Zgromadzenie cieni

Okładka książki Zgromadzenie cieni Victoria Schwab
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Zgromadzenie cieni
Victoria Schwab Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Odcienie magii (tom 2) fantasy, science fiction
530 str. 8 godz. 50 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Odcienie magii (tom 2)
Tytuł oryginału:
A Gathering of Shadows
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2017-06-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-26
Data 1. wydania:
2016-02-23
Liczba stron:
530
Czas czytania
8 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381160681
Tłumacz:
Ewa Wojtczak
Tagi:
alternatywna rzeczywistość fantastyka i fantasy historia alternatywna Londyn przygoda ratowanie świata
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
1404 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
55
15

Na półkach:

Rozczarowanie. Po drugim tomie serii spodziewałam się znacznie więcej - ognia akcji, rozwinięcia fabuły i ewolucji bohaterów. Pierwsza połowa książki bardzo mi się dłużyła, denerwował mnie ogrom charaketerystyki bezpośredniej postaci, zwłaszcza Lili, po to by uzasadnić ich postępowanie i popchąć akcję do przodu. Raz po raz są wtrącane rozważania filozoficzne, dla mnie trochę na siłę, i wypadło to słabo, miejscami nawet moralizatorsko. Już od pierwszych stron jest jasne, co ma się wydarzyć i autorka każe nam baaardzo długo wyczekiwać, pozbawiając nas elementu jakiegokolwiek zaskoczenia niemal do samego finału. Na szczęście, wreszcie, tuż przy końcu pojawiają się zwroty akcji, które dla mnie uratowały opowieść przed jej porzuceniem.

Rozczarowanie. Po drugim tomie serii spodziewałam się znacznie więcej - ognia akcji, rozwinięcia fabuły i ewolucji bohaterów. Pierwsza połowa książki bardzo mi się dłużyła, denerwował mnie ogrom charaketerystyki bezpośredniej postaci, zwłaszcza Lili, po to by uzasadnić ich postępowanie i popchąć akcję do przodu. Raz po raz są wtrącane rozważania filozoficzne, dla mnie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
533
131

Na półkach:

Jestem zaskoczona tym tomem i to niestety niezbyt pozytywnie. Jest bardzo przeciągnięty, nic szczególnie ciekawego się w nim nie dzieje. Urok pierwszego tomu, czyli to skakanie pomiędzy Londynami, trochę zanikł, ponieważ akcja w większości dzieje się w Czerwonym Londynie z pojedynczymi scenami w Szarym i Białym.

Ale od początku. Raczej spoilerowo.

Lila jest bardzo wkurzającą, wszystkowiedzącą i najbardziej utalentowaną postacią. Pochodzi z Szarego Londynu, gdzie niby magii nie ma, ale w ciągu niecałych czterech miesięcy w Czerwonym Londynie jest się w stanie nauczyć magii nie jednego, nie dwóch, a aż trzech żywiołów, gdzie większość ludzi ma problem z jednym. Nie dość, że nauczyła się tego wszystkiego, to jeszcze w takim stopniu, że jest w stanie konkurować w turnieju, w którym biorą udział najwięksi magowie, którzy całe swoje życie trenowali magię. Także był to bardzo słaby wybór. I poza czarowaniem, to ona również żegluje, jest najlepszą złodziejką, wygląda jak mężczyzna i może przybierać różne twarze, ale jak odzieje suknię to wygląda olśniewająco. A, no i nie ponosi praktycznie żadnych konsekwencji swoich działań, a już na pewno nie długofalowych. Tak jak powiedział Kell, tylko on tutaj ponosi jakiekolwiek konsekwencje - i przez moment myślałam, że to łamanie czwartej ściany, ale nie.

Sam turniej – nie mam większych zarzutów, chociaż trzeba na niego czekać ponad połowę książki… Poza tym dość mocno przypominał mi Avatara (nie film, tylko animację), gdzie tam też byli magowie różnych żywiołów i walczyli ze sobą. Jak czytałam VE Schwab, to miałam przed oczami walki właśnie z tej animacji.

Bardzo szkoda zmarnowanego potencjału Hollanda. Chował się przez większość książki, właściwie wielki plot twist, że on jednak żyje był nijaki. Potem praktycznie go nie ma, aby wynurzyć się na sam koniec i zamieszać trochę.

Ogólnie czuć duży spadek w porównaniu z pierwszym tomem.

Jestem zaskoczona tym tomem i to niestety niezbyt pozytywnie. Jest bardzo przeciągnięty, nic szczególnie ciekawego się w nim nie dzieje. Urok pierwszego tomu, czyli to skakanie pomiędzy Londynami, trochę zanikł, ponieważ akcja w większości dzieje się w Czerwonym Londynie z pojedynczymi scenami w Szarym i Białym.

Ale od początku. Raczej spoilerowo.

Lila jest bardzo...

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
473
254

Na półkach:

369 stron... 369 stron i dopiero zaczyna się WIELKI, OCZEKIWANY turniej, a do końca książki zostało dosłownie niecałe 150 stron.... WHAT?
Pierwszy tom podobał mi się, szczególnie pod względem całego konceptu, jakbym były trzy równoległe Londyny, podróżowanie między nimi i ogarnianie różnic pomiędzy trzema światami. To było ciekawe. Pojawił się również wątek Czarnego Londynu, tego zakazanego, okrutnego, do którego nikt nie ma wstępu. Zapowiadała się wspaniała przygoda i naprawdę byłam bardzo pozytywnie nastawiona na tom drugi. Nawet od razu wypożyczyłam trzeci. I nagle... Co to ma być?
Już początek mocno mnie zaskoczył. Był wyrwany z kontekstu, nielogiczny, pełen dziur fabularnych i powtarzający najgorsze tropy, ale to był początek, przebrnęłam. Gdzieś był taki moment - kurcze, rozkręca się, to będzie fabuła 2 tomu i co się okazało? W sumie nic. Nie wiem, o czym był tom drugi. O WIELKIM turnieju, który w sumie nic nie wniósł do opowieści? O nieustannym spoglądaniu w lustro przez bohaterów? O Białym Londynie? O Czarnym Londynie? O ciągle wnerwiającej Lili?... Nie wiem, zwyczajnie nie wiem. Pozostanę z 1 tomem w swoim sercu i ruszę dalej ;)

369 stron... 369 stron i dopiero zaczyna się WIELKI, OCZEKIWANY turniej, a do końca książki zostało dosłownie niecałe 150 stron.... WHAT?
Pierwszy tom podobał mi się, szczególnie pod względem całego konceptu, jakbym były trzy równoległe Londyny, podróżowanie między nimi i ogarnianie różnic pomiędzy trzema światami. To było ciekawe. Pojawił się również wątek Czarnego...

więcej Pokaż mimo to

17
Reklama
avatar
54
35

Na półkach:

Okay, po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam doczekać się, aż powrócę do tego świata. Udało się to dość szybko, z czego niezwykle się cieszę. Wow, co tu się działo. Bohaterowie zdecydowanie w miejscu nie stali. Mamy tutaj Rhya, który odrobinę zmądrzał i wydoroślał. Lilę, z którą dalej mam problem, bo wszystko uchodzi jej na sucho i ciągle jest tą wyjątkową osóbką (co niezwykle denerwuje). Kella, który wreszcie zaczął stawiać na swoim, choć przez cały tom 2 przeżywał rozterki. Postanowił wziąć życie w swoje ręce i niestety nie skończyło się to dla niego dobrze. Poznajemy też Alucarda, który wnosi do historii sporo radości i uśmiechu. Niesamowicie poprowadzona opowieść i naprawdę cieszę się, że jestem spóźniona z czytaniem, bo mogę od razu sięgnąć po tom 3 (i ostatni). Pokochałam bohaterów - poza Lilą (z oczywistych względów) i zaraz po napisaniu tych ostatnich zdań sięgam po ostatnią część.

Okay, po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam doczekać się, aż powrócę do tego świata. Udało się to dość szybko, z czego niezwykle się cieszę. Wow, co tu się działo. Bohaterowie zdecydowanie w miejscu nie stali. Mamy tutaj Rhya, który odrobinę zmądrzał i wydoroślał. Lilę, z którą dalej mam problem, bo wszystko uchodzi jej na sucho i ciągle jest tą wyjątkową osóbką (co...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
279
36

Na półkach: ,

W porównaniu do pierwszego tomu tendencja spatkowa. Wiele wątków niepotrzebnych, cała historia trochę pisana tylko poto żeby była. Relacaj między Kelem, a Lili strasznie frustrująca i denerwująca. W zasadzie pół książki oparte właśnie na tym wątku romantycznym. Zdecydowanie najciekawsza jest relacja między Kelem, a jego bratem sam przebieg turnieju, a najlepszy wątek ze wszytkich to to co dzieje się w Białym Londynie.

W porównaniu do pierwszego tomu tendencja spatkowa. Wiele wątków niepotrzebnych, cała historia trochę pisana tylko poto żeby była. Relacaj między Kelem, a Lili strasznie frustrująca i denerwująca. W zasadzie pół książki oparte właśnie na tym wątku romantycznym. Zdecydowanie najciekawsza jest relacja między Kelem, a jego bratem sam przebieg turnieju, a najlepszy wątek ze...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
150
36

Na półkach:

Jedyne co pamiętam z tej książki to to, że Lila nagle stała się wręcz stereotypem "silnej damskiej bohaterki", co polegało na tym, że wszystko jej wychodziło, każdy jej słuchał i pomagał bez powodu?? i rzecz jasna była niesamowicie kompetentna we wszystkim, czego się dotknęła, pomimo braku wyszkolenia. Z mojej recenzji na Goodreads wynika, że kochałam postacie i nowe perspektywy, lecz po trzech latach nie wiem nawet, o kogo chodzi. Stosunkowo duża ilość gwiazdek jest za styl i za to, że element konkursu magicznego(?) był fun.

Jedyne co pamiętam z tej książki to to, że Lila nagle stała się wręcz stereotypem "silnej damskiej bohaterki", co polegało na tym, że wszystko jej wychodziło, każdy jej słuchał i pomagał bez powodu?? i rzecz jasna była niesamowicie kompetentna we wszystkim, czego się dotknęła, pomimo braku wyszkolenia. Z mojej recenzji na Goodreads wynika, że kochałam postacie i nowe...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
82
28

Na półkach: ,

Według mnie ta książka to arcydzieło Przede wszystkim cała seria ! Zawsze jak mam zastój czytelniczy wracam do tych Londynów . Wiem, że nie zbiera świetnych opinii .

Według mnie ta książka to arcydzieło Przede wszystkim cała seria ! Zawsze jak mam zastój czytelniczy wracam do tych Londynów . Wiem, że nie zbiera świetnych opinii .

Pokaż mimo to

1
avatar
113
17

Na półkach:

Dałabym 10/10 gdyby nie pierwsze jakieś 170 stron, gdzie niemożliwie wiało nudą. Za to ostatnie 300 stron przeczytałam w jeden dzień! Na pewno przeczytam następną część. Bardzo dobra jest to książka. Świetnie wykreowani bohaterowie, wspaniały świat. A pojedynki magiczne - mistrzostwo! Czytałam z zapartym tchem! Druga część zdecydowanie lepsza od pierwszej.

Dałabym 10/10 gdyby nie pierwsze jakieś 170 stron, gdzie niemożliwie wiało nudą. Za to ostatnie 300 stron przeczytałam w jeden dzień! Na pewno przeczytam następną część. Bardzo dobra jest to książka. Świetnie wykreowani bohaterowie, wspaniały świat. A pojedynki magiczne - mistrzostwo! Czytałam z zapartym tchem! Druga część zdecydowanie lepsza od pierwszej.

Pokaż mimo to

1
avatar
293
96

Na półkach: , , ,

Trochę się ociągałam, ale oto jesteśmy! Drugi tom serii Odcienie Magii wreszcie za mną! A może niestety?
Minęły cztery miesiące, odkąd drogi Kella i Lilii rozdzieliły się. Jak sobie radzą nasi bohaterowie? Czy ich życia wróciły do stanu sprzed wydarzeń z kamieniem? W Czerwonym Londynie wszyscy przygotowują się do Igrzysk Żywiołów, turnieju magicznego, w którym zwycięzca bierze wszystko. Dla wielu jest to okazja, dla innych… sposób na oderwanie się od normalności. Ale… czy na pewno nic nie zakłóci wesołej rywalizacji?
Powiem tak: mam słabość Victorii Schwab. Nieważne, co napisze wciągam to bez opamiętania i chcę więcej. Zgromadzenie Cieni nie jest pod tym względem wyjątkiem. Już się cieszę, że mam pod ręką kolejny tom. Poleciłabym wszystkim zaopatrzyć się od razu w Wyczarowanie Światła. Po przeczytaniu tej części zrozumiecie, jak cenna jest to rada. Uwielbiam Kella, uwielbiam Lilę i uwielbiam Rhy’a. Tak jak w pierwszej części są cudowni (no, może przez chwilę miałyśmy z panną Bard mały zgrzyt, ale dalej jest moją ulubienicą). Fabuła książki idzie jak burza do przodu, nie zwalnia, przez co drugą połowę połknęłam prawie na jeden raz. W dodatku kapitalne teksty bohaterów prawie mnie zabiły. Zakrztusiłam się kolejny raz herbatą, śmiejąc się zamiast połknąć. To jest właśnie moja ulubiona Schwab. Tak trzymać!
Staram się być obiektywna, więc zauważyłam też minus w powieści: za dużo różnych narracji. Zazwyczaj owy zabieg mi nie przeszkadza, przeciwnie! Uwielbiam wiele punktów widzenia, a jednak w Zgromadzeniu Cieni… miałam z tym problem. Wiem, że inne osoby były na potrzeby intrygi, ale chętnie zostałabym tylko przy Kellu i Lilii. Często czułam się przez to wytrącona z fabuły.
Podsumowując, Zgromadzenie Cieni jest bardzo fajną kontynuacją Mroczniejszego Odcienia Magii. Króluje tu świetny humor, dobrze skrojeni bohaterowie i świetna fabuła, które to rzeczy spinają tą książkę w całość i zapowiadają spektakularny finał.

Trochę się ociągałam, ale oto jesteśmy! Drugi tom serii Odcienie Magii wreszcie za mną! A może niestety?
Minęły cztery miesiące, odkąd drogi Kella i Lilii rozdzieliły się. Jak sobie radzą nasi bohaterowie? Czy ich życia wróciły do stanu sprzed wydarzeń z kamieniem? W Czerwonym Londynie wszyscy przygotowują się do Igrzysk Żywiołów, turnieju magicznego, w którym zwycięzca...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
138
47

Na półkach: ,

Było nawet ciekawie, dopóki nie wkroczyły ''Igrzyska Śmierci''.
Wgl mnie ten turniej nie interesował, podobnie jak rozdziały poświęcone Hollandowi i Ojce. Najlepsze fragmenty to te z Lilą i Alucardem. Kell nadal trochę mdły, a Rhy zmienił się w egoistę i dopiero teraz uświadomiłam sobie, jakim jest przegrywem życiowym i nieudacznikiem. Boże, jest najgorszy.

Było nawet ciekawie, dopóki nie wkroczyły ''Igrzyska Śmierci''.
Wgl mnie ten turniej nie interesował, podobnie jak rozdziały poświęcone Hollandowi i Ojce. Najlepsze fragmenty to te z Lilą i Alucardem. Kell nadal trochę mdły, a Rhy zmienił się w egoistę i dopiero teraz uświadomiłam sobie, jakim jest przegrywem życiowym i nieudacznikiem. Boże, jest najgorszy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Victoria Schwab Zgromadzenie cieni Zobacz więcej
Victoria Schwab Zgromadzenie cieni Zobacz więcej
Victoria Schwab Zgromadzenie cieni Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd