rozwińzwiń

Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj

Okładka książki Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Joseph Conrad
Okładka książki Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj
Joseph Conrad Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Heart of Darkness
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2017-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-26
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064177
Tłumacz:
Jacek Dukaj
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Stulecie mroku



1956 14 299

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
204 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
50
49

Na półkach:

Wszyscy wiemy, że "Jądro ciemności" Conrada jest "napisane" a właściwie przetłumaczone w dość siermiężnym stylu. Nie czyta się tego najlepiej. Tutaj Dukaj bawi się słowem i stawia przede wszystkim na "wizualia", które zawiera w swoich opisach. Ta wersja dużo bardziej działała na moją wyobraźnię niż "oryginał". Nie jest to żadna rewolucja, ale bardzo ciekawy eksperyment, który moim zdaniem się udał i jest wart zaznajomienia się. Już sam tytuł - serce zamiast jądra - jest swego rodzaju wartą uwagi zmianą.

Wszyscy wiemy, że "Jądro ciemności" Conrada jest "napisane" a właściwie przetłumaczone w dość siermiężnym stylu. Nie czyta się tego najlepiej. Tutaj Dukaj bawi się słowem i stawia przede wszystkim na "wizualia", które zawiera w swoich opisach. Ta wersja dużo bardziej działała na moją wyobraźnię niż "oryginał". Nie jest to żadna rewolucja, ale bardzo ciekawy eksperyment,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
52
52

Na półkach:

Zabawa słowem zdecydowanie udana, nakreślony klimat był gęsty niczym mgła, która witała każdego ranka bohaterów płynących w górę rzeki.

Zabawa słowem zdecydowanie udana, nakreślony klimat był gęsty niczym mgła, która witała każdego ranka bohaterów płynących w górę rzeki.

Pokaż mimo to

avatar
140
53

Na półkach:

Nigdy nie czytałem takiego tłumaczenia Conrada. Tak zgodnego z literą pisania Conrada, który w polskich przekładach jawi się jako pozbawiony iskry bożej skryba.
A po angielsku jest taki jak u Dukaja.
O czym, jak widać z ocen, nie wie większość.
Ale patriotycznie jest powiedzieć - Conrad wielkim pisarzem był! Tylko go przywłaszczyli Angole.

Nigdy nie czytałem takiego tłumaczenia Conrada. Tak zgodnego z literą pisania Conrada, który w polskich przekładach jawi się jako pozbawiony iskry bożej skryba.
A po angielsku jest taki jak u Dukaja.
O czym, jak widać z ocen, nie wie większość.
Ale patriotycznie jest powiedzieć - Conrad wielkim pisarzem był! Tylko go przywłaszczyli Angole.

Pokaż mimo to

avatar
421
97

Na półkach:

Z góry przepraszam wszystkich fanów tego autora, zwłaszcza tych wrażliwych, i odradzam czytania tej recenzji. Nie będzie przyjemnie.

Ta książka jest tak zła, że w pewnym momencie zaczęłam się z niej śmiać. Jej jedynym pozytywem jest to, że jest krótka.

"Serce ciemności" Jacka Dukaja to "spolszczenie" i uwspółcześnienie powieści Josepha Conrada pod oryginalnym tytułem "Heart of Darkness", wcześniej tłumaczonym jako "Jądro ciemności". Poznajemy ją z perspektywy marynarzy słuchających opowieści swojego kapitana, Marlowa, o pewnej podróży do samego środka Afryki. Miał wyprowadzić stamtąd Kurtza - okrutnego człowieka, który dorobił się na sprzedaży kości słoniowej - i dowieźć go z powrotem do Wielkiej Brytanii. W wersji Jacka Dukaja, gdzie Joseph Conrad ma mu siedzieć w głowie i dyktować opowieść (powstrzymam się od komentarza, jak to brzmi),poznajemy podobną historię, lecz niesamowicie spłyconą i napisaną nieprzystającym językiem, choć dziejącą się w tym samym okresie historycznym, co oryginał.

"Serca ciemności" nie można czytać, nie znając pierwotnej wersji. Lecz nawet mając ją za sobą łatwo pogubić się w tej stustronicowej historii, całkowicie pozbawionej charakteryzacji postaci, związków przyczynowo-skutkowych i sensownej fabuły. "Serce..." jest jakby "Jądrem ciemności" na przyspieszeniu. Praktycznie od razu "Karolek" (został tak nazwany w książce!) Marlow wyrusza statkiem do Afryki, a jego błagania u wpływowej ciotki, by wprowadziła go do firmy, są streszczone w jednym akapicie.

<i>Żałosne, prawda? Karolek Marlow wykorzystuje kobiety, żeby załatwić sobie robotę. Koniec świata!"</i>

To tak naprawdę jedyny opis starań Marlowa i jego jedyna charakteryzacja. Dalej rozpoczyna się podróż bezpośrednio do Kurtza. Omijamy opisy miejsc, okrucieństw stosowanych na niewolnikach i rdzennej ludności, przeszkód na drodze do środka kontynentu. Ciężko określić, na co Dukaj poświęcił te sto stron, gdyż tak naprawdę nie ma tu niczego: ani opisu podróży, ani przesłania, ani opisu postaci. Fabule brakuje logiki, a działania Marlowa - zwłaszcza jego pomoc dla Kurtza - nie mają żadnego podłoża.

Zamiast tego mamy... "zabawę językiem".

Książka jest napisana tak współczesnym językiem, że to aż razi. Akcja dalej toczy się w XIX wieku, ale istnieją tam już Menadżerowie, Korporacje, frajerzy i faceci. Marlow raz mówi językiem potocznym, wtrąca "no", "i co" czy równie luźne "co jeszcze...". Przyjmuję do wiadomości, że takie było założenie, lecz w takim razie powinno być ono realizowane konsekwentnie.

Język potoczny i niewyszukany przeplata się tutaj z próbą budowania patosu. Pojawiają się tu urywane zdania, akapity niezakończone znakami interpunkcyjnymi i mnóstwo elips. I nie mogłabym zapomnieć o pseudo-głębokich przemyśleniach wrzuconych do narracji: "Tak śnimy i tak żyjemy - samotnie".

Koło zdań takich jak "Mówi rzeka; mówi ciężkie powietrze nocy, mówi ciemność" (które faktyczne brzmi poetycko) pojawia się: "Aż mi się głupio zrobiło" i "Mówię wam, nigdy nie spotkałem osobników do tego stopnia odklejonych od rzeczywistości". Z kolei ja jeszcze nigdy nie spotkałam się z autorem tak odklejonym od dzieła, na którym bazuje swój tekst.

Ponadto, formatowanie tekstu jest okropne. Niemiłosiernie duża czcionka, gdy czytamy z perspektywy słuchających marynarzy, i nieznośnie mała, gdy opowiada Marlow, sprawiają, że czyta się niewygodnie, zwłaszcza w formie e-booka. Na Legimi musiałam dostosowywać czcionkę do narracji.

Prawdopodobnie największą wadą jest jednak to, jak płytka stała się ta historia. Pisząc opowieść o czasach kolonialnych w XXI wieku, gdy te pęta zostały oficjalnie zdjęte (a w praktyce konsekwencje i podziały są do dziś),jest olbrzymi potencjał do krytyki okrucieństwa, chciwości i rasizmu. Tymczasem u Dukaja nie ma nic. Traktowanie niewolników jest wspomniane mimochodem, o torturach w Kongu Belgijskim nie ma praktycznie nic, a o rasizmie nie ma wzmianki. Przez pół książki cieszyłam się, że chociaż nie ma obraźliwego słowa na M, po czym się pojawiło. Już nawet Joseph Conrad, nafaszerowany duchem brytyjskiego imperializmu, skrytykował choćby chciwość.

Nie oczekiwałam nic po tej książce, bo nie podobał mi się również oryginał, ale ta lektura i tak zdołała mnie zawieść. Zniechęciła mnie też do planów sięgania po inne książki tego autora, bo jeśli styl jest jakkolwiek podobny... To ja już wolę posłuchać opowieści żuli spod sklepu.

Z góry przepraszam wszystkich fanów tego autora, zwłaszcza tych wrażliwych, i odradzam czytania tej recenzji. Nie będzie przyjemnie.

Ta książka jest tak zła, że w pewnym momencie zaczęłam się z niej śmiać. Jej jedynym pozytywem jest to, że jest krótka.

"Serce ciemności" Jacka Dukaja to "spolszczenie" i uwspółcześnienie powieści Josepha Conrada pod oryginalnym tytułem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1210
1197

Na półkach: , , ,

6/10

6/10

Pokaż mimo to

avatar
817
781

Na półkach:

Przeczytałam od razu po odsłuchaniu w audiobooku Jądra ciemności co chyba podziałało raczej na minus dla Dukaja. Mimo, że podziwiam jego literackie umiejętności (język "Lodu" to uczta językowa) w tym przypadku porównanie z Conradem wypadło blado. U Conrada mamy prawdziwe doświadczenie, prawdziwą grozę i ból zrozumienia rzeczywistości. U Dukaja dobrze przyswojony osąd bezdusznego kapitalizmu i literackie wyzwanie by opowiedzieć nie swoje emocje w nowy, obrazowy sposób. Gdyby to był tylko sprawdzian umiejętności warsztatowych pisarza - ocena byłaby wysoka, ale ponieważ Dukaj pisze sam o sobie, że chce być Conradem dla dzisiejszych polaków to odważę się na niższą ocenę

Przeczytałam od razu po odsłuchaniu w audiobooku Jądra ciemności co chyba podziałało raczej na minus dla Dukaja. Mimo, że podziwiam jego literackie umiejętności (język "Lodu" to uczta językowa) w tym przypadku porównanie z Conradem wypadło blado. U Conrada mamy prawdziwe doświadczenie, prawdziwą grozę i ból zrozumienia rzeczywistości. U Dukaja dobrze przyswojony osąd...

więcej Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Kupuję to. Kupuję to w zasadzie w całości. Poziom tego, jak bardzo to wszystko było plastyczne jest niebywały. Tego się nie czyta. To się widzi i słyszy. ZGROZA w namacalnym wydaniu. Jedynie osoby nastawione na powieść historyczną mogą czuć się nieco zawiedzione, bo całość jest rzeczywiście mocno uwspółcześniona, zgodnie zresztą z informacją na okładce. Nikt więc nie powinien czuć się oszukany.

Kupuję to. Kupuję to w zasadzie w całości. Poziom tego, jak bardzo to wszystko było plastyczne jest niebywały. Tego się nie czyta. To się widzi i słyszy. ZGROZA w namacalnym wydaniu. Jedynie osoby nastawione na powieść historyczną mogą czuć się nieco zawiedzione, bo całość jest rzeczywiście mocno uwspółcześniona, zgodnie zresztą z informacją na okładce. Nikt więc nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
145
138

Na półkach:

Różni się od znanego przekładu. Sięgnęłam po "Serce ciemności" jako że czytam wszystko Jacka Dukaja. Ciekawe.

Różni się od znanego przekładu. Sięgnęłam po "Serce ciemności" jako że czytam wszystko Jacka Dukaja. Ciekawe.

Pokaż mimo to

avatar
83
83

Na półkach: ,

Dukaj uczynił treść "Jądra ciemności" o wiele bardziej namacalną. Czytając tę książkę lepiej widzi się ciemność, słyszy ciszę, czuje grozę, silniej przechodzi dreszcz, dżungla jest jakaś dziksza, a zło gorsze. Niesamowite doświadczenie odbioru literatury wszystkimi zmysłami!

Dukaj uczynił treść "Jądra ciemności" o wiele bardziej namacalną. Czytając tę książkę lepiej widzi się ciemność, słyszy ciszę, czuje grozę, silniej przechodzi dreszcz, dżungla jest jakaś dziksza, a zło gorsze. Niesamowite doświadczenie odbioru literatury wszystkimi zmysłami!

Pokaż mimo to

avatar
743
581

Na półkach:

To jest taki remake/remaster/reboot "Jądra ciemności". Chyba tak to można nazwać. Sam Jacek Dukaj zaznacza że to nie jest po prostu zwykłe tłumaczenie, a napisanie conradowskiego "Heart of Darkness" od nowa, dla współczesnego XXI-wiecznego czytelnika. No i nie powiem, ciekawy projekt. Rzecz chyba jednak przystępniejsza od tego klasycznego tłumaczenia które czytają uczniowie w szkołach (z moich obserwacji wynika że jest to jedna z najtrudniejszych i najcięższych do przeczytania lektur dla licealistów). Zasadniczo to jest to samo "Jądro ciemności", oddające ducha oryginału i zachowujące poetyckość Josepha Conrada, ale co jakiś czas wpada tu takie współczesne słowo którego Conrad nie mógł znać i użyć. Do tego dochodzi tu ta typowa specyficzna dukajowa fraza, która może i łatwa w czytaniu nie jest ale otwiera w głowie czytelnika nowe obrazy i skojarzenia. To ta sama podróż Marlowa do Kurtza i serca ciemności ale jednak inaczej, innymi słowami. Trochę to jednak rzecz dla nikogo - do szkół nie wejdzie bo zbyt odbiega od oryginału, a krytycy literaccy z tego co kojarzę Dukaja za to zjechali. A jak dla mnie to był ciekawy eksperyment. Na pewno kontrowersyjna rzecz, stawiająca pytanie na ile można dziś zmienić i uwspółcześnić literacki oryginał, a na ile trzymać się przestarzałego tłumaczenia? Używając właśnie nomenklatury gamingowej i filmowej: czy godzi się także tworzyć remastery, rimejki i rebooty klasycznych książek? Hmm...

To jest taki remake/remaster/reboot "Jądra ciemności". Chyba tak to można nazwać. Sam Jacek Dukaj zaznacza że to nie jest po prostu zwykłe tłumaczenie, a napisanie conradowskiego "Heart of Darkness" od nowa, dla współczesnego XXI-wiecznego czytelnika. No i nie powiem, ciekawy projekt. Rzecz chyba jednak przystępniejsza od tego klasycznego tłumaczenia które czytają uczniowie...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    263
  • Chcę przeczytać
    192
  • Posiadam
    87
  • 2018
    12
  • Teraz czytam
    6
  • 2019
    6
  • Ebooki
    5
  • Ulubione
    4
  • 2017
    4
  • 2017
    3

Cytaty

Więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także