rozwińzwiń

Podkrzywdzie

Okładka książki Podkrzywdzie Andrzej Muszyński
Okładka książki Podkrzywdzie
Andrzej Muszyński Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2015-11-19
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-19
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308060131
Inne
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Znak nr 818-819 / 2023 Edwin Bendyk, Dorota Brauntsch, Sylwia Chutnik, Diana Dąbrowska, Kamil Fejfer, Olga Gitkiewicz, Aleksandra Grzemska, Dominika Kozłowska, Małgorzata Lebda, Paweł Majewski, Krzysztof Marciniak, Andrzej Muszyński, Monika Ochędowska, Piotr Oczko, Zośka Papużanka, Janusz Poniewierski, Michał Potocki, Patryk Pufelski, Bianka Rolando, Ola Synowiec, Ola Szmida, Redakcja Miesięcznika ZNAK
Ocena 7,0
Znak nr 818-81... Edwin Bendyk, Dorot...
Okładka książki Znak nr 808 / 2022 Franciszek Czech, Diana Dąbrowska, Julia Fiedorczuk, Jerzy Franczak, Olga Gitkiewicz, Aleksandra Korczak, Dominika Kozłowska, Anna Mateja, Andrzej Muszyński, Łukasz Pawłowski, Janusz Poniewierski, Filip Springer, Henryk Woźniakowski, Redakcja Miesięcznika ZNAK, Tadeusz Zatorski
Ocena 7,8
Znak nr 808 / ... Franciszek Czech, D...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

W tunelu zielonych dni



1509 123 75

Oceny

Średnia ocen
5,7 / 10
323 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
247
44

Na półkach: ,

Przeczytałam zaraz po "Opowieściach galicyjskich", kontynuując osobistą podróż po publikacjach zwrotu plebejskiego w polskiej literaturze XXI wieku.
Wydaje się, że tej książki można bardzo nie lubić albo lubić. Nie ma nic pomiędzy.

"Harmonia życia babci z dziadkiem, wyrafinowana gra pozorów, na których opierał się nasz świat"

Jura Krakowsko – Częstochowska, pustynia Błędowska. Narrator – wnuk – mieszka na wsi z babcią i dziadkiem. Ukazanie zmian pór roku i zmian wśród wiejskiej społeczności. Mieszkańcy wsi zależni od praw natury, co nie jest nowym motywem w literaturze. Wieś ukazana w perspektywie magicznej.
„Dziadek pił, by pamiętać – pił, by pozostać człowiekiem”. Można powiedzieć, że główną postacią jest dziadek. Postać intryguje bardzo, bo odmieniec. Stroni od rodziny. Jest pogrążony w swoim życiu, do którego nikogo nie wpuszcza. Przepowiada przyszłość poprzez Diariusz Dni Słonecznych (Stójkowski uważa, że to cimnota),który prowadzi
Dziadek krąży wokoło prawd natury a wiedzą tajemną, magiczną. Czas przy nim zwalniał i wszystko cichło .
Od pierwszych stron można zrozumieć, że z dziadkiem nie dzieje się nic dobrego. Mówi sam do siebie. Skrywa tajemnice. Według niego dni się kończą i nastanie ciemność. Narrator śledzi dziadka w jego podróżach do Podkrzywdzia. Co to za miejsce? Gdzie ono jest? Czy w ogóle istnieje?
Dziadek potrafi klasyfikować ludzi na ciepłych (np. Jawka, Kryza) i zimnych (np. Burol, Gąsiorek),według swojej filozofii. Jednej tylko osoby nie mógł zaklasyfikować – Stójkowego, który pojawiał się i znikał.
Dziadek poznaje przybysza z miasta (przyjechał dorożką, mieszka w białym dworze),najwyższą osobę we wsi – Stójkowego. Ma on na niego duży wpływ, zapoznając go z odmienną filozofią – filozofią życia, gdzie centrum stanowi prawo (jako powieść nad powieściami) i księgi. Stójkowski to też postać, dzięki której wieś opuszcza ksiądz i dzieją się pewne niewyjaśnione rzeczy jak na przykład zakwitnięcie igły (co wywołało niemałą sensację we wsi).
Babcia żyje jakby w cieniu postaci i wydarzeń. Zbiera zioła i jest cichą obserwatorką. Tym samym bardzo intryguje.
"Co to jest? Legenda, bajka, sen, szemranie potoku w upalny dzień, czy może bełkotanie pijaka?"

Przeczytałam zaraz po "Opowieściach galicyjskich", kontynuując osobistą podróż po publikacjach zwrotu plebejskiego w polskiej literaturze XXI wieku.
Wydaje się, że tej książki można bardzo nie lubić albo lubić. Nie ma nic pomiędzy.

"Harmonia życia babci z dziadkiem, wyrafinowana gra pozorów, na których opierał się nasz świat"

Jura Krakowsko – Częstochowska, pustynia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1144
1120

Na półkach: ,

Generalnie lubię realizm magiczny, także w polskim wydaniu, ale akurat ta książka nie przemawia do mnie w takim stopniu, jak np. "Prawiek i inne czasy", czy nowele Jana Jakuba Kolskiego.

Generalnie lubię realizm magiczny, także w polskim wydaniu, ale akurat ta książka nie przemawia do mnie w takim stopniu, jak np. "Prawiek i inne czasy", czy nowele Jana Jakuba Kolskiego.

Pokaż mimo to

avatar
311
123

Na półkach:

Druga część ostatniego rozdziału i epilog to jakieś nieporozumienie z rysem grafomańskim. Szkoda.

Druga część ostatniego rozdziału i epilog to jakieś nieporozumienie z rysem grafomańskim. Szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
515
138

Na półkach:

Poetyckość opisów urzeka, udziela się magiczność widzenia wsi. "Miedza" bardziej do mnie dotarła, choć tę książkę też lubię.

Poetyckość opisów urzeka, udziela się magiczność widzenia wsi. "Miedza" bardziej do mnie dotarła, choć tę książkę też lubię.

Pokaż mimo to

avatar
598
534

Na półkach:

Bezczelnie przepiszę zdanie z okładki: "Sensualna, magiczna,uniwersalna. Współczesna powieść zza krańca czasów, gór, rzek i pustyni."(Błędowskiej :) )

Bezczelnie przepiszę zdanie z okładki: "Sensualna, magiczna,uniwersalna. Współczesna powieść zza krańca czasów, gór, rzek i pustyni."(Błędowskiej :) )

Pokaż mimo to

avatar
1745
872

Na półkach:

Opis książki jest wspaniały, mamiący, hipnotyzujący i magnetyzujący.
Nie sposób oprzeć się zapowiedziom i zachętom. Niestety, sama książka nie spełnia oczekiwań. Jest koncept, wspaniałe tło, wyczuwalne (jak dla mnie) nawiązania literackie, pewien rodzaj tajemnicy i niepokoju, który w pewnym momencie traci na impecie.
Niewiadoma, mroczna rzeczywistość, tajemnice bohaterów wytrącają się z fabularnych torów, magia znika, zostaje nuda i poczucie braku prawdy. Nie idzie za tym (o dziwo) pretensjonalność. Na szczęście.
Jeśli autor nosił w sobie tę historię, to chyba nie do końca ją dopracował, zabrakło pomysłów na finał. Po mocnym początku, wszystko rozmywa się, traci na atrakcyjności, wpada na monotonię.
Gdzieś ginie magia obiecywana z okładki książki przez zachwalającego rzecz Nogasia.
Nie sposób jednak odmówić autorowi talentu do metafor i dezynwoltury w opisach codzienności na wsi.
Mamy wieś pełną niebieskich chat, wieś graniczącą z Pustynią Błędowską, wieś z pogranicza jawy i snu. Miejsce, gdzie tajemniczy Stójkowy przegonił księdza i dziedzica, gdzie dziadek mruczy pod nosem i czyta pogodę z przyrody, a w okresach marazmu zapomina się w piciu.
Obserwatorem rzeczywistości jest wnuk, który równie soczyście opisuje ubój podwórkowego drobiu, co wyprawę do zajętego przez Stójkowego domu. Patrząc na to jak przesądy i ludowe legendy wypierane są przez miastowe podszepty Stójkowego, widzi wnuk niecodzienne rytuały dziadka, będącego częścią tej ziemi, lasu, świata naturalnego.
Dziadek to odmieniec, oryginał. Izoluje się od rodziny, podąża za swoimi demonami, prowadzi tajemniczy Diariusz Dni Słonecznych, który pomaga mu w przewidzeniu bliższej i dalszej przyszłości. Nie jawi się ona jasnymi barwami.
Wnuk próbuje podejść dziadka, dowiedzieć się co kryje, czym jest jego wiedza, to samo chce osiągnąć Stójkowy, tylko czy uda im się poznać tajemnice dziadka?

buchbuchbicher.blogspot.com

Opis książki jest wspaniały, mamiący, hipnotyzujący i magnetyzujący.
Nie sposób oprzeć się zapowiedziom i zachętom. Niestety, sama książka nie spełnia oczekiwań. Jest koncept, wspaniałe tło, wyczuwalne (jak dla mnie) nawiązania literackie, pewien rodzaj tajemnicy i niepokoju, który w pewnym momencie traci na impecie.
Niewiadoma, mroczna rzeczywistość, tajemnice bohaterów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
287
131

Na półkach: ,

Nagromadzenie fikuśnych porównań i określeń robi wrażenie przez pierwsze dwa akapity. Potem tylko przytłacza. Od czytania cięgiem boli głowa, powrót do lektury po przerwie jest niemożliwy bez zakładki - przez formę kolejne strony zlewają się w jedną masę rozbuchanej stylistycznie brei.

Dla tych, którym trudno przyznać się do źle wydanych pieniędzy i nietrafnie zainwestowanego czasu opowieść “poetycka”, “sensualna”, “magiczna”, “realistyczna”. Dla mnie: najbardziej jaskrawy przerost formy nad treścią, z jakim ostatnio się spotkałem.

Autor też czuje pismo nosem. W ostatnim rozdziale podejmuje próbę gry na wyprzedzenie i zaleca potencjalnym krytykom, żeby “nie pitolili”. Normalnie, szach mat...

Nagromadzenie fikuśnych porównań i określeń robi wrażenie przez pierwsze dwa akapity. Potem tylko przytłacza. Od czytania cięgiem boli głowa, powrót do lektury po przerwie jest niemożliwy bez zakładki - przez formę kolejne strony zlewają się w jedną masę rozbuchanej stylistycznie brei.

Dla tych, którym trudno przyznać się do źle wydanych pieniędzy i nietrafnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
395
341

Na półkach:

Pięknie napisana powieść. Choć wypadałoby ją przeczytać dwa razy, bo za pierwszym można się nieco pogubić. Nie tyle w akcji, co w świecie przedstawionym. Momentami mnie nudziła, ale równocześnie intrygowała swoją tajemniczością, niedopowiedzeniami i przedstawieniem świata. Byłam tam razem z bohaterami. Byłam w niebieskim domu, w lesie, w trawie. Przeżywałam pory roku. Postać dziadka, to jedna z bardziej interesujących postaci literackich, jakie miałam okazję poznać. Tajemniczość i szaleństwo - tak można ją najtrafniej opisać.
Język, którym Muszyński opisuje rzeczywistość naprawdę potrafi pobudzić wyobraźnię. Powieść składa się praktycznie z samej narracji, brak w niej dialogów, poza kilkoma dosłownie, krótkimi wymianami zdań. Klimatem przypominała mi nieco "Prawiek i inne czasy" Tokarczuk. Chyba po prostu trzeba lubić taki typ literatury.

Pięknie napisana powieść. Choć wypadałoby ją przeczytać dwa razy, bo za pierwszym można się nieco pogubić. Nie tyle w akcji, co w świecie przedstawionym. Momentami mnie nudziła, ale równocześnie intrygowała swoją tajemniczością, niedopowiedzeniami i przedstawieniem świata. Byłam tam razem z bohaterami. Byłam w niebieskim domu, w lesie, w trawie. Przeżywałam pory roku....

więcej Pokaż mimo to

avatar
354
49

Na półkach: , , ,

Ta opowieść o zadupiastej i jednocześnie pięknej wsi może zafrapować, jeżeli tylko zaakceptujemy jej język - barokowy i ekwilibrystyczny, pełen wyszukanych, nieraz nie do końca jasnych, słów. Aby książka przemówiła w pełni, musimy też przyjąć jej wyjątkową konwencję, bo od pierwszych zdań zanurzamy się tu w mit. Całą jej treścią są zmitologizowane sceny życia na prowincji. Mamy tu, na przykład, poetyckie opisy gęsiobicia, rozpalania ognia w kuchennej kozie, ręcznego siewu zbóż, "wilgotnego chlupotu" chlewu...
Sceny te nasycone są magią, są wzmocnione. Ale tak przecież działa nostalgia! Wyobrażamy sobie wtedy wszystko intensywniej niż podpowiadałaby zwykła obserwacja. A jest to książka przede wszystkim o nostalgii za utraconymi krajobrazami.

Ta opowieść o zadupiastej i jednocześnie pięknej wsi może zafrapować, jeżeli tylko zaakceptujemy jej język - barokowy i ekwilibrystyczny, pełen wyszukanych, nieraz nie do końca jasnych, słów. Aby książka przemówiła w pełni, musimy też przyjąć jej wyjątkową konwencję, bo od pierwszych zdań zanurzamy się tu w mit. Całą jej treścią są zmitologizowane sceny życia na prowincji....

więcej Pokaż mimo to

avatar
79
7

Na półkach: ,

Książkę dostałem w prezencie, ale to zupełnie nie mój styl. Trochę przerost formy nad treścią co nie znaczy, że jest to zła książka! Coś w sobie ma. Dobrze czytało mi się ostatnie 25-30 stron.

Książkę dostałem w prezencie, ale to zupełnie nie mój styl. Trochę przerost formy nad treścią co nie znaczy, że jest to zła książka! Coś w sobie ma. Dobrze czytało mi się ostatnie 25-30 stron.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    405
  • Chcę przeczytać
    372
  • Posiadam
    121
  • 2016
    12
  • Ulubione
    10
  • Literatura polska
    7
  • Teraz czytam
    7
  • 2016
    5
  • Ebook
    5
  • 2015
    5

Cytaty

Więcej
Andrzej Muszyński Podkrzywdzie Zobacz więcej
Andrzej Muszyński Podkrzywdzie Zobacz więcej
Andrzej Muszyński Podkrzywdzie Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także