Pypcie na języku

Okładka książki Pypcie na języku autorstwa Michał Rusinek
Okładka książki Pypcie na języku autorstwa Michał Rusinek
Michał Rusinek Wydawnictwo: Agora językoznawstwo, nauka o literaturze
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze
Format:
papier
Data wydania:
2017-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-17
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326825521
Powiedzmy to sobie od razu, żeby nie było niedomówień i bolesnych rozczarowań: książka ta nie jest monografią dermatologicznych wykwitów, lecz zbiorem felietonów poświęconych pewnym zjawiskom językowym.

O istnieniu języka - tego anatomicznego, jak i tego służącego do komunikacji - przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy wyczujemy na jego powierzchni jakiś pypeć, coś, co nas uwiera, boli, drażni, przeszkadza, albo po prostu śmieszy. Te uczucia, jak widać dość mieszane, mają wspólny mianownik: świadomość języka. Świadomość, że świat składa się nie tylko z rzeczy, ale i ze słów, które nie są owym rzeczom podporządkowane, jako ich znaki, ale są równouprawnionym materiałem budulcowym.

Dzięki tak rozumianej świadomości świat jest o wiele bogatszy, a przyglądanie się temu, co dzieje się między jego słownymi i niesłownymi elementami może dostarczyć nam wiele radości. Również radości poznawczej, bo głęboko wierzę, że ona istnieje.

„Pypcie na języku” to zbiór uroczych, napisanych z wielką kulturą, anegdot wziętych z życia autora, dla których punktem wyjścia (i dojścia) jest niefortunnie użyte słowo („Awaria toalety. Prosimy załatwiać się na własną rękę”) czy jakaś zagadka językowa („Zakaz dobijania dziobem”, „100 gramów drakuli”). Te opowieści, właściwie błahe, lecz nakreślone z prawdziwym mistrzostwem, są obrazkami naszej codzienności wplecionej w język i naszego języka wplecionego w codzienność – uzmysłowiają nam, że język jest czymś bardzo osobistym, a użyty w sposób nietypowy pozwala dostrzec zadziwiające wymiary rzeczywistości („Organizujemy sylwestry. Dowolne terminy”).

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pypcie na języku w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pypcie na języku



713 164

Oceny książki Pypcie na języku

Średnia ocen
7,4 / 10
1595 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pypcie na języku

avatar
175
197

Na półkach:

Felietony o tematyce językowej i nie tylko. Czytało mi się naprawdę smacznie.
I dodatkowy plus - książka pięknie wydana.

Felietony o tematyce językowej i nie tylko. Czytało mi się naprawdę smacznie.
I dodatkowy plus - książka pięknie wydana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1600
800

Na półkach:

Zaskakująco zabawna, a przy tym ciekawa i pouczająca (czegoż chcieć więcej). Nie sądziłam, że Rusinek obdarzony jest tak wspaniałym poczuciem humoru.

Zaskakująco zabawna, a przy tym ciekawa i pouczająca (czegoż chcieć więcej). Nie sądziłam, że Rusinek obdarzony jest tak wspaniałym poczuciem humoru.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
385
303

Na półkach:

Ach, cóż to była za frajda! Fenomenalna pozycja, na pewno nie dla każdego, ale dawno się tak dobrze nie bawiłam. Szkoda, że jest tak krótka. Autor pięknie mówi o języku, humorystycznie i z polotem.
Mam ochotę na więcej!

Ach, cóż to była za frajda! Fenomenalna pozycja, na pewno nie dla każdego, ale dawno się tak dobrze nie bawiłam. Szkoda, że jest tak krótka. Autor pięknie mówi o języku, humorystycznie i z polotem.
Mam ochotę na więcej!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2789 użytkowników ma tytuł Pypcie na języku na półkach głównych
  • 1 989
  • 764
  • 36
602 użytkowników ma tytuł Pypcie na języku na półkach dodatkowych
  • 301
  • 73
  • 57
  • 49
  • 45
  • 40
  • 37

Inne książki autora

Michał Rusinek
Michał Rusinek
Polski literaturoznawca, tłumacz, pisarz. Doktor habilitowany nauk humanistycznych. Były sekretarz Wisławy Szymborskiej. W latach 1991–1996 studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2002 roku uzyskał stopień doktora na podstawie pracy Między klasyczną retoryką a ponowoczesną retorycznością, a w roku 2013 habilitował się na podstawie książki Retoryka obrazu. Przyczynek do percepcyjnej teorii figury. Specjalizuje się w teorii literatury. Jest adiunktem w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki UJ. Został sekretarzem Szymborskiej dzięki pośrednictwu jej znajomej, Teresy Walas, która była promotorką pracy magisterskiej Rusinka i poleciła go Szymborskiej. Sekretarzem został wkrótce po otrzymaniu przez poetkę Nagrody Nobla i był nim do jej śmierci. Jest bratem ilustratorki Joanny Rusinek, z którą współtworzy książki dla dzieci „Zaklęcie na W”, „Mały Chopin” i „Kefir w Kairze”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pypcie na języku przeczytali również

Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem Markéta Zahradníková
Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem
Markéta Zahradníková
Zbigniew Czendlik to wzorcowy przykład tak zwanego „fajnego księdza”. Wiecie, tego, z którym można pożartować, do którego najchętniej pójdzie się na mszę, bo wiadomo, że nie będzie przeciągał kazania, i który jest animatorem jakiejś udanej prospołecznej lokalnej inicjatywy (i żeby nie było, chwała mu za to!). A gdy przypadkiem z różnych powodów zwątpisz czasem w instytucję Kościoła Katolickiego, to zapewne szybko usłyszysz od kogoś, że „przecież w Kościele są i dobrzy księża”, i osoba ta szybko podeprze to zdanie nazwiskiem takiego księdza Czendlika. Powiem szczerze, jestem trochę rozczarowana tą książką. Nie jest to bynajmniej pogłębiona rozmowa. Ksiądz Czendlik doskonale czuje się w centrum zainteresowania i to widać, stąd wiele ciekawych anegdot i uniwersalnych prawd i przemyśleń, o których warto od czasu do czasu sobie przypomnieć, więc miejscami czyta się to naprawdę przyjemnie, ale jest też dużo uciekania od trudnych dla Kościoła Katolickiego tematów oraz protekcjonalnego traktowania pewnych grup społecznych, głównie kobiet. Posłużę się paroma przykładami: Spowiadanej parafiance utyskującej na relacje z mężem zaleca „wizytę u fryzjera i kosmetyczki”, a kobiece łzy uważa za środek manipulacji oraz radzi żeby jednak nie płakać, bo „uśmiechnięte jesteśmy piękniejsze”. Ksiądz również wielokrotnie sam sobie zaprzecza, nawet w kwestiach fundamentalnych: w jednej chwili deklaruje, że to dobrze, gdy rodzice chrzczą swoje nieświadome tego dzieci, bo dają im w ten sposób to co najlepsze, by zaledwie dwie strony dalej stwierdzić, że kiedy w sprawie chrztu przychodzi do niego dorosły człowiek, raczej najpierw odprawia go z kwitkiem, zachęcając by dobrze przemyślał sobie tę , nieodwracalną przecież, decyzję. Niektóre poglądy uważam z kolei za wręcz skandaliczne, na przykład gdy potwierdza że jest zwolennikiem "wychowawczego klapsa" (oczywiście stanowisko poparte koronnym argumentem, że przecież on sam też nieraz oberwał i jakoś wyszedł na ludzi),czy o tym, że męskie łzy to przejaw słabości. Notabene, co moim zdaniem wyjątkowo obrzydliwe, stwierdził to wspominając jednego z prezydentów Słowacji, płaczącego na wizji ponieważ uprowadzono wówczas jego syna, a o którym to ojcu Czendlik pomyślał, że chociaż mu współczuł to jednak "nie chciałby, żeby jego prezydent płakał [okazując tym samym słabość]"). Rozumiem, że każdy ksiądz to po prostu człowiek. W przypadku księdza Czendlika – na pewno dobry i przesympatyczny. Nie oczekiwałam zresztą od tej książki spotkania ze sztucznie wykreowaną Figurą i cieszę się, że w tym co mówił, jej bohater był autentyczny, zapewne licząc się z tym, że nie każdemu przypadnie to do gustu. Nie mogłam jednak przejść obojętnie obok bulwersujących mnie fragmentów zwłaszcza, że znaczna większość opinii innych czytelników tutaj chwali postawę Księdza za jego, nazwijmy to, antysystemowość - podczas gdy moim zdaniem ta książka wręcz powiela, a tym samym umacnia, wiele szkodliwych poglądów i stereotypów, które znakomicie się mają również w katolickim „mainstreamie”, a na który to mainstream ksiądz Czendlik miałby być remedium.
Ispirazione - awatar Ispirazione
ocenił na69 miesięcy temu
Umami Laia Jufresa
Umami
Laia Jufresa
W przeciwieństwie do sporej liczby użytkowników na tym portalu, „Umami” znalazło się u mnie dzięki pożyczeniu od przyjaciółki. I może właśnie ten proces spowodował, że nie miałem większych oczekiwań co do tej książki, dzięki czemu nie zawiodłem się w żaden sposób. Jednak ciężko mi opisać jakie odczucia mam co do tej pozycji, z tego względu, że ogólne określenia typu ciekawa lub nudna byłaby nadużyciem. Mogę z pewnością natomiast stwierdzić, że „Umami” traktuje o nietuzinkowych ludziach i ich perypetiach względem żałoby i życia w tych ponurych okolicznościach. Podchodząc do jej czytania nie powinniśmy nastawiać się na żadne zwroty akcji czy trzymające w napięciu wątki. Przygotować się raczej należy na bardzo życiowe doświadczenie, bo opowiedziane zostają nam historie zarówno ciekawe, jak i te mniej interesujące (tworzące bardzo neutralną całość) oraz szczegóły, na które czasem, totalnie losowo, zwraca się uwagę w codzienności, a które nie mają głębszego sensu. Dlatego rzeczywiście można stwierdzić, że powieść jest o niczym, natomiast według mnie nie jest to jej wada. Od strony technicznej książkę czyta się lekko i szybko, choć trzeba przyznać, że autorka przekombinowała z pomieszaniem chronologii wydarzeń, narratorów i postaci. Musiałem się parę razy wracać o kilka rozdziałów, myśląc, że pominąłem coś ważnego, gdy okazywało się, że o danym fakcie (istotnym z punktu widzenia czytelnika chcącego się wciągnąć w historię) nie wspomniano dotychczas, i fakt ten jest ujawniany np. pod koniec książki.
Khamelion - awatar Khamelion
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Pypcie na języku

Więcej

Ciekawe określenia można znaleźć w żołnierskiej kuchni. "Kaszub w trumnie" oznacza konserwę rybną: jest to więc zarazem metonimia i metafora, jak w poezji. "pterodaktyl" to przenośne określenie drobiu, a najczęściej łykowatego kurczaka. Na salceson mawia się metaforycznie "lastriko", na prostokątny serek topiony w sreberku - "telewizorek", natomiast na kaszankę - "polski kawior".

Ciekawe określenia można znaleźć w żołnierskiej kuchni. "Kaszub w trumnie" oznacza konserwę rybną: jest to więc zarazem metonimia i metafora...

Rozwiń
Michał Rusinek Pypcie na języku Zobacz więcej

(...) Żyjemy nie tyle w świecie, ile w świecie naszych przeświadczeń o świecie (...).

(...) Żyjemy nie tyle w świecie, ile w świecie naszych przeświadczeń o świecie (...).

Michał Rusinek Pypcie na języku Zobacz więcej

Dlaczego mam się deklarować po którejś ze stron? Dlaczego mam grać według reguł narzucanych mi przez polityka: narzucanych przecież właśnie po to, żeby pogłębić podziały? Kiedy naszym myśleniem o świecie i o nas samych zaczynają rządzić proste, a nawet prostackie opozycje - to znak, ze ktoś nas zmanipulował, ktoś nam wmówił jakąś swoją wizję świata.

Dlaczego mam się deklarować po którejś ze stron? Dlaczego mam grać według reguł narzucanych mi przez polityka: narzucanych przecież właśnie ...

Rozwiń
Michał Rusinek Pypcie na języku Zobacz więcej
Więcej