Nieistotne

Okładka książki Nieistotne
Aleksander Cieśla Wydawnictwo: Novae Res fantasy, science fiction
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2015-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380830042
Tagi:
cywilizacja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
552
87

Na półkach: ,

O science fiction wiem trochę. Nie będę udawała, że jestem ekspertką tam, gdzie nie jestem. Bliżej mi do fantasy i kryminału. Jednak potrafię wyczuć, czy książka tego gatunku jest w porządku czy wręcz przeciwnie – trzeba ją wyrzucić do kosza. Nieocenioną pomocą w mojej edukacji w tym kierunku był, i pozostaje nadal ,mój chłopak – ogromny fan wszystkiego, co osadzone w przyszłości. To on podsuwał mi pod nos serię Jacka Campbella o Gwiezdnej Flocie, od której zaczął się mój romans z science fiction. Czy żałuję? Nie. Czy czytam z przyjemnością? O ile nie jest to przesycone technicznym słownictwem, gdzie co drugie słowo muszę sprawdzać w Wikipedii – z ogromną. Rodzima scena tej kategorii książkowej jest jednak nie do końca satysfakcjonująca. Nie mam oczywiście pytań i zastrzeżeń, jeśli chodzi np o Lema, ale mimo wszystko. Czy „Nieistotne” zwiastuje wzejście nowej gwiazdy? Zobaczmy.



Miałam okazję na krótką rozmowę z autorem, ponieważ nigdzie nie znalazłam biografii. Niech żyją portale społecznościowe J Co sam mówi o sobie? „Urodziłem się w 1983 roku na Śląsku, niedaleko Piekar Śląskich. Tam też spędziłem dzieciństwo. Dorastałem w Kudowie-Zdrój, a dorosłe życie rozpoczynałem we Wrocławiu. Obecnie mieszkam i pracuje w Warszawie. Od wielu lat pasjonuję się i aktywnie zajmuję astronomią. Jestem miłośnikiem dobrych filmów science fiction i post-apokalipsy. Inspirują mnie ludzie i ludzkie zachowania. Uważam, że nic we Wszechświecie nie jest bez znaczenia. Co do inspiracji czytelniczych: trochę wstyd się przyznać, ale nie jestem jakoś bardzo oczytany . To znaczy lubię czytać i w wolnej chwili (których mam niewiele) chętnie wezmę książkę do ręki, jednak nie mogę się nazwać „pochłaniaczem książek”. Bardzo duży wpływ wywarła na mnie „Droga” McCarthy’ego (film na jej podstawie też zresztą uwielbiam). A najbardziej ukochałem „Kompanię Braci” Stephena Ambrose’a. To ze względu na to, że II Wojna Światowa (głównie front zachodni) też leży w kręgu moich zainteresowań.”

Zbliżała się połowa XXII wieku, kiedy Anna została naczelnikiem więzienia w Nanterre. Tego samego więzienia, którym kiedyś zarządzał jej ojciec i w którego piwnicach jako dziecko spotkała tajemniczego człowieka. Jego jedno jedyne spojrzenie odcisnęło piętno na całym jej życiu. To spojrzenie zmieniło także życie wielu innych osób – tych żyjących na tym świecie, tych umierających wraz z naszą cywilizacją i tych, które przybyły z innych planet. Kim jest ten człowiek, który za swoją niezwykłość płaci wielką cenę? Czy dla niego też miało znaczenie spojrzenie małej dziewczynki? Odpowiedzi na te pytania są więcej niż zaskakujące.

Całość została podzielona na trzy części, które mają odmiennych, chociaż nie do końca, bohaterów. Już na pierwszych stronach autor pokazuje nam wykreowany w brutalny sposób świat, gdzie dziesięcioletnie dzieci odbywają „praktyki” w różnych miejscach, a także mogą trafić do szpitala psychiatrycznego na usuwanie wspomnień. Dzięki czemu zatrzymujemy się, by rozważyć, do czego zmierza nasz świat – czy czasem nie do podobnej rzeczywistości? Nie przekonało mnie spoufalanie się naczelniczki więzienia z podwładnymi. Miałam wrażenie, że narusza to jakiś wewnętrzny regulamin, ale nikt nie ma nic przeciwko temu. Skoro mowa już o Annie – przytłacza jej ciągłe poczucie, iż jest obserwowana, jednak wielki plus za plastyczne oddanie obsesji. Znajdziecie na pewno mało treści o docieraniu do informacji przez bohaterkę, za to sporo przeskoków czasowych. Szkoda, bo tutaj można by jeszcze pełniej zaznaczyć manię prześladowczą. Nie mogę nie wspomnieć o pewnej podstawowej prawdzie. Mężczyznom trudno kreować kobiece postaci. Podobnie działa to w drugą stronę. Nie jest to wytyk, bo niemal niemożliwym jest stworzenie idealnie oddanego przedstawiciela płci przeciwnej – różnice w charakterach są zbyt duże i niezgłębione. Niemniej, wyczuwałam w powieści lekką niepewność w kreacji kobiecych postaci. Jeśli podobnie jak mnie, przez dwie części będzie wam towarzyszyło poczucie, że wątek futurystyczny był całkowicie zbędny – spokojnie. Wszystko nabierze kształtu w ostatniej. Jest ona niemal idealną klamrą dla całej historii i sprawia, że cała historia nabiera zupełnie innego wymiaru i sensu. Ogromne brawa. Ja czytałam z przyjemnością i ciągłym poczuciem, że chce się dowiedzieć więcej. Gratuluje pomysłu pamiętników – strzał w dziesiątkę. Kończąc już, myślę, że „Nieistotne” jest świetną książką, która trochę przestrzega, a trochę grozi ukrytymi w przyszłości niebezpieczeństwami, które sami możemy sobie zgotować. Pięknie pokazuje rozpad i zmiany zachodzące w ludzkiej psychice, które musiała przystosować się do nowych warunków.

Polecam komuś, kto chciałby poczytać science fiction, ale także odpocząć od klasycznej space opery. Na pewno będę śledzić poczynania pana Cieśli i z utęsknieniem czekam na więcej.



„Strażnikowi przy drzwiach do bloku H podała krótki powód swojej wizyty: niezapowiedziana inspekcja. Był uprzejmy, gdy otwierał przed nią drzwi, ale była pewna, że spojrzenie skryte za wizjerem emanowało uczuciami dokładnie przeciwnymi.

Korytarz wydawał się nie mieć końca, akurat dziś. Na szczęście była w nim całkowicie sama, a najbliższe osoby, które mogłyby jej przeszkodzić, znajdowały się w dyżurce strażników na końcu korytarza. W duchu modliła się o to, aby nikogo nie spotkać, aby nikt nie zakłócił jej planów. Teraz nie miała zamiaru cofnąć się ani o krok i nie zatrzymywać się nawet na sekundę.”

O science fiction wiem trochę. Nie będę udawała, że jestem ekspertką tam, gdzie nie jestem. Bliżej mi do fantasy i kryminału. Jednak potrafię wyczuć, czy książka tego gatunku jest w porządku czy wręcz przeciwnie – trzeba ją wyrzucić do kosza. Nieocenioną pomocą w mojej edukacji w tym kierunku był, i pozostaje nadal ,mój chłopak – ogromny fan wszystkiego, co osadzone w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
65
49

Na półkach:

To książka znajomego autora, jego debiut, więc mogę być nieobiektywny, choć będę się starał. Opinia pisana była na bieżąco w trakcie czytania.
Pierwsza część książki to typowa akcja, wprowadzenie do późniejszych rozważań. Trochę się ciągnęła,jednak nawet dało się wciągnąć w kolejne wydarzenia. Większość dotyczy głównej bohaterki, i tu pewne rzeczy zdają się powtarzać; w mniejszym stopniu poznajemy ówczesne społeczeństwo, jest takie, jakie znamy z różnych filmów, czy książek SF. Czyli elementy totalitarne, kontroli, władzy absolutnej, dysproporcji społecznych, barwnych dzielnic biedniejszych klas.
Druga część dzieje się znacznie później, nawiązując do wydarzeń z 1. części. Czyta się to zdecydowanie lepiej, akcji mniej, ale dużo więcej ciekawych przemyśleń. Jest wizja postapokaliptyczna, abstrakcyjny cel bohatera, dziennik zmarłej babki pełen przemyśleń i analiz. Żołnierze tracący cel, motywację do walki, wolący wybrać strzał w plecy, niż bezsensowne tkwienie w okopach. Podtrzymywanie przy życiu przez cel, który koniecznie trzeba osiągnąć.
Trzecia część to całkowite SF, korzysta ze zdobyczy astronomii i klasyki, mocno rozwinięta technologia, która funkcjonuje jak lud pierwotny, wszystko podporządkowane religii.
Co mają że sobą wspólnego? Ano wszyscy szukają celu, każdy go zwie inaczej. Jest to ta sama osoba, a jak inaczej odbierana. Jak na debiut to dużo narzędzi i treści niebłahej. To cieszy, mam nadzieję, że Aleksander będzie dalej pisał i rozwijał warsztat. Postać wspólna dla wszystkich 3 części nie jest dobrze scharakteryzowana, nie wiadomo kim jest, natomiast dziwi mnie, że żyje mimo różnych przeciwności losu, jest przecież śmiertelna. Zgodnie z intencjami autora można znaleźć kilka punktów do rozmyślań . Mamy na przykład nasze społeczeństwa, które nie liczą się z wartościami, z kolei przybysze z kosmosu mimo niesamowicie rozwiniętej technologii szukają Boga, zachowują się jak prymitywne plemiona w swych poglądach i zasadach. Widzimy, jak ludzie tracą wiarę w to, o co walczyli, znajdują nowe cele. Zakończenie natomiast godne jest miłośnika astronomii, choć mnie nie przekonuje.

To książka znajomego autora, jego debiut, więc mogę być nieobiektywny, choć będę się starał. Opinia pisana była na bieżąco w trakcie czytania.
Pierwsza część książki to typowa akcja, wprowadzenie do późniejszych rozważań. Trochę się ciągnęła,jednak nawet dało się wciągnąć w kolejne wydarzenia. Większość dotyczy głównej bohaterki, i tu pewne rzeczy zdają się powtarzać; w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Więcej
Aleksander Cieśla Nieistotne Zobacz więcej
Aleksander Cieśla Nieistotne Zobacz więcej
Aleksander Cieśla Nieistotne Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd