jak do listu miłosnego. Zachwycam się jego treścią, ale przecież nie będę mu robił sekcji zwłok”).
Lubi szczerość i nieudawanie. A nie przepada za tymi, którzy dążą do świętości. („Zbytnia świętość przeszkadza w rozwoju”). Żartuje, że ten biedny Pan Bóg już nie wie, gdzie się schować przed kimś obsesyjnie dążącym do świętości.
Jego celem jako proboszcza nie jest pełny kościół. („Nie jestem menagerem gwiazdy rocka, żebym napełniał stadiony”). Stawia na jakość relacji z tą nieliczną garstką, która z przekonaniem wierzy.
W niszczejącej części plebani wybudował dom dla rodzin adopcyjnych, które nie miały szans na mieszkanie.
W przeciwieństwie do innych proboszczów ma dodatkowe źródło zarobków w telewizji, prowadzi talk-show. Uważa, że jego popularność służy temu, żeby ludzie go słuchali jako księdza. To, co zarabia, rozdaje potrzebującym. A jeśli coś mu zostanie, kupuje francuską wodę kolońską i sery.
Ksiądz prymas powiedział publicznie, że jeden ksiądz taki jak on, to jeszcze nie jest w Kościele katolickim problem. Byłby, gdyby pojawiło się takich księży dziesięciu.
„Ksiądz Czendlik u nas nie mógłby się zachowywać jak w Czechach. Mam wrażenie, że jest on trochę polskim uchodźcą. Drodzy Czesi, dlaczego nam go nie zwrócicie? Może i ja, który uważam się za niewierzącego, wróciłbym pod jego skrzydłami do Kościoła. Zbigniew Czendlik wywołuje we mnie chęć poszukiwania w Kościele czegoś nowego” – z tekstu Mariusza Szczygła do czeskiego wydania książki Bóg nie jest automatem do kawy.
Kup Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem
Czyny, nie słowa
Któż by pomyślał, że po lekturze „Porwania Edgarda Mortary", czyli przybliżenia sprawy, która postawiła kościelnych dostojników pod ścianą i fundamentalnie zmieniła relację świecko-religijną, w moje ręce trafi coś w kontrze do tej pozycji. I to nie jest w żadnym razie dysputa wygładzająca czy usilnie chwaląca Pana, którą w ostatnim czasie mogliśmy obserwować. Bardziej pójście w inną, mniej znaną stronę, co wcale nie znaczy, że nie wartą sprawdzenia. Wszystko za sprawą rozmowy z polskim księdzem Zbigniewem Czendlikiem, który prawie od samego początku czyni swoją duszpasterską posługę w Czechach i zyskał tym sobie całkiem sporą popularność.
Po przeczytaniu całości trudno mi się dziwić temu zainteresowaniu. Przede wszystkim dlatego, że ksiądz Czendlik prezentuje zdroworozsądkowe podejście do rzeczywistości i twardo stąpa po ziemi. Rzadko przecież zdarza się, by ktoś o tej pozycji potrafił przyznać się do uczucia wstydu, drobnych wpadek tak dobrze znanych nam samym, które boleśnie zatruwają pamięć w losowych momentach. Albo zbytniemu przywiązaniu do drogich perfum czy serów.
To rzecz jasna ludzkie, bardzo ziemskie pierwiastki osoby jednak z innej egzystencjalnej parafii. Ale bardzo dobrze wprowadzają w religijne przekonania kapłana. Kogoś, kto potrafi z jednej strony powiedzieć, że Pismo Święte nie jest szczególnie potrzebne do odpowiedniego podejścia do wiary, krytykować modlitwę na pokaz, a przy tym wykazać, na czym naprawdę polega miłość do Boga i jak często nasze wspaniałe słowa niwelowane są przez wątłe czyny.
Przyglądając się nowoczesnym księżom, można zauważyć pewną nić łącząca wszelkie postulaty, a mianowicie taką, że każdy musi swoją wiarę odnaleźć i wykuć na własną modłę. Podejście Zbigniewa Czendlika znakomicie się w te ramy wpisuje. Nie zmusza on nikogo do przychodzenia do kościoła czy klepania pacierzy. Zamiast tego zachęca do pomocy bliźnim, bezpośredniego kontaktu z ludźmi w potrzebie.
Tym, o czym nie można zapominać, jest mimowolnie pojawiające się porównanie polskiej i czeskiej rzeczywistości na niwie religijnej. Podejście do duchownego, ale także samych wyznawców. Mentalności, która może zaskakiwać, szczególnie gdy próbujemy ją zestawić z mocno utrwalonymi stereotypami. Z jednej strony dowiadujemy się więcej o innych, z drugiej zaś o sobie i jest to rachunek zysków z gatunku tych wartościowych.
Odczuwam pewien niedosyt po tej lekturze, ale może właśnie tak powinno być. Podobnie jak wciąż powinniśmy pielęgnować w sobie wiarę, tak w przypadku książkowego przedstawienia pewnych prawd i spostrzeżeń zwyczajnie nie ma co przesadzać. Grunt, by z tych przeczytanych słów wyłoniły się czyny, a tu już inicjatywa przechodzi na stronę czytelnika, który jeśli jest otwarty na nowe, mniej szablonowe podejście do religii, to nie powinien czuć się zawiedziony.
Patryk Rzemyszkiewicz
Opinia społeczności książki Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem
Zawartość obiecuje więcej, polski czytelnik chyba także spodziewa się czegoś innego, gdyż takich książek jest wiele. Szkoda - to zmarnowany potencjał. Jest to kolejna pozycja, w której, zamiast do Pana Boga, dziennikarka zwraca się do księdza ze złotą listą życzeń/zażaleń, a ksiądz - jako certyfikowany przedstawiciel królestwa niebios - odpowiada, radzi, tłumaczy: jak żyć. "Bóg nie jest automatem do kawy..." powiela ten schemat, z lepszym, gorszym skutkiem. Za prawdę powiadam Wam - szkoda. Mnie (a może Czechów też) bardziej by interesowała jakaś socjologiczna diagnoza: dlaczego dzisiaj kościoły naszych południowych sąsiadów stoją puste? w jakiej kondycji psychicznej pozostaje ogół społeczeństwa, jak sobie radzi? no i - jaką rolę ma do wypełnienia katolicki ksiądz w tak zlaicyzowanym kraju? Ksiądz Czendlik, umówmy się, mało znany w Polsce, a jeśli to tylko z kontrowersyjnych happeningów obluzganych przez konserwatywną i religijną część prasy, dla rodaków znad Wisły raczej nie stanowi autorytetu wiary. Oczywiście jako wypowiedź księdza, przyjmuję za dobrą monetę co prawi, jednak jest to mało przekonujące, gdyż swoją postawą - tyle co można o nim przeczytać w internecie, nie śledzę prasy katolickiej, czeskiej tym bardziej, nie jest osobą o właściwościach porywania ludzkich serc i sumień. W wywiadzie próbowano dodać "kątrąwersyjnych" wątków dotyczących umiłowania duchownego do eleganckiego ubioru, używania drogich perfum, oglądania się za kobietami. No cóż... Ani to mu nie dodaje, ani nie odejmuje, jeśli odejmiemy drzemiący w nas stosunek anty-/klerykarny do sprawy, to właściwie co w tym dziwnego? Instynktów nie można się wyzbyć. Być może Czesi nie są ciekawi powyższych, ja nie jestem ciekawy tego co zaproponował Zbigniew Czendlik w rozmowie. Bo takich książek w Polsce wydaje się kilkanaście. Tygodniowo. Nabrałem się trochę na rekomendacje Mariusza Szczygła do okładce. Zapomniałem, że przecież sam sobie wydał tą książkę. Wiary - w Kościół i w wydawców - nie przybędzie Wam po tej zachęcie. Zapewniam. Eeeeee tam.
Oceny książki Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem
Poznaj innych czytelników
1316 użytkowników ma tytuł Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem na półkach głównych- Chcę przeczytać 707
- Przeczytane 591
- Teraz czytam 18
- Posiadam 103
- 2018 43
- 2019 23
- 2020 8
- Ulubione 8
- 2020 7
- 2021 7











































Opinie i dyskusje o książce Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem
Zbigniew Czendlik to wzorcowy przykład tak zwanego „fajnego księdza”. Wiecie, tego, z którym można pożartować, do którego najchętniej pójdzie się na mszę, bo wiadomo, że nie będzie przeciągał kazania, i który jest animatorem jakiejś udanej prospołecznej lokalnej inicjatywy (i żeby nie było, chwała mu za to!). A gdy przypadkiem z różnych powodów zwątpisz czasem w instytucję Kościoła Katolickiego, to zapewne szybko usłyszysz od kogoś, że „przecież w Kościele są i dobrzy księża”, i osoba ta szybko podeprze to zdanie nazwiskiem takiego księdza Czendlika.
Powiem szczerze, jestem trochę rozczarowana tą książką. Nie jest to bynajmniej pogłębiona rozmowa. Ksiądz Czendlik doskonale czuje się w centrum zainteresowania i to widać, stąd wiele ciekawych anegdot i uniwersalnych prawd i przemyśleń, o których warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, więc miejscami czyta się to naprawdę przyjemnie, ale jest też dużo uciekania od trudnych dla Kościoła Katolickiego tematów oraz protekcjonalnego traktowania pewnych grup społecznych, głównie kobiet. Posłużę się paroma przykładami: Spowiadanej parafiance utyskującej na relacje z mężem zaleca „wizytę u fryzjera i kosmetyczki”, a kobiece łzy uważa za środek manipulacji oraz radzi żeby jednak nie płakać, bo „uśmiechnięte jesteśmy piękniejsze”.
Ksiądz również wielokrotnie sam sobie zaprzecza, nawet w kwestiach fundamentalnych: w jednej chwili deklaruje, że to dobrze, gdy rodzice chrzczą swoje nieświadome tego dzieci, bo dają im w ten sposób to co najlepsze, by zaledwie dwie strony dalej stwierdzić, że kiedy w sprawie chrztu przychodzi do niego dorosły człowiek, raczej najpierw odprawia go z kwitkiem, zachęcając by dobrze przemyślał sobie tę , nieodwracalną przecież, decyzję.
Niektóre poglądy uważam z kolei za wręcz skandaliczne, na przykład gdy potwierdza że jest zwolennikiem "wychowawczego klapsa" (oczywiście stanowisko poparte koronnym argumentem, że przecież on sam też nieraz oberwał i jakoś wyszedł na ludzi),czy o tym, że męskie łzy to przejaw słabości. Notabene, co moim zdaniem wyjątkowo obrzydliwe, stwierdził to wspominając jednego z prezydentów Słowacji, płaczącego na wizji ponieważ uprowadzono wówczas jego syna, a o którym to ojcu Czendlik pomyślał, że chociaż mu współczuł to jednak "nie chciałby, żeby jego prezydent płakał [okazując tym samym słabość]").
Rozumiem, że każdy ksiądz to po prostu człowiek. W przypadku księdza Czendlika – na pewno dobry i przesympatyczny. Nie oczekiwałam zresztą od tej książki spotkania ze sztucznie wykreowaną Figurą i cieszę się, że w tym co mówił, jej bohater był autentyczny, zapewne licząc się z tym, że nie każdemu przypadnie to do gustu. Nie mogłam jednak przejść obojętnie obok bulwersujących mnie fragmentów zwłaszcza, że znaczna większość opinii innych czytelników tutaj chwali postawę Księdza za jego, nazwijmy to, antysystemowość - podczas gdy moim zdaniem ta książka wręcz powiela, a tym samym umacnia, wiele szkodliwych poglądów i stereotypów, które znakomicie się mają również w katolickim „mainstreamie”, a na który to mainstream ksiądz Czendlik miałby być remedium.
Zbigniew Czendlik to wzorcowy przykład tak zwanego „fajnego księdza”. Wiecie, tego, z którym można pożartować, do którego najchętniej pójdzie się na mszę, bo wiadomo, że nie będzie przeciągał kazania, i który jest animatorem jakiejś udanej prospołecznej lokalnej inicjatywy (i żeby nie było, chwała mu za to!). A gdy przypadkiem z różnych powodów zwątpisz czasem w instytucję...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOwszem, znalazłem w tej xiążce kilka celnych spostrzeżeń, ale ogólna jej wymowa jest wielce rozczarowująca. Przemyślenia Czendlika są przede wszystkim niespójne, wewnętrznie sprzeczne, infantylne, momentami wręcz żenujące. Gdy Czendlik mówi o kwestiach strikte religijnych to jeszcze da się to czytać, ale gdy dotyka relacji między kobietą a mężczyzną, a zwłaszcza między małżonkami to jest zwyczajnie żałosny.
Zawsze się zastanawiam dlaczego żonaty ślusarz albo zamężna xięgowa nie mają prawa pouczać hierarchów katolickich w kwestiach doktryny a bezdzietni i samotni duchowni mogą pouczać małżonków jak żyć w związku i wychowywać dzieci. To jest dla mnie niepojęte. Po tej xiążce jeszcze bardziej.
Owszem, znalazłem w tej xiążce kilka celnych spostrzeżeń, ale ogólna jej wymowa jest wielce rozczarowująca. Przemyślenia Czendlika są przede wszystkim niespójne, wewnętrznie sprzeczne, infantylne, momentami wręcz żenujące. Gdy Czendlik mówi o kwestiach strikte religijnych to jeszcze da się to czytać, ale gdy dotyka relacji między kobietą a mężczyzną, a zwłaszcza między...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż kiedyś o tym wspominałem, że w tym roku będę wyczytywał książki z tych wydawnictw, z których do tej pory nic nie czytałem. Tym sposobem dotarłem już do litery D i do wydawnictwa Dowody na istnienie. Drugim kryterium wyboru jest czy jest to książka polska czy zagraniczna. Tym sposobem 16 lutego rozpocząłem czytać książkę pt. Bóg nie jest automatem do kawy. Jest to wywiad czeskiej dziennikarki Markety Zahradnikovej z pochodzącym z Polski księdzem Zbigniewem Czendlikiem.
Ksiądz opowiada w niej o swoim dzieciństwie, o drodze do kapłaństwa, o tym, jak trafił do Czech oraz jak został proboszczem już na swojej drugiej placówce. Odpowiada on bardzo rzetelnie na zadawane przez dziennikarkę pytania, ukazując przy okazji jak powinien wyglądać współczesny katolik. Drogę, którą wybrał ksiądz Czendlik bardzo mi się podobała, gdyż nie próbuje on nikogo na siłę przekonać do Boga czy Kościoła. Przy tym wszystkim na takie same przywary, jak każdy z nas. Nie robi się świętszy od tego, w którego wierzy. Książka ta jest bardzo potrzebna wielu polskim katolikom oraz tym którzy, co niedziela pędzą przed ołtarze.
Wywiad ten pokazuje także, jak wielkie poczucie humoru ma duchowny. W trakcie lektury wiele razy uśmiałem się do łez.
Książka ta ma 278 stron, które przeczytałem w ciągu pięciu dni oraz ośmiu posiedzeń, co plasuje ją dokładnie na 90 miejscu wśród 164 książek przeczytanych Na Tronie. Polecam ten tytuł tym którzy jeszcze nie mieli z nim do czynienia. Naprawdę warto.
https://www.facebook.com/czytamnatronie
Już kiedyś o tym wspominałem, że w tym roku będę wyczytywał książki z tych wydawnictw, z których do tej pory nic nie czytałem. Tym sposobem dotarłem już do litery D i do wydawnictwa Dowody na istnienie. Drugim kryterium wyboru jest czy jest to książka polska czy zagraniczna. Tym sposobem 16 lutego rozpocząłem czytać książkę pt. Bóg nie jest automatem do kawy. Jest to wywiad...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toniezła, jeśli odjąć od treści autoreklamę rozmówcy.
niezła, jeśli odjąć od treści autoreklamę rozmówcy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMozna przeczytac, ale nie jest to wywiad zapierajacy dech w piersi ;)
Mozna przeczytac, ale nie jest to wywiad zapierajacy dech w piersi ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre historie zabawne i lekkie, inne z głębokimi przemyśleniami, jeszcze inne zwyczajnie nudne albo irytujące. W bardzo wielu miejscach moje poglądy są diametralnie różne od poglądów prezentowanych w książce. Momentami miałam wręcz wrażenie, że kolejne prezentowane w książce opinie stoją w opozycji do prezentowanych na wcześniejszych stronach.
Niektóre historie zabawne i lekkie, inne z głębokimi przemyśleniami, jeszcze inne zwyczajnie nudne albo irytujące. W bardzo wielu miejscach moje poglądy są diametralnie różne od poglądów prezentowanych w książce. Momentami miałam wręcz wrażenie, że kolejne prezentowane w książce opinie stoją w opozycji do prezentowanych na wcześniejszych stronach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile fragmenty dotyczące kwestii wiary były głębokie i wzbogacające, o tyle Zbigniew Czendlik dla mnie nie jest autorytetem w niektórych kwestiach życia społecznego. Jeśli ktoś posiada wrażliwość chrześcijańską o ukierunkowaniu lewicowym czy feministycznym, to może być nieprzyjemnie dotknięty niektórymi generalizacjami.
O ile fragmenty dotyczące kwestii wiary były głębokie i wzbogacające, o tyle Zbigniew Czendlik dla mnie nie jest autorytetem w niektórych kwestiach życia społecznego. Jeśli ktoś posiada wrażliwość chrześcijańską o ukierunkowaniu lewicowym czy feministycznym, to może być nieprzyjemnie dotknięty niektórymi generalizacjami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytane dość dawno, ale pamiętam, że była to dobra zabawa, a jednocześnie spotkanie z mądrym, nietuzinkowym, odważnym Człowiekiem.
Czytane dość dawno, ale pamiętam, że była to dobra zabawa, a jednocześnie spotkanie z mądrym, nietuzinkowym, odważnym Człowiekiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarkéta Zahradníková Bóg nie jest automatem do kawy rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem, kiedy czytam jakąś książkę, często zaznaczam sobie interesujące mnie fragmenty, cytaty. Nie zawsze jednak i nie w każdej. Lektura rozmowy z księdzem Czendlikiem zakończyła się jednak sporą ilością użytych znaczników, bo niezwykle mądrych, chociaż w wielu momentach bardzo prostych słów, ksiądz używa. Nie jestem znawczynią doktryny katolickiej, nie jest to z resztą kluczowy temat rozmowy, tym niemniej wiele przeróżnych pytań pada ze strony autorki. O Kościół również, chociaż dyskusja toczy się głównie na tematy bardzo uniwersalne, jak chociażby te dotyczące życia, tradycji, szczęścia, samotności, wspólnoty, oczywiście nie może zabraknąć również rozmów dotyczących posługi kapłańskiej. Nie, nie dotyczą one realiów polskich, aczkolwiek te czasem są także przywoływane, a pracy kapłana w Czechach, bo ksiądz Zbigniew Czendlik po ukończeniu nauki w polskim seminarium i krótkim pobycie na polskiej plebanii, wiele już lat temu trafił do Czech i tam został proboszczem.
"Nie obrażając nikogo, uważam, że jesteśmy po prostu niewdzięcznikami i nie doceniamy tego co mamy. Zamiast się z tego cieszyć, nieustannie nad czymś deliberujemy albo składamy reklamacje. Dlaczego ciągle nam mało? Dlaczego wciąż nam czegoś brakuje? Myślę, że to jeden z największych problemów, które Pan Bóg ma z nami. Dostaliśmy życie i całą ziemię do dyspozycji. Czego chcieć więcej? Reszta należy do nas."
Otwarty, charyzmatyczny, używający raczej prostych środków przekazu, otwarcie przyznaje, że nie jest ani idealny, ani też nie zna się na wszystkim. Jego szczerość miesza się w wypowiedziach z humorem, chociaż prowadzi w telewizji swój talk-show, nadal jest skromny, słucha głosu swoich parafian. Brat łata, swój ziomek. Bez zadęcia, przynudzania, a także bez pouczania pokazuje, jakie wartości są w życiu najważniejsze.
Markéta Zahradníková Bóg nie jest automatem do kawy rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem, kiedy czytam jakąś książkę, często zaznaczam sobie interesujące mnie fragmenty, cytaty. Nie zawsze jednak i nie w każdej. Lektura rozmowy z księdzem Czendlikiem zakończyła się jednak sporą ilością użytych znaczników, bo niezwykle mądrych, chociaż w wielu momentach bardzo prostych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWywiad bardzo ciekawy i przede wszystkim wciągający. Warty przeczytania, by poznać księdza Czendlika. Czasem miałam wrażenie, że temat niewyczerpany, a dziennikarka przechodzi już do kolejnego tematu. Jednak dużo było takich momentów, że bardzo cieszyły mnie obszerne wypowiedzi księdza. Polecam!
Wywiad bardzo ciekawy i przede wszystkim wciągający. Warty przeczytania, by poznać księdza Czendlika. Czasem miałam wrażenie, że temat niewyczerpany, a dziennikarka przechodzi już do kolejnego tematu. Jednak dużo było takich momentów, że bardzo cieszyły mnie obszerne wypowiedzi księdza. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to