rozwińzwiń

Kwadratura trójkąta

Okładka książki Kwadratura trójkąta autora Marcin Wolski, 9788375901733
Okładka książki Kwadratura trójkąta
Marcin Wolski Wydawnictwo: Solaris Seria: Archiwum Polskiej Fantastyki fantasy, science fiction
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Archiwum Polskiej Fantastyki
Data wydania:
2014-02-20
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375901733
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kwadratura trójkąta w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kwadratura trójkąta

Średnia ocen
6,6 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kwadratura trójkąta

avatar
280
123

Na półkach:

Przebrnęłam , ale czy było warto ?

Przebrnęłam , ale czy było warto ?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
362
49

Na półkach:

Bardzo lubię twórczość Pana Marcina, ale tym razem troszkę nie wyszło.

Bardzo lubię twórczość Pana Marcina, ale tym razem troszkę nie wyszło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1526
644

Na półkach:

E tam...

E tam...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

117 użytkowników ma tytuł Kwadratura trójkąta na półkach głównych
  • 63
  • 54
32 użytkowników ma tytuł Kwadratura trójkąta na półkach dodatkowych
  • 21
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Marcin Wolski
Marcin Wolski
Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w roku 1966 w piśmie Szpilki. Otrzymał wiele nagród za teksty satyryczne, a także był trzykrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za satyryczne utwory fantastycznonaukowe. Wolski jest stałym felietonistą w "Gazecie Polskiej", "Wprost" i "Tygodniku Solidarność". Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Przez wiele lat współpracował z Programem 3 Polskiego Radia, gdzie od ok. 1974 r. do 13 grudnia 1981 prezentowana była audycja satyryczna "60 minut na godzinę". Obecnie tworzy cotygodniową audycję "ZSYP" w Programie 1. Polskiego Radia (emitowana od 1989 roku). W latach 1975-1981 w PZPR, od 1980 sekretarz organizacji partyjnej Programu III PR. Podczas stanu wojennego zwolniony z pracy z zakazem zatrudnienia w mediach. Twórca opozycyjnego kabaretu objazdowego. W latach 1993-1995 był członkiem Rady ds. Mediów przy prezydencie Lechu Wałęsie. W 2005 czł. Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Od 21 lipca 2006 do 18 kwietnia 2007 dyrektor Programu I Polskiego Radia. 20 maja 2009 z rąk ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego odebrał Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klasyka rosyjskiej SF. Tom 1 Wiktor Kołupajew
Klasyka rosyjskiej SF. Tom 1
Wiktor Kołupajew Dmitrij Bilenkin Władimir Michajłow Ilja Warszawski Siergiej Sniegow Sewer Gansowski Michaił Puchow Olga Łarionowa Leonid Panasienko
Bardzo dobry zbiór zróżnicowanych tematycznie opowiadań, tym razem ze skarbnicy rosyjskojęzycznej fantastyki, który w niczym nie ustępuje - a nawet przewyższa - kilku ostatnio przeze mnie czytanym, adekwatnym tomikom z serii "Złoty wiek SF"! Wszystkie opowiadania na naprawdę dobrym poziomie i w przypadku większości z nich prawie niezauważalne jest to, iż powstały dobrych kilka dekad temu. Ba, nie niektóre historie anglosaskich klasyków gatunku z podobnego okresu bardziej się zestarzały i mocniej trącą myszką! Znów - od tego, jaką fantastykę lubicie najbardziej uzależnione jest to, która z opowieści bardziej zapadnie Wam w pamięć. Moje wskazania tym razem to... ..."Demon historii" Sewera Gansowskiego - opowieść z gatunku historii alternatywnej, w której bohater cofa się w przeszłość by powstrzymać niejakiego Jurgena Astera, dyktatora i zbrodniarza, odpowiedzialnego za śmierć milionów istnień... Struktura czasoprzestrzeni nie jest jednak tak łatwa do naruszenia i finał tej historii daje temu dowód... "Przypadkowe następstwo" Michaiła Puchowa, opowiada o dwójce naukowców, Grekowie i Kowalskim (nasi tam byli!) przemierzających tajemnicze portale niewiadomego pochodzenia, które łączą odległe i zróżnicowane światy... a może ten sam świat w innych erach?... Problem w tym, że powrót do punktu wyjściowego wydaje się być niemożliwy, portale zdają się być połączone losowo i wysyłają za każdym razem do innej rzeczywistości a na dokładkę kłopot sprawiają wysłane wcześniej na zwiad roboty i androidy... Bardzo fajne opowiadanie, z ilością zdarzeń i przygód, które spokojnie zapełniłyby, w mniej skondensowanej formie, karty pełnowymiarowej powieści... "Stworzony, by móc latać" Dymitra Bilenkina jest fajnym opowiadankiem z ciekawą woltą w finale. Opowiada o chłopcu, który wdziera się na złomowisko starych kosmolotów i, bawiąc się, nieopatrznie uruchamia procedurę startową statku, który spoczywając na wrakowisku zyskał samoświadomość... "Przekupić Charona" Leonida Panasienko to jedyne w zbiorze opowiadanie, które bardziej wpisuje się gatunek fantasy. A raczej przewrotną przypowieść, o zmarłym dziennikarzu, który za wszelką cenę chce zmusić tytułowego Charona, aby pozwolił mu pozostać żywym. Marzenie pyszałkowatego pismaka spełnia się... W pewnym sensie... Jak wspomniałem wyżej - praktycznie każde z zawartych tu opowiadań niesie w sobie jakąś ciekawą opowieść, wiele z nich zaskakująco świeże pomysły i nieograne fabuły, więc te wyżej wskazane traktować trzeba nie tyle, jako najlepsze, ale jako takie, które trafiły w moje ulubione tematy i motywy w fantastyce. Całą antologię polecam gorąco!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na83 lata temu
Korytarz Marek Ławrynowicz
Korytarz
Marek Ławrynowicz
Książka Korytarz nie znanego mi wcześniej autora Marka Ławrynowicza wpadła mi przez przypadek w ręce i zaciekawiła, że postanowiłem przeczytać. Nie wiedziałem do końca czego spodziewać się mam po tym zbiorze opowiadań. Dlatego miałem swoje obawy przez czytaniem i nadzieje na dobrą pozycje od nieznanego mi pisarza. Książka jest zbiorem siedmiu opowiadań w jakich porusza się tematykę śmierci i przemijania tego co było dawno temu. Bohaterowie są uwikłani w groteskowe sytuacje, absurdalne wydarzenia potraktowane często w ironiczny sposób. Autor zabarwia wszystko czarnym humorem i przerysowaniem samych wydarzeń. Czarne oczy nie chcą spać – opowiadanie pełne absurdów i groteskowych sytuacji, gdzie ciało dziadka bohatera znika podróżując pomiędzy instytucjami praskimi. Zaczynające się zwyczajne przechodząc coraz bardziej w kierunku nieprawdopodobnych zdarzeń w jakich uczestniczą. Podszyte ironicznym spojrzeniem i doprawione szczyptą czarnego humoru posiada swój klimat w jaki wpadłem po chwili. Spodobało mi się tutaj potraktowanie zgonu dziadka jako swoistego wydarzenia na jakim oparł swój pomysł autor. Bardzo dobrze napisane, wciągające i nie potraktowane ponuro ze względu na tematykę, które czyta się świetnie. Miejsce – drugie opowiadanie o pracowniku zarządu cmentarz trzymającym nagrobną rzeźbę w swojej szafie, który wplątuje się w kłopotliwą sytuacje związane z pewnym miejscem na cmentarzu. Absurdalne wydarzenia potraktowane z groteską, ironicznym podejściem i czarnym humorem wciąga od pierwszych stron. Niezwykle udane połączenie tragizmu ludzkiego, śmierci i walki o miejsce w dogodnym miejscu na cmentarzu wszelkimi sposobami. Autor napisał ciekawe opowiadanie mimo podejmowanej tematyki cmentarnej i pogrzebowej potraktował wszystko z pewnym z pewnym dystansem. Dlatego świetnie czytało się i przyjemnie. Książę Krokodyl – trzecie opowiadanie o pewnym zleceniu jakie dostają dwójka biednych rzemieślników do wykonania. Dobrze napisana o chęci do pracy i doskonaleniu tego co mieli zrobić, aby zadowolić władzę. Zakończenie jakie dostałem jest potraktowane z pewną ironią i nie pozbawione motywów w jakich porusza się autor w tym zbiorze. Bardzo dobrze czyta się i potrafi nieco zaskoczyć finałem jaki dostajemy. Retrospektywa – opowiadanie o starym już artyście, którego sława nieco już przygasła. Mamy opowieść o przemijaniu, trzymaniu się przez bohatera iluzji sławy i chęci może ostatni raz wystawieniu jego prac. Jednocześnie nie brakuje tutaj rozliczeń z przeszłością i ukazaniu zawirowań jakie sprawiły, że niektórym sława przeminęła. Ciekawa opowieść, która klimatem i taką smutną prawdą o dawnych czasach potrafi być zastanawiająca. Trasa – opowiadanie o starszych artystach kabaretowych, do których zbliża się kostucha mimo ich występowania na scenie. Również tutaj mamy motywy przemijania i dawnej sławie jaką żyją nasi bohaterowie obserwowanymi oczyma młodszego kolego dołączającego do nich. Autor dobrze sobie radzi z przedstawieniem radości z występowania pomieszaną z obawami jakie mają. Historia niezwykła, nie pozbawiona refleksji, aluzyjności i trzymania się dawnych dobrych czasów przez postacie. Dlatego wciąga pozostawiając pewne pole do refleksji nad przemijającym czasem i chęcią powrotu do tego co było dawno temu. Nafta – przedostatnie opowiadanie o decyzji jaka przyniosła śmiertelne żniwo. Tutaj tematyka śmierci jest pretekstem na ukazanie decyzji mogącej zaważyć na losach ludzkich. Podana przystępnie, dobrze napisana i czyta się szybko. Korytarz – absurdalne opowiadanie o ludziach czekających w korytarzu szpitala na swoją kolej do lekarza. Przerysowane wydarzenia i ironiczne spojrzenie na warunki jakie tam panują prowadzi do historii ciekawej z jednej strony, ale też niejednoznacznej w swojej ocenie. Książka Korytarz jest zbiorem siedmiu opowiadań jakie dostajemy koncentrujących się wokół tematyki przemijania, dawnej świetności bohaterów, już starszych, ale chcących przyciągnąć uwagę po raz ostatni. Autor porusza w nich tematykę pogrzebu, cmentarza i śmierci wokół jakich kręci się fabuła każdego z nich. Jednocześnie nie dostajemy smutnych opowieści, lecz żywe i nie pozbawione ironicznego spojrzenia na wszystko. Wprowadzając czarny humor, czasami przerysowania lub aluzyjne podteksty tworzy historie wciągające i nieraz niejednoznaczne w swojej ocenie. Absurdalne wydarzenia splatają się ze sobą tworząc historie interesujące i potrafiące nieraz bawić w czasie czytania mimo poruszanej tematyki. Na pewno jak to zwykle bywa są lepsze opowiadania jak Czarne oczy nie chcą spać, Miejsce, Książę Krokodyl, Retrospektywa i Trasa. Na drugim miejscu znajduje się Korytarz i Nafta, które może są dobre, lecz krótkie. Pomimo takiego mojego wyboru zbiór opowiadań jaki dostałem od nieznanego mi autora wypadł zadziwiająco bardzo dobrze. Nawet sam zaskoczyłem się, ze tak spodobały mi się. Sięgając nie spodziewałem się tego po nich, bo miałem swoje obawy i nie potrzebnie. Może jakieś drobne na siłę znalezione czasami niuanse znalazły się, lecz nie przeszkadzało mi cieszyć się z czytania. Korytarz to zbiór opowiadań niezwykłych, bo poruszający tematykę śmierci i wyborów bohaterów, którzy nawet w starszym wieku marzą o powrocie do dawnego okresu swojego życia. Wszystko jednak przemija z wiekiem pozostawiając w pamięci odczucia, obrazy i wspomnienia za dawnym życiem. Autor stworzył ciekawe i wciągające opowiadania, od których trudno oderwać się. Bohaterowie uwikłani w absurdalne zdarzenia, przerysowane sytuacje jak w pierwszym opowiadaniu, nie pozbawione aluzyjności w swojej wymowie starając się żyć jak dawniej. Jednak czas płynie i nieraz wszystko już wygląda inaczej. Książka Korytarz tak zaciekawiła mnie, że chętnie kiedyś sięgnę po inne powieści autora, który mnie zainteresował sobą za sprawa przeczytanej przez ze mnie zbiorem opowiadań przy jakim bawiłem się bardzo dobrze.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na71 rok temu
Maszyna różnicowa William Gibson
Maszyna różnicowa
William Gibson Bruce Sterling
Do „Maszyny Różnicowej” podchodzę z mieszanymi uczuciami. Początek lektury, obejmujący pierwsze 20% książki, okazał się dla mnie sporym wyzwaniem – narracja była chaotyczna i trudno było wciągnąć się w przedstawiony świat. Jednak od połowy powieść zdecydowanie zyskała na dynamice, a klimatyczne opisy i intrygująca fabuła pochłonęły mnie bez reszty. Książka osadzona jest w alternatywnej wersji Londynu w 1855 roku, w czasach wielkich odkryć i rewolucji technologicznej. To świat steampunka, gdzie rozwinięta technologia na początku XIX wieku zderza się z industrialną rzeczywistością. Londyńskie ulice tętnią życiem: parowe wozy, autobusy i metro są codziennością, a policja i służby korzystają z zaawansowanych maszyn oraz komputerów do zwalczania przestępczości. Autorzy sprawnie kreślą wizję świata na progu technologicznej rewolucji, gdzie wynalazki współistnieją z odkryciami – w tym z paleontologią, która ma w fabule istotne znaczenie. Historia zaczyna się od kradzieży ważnych dokumentów, w którą wplątany zostaje doktor Mallory, odkrywca brontozaura. Sprawy szybko nabierają tempa, gdy okazuje się, że kradzież i morderstwo są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Za kulisami działań bohaterów kryją się próby dokonania politycznego przewrotu w Londynie. Rozwija się też wątek rywalizacji między agentami państwowymi a rewolucjonistami. Choć początkowe rozdziały bywają chaotyczne i wymagają od czytelnika dużego skupienia, stopniowo fabuła nabiera spójności, a wątki zaczynają się przeplatać w satysfakcjonujący sposób. Ostateczne rozwiązanie akcji – choć niepozbawione pytań – daje poczucie zamknięcia i jest logiczną konsekwencją wydarzeń. „Maszyna Różnicowa” to nie tylko kryminał z wątkiem politycznym. Książka porusza także temat inwigilacji społecznej oraz przedstawia wizję świata, w którym technologia zmienia dynamikę władzy i wpływ na społeczeństwo. Atmosfera industrialnego Londynu została oddana z niezwykłą dbałością o szczegóły, co przypadnie do gustu fanom gatunku steampunka. „Maszyna Różnicowa” to powieść, która wymaga cierpliwości, zwłaszcza na początku, ale w zamian oferuje bogaty, szczegółowy świat oraz wciągającą fabułę. To doskonały wybór dla fanów steampunka, historii alternatywnych i kryminałów z politycznym tłem. Choć niepozbawiona wad, książka pozostawia czytelnika zadowolonego i zaintrygowanego przedstawioną rzeczywistością. Czytajcie.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na71 rok temu
Głupcy Pat Cadigan
Głupcy
Pat Cadigan
Wyborna gimnastyka dla umysłu, wypchana po brzegi nieszablonowo krojonymi zdaniami (brawa dla tłumacza) i rozświecana co pewien czas wrednym humorem oraz ciętymi słownymi przepychankami. To jedna z tych książek, które kreują na tyle zwariowany świat i proponują tak pokrętną intrygę, że zaraz po dobrnięciu do końca ma się ochotę przeczytać całość jeszcze raz, żeby wyłowić przeoczone pierwotnie detale i dokładniej zrozumieć autorski zamysł. A przecież na pierwszy rzut oka wszystko wygląda niewinnie - w świecie przyszłości, gdzie kwitnie handel pozyskanymi legalnie lub (rzadziej) kradzionymi wspomnieniami i wręcz całymi osobowościami, pewna wspomnieniowa ćpunka z podmieścia orientuje się nagle, że ma tygodniową lukę w pamięci. Świadoma, że zawaliła jakąś robotę dla lokalnego rekina przestępczego światka i cała sprawa może się dla niej skończyć tragicznie, próbuje zorientować się, co wspólnego z jej zniknięciem miała pewna wschodząca gwiazdka teatru, której osobowość najwyraźniej siedzi gdzieś w głowie ćpunki. Nic tutaj nie jest podane na tacy, część elementów jest wręcz świadomie zostawiona bez dopowiedzenia, a niektóre wnioski trzeba własnoręcznie wyrywać z narracji i składać sobie w głowie w wirtualne puzzle. Książka wymaga więc odbiorcy skłonnego do rozpoczęcia z autorką swego rodzaju gry logicznej. Odbiorcy potrafiącego się skupić na zadaniu, inaczej bowiem skończy jak jedna z bohaterek, dla której "Myślenie jest jak sprint w powidłach ze śliwek." Przy spełnieniu podanych wyżej warunków "Głupcy" będą w stanie zaoferować dużo frajdy, szczególnie że Cadigan zadbała o to, by wszystko w finale się logicznie zazębiło, a także by każda z przewijających się na kartach powieści postaci miała swój indywidualny rys charakteru.
Jale - awatar Jale
ocenił na89 lat temu
Jestem Anna Sępińska-Radecka
Jestem
Anna Sępińska-Radecka
Książka opowiada o losach skrzywdzonej przez męża kobiety. 39-letnia Basia jest rozwódką, samotnie wychowuje trójkę dzieci. Dwoje z nich jest w trudnym okresie dorastania, a najmniejszy synek wymaga opieki starszych osób. Basia wychodząc za mąż sądziła, że znalazła swojego „Księcia na białym koniu” i odtąd będzie żyła długo i szczęśliwie. Jednak życie bywa przewrotne. Sielanka szybko się skończyła i rozpoczął się horror. Awantury, przemoc, alkohol i wieczne wyrzuty sprawiły, że jej życie był gehenną. Przestała dbać o siebie, bo po co? Skoro nie ma, komu się podobać. Zależało jej tylko na tym, aby nikt nie skrzywdził ich dzieci. Kiedy myślała, że nic się nie wydarzy, nikt nie wyciągnie pomocnej ręki. Nagle jej mąż podjął decyzję o wyprowadzce. Było to dla niej ogromnym zaskoczeniem. I w głębi ducha zastanawiała się, czy, aby na pewno ten okrutnik odszedł, czy może jest to jego kolejna gra. Z biegiem czasu zrozumiała, że mężowi na niej nie zależało i nie wróci do niej. Mogła wreszcie spokojnie żyć, jej pociechy były bezpieczne. Nie musiały nasłuchiwać kroków pijanego ojca, awantur i obelg. Mogły spokojnie żyć i rozwijać się. Basia była matką, ojcem, powiernikiem, pocieszycielem i doradcą. Pracowała bardzo ciężko, aby wyżywić najbliższych. Całą siebie oddawała ukochanym ludziom. Pewnego dnia skontaktowała się z nią jej dawna przyjaciółka ze szkoły i zaprosiła na imprezę. Wywołała tym samym konsternację u bohaterki, która odwykła od przyjęć. Ale namówiona przez bliskich i koleżankę, zgodziła się jednak wyjść. Owa uroczystość stała się przełomowym momentem w jej życiu. Zmieniło się wszystko począwszy od rzeczy błahych skończywszy na tych dużych. Basia została zmuszona do zmiany swego nastawienia i akceptacji zmian jakie przyniosła ta rewolucja. Jak mawiają klasycy „nic już nie będzie takie same”. W wielu książkach opisywano los kobiet, które borykały się z pijącymi mężczyznami, dziećmi, które cierpiały z tego powodu oraz rozpadające się w związku z tym rodziny. Każda ta historia wywołuje poruszenie i przerażenie. Wszyscy w takich momentach dziękują niebiosom, za własny dom - może nie idealny, ale przede wszystkim bezpieczny, gdzie każdy był traktowany z szacunkiem, gdzie można było liczyć na dobre słowo i wsparcie. Bohaterka powieści została tego pozbawiona. Swego męża znała od dłuższego czasu, nie była to miłość ślepa. Myślała, że wiążąc się z tym człowiekiem, będzie szczęśliwa i pozwoli jej to na realizowanie się jako matka, żona i kobieta. Niestety, jej małżonek z czasem zaczął nadużywać alkoholu. W tej pozycji autorka w sposób dosadny poruszyła kwestię patologii społecznej. Muszę przyznać, że dokonała to w sposób skrupulatny. Zmusiła czytelnika do refleksji. Nie wiem jak inni, ale ja odczułam ogromną sympatię do głównej bohaterki, podejrzewam, że wpłynęła na to po części jej trudna sytuacja rodzinna. Basia i jej dzieci stały się ofiarami przemocy domowej doświadczyły najgorszych z możliwych uczuć, lęku, cierpienia, bezsilności i rozpaczy. Kobieta nie była bierną ofiarą próbowała działać, wielokrotnie rozmawiała z mężem na temat tego co robi. Mówiła mu o swoich cierpieniu i krzywdzie, próbowała wzbudzić w nim wyrzuty sumienia jednak ten pozostał nieugięty. Nie reagował na jej żale. Widać w tej sytuacji typowe zachowanie sprawcy przemowy domowej. Pozycja uczy jak wielką determinacją należy się wykazać, aby uciec od prześladowcy, tej najbliższej osoby. Pomaga zrozumieć co czuje ofiara i jak trudno jej się wyplątać z tej zawiłej sieci kłamstw. Jednak samo „wyjście na świat”, to tylko niewielka część walki jaką będzie musiała podjąć bohaterka. Przecież zostając z małymi dziećmi, jest zobligowana do zapewnienia im bezpieczeństwa. Pragnie, aby normalnie żyły, rozwijały się i czuły się kochane. Z jednej strony musi być matką, z drugiej ojcem. Gdzie czas dla siebie? Czas na realizowanie swoich pragnień i marzeń? Trzeba je początkowo odsunąć na bok i zatroszczyć się o tych, których się kocha. Bohaterka tak bardzo poświęciła się bliskim, że zapomniała o sobie. Dopiero wpływ przyjaciółki otworzył jej oczy. Powzięła decyzję o zmianach. Na początku nie było to łatwe, jednak przy dopingu swoich pociech i przyjaciółki kroczyła dumnie do przodu. Z wielką przyjemnością sięgnęłam po tą pozycję, bardzo przyjemną i porywającą. Autorka w porównaniu z innymi pisarkami nie cukruje, pisze prosto i dosadnie. Nie próbuje ukrywać pewnych elementów. Oczywiście, sama tematyka jest niezwykle trudna, jednak pisarka nie ukazuje jedynie tyranii, przedstawia również siłę kobiety i jej dzieci. Zachowano zdrowy umiar, akcja od samego początku wciąga. Spełnia oczekiwania wielu czytelników. Powieść wyrywa nas z naszego wygodnego świata. Sprawia, że stykamy się z problemami innych ludzi. Z troskami, z którymi niejednokrotnie nie mieliśmy styczności. Wiele słyszy się o przemocy rodzinnej, w wyniku, której jeden z rodziców samotnie wychowuje dzieci. Gdzieś z tyłu głowy rodzi się wówczas przeświadczenie „patologia”. Wcale nie musi tak być, zdarza się tak, że samotny rodzic lepiej sobie radzi niż oboje rodziców. Nie można kierować się stereotypami i oceniać innych. Bo rzeczywistość może być zupełnie inna. „Jestem”, to wzruszająca historia, podczas czytania towarzyszyło mi wiele sprzecznych emocji. Byłam wściekła na męża Basi – mężczyznę, dla którego własna wygoda i opinia jest cenniejsza niż życie najbliższych. Przecież nic, nawet pieniądze nie zastąpią rodzinnego ciepła. Oprócz tego, że skrzywdził swoją żonę, wyrządził ogromną krzywdę swoim dzieciom. Zasługiwały one na spokojne i beztroskie dzieciństwo, życie. A on zgotował, im taki los. Autorce udało się ciekawie wykreować postać Basi – kobiety samotnej i poszukującej poczucia własnej wartości, o wielkiej sile i determinacji. Przeżycia Basi powodują, że nie ufa mężczyznom. Uważa, że każdy z nich jest taki sam. Woli być sama niż zaufać kolejnemu. Mimo tego nie poddaje się i jest gotowa do walki o lepsze jutro. Książka jest niezwykle prawdziwa. Mimo pewnych niedociągnięć i pewnej powtarzalności niektórych uczuć, czuje się, że pisana była z serca dla innego serca. Autorka użyła najczulszych terenów duszy kobiety, przekazała wiele emocji. Brakuje mi, jednak pewnych metafor, może tajemniczości. Wszystko dostajemy za darmo, wszelkie odczucia bohaterów opisano prosto. Podejrzewamy jakie będzie zakończenie. Może, gdyby pojawiły się pewne niedomówienia, pewne komplikacje byłoby ciekawie. Za krótka, ledwo się zaczęła i już koniec – takie były moje pierwsze odczucia po przeczytaniu. Jednak po zastanowieniu to pozycja poruszająca wrażliwe serce, ale nie ma w sobie ckliwości, czy kiczowatej historii. Muszę przyznać, że przeczytałam ją szybko, z wypiekami na twarzy, ciekawa, czy Basia ułoży sobie życie i będzie gotowa na kolejny ważny krok w swoim życiu. Opowieść o zaufaniu, miłości, oddaniu, ale również o podejmowaniu na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania, które różnie mogą się kończyć. Chociaż temat, jaki jest poruszany w lekturze może nie łatwy sprawia, że czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Polecam lekturę tej książki.
Natalia - awatar Natalia
oceniła na611 lat temu

Cytaty z książki Kwadratura trójkąta

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kwadratura trójkąta