Szczęście od jutra

Okładka książki Szczęście od jutra
Anna Balińska Wydawnictwo: Białe Pióro literatura obyczajowa, romans
325 str. 5 godz. 25 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Białe Pióro
Data wydania:
2017-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-01
Liczba stron:
325
Czas czytania
5 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364426834
Tagi:
szczęście miłość życie problemy samotność śmierć
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
11
11

Na półkach:

Za sprawą "Pod pelargoniowym balkonem" sięgam po resztę książek pisarki. I choć Hanna zdecydowanie różni się od Alicji z debiutanckiej powieści, kocham obie. Bohaterki książek pani Balińskiej są pełne emocji i uczuć, zupełnie jak każda z nas. Polecam.

Za sprawą "Pod pelargoniowym balkonem" sięgam po resztę książek pisarki. I choć Hanna zdecydowanie różni się od Alicji z debiutanckiej powieści, kocham obie. Bohaterki książek pani Balińskiej są pełne emocji i uczuć, zupełnie jak każda z nas. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1140
661

Na półkach: , ,

Cała recenzja na: http://ksiazkowewyliczanki.blogspot.com/2017/08/znajdz-szczescie-od-jutra-anna-balinska.html

Autorka w swojej książce przedstawia wiele trudnych spraw - od zdrady małżeńskiej i żerowaniu na innych, poprzez śmierć bliskiej osoby, problemy z własną osobą, trudnym dzieciństwem, akceptacją siebie, różnicami pokoleń i społecznymi. Mimo sporego nagromadzenia spraw, powieść nie przytłacza i nie robi się przekombinowana. Wręcz przeciwnie, z przyjemnością czyta się o kolejnych wydarzeniach, próbuje założyć, jak dalej potoczą się losy Hani i osób w jej otoczeniu.

"Szczęście od jutra" to lektura, którą łatwo popsuć przez zdradzenie za dużej ilości szczegółów. Dzieje się sporo, rozłożenie w czasie sprawia, że nie można poruszyć jednej sprawy nie zahaczając o inną. Mam nadzieję, że moje (dość ogólne) opisy fabuły zachęcą Was do lektury. Możecie mieć pewność, że autorka nie raz zaskakuje. Sama jestem bardzo zadowolona z tego tytułu i z ciekawością czekam na kolejny tytuł pisarki.

Cała recenzja na: http://ksiazkowewyliczanki.blogspot.com/2017/08/znajdz-szczescie-od-jutra-anna-balinska.html

Autorka w swojej książce przedstawia wiele trudnych spraw - od zdrady małżeńskiej i żerowaniu na innych, poprzez śmierć bliskiej osoby, problemy z własną osobą, trudnym dzieciństwem, akceptacją siebie, różnicami pokoleń i społecznymi. Mimo sporego nagromadzenia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
79
79

Na półkach:

To już druga powieść młodziutkiej Anny Balińskiej. Pierwsza "Pod pelargoniowym balkonem" jest niesamowita i wzruszająca, ale "Szczęście od jutra" naszpikowane jest emocjami, które aż kipią z jej kart, nie dając czytelnikowi się od niej oderwać. Początkowo spokojna fabuła z każdą kolejną stroną nabiera rumieńców, akcja się rozkręca zaskakując czytelnika nowymi zdarzeniami. Wewnętrzne przemyślenia bohaterki zmuszają do zastanowienia się i nad swoim życiem, nad własnymi wyborami, których dokonujemy przecież licznych co dnia. Czy słusznych? Czas spędzony nad książką nie jest stracony, a emocje to wartość dodana. Polecam.

To już druga powieść młodziutkiej Anny Balińskiej. Pierwsza "Pod pelargoniowym balkonem" jest niesamowita i wzruszająca, ale "Szczęście od jutra" naszpikowane jest emocjami, które aż kipią z jej kart, nie dając czytelnikowi się od niej oderwać. Początkowo spokojna fabuła z każdą kolejną stroną nabiera rumieńców, akcja się rozkręca zaskakując czytelnika nowymi zdarzeniami....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
496
329

Na półkach: ,

"Szczęście od jutra" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Co prawda, posiadam od niedawna w swojej biblioteczce poprzednią powieść Anny Balińskiej "Pod pelargoniowym balkonem", ale jeszcze nie miałam okazji się z nią zaznajomić. Na pewno to nadrobię w okresie wakacyjnym. Najnowszą książkę autorki przeczytałam kilka dni temu i od tamtej pory przymierzałam się do napisania recenzji. Nieustannie towarzyszył mi natłok myśli i wydawać by się mogło, że stworzenie paru zdań wyrażających moje wrażenia po lekturze nie będzie problemem. A jednak nie wiedziałam, od czego tak naprawdę miałabym zacząć i co zawrzeć w mojej opinii, gdyż to jest ten rodzaj opowieści, przy którym nie można się aż nadto rozpisywać, aby przypadkiem nie zdradzić pewnych istotnych faktów, i tym samym ujawnić poszczególnych składowych fabuły. Postaram się zatem zobrazować te najważniejsze elementy owej książki i na nich się skupić. Zapraszam na recenzję.

Anna Balińska - absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zakochana bez pamięci w swoim rodzinnym mieście Iławie. Niepoprawna marzycielka wierząca wyłącznie w dobre zakończenia. Na co dzień żona trenera piłki ręcznej oraz właścicielka najzabawniejszego psa, Floriana. W wolnej chwili tworzy blogi: konwenanse.blog.pl oraz annabalinska.blog.pl. Zadebiutowała w 2016 roku gorąco przyjętą przez czytelników powieścią "Pod pelargoniowym balkonem". (źródło: okładka książki "Szczęście od jutra")

Hania Miller to dwudziestoczteroletnia kobieta, asystentka prezesa (teścia) w agencji reklamowej. Od pięciu lat jest żoną Przemka - człowieka egoistycznego, leniwego, niewiernego, który najchętniej spędza czas w towarzystwie piwa i konsoli. Od dawna ich małżeństwo istnieje tylko na papierze. Hanna podejmowała próby jego ratowania, ale do tanga trzeba dwojga, a ze strony jej męża brakowało zaangażowania. Kobieta wybaczała mu liczne zdrady, skupiała się na pracy - ktoś przecież musiał utrzymać rodzinę i spłacać raty kredytu. Wiedziała, że jej postępowanie nie jest słuszne i prawidłowe, ale nie mogła odejść od męża, bowiem obawiała się samotności. Jednak pewnego dnia - po kolejnej kłótni, a potem namowie przyjaciółki Kamili - podejmuje decyzję o rozstaniu i postanawia złożyć pozew o rozwód. Niestety jednocześnie traci pracę, mimo iż zawsze skrupulatnie przykładała się do każdego zleconego jej zadania i w pełni się angażowała w jak najlepsze wypełnianie swych obowiązków. Jednak teść uważa, że skoro nie są rodziną, to on nie zamierza jej pomagać. Hania szuka pocieszenia u swego przyjaciela Jakuba, który po śmierci żony samotnie wychowuje kilkuletnią córkę. Mężczyzna od jakiegoś czasu darzy kobietę głębokim uczuciem, ale nie wyznaje jej prawdy w obawie przed odrzuceniem i utratą przyjaźni, którą bardzo sobie ceni. Tymczasem na horyzoncie pojawia się przystojny Adam - biznesmen i dobry znajomy byłego teścia Hanny. Adam jest oczarowany kobietą, zaczyna o nią zabiegać... Ale będzie miał znacznie utrudnione zadanie...

Po powieść "Szczęście od jutra" sięgnęłam przede wszystkim zachęcona intrygującym opisem. Spodziewałam się lekkiej, a zarazem budzącej ciekawość lektury, idealnej na leniwe popołudnie z kubkiem świeżo zaparzonej kawy. I takową otrzymałam. Przeczytałam ją z przyjemnością, tym bardziej, że napisana jest jasnym i przejrzystym językiem. Fabuła wzbudziła moje zainteresowanie, od pierwszej strony w mojej głowie rodziło się mnóstwo nurtujących mnie pytań. Chciałam jak najszybciej uzyskać na nie odpowiedzi. Miałam oczywiście swoje podejrzenia co do rozwoju dalszych wydarzeń i pragnęłam czym prędzej je zweryfikować. Okazało się, że w co poniektórych kwestiach się pomyliłam. Nic nie było takie oczywiste, jak mogło się wcześniej wydawać. Ukazana historia nie była zatem tak do końca przewidywalna. Początek był dość stonowany, ale z każdą kolejną stroną pojawiało się coraz to więcej nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nieustannie coś się działo w życiu bohaterów, pod koniec już nie mogłam nadążyć i wówczas zaczęłam się zastanawiać, jak zakończy się owa historia. Nie ukrywam, że zakończenie mnie poniekąd zaskoczyło, bowiem liczyłam na zupełnie inne rozwiązanie. Ale niewątpliwie sprawiło, że poczułam ciepło w sercu.

Powieść porusza mnóstwo ważnych i niezwykle aktualnych zagadnień. Nie pokuszę się o wyszczególnienie wszystkich - mimo iż bym chciała - ponieważ ujawniłabym zdecydowaną część fabuły, a tego oczywiście czynić nie zamierzam, aby przypadkiem nie odebrać przyjemności z lektury potencjalnym jej odbiorcom. Traktuje ona między innymi o zdradzie, przyjaźni między kobietą a mężczyzną, związku dwojga ludzi, których dzieli spora różnica wieku oraz status materialny, o obsesji, śmierci, utracie bliskiej osoby, radzeniu sobie z traumatycznymi wspomnieniami, samotności, poczuciu winy, pragnieniu bycia kochanym i akceptowanym, trudnym dzieciństwie pozbawionym miłości i zrozumienia, odrzuceniu, braku zaufania, lękach, wpływie smutnej przeszłości na dorosłe życie oraz o poszukiwaniu recepty na szczęście i stopniowym odnajdywaniu drogi do spokojnego życia i spełnienia. To zróżnicowanie tematyczne niejednokrotnie wywoływało smutek na mej twarzy, często skłaniało do głębszych refleksji oraz pozwoliło spojrzeć innym okiem na swoje życie, a chwilami nawet dostrzec podobieństwa. "Szczęście od jutra" jest bowiem opowieścią o radzeniu sobie z problemami, z którymi musimy się mierzyć każdego dnia, o nieustannym pokonywaniu wszelakich przeszkód, podejmowaniu trudnych decyzji oraz ryzyka, dokonywaniu ważnych wyborów mogących zaważyć na naszym dalszym życiu, a wreszcie o podróżowaniu w głąb siebie i uświadomieniu sobie własnych pragnień i potrzeb, których realizacja poprowadzi do osiągnięcia szczęścia. To po prostu historia o życiu przyjmującym jasne i ciemne, radosne i smutne barwy.

Główną bohaterką powieści jest Hanna Miller - kobieta młoda, momentami naiwna, osamotniona, zraniona, niepewna siebie, pełna obaw, pragnąca miłości i szczęścia, ale przede wszystkim oddana, wrażliwa i dobra. Zawsze marzyła o pełnej i kochającej się rodzinie. Pragnęła zaznać prawdziwej i szczerej miłości ze strony mężczyzny. Chciała kochać i być kochaną. Pragnęła być matką, dać swemu dziecku wszystko to, co najlepsze. Obdarzyć maleństwo ogromnym uczuciem, opieką i zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Marzyła o szczęściu, jednak owe ciągle wymykało jej się z rąk. Wierzyła, że jednak kiedyś zazna radości, że będzie jej dane cieszyć się chwilą i każdym następnym dniem, że los się do niej uśmiechnie. Żyła nadzieją na lepsze jutro... Dzięki pomocy i wsparciu Kamili oraz Jakuba radziła sobie z trudnymi sytuacjami, które zaistniały w jej życiu. Na rodziców za bardzo nie mogła liczyć, nigdy nie miała z nimi dobrego kontaktu, a odkąd wyjechali do Australii - stał się on jeszcze bardziej ograniczony. Zresztą nie zabiegała zbytnio o niego, nie czuła się przez nich kochana. Czuła, że przez wszystkie lata była dla nich jedynie ciężarem. Myślała, że poślubiając Przemka - którego notabene bardzo kochała - jej życie się zmieni, że będzie szczęśliwa. Niestety nie udało się. Zaledwie pięcioletnie małżeństwo skończyło się rozwodem. I kiedy myślała, że już nic dobrego nie wydarzy się, w jej życiu nagle zjawia się ON... Z osobą Hanny Miller z pewnością może utożsamiać się wiele kobiet. Podejrzewam, że każda dostrzeże w niej cząstkę siebie, a nawet będzie mogła podzielić się podobnymi przeżyciami czy doświadczeniami.

W powieści przewija się też kilka postaci drugoplanowych, ale odgrywających znaczące role w życiu głównej bohaterki. Na pewno na uwagę zasługują: Jakub - wdowiec, samotny ojciec, oddany przyjaciel, idealny mężczyzna i wspaniały człowiek oraz Adam - przystojny, tajemniczy biznesmen nieradzący sobie z traumatyczną przeszłością i niełatwą teraźniejszością. Obaj staną do walki o miłość Hanny... Dla którego jej serce mocniej zabije? Zapraszam do lektury.

Podsumowując, "Szczęście od jutra" to przyjemna, ciepła, lekko melancholijna i chwilami wzruszająca, a przede wszystkim życiowa powieść. To historia pokazująca, że czasami trzeba pomyśleć o sobie i skupić się na swoich pragnieniach. Uświadamia, że nie można tkwić w zawieszeniu, poddawać się i godzić na los pełen smutku, bólu, pozbawiony miłości i radości. Warto podjąć ryzyko. Warto powalczyć o siebie i swoje marzenia. Warto postawić ten pierwszy krok ku lepszemu i być może szczęśliwszemu życiu. Warto zawalczyć o jutro. Bo właśnie to jutro może okazać się najpiękniejszym dniem naszego życia... Serdecznie polecam.

"Szczęście od jutra" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Co prawda, posiadam od niedawna w swojej biblioteczce poprzednią powieść Anny Balińskiej "Pod pelargoniowym balkonem", ale jeszcze nie miałam okazji się z nią zaznajomić. Na pewno to nadrobię w okresie wakacyjnym. Najnowszą książkę autorki przeczytałam kilka dni temu i od tamtej pory przymierzałam się do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
774
772

Na półkach: , , , ,

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Balińskiej, która ma już za sobą debiut literacki, ciepło przyjętą przez czytelników powieścią „Pod pelargoniowym balkonem”. Po przeczytaniu „Szczęścia od jutra” mogę śmiało powiedzieć, że książka zostanie równie pozytywnie przyjęta, bowiem wiele kobiet podobnych do głównej bohaterki dostrzeże odrobinę siebie i swoich problemów. I to jest największy atut tej książki – opowiada o problemach podobnych do naszych, a bohaterowie są autentyczni i kierują się sercem, często zagłuszanym przez rozsądek.


Po pięciu latach nieudanego małżeństwa, Hania rozstaje się z mężem, tracąc przy tym jednocześnie pracę, w której szefem był jej teść. Młoda, piękna, ale nieufna kobieta zaczyna życie niemal od nowa. Od dłuższego czasu, Hani przygląda się przystojny, szarmancki, bogaty Adam. Kiedy tylko dowie się o kłopotach kobiety, nie omieszka przybyć z pomocną dłonią. Zaoferuje pracę, mieszkanie, a nawet swoje uczucia. Problem w tym, że Adam jest żonaty. Za to osobą, która podziela jej rozterki jest przyjaciel Kuba. Niedawno umarła mu żona, samotny ojciec, dzielący troski o małą córeczkę Milenkę, z którą Hania już dawno się zaprzyjaźniła i znalazła wspólny język. Kuba, prawie jednocześnie z Adamem otworzy się przed kobietą, wyjawiając jej swoje uczucia. Co podyktuje Hani serce?

Anna Balińska nie szczędzi czytelnikowi sinusoidy emocjonalnej. Swojej bohaterce usnuła taki scenariusz, w którym to nie brak rozterek, refleksji, głosu rozsądku, euforii szczęścia, ale też chwil grozy, napięcia, niezrozumienia. Hania dokona wyboru, między dwoma mężczyznami. I wydawałoby się, że w tym momencie jej się ułoży, że wreszcie w jej życiu zagości spokój, stabilizacja emocjonalna. Nic bardziej mylnego. Autorka uśpi naszą czujność, by na drodze swojej bohaterki postawić jeszcze zazdrosnego, tajemniczego wielbiciela, o którym ona nie ma w ogóle pojęcia. Przez moment zrobi się groźnie, niebezpiecznie. Jednak miłość, ta prawdziwa, zwycięży.

Hania to postać bardzo ciepła, ale też trochę zagubiona. Wcale jej się nie dziwię, że wreszcie postanawia odejść od męża, którego tak naprawdę utrzymywała, który był leniem, na którego nigdy nie mogła liczyć, dzielącego czas między kanapą a piwem i tak ordynarnie odnoszącego się do niej. I rozumiem, że przez dłuższy czas miała sporo wątpliwości, nie chciała z nikim się wiązać, by nabrać do siebie samej pewności i uzasadnienia, że w ogóle chce dać sobie samej szansę. Mało tego, w pewnym momencie splot wydarzeń podsyci jeszcze bardziej w niej to wahanie. I zada konkretne pytanie – czy aby na pewno dokonała właściwego wyboru?

Całość na:
http://nietypowerecenzje.blogspot.com/2017/05/recenzja-przedpremierowa-patronat_8.html

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Balińskiej, która ma już za sobą debiut literacki, ciepło przyjętą przez czytelników powieścią „Pod pelargoniowym balkonem”. Po przeczytaniu „Szczęścia od jutra” mogę śmiało powiedzieć, że książka zostanie równie pozytywnie przyjęta, bowiem wiele kobiet podobnych do głównej bohaterki dostrzeże odrobinę siebie i swoich problemów....

więcej Pokaż mimo to

avatar

Szczęście od jutra
Auto Balińska Anna
Wydawnictwo Białe Pióro
Liczba stron 325


Szczęście od jutra to powieść obyczajowa. Ukazuje niełatwe, czasami skomplikowane życie Hanny Miller. Każdy, kto na nią spogląda myśli młoda, piękna, inteligentna, czego jej może w życiu brakować pewnie niczego. Otóż tu się myli Hani bardzo brakuje szczęścia.
Główna bohaterka Hania pracuje w firmie reklamowej ( u teścia), której nie lubi. Żyje w związku małżeńskim w mężczyzną który jest życiowym nieudacznikiem, leniem, hazardzistą, a może mu jednak tak wygodnie. Bardzo tęskni za rodzicami, których dawno już nie widziała ,gdyż od wielu już lat podróżują po świecie osiadając na chwilę to tu to tam. Jak również przyjaciółmi. Jej życie nie jest usłane różami. Kiedy myśli, że nie może być już gorzej zawsze okazuje się, że jednak może? Po pięciu latach pasożytniczego małżeństwa postanawia uwolnić się od męża i podejmuje decyzję o rozwodzie. Rezultatem, czego jest utrata pracy gdyż dla byłego teścia jest już obcą osobą.
Traci nie tylko pracę, ale też ludzi, których kocha, umiera jej matka, z którą była w konflikcie i nie wiedziała nawet, że jest śmiertelnie chora.
Gdyby nie fakt, że poznała mężczyznę swojego życia, z którym wiązała szeroko idące plany pewnie by się załamała. Poznaje Adama człowieka po przejściach, prawie czterdziestoletniego biznesmena, który załatwiał interesy w firmie, w której pracowała. Zarówno Adam jak i Hanna to postacie po przejściach, ona po rozwodzie on w trakcie. Po malutku z dnia na dzień rodzi się między nimi uczucie. Lecz Adam to człowiek z nadbagażem życiowym czy uda im się pogodzić ze swoją przeszłością i zacząć życie od nowa zapisując wspólnie nowe białe karty księgi życia? Tego nie będę zdradzać, lecz zachęcam do lektury, gdzie znajdziecie odpowiedz na to pytanie.

Hanna to każda z nas to ja, ty, pani w sklepie, w biurze, w szkole, utożsamiany się z nią, bo odnajdujemy w bohaterce podobieństwo do nas samych. Wstajemy rano ubieramy piękną sukienkę, czeszemy się, malujemy pędzimy do pracy, mijają nas przechodnie na ulicy, w szkole, w pracy widząc w nas młode zdrowe kobiety. Myślą o nas taka to ma łatwe życie, bo skoro mam 25 lat to nie mam żadnych problemów, zmartwień, nie mam prawa być zła. Główną bohaterką może być każda z nas. Hanna zmaga się z problemami dnia codziennego, takimi, z którymi zmagamy się, co dnia, śmierć bliskich, utrata pracy z dnia na dzień, problem z zajściem w ciąże, kalectwo ukochanej osoby i odcięcie się od całego świata. Jednak na swojej drodze spotkała księcia na białym koniu, który ją kocha i wspiera, po długim i mozolnym leczeniu ich największe marzenie się spełnia i zostają rodzicami. Życie Hani zmienia się o 180 stopni, nie tylko z powodu maleństwa, ale głównie z powodu wypadku Adama, który uciekł śmierci, ale został kaleką skazanym na wózek do końca życia.
Czy miłość przezwycięży czarne chmury, które zebrały się nad głową Hani dowiecie się czytając powieść, do czego serdecznie zachęcam Jest to ciepła, subtelna odskocznia od dnia codziennego, doskonała lektura dla każdej kobiety i mężczyzny.

Autorka w powieści porusza wiele ważnych spraw tj. zdrada, śmierć bliskiej osoby, bezpłodność, żerowanie na innych, przyjaźń, trudne dzieciństwo w domu dziecka akceptacja samego siebie. Pomimo wielu nagromadzonych przytłacza czytelnika swym ogromem problemów, które ukazuje. Z wielką przyjemnością pochłania się kolejne strony powieści gdyż czytelnik jest bardzo ciekawy jak dalej potoczą się dalsze losy bohaterów. Czy w końcu los się uśmiechnie do Hani i wynagrodzi jej wszystkie dotychczasowe cierpienia?
Autorka nie raz i nie dwa zaskakuje czytelnika, poruszając niezwykle trudne, ale jakże piękne relacje, mówi o prawdziwej miłości, bezinteresownej przyjaźni oraz odpowiedzialności za drugiego człowieka.
ANETA B.

Szczęście od jutra
Auto Balińska Anna
Wydawnictwo Białe Pióro
Liczba stron 325


Szczęście od jutra to powieść obyczajowa. Ukazuje niełatwe, czasami skomplikowane życie Hanny Miller. Każdy, kto na nią spogląda myśli młoda, piękna, inteligentna, czego jej może w życiu brakować pewnie niczego. Otóż tu się myli Hani bardzo brakuje szczęścia.
Główna bohaterka Hania pracuje w...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szczęście od jutra


Reklama
zgłoś błąd