Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj

Okładka książki Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj
Joseph Conrad Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Heart of Darkness
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2017-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-26
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064177
Tłumacz:
Jacek Dukaj
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Stulecie mroku


Link do recenzji

1917 14 296

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
185 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
259
229

Na półkach:

Przeczytałam od razu po odsłuchaniu w audiobooku Jądra ciemności co chyba podziałało raczej na minus dla Dukaja. Mimo, że podziwiam jego literackie umiejętności (język "Lodu" to uczta językowa) w tym przypadku porównanie z Conradem wypadło blado. U Conrada mamy prawdziwe doświadczenie, prawdziwą grozę i ból zrozumienia rzeczywistości. U Dukaja dobrze przyswojony osąd bezdusznego kapitalizmu i literackie wyzwanie by opowiedzieć nie swoje emocje w nowy, obrazowy sposób. Gdyby to był tylko sprawdzian umiejętności warsztatowych pisarza - ocena byłaby wysoka, ale ponieważ Dukaj pisze sam o sobie, że chce być Conradem dla dzisiejszych polaków to odważę się na niższą ocenę

Przeczytałam od razu po odsłuchaniu w audiobooku Jądra ciemności co chyba podziałało raczej na minus dla Dukaja. Mimo, że podziwiam jego literackie umiejętności (język "Lodu" to uczta językowa) w tym przypadku porównanie z Conradem wypadło blado. U Conrada mamy prawdziwe doświadczenie, prawdziwą grozę i ból zrozumienia rzeczywistości. U Dukaja dobrze przyswojony osąd...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
50
13

Na półkach:

Kupuję to. Kupuję to w zasadzie w całości. Poziom tego, jak bardzo to wszystko było plastyczne jest niebywały. Tego się nie czyta. To się widzi i słyszy. ZGROZA w namacalnym wydaniu. Jedynie osoby nastawione na powieść historyczną mogą czuć się nieco zawiedzione, bo całość jest rzeczywiście mocno uwspółcześniona, zgodnie zresztą z informacją na okładce. Nikt więc nie powinien czuć się oszukany.

Kupuję to. Kupuję to w zasadzie w całości. Poziom tego, jak bardzo to wszystko było plastyczne jest niebywały. Tego się nie czyta. To się widzi i słyszy. ZGROZA w namacalnym wydaniu. Jedynie osoby nastawione na powieść historyczną mogą czuć się nieco zawiedzione, bo całość jest rzeczywiście mocno uwspółcześniona, zgodnie zresztą z informacją na okładce. Nikt więc nie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
150
76

Na półkach:

Różni się od znanego przekładu. Sięgnęłam po "Serce ciemności" jako że czytam wszystko Jacka Dukaja. Ciekawe.

Różni się od znanego przekładu. Sięgnęłam po "Serce ciemności" jako że czytam wszystko Jacka Dukaja. Ciekawe.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
110
55

Na półkach: ,

Dukaj uczynił treść "Jądra ciemności" o wiele bardziej namacalną. Czytając tę książkę lepiej widzi się ciemność, słyszy ciszę, czuje grozę, silniej przechodzi dreszcz, dżungla jest jakaś dziksza, a zło gorsze. Niesamowite doświadczenie odbioru literatury wszystkimi zmysłami!

Dukaj uczynił treść "Jądra ciemności" o wiele bardziej namacalną. Czytając tę książkę lepiej widzi się ciemność, słyszy ciszę, czuje grozę, silniej przechodzi dreszcz, dżungla jest jakaś dziksza, a zło gorsze. Niesamowite doświadczenie odbioru literatury wszystkimi zmysłami!

Pokaż mimo to

2
avatar
1717
578

Na półkach:

To jest taki remake/remaster/reboot "Jądra ciemności". Chyba tak to można nazwać. Sam Jacek Dukaj zaznacza że to nie jest po prostu zwykłe tłumaczenie, a napisanie conradowskiego "Heart of Darkness" od nowa, dla współczesnego XXI-wiecznego czytelnika. No i nie powiem, ciekawy projekt. Rzecz chyba jednak przystępniejsza od tego klasycznego tłumaczenia które czytają uczniowie w szkołach (z moich obserwacji wynika że jest to jedna z najtrudniejszych i najcięższych do przeczytania lektur dla licealistów). Zasadniczo to jest to samo "Jądro ciemności", oddające ducha oryginału i zachowujące poetyckość Josepha Conrada, ale co jakiś czas wpada tu takie współczesne słowo którego Conrad nie mógł znać i użyć. Do tego dochodzi tu ta typowa specyficzna dukajowa fraza, która może i łatwa w czytaniu nie jest ale otwiera w głowie czytelnika nowe obrazy i skojarzenia. To ta sama podróż Marlowa do Kurtza i serca ciemności ale jednak inaczej, innymi słowami. Trochę to jednak rzecz dla nikogo - do szkół nie wejdzie bo zbyt odbiega od oryginału, a krytycy literaccy z tego co kojarzę Dukaja za to zjechali. A jak dla mnie to był ciekawy eksperyment. Na pewno kontrowersyjna rzecz, stawiająca pytanie na ile można dziś zmienić i uwspółcześnić literacki oryginał, a na ile trzymać się przestarzałego tłumaczenia? Używając właśnie nomenklatury gamingowej i filmowej: czy godzi się także tworzyć remastery, rimejki i rebooty klasycznych książek? Hmm...

To jest taki remake/remaster/reboot "Jądra ciemności". Chyba tak to można nazwać. Sam Jacek Dukaj zaznacza że to nie jest po prostu zwykłe tłumaczenie, a napisanie conradowskiego "Heart of Darkness" od nowa, dla współczesnego XXI-wiecznego czytelnika. No i nie powiem, ciekawy projekt. Rzecz chyba jednak przystępniejsza od tego klasycznego tłumaczenia które czytają uczniowie...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
221
220

Na półkach: , , ,

Dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie do końca zrozumieli ,,zwykłe'' ,,Jądro ciemności'' Conrada. Napisana prostszym, bardziej współczesnym językiem. Więcej monologów wewnętrznych głównego bohatera. Spełnia swoją rolę jako uzupełnienie oryginalnej lektury.

Dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie do końca zrozumieli ,,zwykłe'' ,,Jądro ciemności'' Conrada. Napisana prostszym, bardziej współczesnym językiem. Więcej monologów wewnętrznych głównego bohatera. Spełnia swoją rolę jako uzupełnienie oryginalnej lektury.

Pokaż mimo to

2
avatar
1386
42

Na półkach: , ,

Długo nie mogłem się zabrać za "Heart of Darkness". Wiedziałem, że powinna być świetna, oglądałem z przejęciem "Czas apokalipsy" (również w wersji rozszerzonej) i decydowałem się, decydowałem, ale ciągle brakowało determinacji. Może to przez licealne zmęczenie "Lordem Jimem" trochę się bałem Conrada/Korzeniowskiego.
Ale gdy już się zdecydowałem, to na porządnie, czyli zaczynając od oryginału. Oczywiście okazał się wyśmienity, przejmujący, z niezwykłą frazą. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak świetną, rozbudowaną, bogatą angielszczyzną posługiwał się Conrad, a przecież nie był to jego język ojczysty. Widać wiek tej powieści w kwestiach rasowych, bo tę warstwę można dziś oceniać dyskusyjnie, to say the least. Za to cała reszta fenomenalna, ze świetnymi analizami tego, co dzieje się z ludzką psychiką.
I zaraz później wersja Dukaja. No właśnie, wersja, bo na pewno nie jest to zwykły przekład - wiem co mówię, sam jestem tłumaczem. Raczej remiks, twórcza interpretacja. Dukaj pisze po prostu po swojemu, a jak on umie pisać, tego tłumaczyć nie trzeba. Świetna fraza, świetne uwspółcześnienie języka, trafne przycięcie tego, co spokojnie przyciąć można było, a przy tym zostawienie wszystkiego, co w powieści istotne.
Nie są to oczywiście dwa różne dzieła, ale i nie jest to jedna rzecz w dwóch wersjach językowych. Eksperyment fascynujący, zwłaszcza dla mnie jako tłumacza, i zdecydowanie udany.

Długo nie mogłem się zabrać za "Heart of Darkness". Wiedziałem, że powinna być świetna, oglądałem z przejęciem "Czas apokalipsy" (również w wersji rozszerzonej) i decydowałem się, decydowałem, ale ciągle brakowało determinacji. Może to przez licealne zmęczenie "Lordem Jimem" trochę się bałem Conrada/Korzeniowskiego.
Ale gdy już się zdecydowałem, to na porządnie, czyli...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
207
107

Na półkach: , , ,

Szału nie było.
Przeczytane z ciekawości . Eksperyment sam w sobie ciekawy.
Czas nie został stracony , bo Dukaj pisać umie, ale do nastroju konradowskiego nie dorasta.

Szału nie było.
Przeczytane z ciekawości . Eksperyment sam w sobie ciekawy.
Czas nie został stracony , bo Dukaj pisać umie, ale do nastroju konradowskiego nie dorasta.

Pokaż mimo to

3
avatar
3371
612

Na półkach: , , , , ,

Nazwisko Josepha Conrada Korzeniowskiego kojarzy mi się z maturą z języka polskiego, na której najpierw pisałam, a następnie opowiadałam o, będącej u nas lekturą szkolną, powieści „Lord Jim”. Cały problem polegał na tym, że nie przeczytałam więcej, niż jakieś dwadzieścia stron tej książki. Powód był prosty, byłam na nią zwyczajnie zbyt młoda i niewyrobiona literacko, by przejść przez dzieło, którego lektura nie była łatwa i przyjemna. Tak wyszło, że od tamtej pory nie wróciłam do tego autora, aż zachęcił mnie do tego Jacek Dukaj, gdy na łamach Wydawnictwa Literackiego ukazał się jego przekład „Heart of darkness”.

Już od pierwszym stron wiedziałam, że mam do czynienia, nie tyle z przekładem, co z transkrypcją, opowiedzeniem tej samej historii zupełnie na nowo. Język jakim posłużył się Jacek Dukaj jest na tyle oryginalny i specyficzny dla niego, że nie miałam wątpliwości, iż nie ma zbyt wiele wspólnego z tym, jak został napisany oryginał. Już samo tłumaczenie tytułu jest dość wymowne, gdyż w tłumaczeniu tradycyjnym porzucona została dosłowność na rzecz wieloznaczności i większej dosadności frazy „Jądro ciemności”. Dukaj pozostał przy oryginalnym tytule, co już na pierwszy rzut oka wyróżnia jego dzieło, spośród tradycyjnych przekładów powieści Josepha Conrada.

Stylistyka jaką stosuje Jacek Dukaj z pewnością nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Mnóstwo tu wykrzyknień, krótkich, urwanych równoważników zdań oraz powtórzeń. Niejednokrotnie można odnieść wrażenie, że w powieści panuje chaos, nie tyle za sprawą rozgrywających się wydarzeń, co właśnie za sprawą tego, jak zostały ubrane w słowa. To sprawia, że nie jest to książka łatwa w odbiorze i lektura wymaga sporego skupienia. Jest to też z pewnością język bardziej współczesny, od tego jak została napisana powieść, porównanie choćby fragmentów tradycyjnego tłumaczenia z „Sercem ciemności” od razu wysuwa na pierwszy plan różnice między nimi. Dzieło Dukaja jest mniej plastyczne, pozbawione budowanego krok po kroku napięcia, tak przytłaczającego w lekturze „Jądra ciemności”. Znacząco jedno wzrosło tempo akcji i choć czytając mamy świadomość, z tego jak leniwie płynie czas w powieści, to również zostało podkreślone powtórzeniami, to jednak całość sprawia wrażenie bardzo dynamicznej.

Fabularnie to jednak wciąż jest ta sama książka. Jest to opowieść Marlowa, który podążając w głąb kontynentu afrykańskiego, wyruszył również w podróż przez ludzki obłęd. Wyraźnie widać, jak różne, często niezbyt przyjemne rzeczy, wychodzą z ludzi, gdy postawi się ich w sytuacjach ekstremalnych. Dodając do tego poczucie bezkarności oraz wyższości, wynikające z różnic rasowych oraz gorączkę bogactwa opartego na kości słoniowej odkrywamy najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy i najciemniejsze strony osobowości.

„Serce ciemności” podobnie, jak wcześniejsze tłumaczenia powieści Josepha Conrada, zmusza do myślenia o tym, jak ulotne są granice, które stawiamy sami wokół siebie w imię cywilizacji. Ten przekaz w spolszczeniu dokonanym przez Jacka Dukaja, jest równie wyrazisty, jak w tradycyjnych tłumaczeniach. Różnie natomiast można oceniać sam eksperyment, jakiego dokonał współczesny autor. Z jednej strony przełożył tekst na bardziej zrozumiały, choć niekoniecznie bardziej przystępny współczesnemu czytelnikowi, z drugiej zaś naruszył utwór będący jedną z najważniejszych powieści Josepha Conrada, co wielu czytelnikom może dać błędny obraz jego stylu.

Na mnie eksperyment ten zrobił całkiem niezłe wrażenie. I ponieważ zdaję sobie sprawę z ogromu różnic między „Sercem ciemności” a „Jądrem ciemności”, tym chętniej sięgnę po tę drugą, wierniejszą oryginałowi pozycję. Powieść napisana ponownie przez Jacka Dukaja pozwoliła mi przypomnieć sobie Josepha Conrada Korzeniowskiego oraz w pewnym sensie odczarowała dla mnie tego autora, z którym do tej pory wiązałam raczej negatywne wspomnienia. Z drugiej strony, w pełni zdaję sobie sprawę, że gdybym dobrze znała pierwowzór, to lektura „Serca ciemności” byłaby dla mnie sporym wyzwaniem i prawdopodobnie odebrałabym je zupełnie inaczej.

Nazwisko Josepha Conrada Korzeniowskiego kojarzy mi się z maturą z języka polskiego, na której najpierw pisałam, a następnie opowiadałam o, będącej u nas lekturą szkolną, powieści „Lord Jim”. Cały problem polegał na tym, że nie przeczytałam więcej, niż jakieś dwadzieścia stron tej książki. Powód był prosty, byłam na nią zwyczajnie zbyt młoda i niewyrobiona literacko, by...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1584
236

Na półkach:

Ciekawy miszmasz - neologizmy, potocyzmy, archaiczne formy, nowoczesny slang, zatrzęsienie metafor (niektóre piękne, ale duża część z nich to taka sztuka dla sztuki). Efekt jest taki, że książka często zamienia się w niezrozumiały, pretensjonalny bełkot i stylistyczny bigos. Szkoda też, że pan Dukaj traktuje czytelnika jak debila niepotrzebnie spłaszczając niektóre fragmenty.

Ciekawy miszmasz - neologizmy, potocyzmy, archaiczne formy, nowoczesny slang, zatrzęsienie metafor (niektóre piękne, ale duża część z nich to taka sztuka dla sztuki). Efekt jest taki, że książka często zamienia się w niezrozumiały, pretensjonalny bełkot i stylistyczny bigos. Szkoda też, że pan Dukaj traktuje czytelnika jak debila niepotrzebnie spłaszczając niektóre fragmenty.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Joseph Conrad Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd