Wiersze

Średnia ocen

                8,5 8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,5 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
679
633

Na półkach: ,

Pomimo powlekającej je wieczornej szarówki, większość kształtów poezji Georga Trakla nadal zachowuje swoją wyrazistość. Zaskakuje nawet kontrastem kolorów, ponieważ nie zważając na czerń smutku, potrafi wszystko zarzucić jaskrawymi barwami jesieni. To prawda, że zło się tutaj czai pod wieloma postaciami. Trącane struny samotności wydają stłumione dźwięki. Jednak ekspresjonizm austriackiego poety wybucha też upalnym południem, rozświetlając miedze i polne drogi. A ta czarująca melancholia, żal za utraconym rajem, ach..., cała znana mi ziemska przestrzeń pod dotykiem pióra Trakla zamienia się w sen. Śnić tu można o wszystkim. O prawie zaglądających w okna gromadach gwiazd. O wylegujących się na parapetach niebieskich hiacyntach. Wszystko to pod bacznym tchnieniem wieczności, której lodowatego spojrzenia zapewne Trakl się nie obawiał. Bo posiadał władzę nad sensem istnienia.

Jego pochodząca spod znaku zmierzchu i zagłady twórczość zapiera dech w piersiach. Otoczony mrocznym znaczeniem katastrofizm urzeka i kusi chęcią przekonania się, co jest po drugiej stronie oślepłych luster Trakla. Ta poezja ociera się o Arthura Rimbauda, pod jego wpływem pokazuje nieprzyjazną twarz życia i staje się kwintesencją lęku. A przy tym te wszystkie wizje zachowują pewną lekkość, czego przykładem pędząca wśród obłoków kwadryga. Przechodzące przy dźwiękach sonaty Franza Schuberta widma zapowiadają złowieszczym milczeniem, że za chwilę nastąpi przełom. Urzekły mnie niespokojne strofy, malowany przez nie posępny obraz ukazał piękno cierpiącej ekspresji. Tu śmierć i sen idą ze sobą w parze a nad nimi rozpościera się moc nocy. Czy tak właśnie wygląda gorzki i skazany na destrukcję świat? Gdyby Georg Trakl nadał żył, to kto wie, co by nam o tym powiedział.

Czarną wrażliwością mnie szczodrze zasypał a ja nadal odczuwam emocjonalny chłód. Pomimo tego, że już zgasły ostatnie litery w pochodzie złowróżbnej poezji, to ciągle wyczuwam zimno. Mroźne surowe cienie, błąkające się po nocy zło. Pod rękę z czernią idzie czerwień, nieodłączna towarzyszka krwawej rozprawy, kiedy umysł przytłoczony pomroką. Na szczytach wzgórz ciągną się szeregi krzyży, niczym schrony w środku nocy wyznaczając punkty zbiórki dla pokutujących dusz. Gdzie jest koniec tych mąk? Czy dopiero śmierć może przynieść przypadkowe wybawienie i przerwać tragedię życia? Georg Trakl przekonał się o tym bardzo młodo, przekraczając granicę istnienia w 1914 roku i na zawsze pozostając jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci świata literatury.

Walcząc ze śmiercią innych, sam na nią zapadł. Jednak jeśli kiedykolwiek się Wam przydarzy wejść do tej rzeki smutku, to nie ulegajcie wpływom wlewającej się w każdy wers depresji. Bo jeśli zapada mrok, to musi też nadejść dzień. Jeśli jest niepokój, to po nim będzie spokój. To samo odczuwa poezja Georga Trakla, upiory piwnicznych dziur kiedyś przeminą i ludzkość powstanie z ruin. Jest tu pewna nadzieja, nie tylko samymi złymi marzeniami żyje austriacki poeta. Tak więc to, co otaczało swoją posępną aurą umysł jednego z najwybitniejszych austriackich twórców, to tylko dość silny głos przemijania. Najeżonej kolcami doczesności, zagonionej przez splot okoliczności do narożnika i niepotrafiącej z niego wyjść inaczej, niż tylko pięknym ale smutnym słowem. Takim go zapamiętam i do niego powrócę.

Pomimo powlekającej je wieczornej szarówki, większość kształtów poezji Georga Trakla nadal zachowuje swoją wyrazistość. Zaskakuje nawet kontrastem kolorów, ponieważ nie zważając na czerń smutku, potrafi wszystko zarzucić jaskrawymi barwami jesieni. To prawda, że zło się tutaj czai pod wieloma postaciami. Trącane struny samotności wydają stłumione dźwięki. Jednak...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiersze


zgłoś błąd