Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę

Okładka książki Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę autorstwa Judith Schalansky
Okładka książki Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę autorstwa Judith Schalansky
Judith Schalansky Wydawnictwo: Dwie Siostry literatura podróżnicza
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Atlas der abgelegenen Inseln
Data wydania:
2024-02-07
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-16
Data 1. wydania:
2012-06-07
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381505666
Tłumacz:
Tomasz Ososiński
Nowe, rozszerzone wydanie wysmakowanego albumu, w którym literatura łączy się z kartografią, by zabrać czytelnika w niezwykłą podróż po pięćdziesięciu pięciu tajemniczych lądach.

Pierwsze wydanie „Atlasu wysp odległych” od razu wzbudziło zachwyt zarówno swoją koncepcją, jak i oprawą graficzną. Inspirowane relacjami historycznymi i danymi naukowymi intrygujące i poetyckie minieseje o odległych wyspach, połączone z subtelnymi, oszczędnymi ilustracjami, zdobyły uznanie czytelników i krytyków. „Atlas” stał się międzynarodowym bestsellerem, został przetłumaczony na 20 języków, zdobył wiele nagród – a także zainspirował licznych naśladowców.

W nowym wydaniu autorka powraca do wcześniej opisanych wysp, by zaktualizować niektóre informacje, a także dodaje pięć zupełnie nowych miejsc. „Atlas wysp odległych” to zachęta do wędrówek w wyobraźni, inspirujący intelektualny spacer tropem idei takich jak mit raju, eksploracja i różne wymiary izolacji czy fantazje o idealnych, odciętych od świata społecznościach.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę



1706 846

Oceny książki Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę

Średnia ocen
7,6 / 10
395 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę

avatar
180
180

Na półkach: ,

Jest coś romantycznego w tych opowieściach, choć często zupełnie gubiłem ich sens pośród tej poetyckości. Bezsprzecznie pięknie wydane.

Jest coś romantycznego w tych opowieściach, choć często zupełnie gubiłem ich sens pośród tej poetyckości. Bezsprzecznie pięknie wydane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
325
324

Na półkach:

Książka jest zaprojektowana rewelacyjnie. Dbałość o szczegóły, jest wszystko co powinien zawierać Atlas wysp ... . Co do treści to już gorzej, przynajmniej w porównaniu do świetnego atlasu latarni. Ale to też inny autor ... .
Atlas wysp znalazłem w wypożyczalni dla dzieci i książka nie była specjalnie oznaczona. Wydawca jednak zastrzega na swojej stronie, że to treść 18+. Faktycznie kilka historii można tak zaklasyfikować.

Książka jest zaprojektowana rewelacyjnie. Dbałość o szczegóły, jest wszystko co powinien zawierać Atlas wysp ... . Co do treści to już gorzej, przynajmniej w porównaniu do świetnego atlasu latarni. Ale to też inny autor ... .
Atlas wysp znalazłem w wypożyczalni dla dzieci i książka nie była specjalnie oznaczona. Wydawca jednak zastrzega na swojej stronie, że to treść 18+....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
284
284

Na półkach:

Podróż z lupą, przez małe skrawki ziemi, miejsca często niesłusznie zapomniane. Z każdym z nich związana jest jakaś fascynująca historia, a forma atlasu, który je opowiada, pozwala podróżować pobudzonej wyobraźni, nie tylko palcem po mapie.

Podróż z lupą, przez małe skrawki ziemi, miejsca często niesłusznie zapomniane. Z każdym z nich związana jest jakaś fascynująca historia, a forma atlasu, który je opowiada, pozwala podróżować pobudzonej wyobraźni, nie tylko palcem po mapie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1838 użytkowników ma tytuł Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę na półkach głównych
  • 1 289
  • 518
  • 31
281 użytkowników ma tytuł Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę na półkach dodatkowych
  • 184
  • 33
  • 27
  • 11
  • 9
  • 9
  • 8

Tagi i tematy do książki Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę

Inne książki autora

Okładka książki Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Ocena 6,7
Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Judith Schalansky
Judith Schalansky
Niemiecka autorka i projektantka książek. Studiowała historię sztuki i projektowanie komunikacji wizualnej. W 2006 opublikowała kompendium typografii „Faktur mon Amour”, które zdobyło wiele nagród z dziedziny designu. Jej literacki debiut, „Blau steht dir nicht”, ukazał się w 2008 roku. Rok później wydała Atlas wysp odległych, który uzyskał tytuł „Najpiękniejszej Niemieckiej Książki Roku”. Jej powieść „Der Hals der Giraffe” zdobyła tytuł „Najpiękniejszej Niemieckiej Książki 2012”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę przeczytali również

Oswajanie świata Nicolas Bouvier
Oswajanie świata
Nicolas Bouvier
Sporo krócej, ale wciąż niemało, zajęła mi podróż po kartach książki śladami Nicolasa Bouviera. W przeciwieństwie do jego, moja była bardzo wygodna, ale (tu z kolei podobieństwo) również nie bardzo łatwa. A choć analogie i różnice wynikają z zupełnie innych przyczyn, to paleta emocji mogła być tożsama: ciekawość, ekscytacja, czasem zachwyt, ale i znużenie oraz zniecierpliwienie. Nie jest to książka reporterska. Jak na tę zdecydowanie za dużo tu samego autora i jego refleksji, z czego zarzutu wielkiego jednak jej nie robię, bo te bywają wielce ciekawe. Najbliżej jej chyba do literatury drogi. Podróżuje razem z przyjacielem bardzo niespiesznie, ale nie poświęca wiele tekstu opisowi jednego miejsca, jednej osoby, jednego wydarzenia. Nie stara się również zgłębiać bardzo dokładnie tego, co widzi, choć jest wyposażony w więcej niż podstawową wiedzę o rejonie, który przemierza. I być może, zaprzeczając sobie samemu, pomimo że autora tu sporo, to niewiele dowiadujemy się o nim, jego motywacjach. Nie wiem również, dlaczego właściwie ta trasa, te kraje, te miejsca są jego celem. Jest raczej obserwatorem samego siebie w podróży, który czasami przekierowuje swój wzrok na to, co mija. Moim największym zarzutem jest to, że książka jest nierówna. Więcej – bywało, że męczyła. I wydaje mi się, że jest to ściśle związane z utratą notatek, które autor robił w trakcie podróży, a których został pozbawiony w drugiej jej części. Ten fakt pozwolił mi wysnuć tezę, że opisywanie pierwszej części podróży li tylko z pamięci negatywnie odbiło się na treści, jakby wspomnień zbrakło. Czasem wręcz nużyło. Im bliżej na osi czasu do punktu utraty notatek, tym pamięć bardziej świeża, myśl bardziej wnikliwa, pióro zdecydowanie lepsze. A umiejętność dobrej puenty, szerokiego, wręcz filozoficznego spojrzenia była tym, co sprawiło, że drugą część książki czytało się zdecydowanie lepiej, nie tylko ze względu na bardziej interesujący mnie geograficznie fragment podróży (ach, Persja…). Nie gustuję w okraszaniu opinii o książkach cytatami z nich, ale tym razem pozwolę sobie na jeden, już z samego końca książki, zwłaszcza że, w przeciwieństwie do całej maści współczesnych podróżników, ten wskazuje na pokorę autora i brak przypisywania sobie kategoryczności poznania: „Tego dnia miałem nieodparte wrażenie, że udało mi coś uchwycić i że odmieni to moje życie. Ale nic z tych rzeczy nie przyswaja się sobie raz na zawsze. Jak woda, świat przez ciebie przepływa i na jakiś czas użycza ci swych kolorów. Potem się cofa i znów cię zostawia samego z tą pustką, którą nosisz w sobie, z czymś w rodzaju organicznej niewydolności duszy, z którą trzeba nauczyć się żyć, którą trzeba zwalczać, a która paradoksalnie stanowi być może naszą najsilniejszą sprężynę działania.” P.S. Żałuję, że osoba, której Bouvier poświęca jedną z ostatnich stron, nigdy nie napisała swoich wspomnień ze swoich wypraw. Myślę, że opowieść podróżnika o pseudonimie Dodo, z którym przecięły się drogi autora, byłaby tą, którą czytałbym z wypiekami na twarzy. Inaczej – będę się mamił myślą, że ona istnieje i że kiedyś trafię na nią, znalazłszy ją na pustym miejscu w pociągu lub pod siedzeniem autobusu dalekobieżnego w czasie jednej z moich skromnych podróży.
Piotrek - awatar Piotrek
ocenił na63 miesiące temu
Myśl to forma odczuwania. Susan Sontag w rozmowie z Jonathanem Cottem Susan Sontag
Myśl to forma odczuwania. Susan Sontag w rozmowie z Jonathanem Cottem
Susan Sontag Jonathan Cott
Z moich poprzednich doświadczeń wiedziałam, że cokolwiek Sontag napisała, będzie dobre. Tym razem padło na wywiad z nią o cudownym tytule: Myśl to forma odczuwania. To jest dosłowny cytat z jej wypowiedzi, która w szerszym kontekście odnosi się do słów o literaturze z perspektywy płci. Jej przemyślenia wybiegają o wiele dalej niż proste stwierdzenie, że literatura może się różnić, ale nie musi, w zależności od tego, kto ją pisze. Sontag wyjaśnia też dlaczego, że to przez kwestie społeczne i kulturalne, a nie różnice biologiczne. Kontekstów w tej rozmowie jest o wiele więcej. Jonathan Cott zadaje pytania ciekawe i szerokie. Wywiad pierwotnie opublikowano w magazynie Rolling Stone w 1978 roku, ale nie cały. Dopiero w książce znalazły się kompletne wypowiedzi autorki, które w tej formie po raz pierwszy ukazały się w 2013 roku. 🤔 Rozmowa o życiu i umieraniu Rozmowę zaczynają od jej esejów o chorobie. Czasami wspominają także inne jej teksty, czasami zaś rozmawiają po prostu. Sporo jest o tym, jak Sontag pisze – o jej nawykach, o postrzeganiu feminizmu. Ciekawe są rozważania o rozłącznym traktowaniu uczuć i myśli, do czego, jak wspominałam, nawiązuje tytuł tej książki. Podoba mi się jak mówiła o agresji, która jest “wpisana w rytm życia”, a jednak dzisiaj postrzegana jako coś złego. Podoba mi się też, że mówiła o sobie, że: “czyta jak inni oglądają telewizję”. Sontag pozwalała literaturze pracować w nieświadomości. Nie nadawała czynności czytania jakichś magicznych, czy patetycznych właściwości. Sobie zresztą też nie. Mówi: “wiem dużo mniej, niż wielu ludzi sądzi”. Jest też o nihilizmie, o innym odbieraniu literatury w zależności od momentu, w którym się ją czyta, o tym, jak się myśli i że książka jest formą przestrzenną. 🤔 Od nieformalnej strony Forma wywiadu sprawia, że poznajemy autorkę prawdziwą, od nieformalnej strony. Nie wystylizowaną w tekstach, nie zredagowaną. Przy czym, w obszernym wstępie z krótką biografią i kilkoma wspomnieniami autora wywiadu dowiadujemy się, że Sontag mówiła bardzo precyzyjnie, całymi akapitami. To musiała być niezwykła osoba, fascynuje nawet po latach. Myśl to forma odczuwania to jedna z książek, przy których czytaniu zauważam, jak wiele jeszcze się muszę nauczyć, przeczytać. Ile rzeczy lepiej kojarzyć, odważniej łączyć kropki oraz pogłębić myślenie i podejście. Wywiad z Sontag sprzed kilkudziestu lat, niby nie nowy, a jednak świeży i aktualny. Niby krótki, a jednak porusza wiele zagadnień, które zostaną ze mną na dłużej.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Dziennik czasu okupacji Raja Shehadeh
Dziennik czasu okupacji
Raja Shehadeh
Dla mnie dziennik ten jest przede wszystkim wyrazem głębokiego idealizmu. Autor regularnie nawiązuje do kwestii poszanowania praw człowieka, praworządności, pokoju i koegzystencji kultur, wspomina dzieła literackie, muzyczne, a także podkreśla piękno przyrody i życia blisko natury. Zważywszy na fatalne okoliczności i praktykę działania Izraela, można by to skwitować jako ,,odklejenie” bądź ,,skrajną naiwność”, lecz obok w/w elementów w dzienniku znajdują się również bardzo przytomne obserwacje i po prostu rzeczowe relacje o codziennej niedoli Palestyńczyków w swojej ojczyźnie. Ale i tak należy przyznać, że skoro autor ma możliwość odbycia podróży zagranicznej (np. do Europy),to choćby tylko z tego jednego powodu i tak jest w dużo lepszej sytuacji niż rzesze jego rodaków. Toteż wydaje mi się, że być może wpisy o takim właśnie charakterze (tj. relacje + historyczno-socjologiczne refleksje + okazjonalne odniesienia do kultury) zostały stworzone i zebrane w jednej książce po to, aby jasno obalić tezę, stale lansowaną przez izraelską propagandę, że to państwo [Izrael] jest ,,ostoją cywilizacji w morzu arabskiego barbarzyństwa”. Przy czym, według mnie, autor jest w swych stwierdzeniach dość uczciwy. Nie idzie na łatwiznę i nie przedstawia rzeczywistości a priori na korzyść strony palestyńskiej, np. po prostu odwracając izraelską narrację, czyli w tym wypadku: ,,źli Izraelczycy” kontra ,,niewinni Arabowie”. Zatem na kartach książki można znaleźć także przykłady zarówno dobroczynności niektórych Izraelczyków, jak zaprzaństwa niektórych Palestyńczyków. Innymi słowy, popadanie w paranoiczne myślenie albo narastająca, podświadoma nienawiść do sąsiedniej kultury dotyczy(-ły) tutaj wszystkich stron. Choć, oczywiście, proporcje w odpowiedzialności za ten apartheid zostały opisane w sposób wierny rzeczywistości - takie tematy jak choćby: sprawa Jakowa Teitela, mur graniczny albo represyjne przepisy unaoczniają, jakie realne warunki życia panują na Terytoriach Okupowanych. Tutaj przeważnie mowa jest o Zachodnim Brzegu. Pod tym względem książka wydaje mi się wiarygodna - czyli mogę powiedzieć, że najważniejszy element, a zarazem cel jej napisania został zrealizowany poprawnie. Nie jest to, co prawda, ostateczne opisanie problemu, lecz tylko i aż: jeden ważny, cenny głos w przedstawieniu kwestii palestyńskiej. 🇵🇸 Pomimo tego, że dziennik obejmuje lata 2009-2012, czyli już nieco nieaktualną rzeczywistość, to polecam się z nim zapoznać. A może: zwłaszcza DLATEGO. Widać bowiem jak na dłoni; jakie problemy wciąż nękają palestyńskie społeczeństwo na Terytoriach Okupowanych; jak daleko wciąż jest od osiągnięcia stabilnego pokoju; oraz, że niegodziwości i zbrodnie na Palestyńczykach nie dzieją się od wczoraj.🇵🇸 Na koniec trzy małe minusy: 1) niekiedy wydawało mi się, że tłumaczenie było trochę dziwaczne i nie do końca adekwatne; 2) trochę nierealistyczna ocena autora ws. rewolucji w Egipcie 2011, kiedy to obalono rządy Hosniego Mubaraka (aczkolwiek jestem w stanie zrozumieć, dlaczego perspektywa palestyńska jest taka, a nie inna); 3) trochę żartobliwie: zaspojlerowanie ,,Portretu Doriana Graya”
afeN - awatar afeN
ocenił na76 miesięcy temu
Obcy w domu Raja Shehadeh
Obcy w domu
Raja Shehadeh
„Ramallah i jego wzgórza nie były dla mnie wartością samą w sobie, lecz miejscem do obserwowania tego, co było dalej, Jafy, której nigdy nie znałem. Kiedy szliśmy wieczorem do domu, babcia zatrzymywała się ze mną na szczycie wzgórza, przed zejściem ulicą prowadzącą do naszego domu: „Popatrz - mawiała - Popatrz na te światła na horyzoncie”, i przystawała w nabożnym milczeniu. Stawałem obok niej, trzymając jej miękką, ciepłą rękę, i z zapartym tchem starałem się skupić cała uwagę na rozjarzonym horyzoncie, wyobrazić sobie, jak wygląda miejsce oświetlone przez te światła. Długo zostawałem zakładnikiem cudzych wspomnień, spostrzeżeń i poglądów, których nie umiałem porzucić. Żyłam czyjąś świadomością miejsca i nigdy nie myślałem, że mam prawo do własnej. Starsi wiedzieli lepiej. Sądziłem, że to naturalne, iż zdaję się w takich sprawach na nich.” Po lekturze „Dziennika czasu okupacji” obiecałam sobie przeczytać wszystkie wydane przez Karakter książki autora, dlatego nie zwlekałam długo i chwyciłam po „Obcego w domu”. Obcy w domu zabiera nas do wcześniejszych lat życia autora, kiedy to próbuje odnaleźć swoją ścieżkę poza surowymi wymaganiami swojego ojca, który całe życie pragnął, by jego syn został prawnikiem, podobnie jak on, ożenił się i spłodził potomstwo. Marzył również, że Raja będzie w bezpieczny sposób stawiał opór i zaufa osądowi i poradom ojca. Syn okazuje się jednak być tytułowym „obcym w domu”, który w sposób naturalny dla dorastania, rozmyje wizję ojca, który na zawsze pozostanie dla syna niedoścignionym. „Obcy w domu” w moich oczach jest pisany z jeszcze bardziej osobistą nutą niż „Dziennik czasu okupacji”. To intymny portret siebie i próby szukania sprawiedliwości w opresyjnym systemie, który ostatecznie zamordował jego ojca. To fresk trudnej relacji ojca i syna, od którego trudno odwrócić wzrok, ponieważ niesie w sobie również uniwersalne treści walki syna o akceptację ojca. Nie zabraknie tu oczywiście też obcości we własnym okupowanym państwie. Trzy lata przed narodzinami autora Izrael zmusił rodzinę do opuszczenia ich rodzinnego domu w Jafie. Z cytowanego fragmentu czuć niewypowiedzianą tęsknotę, która nigdy nie opuściła rodziny Rajy. Poczujemy ją i my, to piętno utraconego, które nigdy nie opuszcza żadnego Palestyńczyka, a mi dzięki takim lekturom możemy je bardziej zrozumieć.
Elwira - awatar Elwira
oceniła na72 lata temu
Gdzieś dalej, gdzie indziej Dariusz Czaja
Gdzieś dalej, gdzie indziej
Dariusz Czaja
To nie jest literatura podróżnicza! Gdzieś dalej, gdzie indziej opisuje świat włoskiego Mezzogiorno - oprócz Apulii odwiedzimy też Neapol i Sycylię, ale daleko temu do tradycyjnych landszaftów, którymi często się raczymy m.in. w Czarnym. To najprawdziwszy, okraszony przyjemną erudycją i spokojnym tempem esej o tym, czym jest podróżowanie i obcowanie z kulturą. Czaja stawia na ogół i na myśl - zadania ma dwa - zrozumieć charakter i sens podróży w XXI wieku oraz zrozumieć, czym jest prowincja. Tym, którzy chcieli się dowiedzieć wszystkiego o Apulii nie da wiele, ale za to stworzy coś unikatowego dla każdej duszy skorej do filozoficznych rozważań tego typu natury. Autor opisuje własne przemyślenia i odczucia w trakcie podróży, grzebie w biblioteczce, zestawia i cytuje po swojemu ciekawsze fragmenty pisarzy na temat prowincji - do tej podróży dołączają choćby Mrożek, Eliade i Barthes. Nazwy miast, dzielnic, placów i kościołów są, i bardzo często są w piękny i unikalny sposób opisane, ale najczęściej pozostają tłem dla czysto eseistycznych rozważań (do czego zresztą D.C. się sam przyznaje). Nie jest to proza pozbawiona kolorytu - mimo tego, że nie jest to pigułka wiedzy o Mezzogiorno, a może właśnie dzięki temu, stanowi wartość dodaną. Czaja wchodzi do miejsc mniej lubianych, patrzy własnym okiem i wyszukuje tego, co nieodkryte, nieznane, niewyfotografowane na śmierć. Na szczególne uznanie zasługuje m.in. dość obszerny fragment o tarantelli. Gdzieś dalej, gdzieś indziej to coś pomiędzy popularno-naukowym esejem, osobistym pamiętnikiem, dziennikiem z podróży i, troszeczkę, literaturą podróżniczą. Trudno się na nią nastawić inaczej niż poprzez otwarcie głowy i wyzbyciem się oczekiwań co do tego, co "tam powinno być", ale dzięki swojej niejednoznaczności nie staje się konkurencją dla innych "materiałów" podróżniczych, ale ich naturalnym sprzymierzeńcem, który nam na te wszystkie kwestie otwiera nowe okno.
Michał - awatar Michał
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Atlas wysp odległych. Pięćdziesiąt pięć wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę

Więcej

Największą wolność daje dobrowolne osamotnienie

Największą wolność daje dobrowolne osamotnienie

Judith Schalansky Atlas wysp odległych Zobacz więcej

Wiem jakie to niebezpieczne. Chcę to zrobić, ponieważ chcę to zrobić. Amelia Earhart

Wiem jakie to niebezpieczne. Chcę to zrobić, ponieważ chcę to zrobić. Amelia Earhart

Judith Schalansky Atlas wysp odległych Zobacz więcej

Gdy przed wyruszeniem w drogę ktoś zapytał, co można tam znaleźć, Banning odpowiedział: Nic, nic - i to właśnie jest piękne.

Gdy przed wyruszeniem w drogę ktoś zapytał, co można tam znaleźć, Banning odpowiedział: Nic, nic - i to właśnie jest piękne.

Judith Schalansky Atlas wysp odległych Zobacz więcej
Więcej