Upiory XX wieku

Okładka książki Upiory XX wieku
Joe Hill Wydawnictwo: Albatros horror
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
20th Century Ghosts
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2009-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2009-11-10
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373599543
Tłumacz:
Piotr Amsterdamski
Tagi:
joe hill horror upiory
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Locke & Key: Złoty Wiek Jay Fotos, Joe Hill, Gabriel Rodriguez
Ocena 7,9
Locke & Key: Z... Jay Fotos, Joe Hill...
Okładka książki Toń Joe Hill, Stuart Immonen
Ocena 6,7
Toń Joe Hill, Stuart Im...
Okładka książki Rogi Joe Hill
Ocena 6,9
Rogi Joe Hill

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
408 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
557
556

Na półkach:

Lubicie się bać? Strach to uczucie, którego każdy chyba doświadczył. Baliśmy się wampirów, agresywnych owadów i Obcych, duchów, nawiedzonych domów oraz zmarłych powracających z grobów. Z zapartym tchem oglądaliśmy filmy i czytaliśmy książki, z których wiało horrorem.
"Czarny telefon" to zbiór opowiadań, każde inne, ale wszystkie łączy wspólny mianownik - tu najbardziej przerażają ludzie i ich emocje. Takie są właśnie historie "Usłyszysz śpiew szarańczy", "Synowie Abrahama", "Czarny telefon", czy "Peleryna". Mnie najbardziej spodobały się "Ostatnie tchnienie" i "Dobrowolne zamknięcie" - obydwa pełne napięcia, zaskakujące i angażujące wyobraźnię.
Jestem przekonana, że w tym zbiorze każdy znajdzie coś dla siebie, a wszystkie historie będziecie czytać z zapartym tchem.
Polecam książkę nie tylko miłośnikom horroru - każde opowiadanie to inny odcień strachu. Może zrobi Wam się żal młodej dziewczyny, której duch od lat pojawia się w starym kinie w nadziei, że wreszcie pozna zakończenie przerwanego filmu? Może przerazi Was odłączony telefon, który dzwoni w zalanej krwią piwnicy? A może zabłądzicie na zawsze w labiryncie z kartonów? Odwiedzicie muzeum ostatnich tchnień?

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.967792129913564/8474831405876228/

Lubicie się bać? Strach to uczucie, którego każdy chyba doświadczył. Baliśmy się wampirów, agresywnych owadów i Obcych, duchów, nawiedzonych domów oraz zmarłych powracających z grobów. Z zapartym tchem oglądaliśmy filmy i czytaliśmy książki, z których wiało horrorem.
"Czarny telefon" to zbiór opowiadań, każde inne, ale wszystkie łączy wspólny mianownik - tu najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
406
84

Na półkach: ,

Mam problem z jednoznaczną ocena tego zbioru, bo poziom opowiadań jest bardzo nierówny. Przede wszystkim na minus niedopowiedzenia, które autor przedmowy uważa za zaletę, a mnie doprowadzały momentami do szewskiej pasji. Niedopowiedzenia trzeba traktować ostrożnie, bo łatwo przesadzić i wychodzi tak, jakby autor urwał w połowie, bo nie miał pomysłu, a czytelnik niech się domyśla. Kilka razy Hillowi się udało, ale w większości nagłe urwanie akcji mnie drażniło, momentami wręcz myślałam, że to jakiś błąd wydawniczy (zwłaszcza opowiadanie "Lepiej niż w domu"). Podobne, ale raczej rozczarowujące niż frustrujące były dla mnie zakończenia "Między bazami" czy "Najlepszy nowy horror". Miały potencjał, ale zbyt szybko się zakończyły. Podobnie "Synowie Abrahama" czy "Czarny telefon" to dobre pomysły, ale opowiadania przypominają raczej szkice niż skończoną całość. Są opowiadania niezłe ("Duch XX wieku", który jednak ma zdecydowanie zbyt ckliwe zakończenie), są dobre ("Śniadanie wdowy", "Peleryna", "Ostatnie tchnienie") i zdarzyło się nawet kilka świetnych - tu zdecydowanie "Pop art", "Maska mojego ojca" czy "Usłyszysz śpiew szarańczy" (przypominające niespokojny sen - niemal widziałam falujące od gorąca powietrze, śmierdzące od upałów wysypisko i słyszałam cykanie świerszczy, a fragment o "żarciu wnętrzności ojca" będzie mnie prześladował przez jakiś czas), ale mankamenty są na tyle duże, że nie mogę całości ocenić na więcej niż 6.

Mam problem z jednoznaczną ocena tego zbioru, bo poziom opowiadań jest bardzo nierówny. Przede wszystkim na minus niedopowiedzenia, które autor przedmowy uważa za zaletę, a mnie doprowadzały momentami do szewskiej pasji. Niedopowiedzenia trzeba traktować ostrożnie, bo łatwo przesadzić i wychodzi tak, jakby autor urwał w połowie, bo nie miał pomysłu, a czytelnik niech się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
632
590

Na półkach: , ,

Niedaleko pada jabłko od jabłoni, mówią. Tak też właśnie ukazuje swój talent i osobliwy styl pisarski Joe Hill, syn Stephen'a Kinga.
Wyobraźnia i różnorodność jaką tworzy Hill trafi z pewnością w wiele upodobań czytelników. Nie mam pojęcia skąd czerpie pomysły, wiadomo, że niektóre elementy bazuje się na pierwowzorach i zmieniając przebieg sytuacji powstaje coś nowego. Patrząc na całokształt, opowiadania Hilla wyglądają jak jego spisane 'odjechane' sny.

"Czarny telefon" to nowe wydanie książki "Upiory XXI wieku" jakie wypuściło na rynek wydawnictwo Albatros, a w swoim zbiorze zabiera siedemnaście przeróżnych historii.
Jednak tych, które mnie do końca ciekawiły i o których będę pamiętać jest niestety garstka. Na pewno lubię u autora nieprawdoopodobne pomysły, które wychodząc poza strefę realizmu tworzą ciekawy, wyimaginowany obraz.
To nie tak, że pozostałe opowiadania mnie znudziły, zaczynało się dobrze i budowane emocje zostały osiągnięte, jednak zakończenie sprawiało, że cały czar pryskał jak bańka mydlana.
Tak więc mam kilka swoich typów jak np.: "Synowie Abrahama" czy "Najlepszy nowy horror".

Niedaleko pada jabłko od jabłoni, mówią. Tak też właśnie ukazuje swój talent i osobliwy styl pisarski Joe Hill, syn Stephen'a Kinga.
Wyobraźnia i różnorodność jaką tworzy Hill trafi z pewnością w wiele upodobań czytelników. Nie mam pojęcia skąd czerpie pomysły, wiadomo, że niektóre elementy bazuje się na pierwowzorach i zmieniając przebieg sytuacji powstaje coś nowego....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1416
1212

Na półkach: , , ,

Recenzję znajdziecie na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam :)
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-czarny-telefon-joe-hill/

Recenzję znajdziecie na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam :)
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-czarny-telefon-joe-hill/

Pokaż mimo to

avatar
56
56

Na półkach:

Książka nie zachwyca. Nie straszy. Opowiadania średnie.

Książka nie zachwyca. Nie straszy. Opowiadania średnie.

Pokaż mimo to

avatar
658
522

Na półkach:

Czymże Joe Hill tak zachwyca czytelników na całym świecie? Wydawać by się mogło, że ciekawość niesie ludzi do syna największego z pisarzy XX wieku – Stephena Kinga. Po części jest to prawda, ale z drugiej strony, trzeba przyznać, że to równie zdolny człowiek, tyle, że bardziej dosadny w swoich treściach. I mnie to przekonuje.

Zbiór opowiadań, które ląduje właśnie na rynku wydawniczym w nowej odsłonie, to całkiem zgrabna antologia przerażających, szokujących i czasem dziwnych historii. A o takie właśnie chodzi. Każde opowiadanie jest inne, często utrzymane w zupełnie różnym tonie. Jedne są spokojniejsze, kolejne zaś szaleńczo pędzą, niemniej jednak, wszystkie są interesujące.

To, co zachwyca w piórze Hilla, to nader szybkie wywoływanie u czytelnika niepokoju. Jest w tym dużo lepszy od ojca i śmiem twierdzić, że poziom stresu, towarzyszący lekturze, jednoznacznie wskazuje na to, że jego wyobraźnia galopuje z zatrważającą prędkością i nie wiadomo czy i w ogóle kiedykolwiek się zatrzyma.

Nie wszystkie opowiadania jednak mają tę lotność co np. tytułowy "Czarny telefon" czy "Synowie Abrahama", niektóre z nich są nużące i nieciekawe. Niemniej jednak, całość w odbiorze daje piorunujący efekt. Bo można tutaj spotkać się z całym spektrum różnych emocji: od zaciekawienia, poprzez niepokój, uczucie grozy i... nudę. Wszystko więc się zgadza i spina w jedną całość.

To, co cenię u Hilla, to wprowadzanie czytelnika w historię pewną nastrojowością. Opowiada dość plastycznie i elegancko, dając też do zrozumienia, że pomimo grozy zawartej w treści, ma do powiedzenia coś jeszcze, więc wskazuje na konotacje rodzinne, na ludzkie dramaty i problemy, z którymi ludzie się borykają.

Gorąco polecam. Nie trzeba tej książki czytać na raz. Można ją sobie dozować po kawałku, a odbiór i tak będzie taki jak trzeba.

Czymże Joe Hill tak zachwyca czytelników na całym świecie? Wydawać by się mogło, że ciekawość niesie ludzi do syna największego z pisarzy XX wieku – Stephena Kinga. Po części jest to prawda, ale z drugiej strony, trzeba przyznać, że to równie zdolny człowiek, tyle, że bardziej dosadny w swoich treściach. I mnie to przekonuje.

Zbiór opowiadań, które ląduje właśnie na rynku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
999
994

Na półkach: ,

#981 - Czarny telefon - Joe Hill - Wydawnictwo Albatros
#131/52/2022

Książka ma 448 stron. Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 15.06.2022 roku, a od 24 czerwca 2022 roku, pojawił się w kinach film o tym samym tytule.

"Korzenie złamanego drzewa jeszcze przez wiele miesięcy piją wodę; życie tak bardzo weszło im w nawyk, że nie mogą przestać."

Jest to zbiór różnych, pokręconych historii. Jestem bardzo ciekawa, które z nich będzie Waszym faworytem. Jedne z nich podobały mi się bardziej, inne mniej, ale nie zdradzę Wam, które były jakie. To musicie sami sobie odkryć.

Bardzo dziękuję za ten egzemplarz do recenzji Wydawnictwo Albatros i zapraszam Was bardzo serdecznie do świata grozy w wykonaniu syna Stephen Hawking.

https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2911181805848367/

#981 - Czarny telefon - Joe Hill - Wydawnictwo Albatros
#131/52/2022

Książka ma 448 stron. Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 15.06.2022 roku, a od 24 czerwca 2022 roku, pojawił się w kinach film o tym samym tytule.

"Korzenie złamanego drzewa jeszcze przez wiele miesięcy piją wodę; życie tak bardzo weszło im w nawyk, że nie mogą przestać."

Jest to zbiór różnych,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2166
2162

Na półkach:

"Korzenie złamanego drzewa jeszcze przez wiele miesięcy piją wodę; życie tak bardzo weszło im w nawyk, że nie mogą przestać."

Koszmarki, które sympatycznie drażnią wyobraźnię, sugestywnie wnikają w myśli czytelnika, dostrajają się do umiejętności imaginacji. W większości nie krzyczą, nie krwawią, nie śmierdzą stęchlizną, choć bywają bezpośrednie i dosadne, to dają impuls różnorodnym emocjom, bawią lękiem, nadprzyrodzonością, nierealnością, absurdalnością sytuacji. Zupełnie jakbyśmy pogrążali się w barwnym śnie, bazującym na granicy zwykłej rzeczywistości i pokręconych obrazów fikcji. Dopasowujemy się do przybliżanych historii na swój sposób. Czasem głęboko wchodzimy w odczucia bohaterów, kiedy indziej fascynuje pomysł na scenerię lub formę zdarzeń. Pomimo intrygującego dreszczyku, poza kilkoma wyjątkami, opowiadania nie sprawiają wrażenia przygnębiających, ponurych i ciężkich. Charakteryzują się zdumiewającą lekkością, wyczuciem i gładkością w narracji. Dobrze się je czyta, szybują z fantazją, chowają się w ciemnych zakamarkach, penetrują duchową sferę, czatują na ostatnie tchnienia. Zaskakują bystrością, przenikliwością i wyczuleniem na drobiazgi.

Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2022/06/czarny-telefon.html

"Korzenie złamanego drzewa jeszcze przez wiele miesięcy piją wodę; życie tak bardzo weszło im w nawyk, że nie mogą przestać."

Koszmarki, które sympatycznie drażnią wyobraźnię, sugestywnie wnikają w myśli czytelnika, dostrajają się do umiejętności imaginacji. W większości nie krzyczą, nie krwawią, nie śmierdzą stęchlizną, choć bywają bezpośrednie i dosadne, to dają impuls...

więcej Pokaż mimo to

avatar
249
238

Na półkach:

"[...] ludzie nie wykazują dostatecznej wdzięczności za zapach skoszonej trawy."

"Upiory XX wieku" to moje trzecie spotkanie z twórczością Joego Hilla. Jego antologia opowiadań "Gaz do dechy" mocno mnie zawiodła, a "Rogi" były przyjemną i pomysłową powieścią, która mimo wszystko mnie nie zachwyciła. "Upiory XX wieku" nareszcie spełniła moje oczekiwania! To antologia zawierająca niemalże same wyjątkowe i niezwykle oryginalne opowiadania, przy których świetnie spędziłam czas.

Zacznę od słabych stron ten książki by móc jak najszybciej dojść do najważniejszego - jej zalet. 😄 Absolutnie nie spodobały mi się dwa opowiadania z piętnastu zawartych w książce. "Usłyszysz śpiew szarańczy" było dla mnie niezwykle bezsensowne, choć wiem że przez wielu fanów powieści grozy jest ono cenione. Mnie niestety opowieść o chłopcu, który zamienił się w insekta zupełnie nie porwała, a jedynie wywołała spory niesmak. Opowiadanie "Lepiej niż w domu" nie miało dla mnie większego sensu i mocno mi się dłużyło. Poza tym było naprawdę świetnie!

Najlepszymi z opowiadań z tej antologii były dla mnie "Najlepszy nowy horror", "Ostatnie tchnienie" oraz "Czarny telefon". Wypełnione mrokiem, niepokojem i zaskakującymi zwrotami akcji pozwalają czytelnikowi zapomnieć o całym świecie. Również opowiadanie "Martwe drzewo" zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Jest to zaledwie dwustronicowy utwór, w którym każde jedno słowo niesie ogromne znaczenie. Po za tym znajdziecie tu opowiadania o martwej dziewczynie czekającej bez końca na sali kinowej, brutalnym łowcy wampirów, magicznej pelerynie czy o niezwykłym muzeum, w którym znajdują się zamknięte ostatnie oddechy umierających ludzi... Opowiadania są niezwykle zróżnicowane tematycznie, dzięki czemu czytelnik angażuje się w każde z nich.

"Upiory XX wieku" to antologia na naprawdę wysokim poziomie. Większość z utworów jest niezwykle wciągająca i wywołująca spore emocje. Autor wspaniałe pokazał psychologiczne wątki, budował napięcie oraz wywoływał zdziwienie. Jestem pod wrażeniem jego pomysłowości i na pewno dam mu jeszcze szansę sięgając po kolejne z jego powieści. 🤗

"[...] ludzie nie wykazują dostatecznej wdzięczności za zapach skoszonej trawy."

"Upiory XX wieku" to moje trzecie spotkanie z twórczością Joego Hilla. Jego antologia opowiadań "Gaz do dechy" mocno mnie zawiodła, a "Rogi" były przyjemną i pomysłową powieścią, która mimo wszystko mnie nie zachwyciła. "Upiory XX wieku" nareszcie spełniła moje oczekiwania! To antologia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
23
23

Na półkach:

Uwielbiam zbiory opowiadań. "Czarny telefon" mogę spokojnie polecić i to nie tylko za świetną moim zdaniem okładkę. Jest to zbiór, który z przyjmnością czyta się zarówno w dzień, jak i w nocy. I na pewno przejdzie przez wasze plecy ten przyjemny dreszczyk strachu...

Uwielbiam zbiory opowiadań. "Czarny telefon" mogę spokojnie polecić i to nie tylko za świetną moim zdaniem okładkę. Jest to zbiór, który z przyjmnością czyta się zarówno w dzień, jak i w nocy. I na pewno przejdzie przez wasze plecy ten przyjemny dreszczyk strachu...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Joe Hill Czarny telefon Zobacz więcej
Joe Hill Czarny telefon Zobacz więcej
Joe Hill Czarny telefon Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd