Przyczynek do historii radości

Okładka książki Przyczynek do historii radości
Radka Denemarková Wydawnictwo: Amaltea literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Příspěvek k dějinám radosti
Wydawnictwo:
Amaltea
Data wydania:
2017-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-26
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393467273
Tłumacz:
Olga Czernikow
Tagi:
literatura czeska przemoc wobec kobiet kryminał jaskółki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
809
29

Na półkach:

Wymęczyłam, ale dawno nie czytałam tak irytującego i pretensjonalnego przerostu formy nad treścią.

Wymęczyłam, ale dawno nie czytałam tak irytującego i pretensjonalnego przerostu formy nad treścią.

Pokaż mimo to

1
avatar
98
77

Na półkach:

Forma trochę męcząca, ale książka porusza bardzo ważny temat, być może najistotniejszy w historii praw człowieka.

Forma trochę męcząca, ale książka porusza bardzo ważny temat, być może najistotniejszy w historii praw człowieka.

Pokaż mimo to

2
avatar
357
152

Na półkach: ,

Czasem można po prostu nie wytrzymać. Odpuścić i po prostu spaść w otchłań. Nawet, kiedy interesy świetnie idą a życie wydaje się przyjemne i bezproblemowe. Pod powierzchnią spokojnego i błogiego życia można kipieć od negatywnych emocji. Któż zdoła przeniknąć duszę drugiego człowieka? Samobójstwo bogatego biznesmena nie wydaje się prawdopodobne, choć na takie ma wyglądać. Coś jest nie w porządku z niespodziewanym odejściem bogacza. Poszlaki nie pozwalają jednak odtworzyć biegu wydarzeń. Pozostaje jedynie intuicja stróża prawa, która każe mu drążyć temat. Prowadzone rozmowy i okruchy zbieranych informacji umożliwiają mu dotarcie do pewnego pomarańczowego domu w Pradze. Trop przywodzi go do światowej sławy kobiet i tajemnicy z przeszłości.

Korzystając z metafor ornitologicznych pisarka stara się pobudzić czytelnika. Otworzyć jego umysł, zwłaszcza, że lektura nie jest łatwa. Wymaga skupienia i czasu. Sam temat to ogromny ładunek emocjonalny. Język również nie należy do najłatwiejszych. Jest przesycony metaforyką, skomplikowany. Przechodzimy od ludzi do ptaków i trzeba czasu by wejść w rytm tej książki. Nie pozwala ona jednak o sobie zapomnieć. Nie potrafiłam jej odłożyć, choć raniła mnie i kierowała ku pesymistycznym refleksjom. Ale i taka jest rola literatury, właściwie przede wszystkim taka. Mówić o tym, co najważniejsze. Ukazywać świat i pewne tematy, choćby były najtrudniejsze. "Przyczynek do historii radości" pokazuje, że jedno z najpiękniejszych doznań można zmienić w koszmar. Uświadamia, że ludzi można kategoryzować i często bezkarnie niszczyć. Jednocześnie daje nadzieję na umocnienie jedności kobiet. Walkę o ich prawa, piętnowanie zła. To także krzyk o prawdę historyczną, odpowiednie regulacje prawne, opiekę nad ofiarami. Trudna, bolesna, niewygodna taka jest ta powieść, którą trzeba przeczytać, głęboko przemyśleć i docenić, nawet jeśli nastręcza mnóstwa trudności podczas lektury. Bo Radka Denemarková ma swój specyficzny styl. Na poły baśniowy, metaforyczny, na poły niemal reporterski. Żongluje językiem niczym sztukmistrz, by z całym impetem zadać cios w odpowiednim miejscu.

Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2020/04/radka-denemarkova-przyczynek-do.html#more

Czasem można po prostu nie wytrzymać. Odpuścić i po prostu spaść w otchłań. Nawet, kiedy interesy świetnie idą a życie wydaje się przyjemne i bezproblemowe. Pod powierzchnią spokojnego i błogiego życia można kipieć od negatywnych emocji. Któż zdoła przeniknąć duszę drugiego człowieka? Samobójstwo bogatego biznesmena nie wydaje się prawdopodobne, choć na takie ma wyglądać....

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
1575
1505

Na półkach:

Proza bardzo wymagająca, ambitna i wartościowa. Ale ja kompletnie nie zrozumiałam "co autor miał na myśli".
Myślę, że seria książek odłożonych na tym się skończy.

Proza bardzo wymagająca, ambitna i wartościowa. Ale ja kompletnie nie zrozumiałam "co autor miał na myśli".
Myślę, że seria książek odłożonych na tym się skończy.

Pokaż mimo to

21
avatar
718
5

Na półkach: , ,

To moja pierwsza książka pani Radki. Autorka ceniona i nagradzana, więc spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Gdybym nie naczytała się pochlebstw o tej pisarce, pewnie wystawiłabym bardziej surową ocenę.

Podoba mi się przekaz książki, ale tylko dla niego nie zrezygnowałam z lektury w trakcie. Pani Radka podjęła ważny, ciekawy temat i oprawiła go w fabułę, która wydaje się zupełnie niepotrzebna. Nie interesowało mnie, co stanie się z bohaterami, do żadnego nie poczułam sympatii czy nienawiści. Żadnych emocji. Jeśli autorka chciała po prostu skłonić czytelnika do refleksji na pewien temat, to może należało napisać esej. Opisy momentami są mocno przekombinowane i trudno się na nich skupić.

To moja pierwsza książka pani Radki. Autorka ceniona i nagradzana, więc spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Gdybym nie naczytała się pochlebstw o tej pisarce, pewnie wystawiłabym bardziej surową ocenę.

Podoba mi się przekaz książki, ale tylko dla niego nie zrezygnowałam z lektury w trakcie. Pani Radka podjęła ważny, ciekawy temat i oprawiła go w fabułę, która...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1066
973

Na półkach: ,

O ile „Pieniądze od Hitlera” bardzo mi się podobały, to „Przyczynek…” zmęczył mnie. Ornitologiczna metaforyka jest rozbudowana do przesady i po n-tym powtórzeniu bliżej jej do nieznośnej maniery niż do oryginalnych wtrętów. Temat przemocy i zemsty zaprezentowany został w sposób niepotrzebnie pogmatwany, może dlatego fabuła nie do końca mnie przekonała. Ta powieść dobrze pokazuje, że więcej nie zawsze znaczy lepiej.

O ile „Pieniądze od Hitlera” bardzo mi się podobały, to „Przyczynek…” zmęczył mnie. Ornitologiczna metaforyka jest rozbudowana do przesady i po n-tym powtórzeniu bliżej jej do nieznośnej maniery niż do oryginalnych wtrętów. Temat przemocy i zemsty zaprezentowany został w sposób niepotrzebnie pogmatwany, może dlatego fabuła nie do końca mnie przekonała. Ta powieść dobrze...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
611
98

Na półkach:

Kobiety jaskółki są bardzo odważne, nie boją się walczyć o dobre imię pozostałych, nie dały się złamać. To wspaniała powieść o sile kobiecości, o strachu, o tym jak łatwo złamać drugiego człowieka. Kwestie maltretowania fizycznego i psychicznego wyrażone pięknymi metaforami. Czeska literatura ma w sobie coś z głębi, kolejnym na to dowodem jest właśnie "Przyczynek do historii radości". Czasami bywa, że nie pamietamy, czy daną książkę czytaliśmy. O tej na pewno nie zapomnimy.

Kobiety jaskółki są bardzo odważne, nie boją się walczyć o dobre imię pozostałych, nie dały się złamać. To wspaniała powieść o sile kobiecości, o strachu, o tym jak łatwo złamać drugiego człowieka. Kwestie maltretowania fizycznego i psychicznego wyrażone pięknymi metaforami. Czeska literatura ma w sobie coś z głębi, kolejnym na to dowodem jest właśnie "Przyczynek do...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
354
78

Na półkach: ,

Pomysł dobry, ale wykonanie dość słabe. Książka jest miejscami pretensjonalna, mam wrażenie, że jej konstrukcja nie została do końca przemyślana. Za to jest ładnie wydana i ma ciekawą okładkę.

Pomysł dobry, ale wykonanie dość słabe. Książka jest miejscami pretensjonalna, mam wrażenie, że jej konstrukcja nie została do końca przemyślana. Za to jest ładnie wydana i ma ciekawą okładkę.

Pokaż mimo to

7
avatar
1118
199

Na półkach:

To trudna książka. Bardzo trudna. To książka, której czytanie po prostu boli. Do tej pory miałam tak tylko przy "Innym świecie" Herlinga-Grudzińskiego i "Rozmowach z katem" Moczarskiego. Teraz mam tak z "Przyczynkiem do historii radości" i, szczerze mówiąc, niezbyt wiem, co mam powiedzieć - i jak - żeby oddać słowami to, co o niej myślę.

Pewnego dnia na strychu swojego domu wiesza się bogaty biznesmen. Wszyscy mówią, że to samobójstwo, ale nie wierzy temu Policjant. Nie wierzy też temu za bardzo Wdowa po owym biznesmenie. Policjant próbuje rozwiązać zagadkę, a jedyny trop prowadzi go do domu trzech starszych pań: Diany, Birgit i Eriki. Tam dowiaduje się rzeczy, o których raczej nie chciałby wiedzieć.

Nie to jest jednak ważne. Nie chodzi w tej książce wcale o sprawę kryminalną, domniemane samobójstwo biznesmena jest bowiem tylko jednym z elementów sprawy o wiele większej i ważniejszej. Nie chodzi tu o biznesmena. Nie chodzi o Policjanta. Nie chodzi też o Wdowę ani nawet o trzy starsze damy.

To książka o gwałcie. O gwałtach dokonywanych we współczesnych nam czasach, ale też o gwałtach wojennych. Nieważny jest czas ani miejsce. Mamy tu przecież i Czechy, i Anglię, i Indie, a nawet warszawskie getto. Każda ze zgwałconych kobiet - nieważne, kiedy to się stało ani też gdzie - cierpi przecież tak samo. I mimo że to książka o gwałcie, tak naprawdę również nie o gwałt tu chodzi. Chodzi o poniżenie.

Przyznaję, że to książka trudna, jednak myślę, że warto ją znać i otwiera oczy na wiele istotnych kwestii. Dlaczego gwałt nie został po II wojnie światowej wliczony do katalogu zbrodni wojennych ani do zbrodni przeciwko ludzkości? Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam.

Spójrzcie na okładkę. Czyż nie jest piękna? To najpiękniejsza książka, jaką w życiu widziałam. Te jaskółki są cudowne. W środku, między podrozdziałami, również narysowane są małe jaskółeczki. Ptaki te wymieniane są też bardzo często w całej książce, co mnie niesamowicie cieszy, bo jaskółki uwielbiam. Czytelnik ma wrażenie, że patrzy na wszystkie zdarzenia z góry, z lotu jaskółek. Bo i styl autorki jest niesamowity - to najczęściej bardzo krótkie, mocne zdania. Po dużej części z nich naprawdę trudno się pozbierać. W ten styl trzeba się "wgryźć" i warto to zrobić.

Na "Przyczynek do historii radości" natrafiłam przypadkiem, ale bardzo cieszy mnie taki obrót spraw. Już dawno nie czytałam takiej wartościowej, chociaż bardzo szokującej książki. Jeśli nie odstrasza Was taka tematyka ani wizja wstrząsających opisów, to koniecznie po nią sięgnijcie. Nie będziecie żałować.

https://arnikaczyta.blogspot.com/2018/08/radka-denemarkova-przyczynek-do.html

To trudna książka. Bardzo trudna. To książka, której czytanie po prostu boli. Do tej pory miałam tak tylko przy "Innym świecie" Herlinga-Grudzińskiego i "Rozmowach z katem" Moczarskiego. Teraz mam tak z "Przyczynkiem do historii radości" i, szczerze mówiąc, niezbyt wiem, co mam powiedzieć - i jak - żeby oddać słowami to, co o niej myślę.

Pewnego dnia na strychu swojego...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
66
65

Na półkach:

W ubiegłą sobotę na Plenerze Czytelniczym - będącym także czymś w rodzaju małego targu książek zakupiłam dwie książki czeskich autorów. Pierwsza z nich nosi tytuł „Przyczynek do historii radości” i właśnie skończyłam są czytać. Autorka, mimo że popularna w Czechach, nagrodzona trzykrotnie prestiżową czeską nagrodą literacką Magnesia Litera, nie była mi znana. Sięgnęłam po „Przyczynek do historii radości” zachęcona opowieścią pani z wydawnictwa Amaltea. Moje pierwsze wrażenie było takie, że oto mam w rękach kryminał, który traktuje o jakiejś grubszej aferze. Skończywszy nie nazwałabym książki Denemarkovej kryminałem, choć grubsza afera w niej występuje.

Głównymi bohaterkami są trzy starsze panie, inteligentne, błyskotliwe, kobiety majętne i mające na koncie liczne sukcesy w dziedzinach, którymi się zajmują. Diana, Brigit i Erica są jak trzy Mojry- przędą los, zmieniają go, ratują albo skazują na śmierć. A do tego są jaskółkami. Cała książka – zwłaszcza wątek wspomnianych staruszek jest pełen analogii i wiedzy o ptakach, najróżniejszych. Bo kobiety są jak ptaki. Te bezbronne jak wróbelki, czy jaskrawe kolibry aż po sępy żywiące się padłym mięsem.

Jaskółki mają swoją własną niezależną organizację, która ściga przestępstwa wobec kobiet, nie jest liberalna ani przekupna, każdego gwałciciela czy kogoś kto poniża kobiety czeka ten sam los. Diana, Brigit i Erica walczą za ofiary, za te które nie umieją się podnieść po tym co je spotkało. Staruszki są jak wyspecjalizowani łowcy, stosujący nietypowe metody. Z uwagi na płeć i wiek uważane za niegroźne i niesłusznie bagatelizowane. Lecą na ratunek kobietom.



„ Gdybyśmy nie poleciały, zostałyby na zawsze w żelaznej klatce. Zaczęłyby uważać to za normalny element kultury, że ptasznicy zabierają je do domów i katują. W takim przekonaniu dorastałyby ich córki i wnuczki. To zaraza. (…) Wojna dnia powszedniego. Wojna z faszystami dnia powszedniego. Rozbrajamy system.”



W drugim wątku poznajmy młodego policjanta, który jak na złość zakochuje się i trochę zmienia mu się poczucie lojalności i łatwość rozróżniania zła i dobra. Opowieść o nim i jego partnerce jest namalowana ciepło, z czułością. Wzruszyłam się nią, choć ma drugoplanowe znaczenie to nadaje smaku całej książce.

„Przyczynek do historii radości”czyta się dobrze, choć wątek policjanta jest napisany tak zawiłym wręcz momentami eksperymentalnym stylem - że nie raz czytałam zdanie kilka razy a czasami stukałam się w głowę. Przekombinowanie stylistyczne nie było potrzebne tej książce. Temat jest pasjonujący, postacie starszych pań arcyciekawe - każda z nich mogłaby mnie wiele nauczyć i przyznam, że żałuję, że nie spotkałam takich tkaczek przeznaczenia sama w swoim życiu.

Jest w tej lekturze magia, niedosłowna, ale wyczuwalna poprzez metafory ptaków, dziwny pomarańczowy dom, który żyje własnym życiem, niezwykłe umiejętności trzech pań, pojawiające się niewyjaśnione kwestie, niezamknięte furtki - co akurat bardzo sobie cenię ( lubię gdy autor zostawia miejsce dla wyobraźni czytelnika). „Przyczynek do historii radości” to bardzo dobrze napisany wiersz ( bo porusza, zachwyca, jest w nim masa emocji zamknięta w adekwatnych słowach) - prozą, na 348 stron.

Gorąco polecam!

W ubiegłą sobotę na Plenerze Czytelniczym - będącym także czymś w rodzaju małego targu książek zakupiłam dwie książki czeskich autorów. Pierwsza z nich nosi tytuł „Przyczynek do historii radości” i właśnie skończyłam są czytać. Autorka, mimo że popularna w Czechach, nagrodzona trzykrotnie prestiżową czeską nagrodą literacką Magnesia Litera, nie była mi znana. Sięgnęłam po...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Radka Denemarková Przyczynek do historii radości Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd