
Diabeł i tabliczka czekolady

220 str. 3 godz. 40 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Reporterzy Dużego Formatu
- Data wydania:
- 2015-03-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-24
- Liczba stron:
- 220
- Czas czytania
- 3 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326813917
- Inne
Polska magiczna, choć bez fikcji. Reportaże o dziewicy, która dała się uwieść Jezusowi, o totalnej blokadzie seksu w Lublinie, o zawstydzonych Sprawiedliwych, o ukrytych dawcach organów, o diable na popołudniowej lekcji, o naprawianiu homo na hetero...
Książkę poleca Mariusz Szczygieł:
„Na każdy reportaż Pawła P. Reszki czekam jak na wydarzenie. I każdy jest dla mnie niespodzianką. Paweł ma zaskakujące tematy i świetnych bohaterów. Ma też talent, ale nie tylko reporterski. Otóż ma talent chirurga - jest chirurgiem mentalności. W tej książce pokroił swoim skalpelem Polskę i wyciągnął z jej wnętrza głupotę, nienawiść, mądrość i miłość. Przyjrzyjmy im się. Czego jest więcej i dlaczego?”
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Diabeł i tabliczka czekolady w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Diabeł i tabliczka czekolady
Poznaj innych czytelników
1499 użytkowników ma tytuł Diabeł i tabliczka czekolady na półkach głównych- Chcę przeczytać 786
- Przeczytane 702
- Teraz czytam 11
- Posiadam 124
- Reportaż 25
- Ebook 14
- E-book 14
- Literatura faktu 12
- Reportaże 11
- 2020 10


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Diabeł i tabliczka czekolady
Po reportaż tego autora sięgnąłem jako przystawka przed słynnymi "płuczkami". Nie wiem jak napisane są "Płuczki", ale wkrótce się dowiem. Bo tym zbiorem reportaży zdecydowanie mnie autor do siebie nie przekonał. Jakaś część tych reportaży może i bywa wstrząsająca, część i może ciekawa, ale ogólnikowo wychodzi to dość przeciętnie. Jednak jak na wstępie - zobaczymy czy nie zmienię zdania przed "Płuczkami".
Po reportaż tego autora sięgnąłem jako przystawka przed słynnymi "płuczkami". Nie wiem jak napisane są "Płuczki", ale wkrótce się dowiem. Bo tym zbiorem reportaży zdecydowanie mnie autor do siebie nie przekonał. Jakaś część tych reportaży może i bywa wstrząsająca, część i może ciekawa, ale ogólnikowo wychodzi to dość przeciętnie. Jednak jak na wstępie - zobaczymy czy nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie zbiory mikro reportaży jak Diabeł i tabliczka czekolady mają swoją specyfikę. Teksty są krótkie, czasami nawet króciutkie – nie więcej niż jedna strona. Otwierają oczy na różne aspekty życia, z których często nie zdajemy sobie sprawy. To wszystko jest oczywiście ciekawe, ale nie da się wciągnąć w narrację i trzeba książkę czytać po trochu. Chociaż to w sumie nie było problemem. Większy zgryz miałam z tym, że Reszka pisze depresyjnie i wybiera tematy, od których świat dookoła szarzeje. Ja nie przepadam za takim klimatem, ale są czytelnicy, którym to pasuje.
Część z tych reportaży była już publikowana w Gazecie Wyborczej, ale mniej więcej połowa z nich jest nowa. Mam wrażenie, że wiele z nich krąży wokół tematów około religijnych. Pierwszy tekst jest o konsekrowanej dziewicy, która z własnej woli, w świeckim życiu “poślubiła” Boga. Drugi o człowieku, co hoduje w Polsce lwy skupowane z zoo i cyrków.
🍫 Depresyjnie
Dalej jest reportaż o betankach i znanym skandalu z tym zakonem. Albo o parareligijnym stowarzyszeniu “Pomoc2002” oferujacą kontrowersyjną pomoc przy “leczeniu” homoseksualizmu, czy o krzyżach na ścianach w szkołach. Są teksty o biedzie, chorobie, oraz długi tekst – wywiad z kobietą, która urodzone dzieci zamknęła w beczce. W swoim czasie głośno było o tej sprawie. Reszka oddaje jej głos.
Zresztą to jest właśnie styl autora, żeby prawie znikać i oddawać całą uwagę swoim bohaterom. Doceniam to. Acz depresyjność tych historii momentami mnie powalała. Np. historia małżeństwa z niepełnosprawnym synem, czy nawet te historie ludzi, którzy żyją w skrajnym ubóstwie, w domach bez łazienek i ubikacji. Przygnębiające, że nadal ludzie tak muszą mieszkać.
🍫 Szokować i smucić
Te teksty są o ludziach i ich niedoli. Z jednej strony wiem, że trzeba poruszać takie tematy. Z drugiej mam wrażenie, że są tendencyjne, wszystkie na jedno kopyto. Nastawione są żeby zszokować, albo zasmucić. Nawet jeśli są o pozytywnych tematach, jak o rodzicach, którzy zgodzili się na oddanie organów zmarłego w wypadku syna, to zawsze mają w sobie element dramatu.
Sądziłam, że Diabeł i tabliczka czekolady jest zbiorem starszym, a wydano go w 2015 roku. Natomiast najstarsze zebrane w nim teksty pochodzą z 2006 roku. To osiemnaście lat temu. Sporo i jednocześnie niedużo. Wiele się zmieniło, a jednocześnie niewiele. Natura ludzka i rzeczywistość nie zmienia się tak szybko. Niestety.
Takie zbiory mikro reportaży jak Diabeł i tabliczka czekolady mają swoją specyfikę. Teksty są krótkie, czasami nawet króciutkie – nie więcej niż jedna strona. Otwierają oczy na różne aspekty życia, z których często nie zdajemy sobie sprawy. To wszystko jest oczywiście ciekawe, ale nie da się wciągnąć w narrację i trzeba książkę czytać po trochu. Chociaż to w sumie nie było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzenikliwe, a jednocześnie bardzo empatyczne reportaże o wschodniej części naszego kraju pierwszej dekady XI wieku. Kapsuła czasu. Fenomenalne! Poluje już na dwa następne tytuły Autora
Przenikliwe, a jednocześnie bardzo empatyczne reportaże o wschodniej części naszego kraju pierwszej dekady XI wieku. Kapsuła czasu. Fenomenalne! Poluje już na dwa następne tytuły Autora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór reportaży i są one różne, krótsze i dłuższe, niektóre bardzo surowe, nie zawsze mi to pasuje... czasami pozostaje niedosyt danej historii, ogólnie książka ciekawa i nic nie nudzi, bo nie zdąży ;)
A co do treści... przeczytałem niedawno książkę o albinosach w Afryce ("Nie róbcie mu krzywdy" - F. Skrońc),której nawet nie opisywałem, bo co tu pisać poza tym, że to smutne iż w XXI wieku, niektórzy ludzie tam wierzą, że jak wypiją krew albinosa to posiądą jakąś moc... A potem czytam taką książkę jak ta i uświadamiam sobie, że nie trzeba mieszkać w Tanzanii... i że różnicą jest tylko religia, ale nie podatność ludzka na wiarę. Że niektórzy wierzą iż różaniec i obrazek chroni przed opętaniem i że z tego powodu nie należy praktykować OOBE. XXI wiek, Polska.
Albo jeszcze lepiej (cyt.):
"Opinie wsi:
– Organy były przepisane już za życia. Paweł i jego rodzice wzięli za to grubą kasę.
– Bieda u nich, widocznie wyjścia nie miał. No, ale jak tak można?
– Może nie on sprzedał, tylko rodzice, już po wypadku? Na pewno na tym zarobili. Wstyd.
– Pożałują, gdy przyjdzie mu zmartwychwstać. Jak syn do nieba trafi bez serca, wątroby czy oka?"
"– Przyjeżdżał tu kiedyś do mnie taki jeden chłopak – dodaje. – Pytam go: co robisz, gdy wracasz ze szkoły? On odpowiada: „Jak nikogo nie ma, rzucam plecak i masturbuję się”. Poradziłem mu: kiedy rzucisz plecak, zajrzyj do lodówki, zjedz coś. I co? Odwiedza mnie za dwa tygodnie, pytam go, co robi, gdy wraca ze szkoły. Mówi: „Rzucam plecak i zaglądam do lodówki. I nic więcej!”. Widzisz?"
- też mi sukces... już zdrowiej by było jakby się masturbował, a nie przejadał... co ci ludzie mają w głowie w ogóle?
A najlepszy jest chyba przedostatni reportaż, ten o kobiecie, która chowała dzieci w beczce. Może niektórym zrobi się głupio po jego przeczytaniu...
(czytana/słuchana: 24-25.01.2024)
4/5 [7/10]
Zbiór reportaży i są one różne, krótsze i dłuższe, niektóre bardzo surowe, nie zawsze mi to pasuje... czasami pozostaje niedosyt danej historii, ogólnie książka ciekawa i nic nie nudzi, bo nie zdąży ;)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA co do treści... przeczytałem niedawno książkę o albinosach w Afryce ("Nie róbcie mu krzywdy" - F. Skrońc),której nawet nie opisywałem, bo co tu pisać poza tym, że to...
Uwielbiam takie książki, surowe reportaże bez moralizatorskich zapędów autora. Człowiek widzi świat przez pryzmat swojego życia i rozumu, wydaje nam się że cały świat jest taki jak go widzimy wkoło siebie, że wszyscy ludzie myślą i czują tak jak my i nasi znajomi. Takie reportaże otwierają nam oczy na rzeczywistość i pokazują prawdę spoza naszego widnokręgu i poznania. A jeśli opisane wydarzenia dzieją się tuż obok (mieszkam blisko starych Bronowic, w Kraśniku mam rodzinę, a inne miejscowości to najbliższa okolica) tym bardziej mocno oddziałują na mnie. Drastyczne, surowe, mocne.
Uwielbiam takie książki, surowe reportaże bez moralizatorskich zapędów autora. Człowiek widzi świat przez pryzmat swojego życia i rozumu, wydaje nam się że cały świat jest taki jak go widzimy wkoło siebie, że wszyscy ludzie myślą i czują tak jak my i nasi znajomi. Takie reportaże otwierają nam oczy na rzeczywistość i pokazują prawdę spoza naszego widnokręgu i poznania. A...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiegnalem po ten zbiorek reportaży po przeczytaniu "Białe płatki.." Przepaść.. Sięgam po "Płuczki".
Siegnalem po ten zbiorek reportaży po przeczytaniu "Białe płatki.." Przepaść.. Sięgam po "Płuczki".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowicie przygnębiające historie o Polsce F (bo już nawet nie C),historia naszego kołtuństwa, zaściankowości i beznadziei.
Niesamowicie przygnębiające historie o Polsce F (bo już nawet nie C),historia naszego kołtuństwa, zaściankowości i beznadziei.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZestaw obrazków układający się w spójną całość, tworzącą portret opisywanej rzeczywistości.
Zestaw obrazków układający się w spójną całość, tworzącą portret opisywanej rzeczywistości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParę lat temu byłem na spektaklu, na którym kilku bohaterów niniejszych reportaży opowiedziało swoje historie częściowo zawarte w tej książce. Lecz do samej publikacji nie było mi jakoś po drodze, jednak w końcu zdecydowałem się ją przeczytać i to była wspaniała podróż. Poznać w końcu tak nie odległe opowiadania z Lublina i okolic. Warte przeczytania zdecydowanie!
Parę lat temu byłem na spektaklu, na którym kilku bohaterów niniejszych reportaży opowiedziało swoje historie częściowo zawarte w tej książce. Lecz do samej publikacji nie było mi jakoś po drodze, jednak w końcu zdecydowałem się ją przeczytać i to była wspaniała podróż. Poznać w końcu tak nie odległe opowiadania z Lublina i okolic. Warte przeczytania zdecydowanie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDiabeł i tabliczka czekolady" Paweł Piotr Reszka
Zawsze chętnie sięgam po reportaże Pawła P. Reszki, bo to gwarancja dobrze spędzonego czasu. Tak było również i teraz. Autor udowadnia, że ważny temat można znaleźć dosłownie wszędzie. Mamy tu bardzo różnorodny dobór historii - przeczytamy o kobiecie, która poślubiła Jezusa, wejdziemy do domów, gdzie w XXI wieku nadal nie ma łazienki, zajrzymy też do szpitala, gdzie toczą się ważne rozmowy o dawstwie organów. Takim reportażem, który czytało się najtrudniej i który zostanie w mojej pamięci na długo jest "I przestałam być człowiekiem" - historia o "Beczce", która odsiaduje wyrok dożywocia. O tej historii było swego czasu bardzo głośno, ale nie znałam szczegółów. Autor daje możliwość spojrzenia na sprawę oczami tej kobiety. Czy jej postępowanie da się usprawiedliwić? Po tym reportażu spojrzałam na te wydarzenia zupełnie inaczej i za to najbardziej cenię autora - właśnie za danie możliwości innego spojrzenia bez osądzania
Diabeł i tabliczka czekolady" Paweł Piotr Reszka
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze chętnie sięgam po reportaże Pawła P. Reszki, bo to gwarancja dobrze spędzonego czasu. Tak było również i teraz. Autor udowadnia, że ważny temat można znaleźć dosłownie wszędzie. Mamy tu bardzo różnorodny dobór historii - przeczytamy o kobiecie, która poślubiła Jezusa, wejdziemy do domów, gdzie w XXI wieku nadal nie ma...