rozwińzwiń

Mam na imię Marytė

Okładka książki Mam na imię Marytė Alvydas Šlepikas
Okładka książki Mam na imię Marytė
Alvydas Šlepikas Wydawnictwo: KEW literatura piękna
189 str. 3 godz. 9 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Mano vardas – Marytė
Wydawnictwo:
KEW
Data wydania:
2015-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-25
Liczba stron:
189
Czas czytania
3 godz. 9 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378931577
Tłumacz:
Paulina Ciucka
Tagi:
Litwa druga wojna światowa dziecko głód II wojna światowa literatura litewska literatura współczesna Litwa Niemcy Prusy Wschodnie samotność sierota sierota strach walka o przetrwanie walka o życie
Inne
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Przewodnik po zaminowanym terenie Andreas Altmann, Janani Ambikapathy, Marcin Baran, Marian Lech Bednarek, Jacek Bierut, Wojciech Boros, Volker Braun, Jürgen Brôcan, Vahni Capildeo, Cezary Domarus, Mirosław Drabczyk, Bogusław Duch, Olgerd Dziechciarz, Dariusz Dziurzyński, Sławomir Elsner, Elke Erb, Katarzyna Fetlińska, Peter Gehrisch, Sylwester Gołąb, Konrad Góra, Jacek Gutorow, Ivo Harák, Roman Honet, Petr Hruška, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Jerzy Jarniewicz, Łukasz Jarosz, Dieter Kalka, Gabriel Leonard Kamiński, Joanna Lech, Dawid Majer, Paweł F. Majka, Natalia Malek, Karol Maliszewski, Paweł Marcinkiewicz, Mirosław Marcol, Undine Materni, Maciej Melecki, Piotr Mierzwa, Dariusz Muszer, Waldemar Okoń, Marcin Ostrychacz, Sławomir Płatek, Jacek Podsiadło, Bogdan Prejs, Tomasz Różycki, Bartosz Sadulski, Volker Sielaff, Márton Simon, Krzysztof Siwczyk, Rafał Skonieczny, Alvydas Šlepikas, Gary Snyder, Rimvydas Stankevičius, Karina Stempel-Gancarczyk, Szymon Szwarc, Jaromír Typlt, Adam Wiedemann, Wojciech Wilczyk, Ilona Witkowska, Przemysław Witkowski, Konrad Wojtyła, Agnieszka Wolny-Hamkało, Grzegorz Wróblewski, Adam Zdrodowski, Dominik Piotr Żyburtowicz
Ocena 6,1
Przewodnik po ... Andreas Altmann, Ja...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Głos wilczych dzieci



1956 14 299

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
689
590

Na półkach: ,

Oparta na faktach książka o powojennych losach niemieckich dzieci na Wschodzie. Krótka, jednak emocje, które przeżywałam w trakcie czytania, sprawiły że czytanie trwało dłużej niż sobie założyłam, a obrazy, które autor wymalował w mojej wyobraźni na długo pozostaną w mojej pamięci.

Oparta na faktach książka o powojennych losach niemieckich dzieci na Wschodzie. Krótka, jednak emocje, które przeżywałam w trakcie czytania, sprawiły że czytanie trwało dłużej niż sobie założyłam, a obrazy, które autor wymalował w mojej wyobraźni na długo pozostaną w mojej pamięci.

Pokaż mimo to

avatar
2310
1184

Na półkach: , ,

Litwa po II wojnie światowej. Eva, Niemka z Prus Wschodnich, razem z gromadką dzieci tuła się po Litwie, szukając wszelkich sposobów na przetrwanie i uciekając przed radzieckimi żołnierzami. W powojennym rozgardiaszu najmłodsze dziecko, mała Renata, zostaje rozdzielona z rodziną.

Powieść porusza temat tak zwanych ,,wilczych dzieci” – niemieckich sierot po II wojnie światowej. Książka jest bardzo krótka, ale ze względu na temat czyta się ją powoli i ciężko. Autor nie oszczędza czytelnika, pisze o głodzie, zimnie, zezwierzęceniu. Pokazuje świat, w którym spokój i bezpieczeństwo są tylko chwilowe. Bolą sceny rozdzielonej rodziny, tak samo jak boli pragnienie ciepła małej Renatki, która w jednej chwili jest gotowa uznać za matką obcą kobietę, byle tylko poczuć się na swoim miejscu. I chociaż wiemy, jaką rolę odegrali Niemcy w II wojnie światowej, autor nie dzieli ludzi na narodowości i nie ma tu tak naprawdę polityki – jest koszmar przeciętnych, szarych ludzi, którzy myślą tylko o przeżyciu i ponownym spotkaniu z bliskimi, którzy nie myślą o ideach i historii, a jedynie o tym, by ta tragedia już się zakończyła.

Bardzo polecam. Warto czytać literaturę tłumaczoną z innych języków niż angielski. Szczególnie że tutaj mamy do czynienia z kulturą mało znaną, a przecież nam bliską.

,, Mężczyźni od zawsze chodzili na wojnę, lecz przecież wracali. Nieważne, że pokonani…”

Litwa po II wojnie światowej. Eva, Niemka z Prus Wschodnich, razem z gromadką dzieci tuła się po Litwie, szukając wszelkich sposobów na przetrwanie i uciekając przed radzieckimi żołnierzami. W powojennym rozgardiaszu najmłodsze dziecko, mała Renata, zostaje rozdzielona z rodziną.

Powieść porusza temat tak zwanych ,,wilczych dzieci” – niemieckich sierot po II wojnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1236
588

Na półkach: ,

Jak daleko sięga nienawiść do wroga? Czy przenosi się na jego dzieci? Wgryzająca się w myśli i sumienie opowieść o wilczych dzieciach, niemieckich pajdkach opuszczonych, błądzących po zdobytych przez Rosjan Prusach Wschodnich. Opowieść o horrorze śmierci, głodu, zimna i odrzucenia.

Jak daleko sięga nienawiść do wroga? Czy przenosi się na jego dzieci? Wgryzająca się w myśli i sumienie opowieść o wilczych dzieciach, niemieckich pajdkach opuszczonych, błądzących po zdobytych przez Rosjan Prusach Wschodnich. Opowieść o horrorze śmierci, głodu, zimna i odrzucenia.

Pokaż mimo to

avatar
1798
1138

Na półkach: ,

Wojna to zło i już nie jeden autor to podkreślał. Ale niezależnie od strony konfliktu, jest grupa, która zawsze cierpi najbardziej i jako jedyna jest niewinna. To dzieci. Z pewnością wielu nasuwa się jako pierwsze skojarzenie poruszający reportaż Swietłany Aleksijewicz ,,Ostatni świadkowie". Tam były autentyczne zapisy wspomnień dorosłych już ludzi, którzy opowiadali o wojnie z perspektywy dziecka. Powieść ,,Mam na imię Maryte" porusza podobny temat, mówi o wojnie widzianej oczami dziecka. Porusza trudny i mało znany fakt o ,,Wilczych Dzieciach".

,,Wilcze Dzieci" to niemieckie dzieci, zamieszkujące przed wojną Prusy Wschodnie czyli terany m.in Litwy. W trakcie wojennej zawieruchy znalazły się na wrogim terenie. Często musiały oglądać śmierć najbliższych a potem przeganiane przez nowych najeźdźców, tułały się po wsiach i miasteczkach, licząc na jakikolwiek gest dobroci. To właśnie z perspektywy takich dzieci oglądamy wojnę i świat który wraz z wkroczeniem wojsk radzieckich się rozpoczyna. Jest przerażająco, szokująco, wprost nie do uwierzenia. Ta króciutka powieść ocieka wręcz szokującym i porażającym cierpieniem i niewyobrażalnym okrucieństwem. Nagle pojawia się świat, gdzie można nie być wrogiem, można jeszcze chwilę temu być sąsiadem a teraz nagle stajesz się nikim. Kimś kogo można przegnać, pobić, zabić, odmówić jedzenia czy nawet chwilowego schronienia. Z każdej strony wylewa się cierpienie, głód, desperacja i brak nadziei.

Właściwie nie wiem co mam powiedzieć o tej książce oprócz tego, że przygniata. Pokazuje tak szokujący obraz wojny, przepełniony okrucieństwem, wręcz bestialstwem. Jest to obraz czystego zła, tym bardziej porażającego, że jego ofiarami są dzieci, które za wszelką cenę próbują przetrwać i dostosować się. Ich pochodzenie jest ich jedyną winą. Samo to kim się urodziły sprowadza na nie pogardę i często wyrok śmierci. Dodatkowo porażający jest sposób prowadzenia narracji. Autor nie bawi się w żadne ozdobniki czy metafory. Jest konkretny, rzeczowy, bardzo oszczędny w słowa i opisy. Pozostają surowe fakty i sytuacje. To uderza bardzo mocno. Nie daje zapomnieć, odpocząć. Zostajemy bezpośrednio skonfrontowani z czymś na co nikt nie jest gotowy. To nie daje spokoju. To zostawia ślad. Sprawia, że trzeba pamiętać.

Wojna to zło i już nie jeden autor to podkreślał. Ale niezależnie od strony konfliktu, jest grupa, która zawsze cierpi najbardziej i jako jedyna jest niewinna. To dzieci. Z pewnością wielu nasuwa się jako pierwsze skojarzenie poruszający reportaż Swietłany Aleksijewicz ,,Ostatni świadkowie". Tam były autentyczne zapisy wspomnień dorosłych już ludzi, którzy opowiadali o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
940
695

Na półkach: ,

Znowu dzięki bookrage przeczytałam wspaniałą książkę.
To była straszna, powojenna opowieść o tragedii dzieci niemieckich. Zawsze na wojnie są okupanci i ci, którzy się bronią, ale dzieci są przecież niewinne temu, po której stronie się znalazły. Dzieci wolałyby się bawić, śmiać, czuć się bezpiecznie w ramionach szczęśliwych rodziców. Straszne jest to, że okrucieństwa wojny dotykają tak bardzo te małe istoty. Myślę o tych problemach również w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. Aktualnie mamy kontakty tylko z dziećmi ukraińskimi, ale co w sprawie dzieci rosyjskich?
Są to naprawdę bardzo trudne sprawy, nad którymi trzeba się pochylić.

Znowu dzięki bookrage przeczytałam wspaniałą książkę.
To była straszna, powojenna opowieść o tragedii dzieci niemieckich. Zawsze na wojnie są okupanci i ci, którzy się bronią, ale dzieci są przecież niewinne temu, po której stronie się znalazły. Dzieci wolałyby się bawić, śmiać, czuć się bezpiecznie w ramionach szczęśliwych rodziców. Straszne jest to, że okrucieństwa wojny...

więcej Pokaż mimo to

avatar
435
435

Na półkach: , , ,

Na wojnie nigdy nie ma pokrzywdzonej tylko jednej strony. Dzieci zawsze cierpią najmocniej. Tracą rodziców, dach nad głową, środki do życia i rozwoju... ale przede wszystkim tracą poczucie bezpieczeństwa i nie mają możliwości na spokojny, harmonijny rozwój. Ta wymuszona walka o przetrwanie, walka z bólem i strachem - choćby trwała przez krótki moment - wydaje swoje plony do końca życia.

Z tematem "wilczych dzieci" spotykam się po raz pierwszy, pomimo, że literatura wojenna i powojenna jest mi bliska. Książkę wybrałam w ramach marcowego wyzwania lubimy-czytać. (Akcja dzieje się na wschodzie Europy - Litwa i okolice i jest pisana przez Litwina)
Nie zawiodłam się.

Wilcze dzieci, czyli niemieckie dzieci (z Prus wschodnich),które po wojnie szukały schronienia na Litwie, to ofiary o których niewiele się mówi. Poznajemy historię całej gromadki, takich małych, bezpańskich stworzeń(bez nazwiska, rodziny, miejsca i przyszłości).
Poznajemy ból i strach z jakim musieli mierzyć się niewinni - kobiety i dzieci - atakowane przez sowietów.

Momentami ciężko było mi czytać na jakie okrucieństwa były narażone te maluchy, ale serce radowało się, że nie wszyscy byli obojętni na ich los...

Książka jest bardzo mocna. Postać tytułowej Maryte (Renaty) na pewno długo pozostanie w mojej pamięci. Jej tułaczka, myśli, zagubienie i pragnienie bycia dzieckiem, poszukiwanie bezpieczeństwa i przetrwania... Bez wątpienia długo będzie obecna w moich myślach. Tak zresztą jak i pozostałe dzieciaki: Heinz i Albert wędrujący i pracujący za chlebem dla rodziny, mała Monika, Brigita...
I dorosłe kobiety, które choć niewinne, jak zwykle bywa w czasie wojny, skupiają na sobie największą agresję. Czysty terror.

Polecam tę pozycje każdemu o mocnych nerwach.
Brutalna.

Na wojnie nigdy nie ma pokrzywdzonej tylko jednej strony. Dzieci zawsze cierpią najmocniej. Tracą rodziców, dach nad głową, środki do życia i rozwoju... ale przede wszystkim tracą poczucie bezpieczeństwa i nie mają możliwości na spokojny, harmonijny rozwój. Ta wymuszona walka o przetrwanie, walka z bólem i strachem - choćby trwała przez krótki moment - wydaje swoje plony do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
58
33

Na półkach:

Krótka treść, silny przekaz. Obraz bosego chłopca przemierzającego nocą zaśnieżone litewskie lasy w poszukiwaniu odrobiny jedzenia dla siebie i swojej rodziny już na zawsze pozostanie mi w pamięci. Historia przedstawiona w książce jest przerażająca, ale mimo to (a może właśnie dlatego) warto się z nią zapoznać.

Krótka treść, silny przekaz. Obraz bosego chłopca przemierzającego nocą zaśnieżone litewskie lasy w poszukiwaniu odrobiny jedzenia dla siebie i swojej rodziny już na zawsze pozostanie mi w pamięci. Historia przedstawiona w książce jest przerażająca, ale mimo to (a może właśnie dlatego) warto się z nią zapoznać.

Pokaż mimo to

avatar
1337
274

Na półkach: , ,

Lektura tej powieści sprawia ból...Mimo , że to tylko 180 stron nie da się jej przeczytać w jeden dzień. Historia niemieckich dzieci w zniszczonych Prusach wschodnich jest jednocześnie szokująca i wzruszająca. Polecam!

Lektura tej powieści sprawia ból...Mimo , że to tylko 180 stron nie da się jej przeczytać w jeden dzień. Historia niemieckich dzieci w zniszczonych Prusach wschodnich jest jednocześnie szokująca i wzruszająca. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
47
34

Na półkach:

Książka dla osób o silnych nerwach. Bardzo poruszająca. Bardzo polecam.

Książka dla osób o silnych nerwach. Bardzo poruszająca. Bardzo polecam.

Pokaż mimo to

avatar
2303
2125

Na półkach: , ,

Wojna jest okropna. Ale "wyzwoliciele" bywają nielepsi.

Wojna jest okropna. Ale "wyzwoliciele" bywają nielepsi.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    307
  • Przeczytane
    118
  • Posiadam
    24
  • E-book
    7
  • Legimi
    6
  • 2022
    6
  • 2020
    5
  • Ebook
    5
  • Do kupienia
    3
  • Litwa
    3

Cytaty

Więcej
Alvydas Šlepikas Mam na imię Marytė Zobacz więcej
Alvydas Šlepikas Mam na imię Marytė Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także