Furia rodzi się w Sławie

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Anton Habicht (tom 4)
- Data wydania:
- 2015-08-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-07-31
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788393483181
Sierpień 1944 roku, III Rzesza wyraźnie chyli się ku upadkowi. W Sławie, uzdrowisku położonym nad Śląskim Morzem, w ciszy i spokoju, z daleka od zmagań wojennych, kurują się niemieccy żołnierze ranni na różnych frontach.
Nagle miasteczkiem wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Śledztwo w tej sprawie prowadzi asystent kryminalny Anton Habicht, człowiek, który karierę w policji zawdzięcza członkostwu w NSDAP, i którego największym dotychczasowym sukcesem jest zlikwidowanie nielegalnej gorzelni. Początkowo wszystko wskazuje na to, że ofiary wybrano przypadkowo, wkrótce jednak pojawia się pewien łączący je trop.
Sytuacja komplikuje się, kiedy śledztwem zaczyna interesować się Sturmbannführer SS Carl Düchter, szef naukowców, którzy w sławskim pałacu, na rozkaz samego Heinricha Himmlera, prowadzą tajne badania nad procesami czarownic. Efekty tych prac mają odwrócić losy wojny.
A tak kryminał retro "Furia rodzi się w Sławie" poleca Mariusz Czubaj (blurb z okładki):
Krzysztof Koziołek ma rzadki dar łączenia historii, która wbija w fotel z wartką fikcją literacką. Zobaczcie sami. I przeszukajcie, podążając za bohaterami, archiwum Himmlera, a może coś w nim odnajdziecie...
Kup Furia rodzi się w Sławie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Furia rodzi się w Sławie
Poznaj innych czytelników
249 użytkowników ma tytuł Furia rodzi się w Sławie na półkach głównych- Chcę przeczytać 124
- Przeczytane 120
- Teraz czytam 5
- Posiadam 24
- Ulubione 5
- Audiobooki 4
- 2015 3
- Kryminał, sensacja, thriller 2
- Moi mali książęta :) 1
- Audiobook 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Furia rodzi się w Sławie
Takie sobie. Do słuchania w aucie jak najbardziej. Nie wymaga dużego skupienia. Mam wrażenie że trochę słabsza od poprzedniej.
Takie sobie. Do słuchania w aucie jak najbardziej. Nie wymaga dużego skupienia. Mam wrażenie że trochę słabsza od poprzedniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzecz dzieje się w 1944 roku w Sławie nad "śląskim morzem". Znowu spotykamy się z Franciszką, poznajemy jej losy. Dość rozbudowane tło historyczne - obóz Hitlerjugend, prace nad nadludźmi, stosunek Niemców do Polaków. Zakończenie niesatysfakcjonujące.
Rzecz dzieje się w 1944 roku w Sławie nad "śląskim morzem". Znowu spotykamy się z Franciszką, poznajemy jej losy. Dość rozbudowane tło historyczne - obóz Hitlerjugend, prace nad nadludźmi, stosunek Niemców do Polaków. Zakończenie niesatysfakcjonujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość fajnie książka oddaje klimat Niemców względem Polaków. Dodam, że tak samo traktowali Polaków również do lat 2000, bez zmian z pogardą. Zmiany nadeszły dopiero z nowym pokoleniem z rocznika 80 czyli, gdy wymarli typowi naziści dziadkowie. Osoby niemieckie powyżej 50 roku życia, nadal gardzą Polakami bo to dzieci i wnuki nazistów i cicho, ale faktycznie nadal akceptowanej ideologi.
Książka całkiem ciekawa. Widać, że to koniec wojny bo już rozprężenie w absolutnym terrorze. Autor dobrze to opisał.
Dość fajnie książka oddaje klimat Niemców względem Polaków. Dodam, że tak samo traktowali Polaków również do lat 2000, bez zmian z pogardą. Zmiany nadeszły dopiero z nowym pokoleniem z rocznika 80 czyli, gdy wymarli typowi naziści dziadkowie. Osoby niemieckie powyżej 50 roku życia, nadal gardzą Polakami bo to dzieci i wnuki nazistów i cicho, ale faktycznie nadal...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmm mam bardzo mieszane uczucia. wszystko było idealnie do pewnego momentu, potem... Jakby ta ksiazka sklejona byla z dwoch fragmentow, pisanych przez dwie osoby, ktore nawzajem nie znały swoich tekstow. I szkoda tez, ze nie dano pozyc Antonowi jeszcze kilka miesiecy, mogl poprowadzic jeszcze kilka sledztw.....
Hmmm mam bardzo mieszane uczucia. wszystko było idealnie do pewnego momentu, potem... Jakby ta ksiazka sklejona byla z dwoch fragmentow, pisanych przez dwie osoby, ktore nawzajem nie znały swoich tekstow. I szkoda tez, ze nie dano pozyc Antonowi jeszcze kilka miesiecy, mogl poprowadzic jeszcze kilka sledztw.....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo trzech razy sztuka. Trzecia przeczytana książka tego autora i więcej nie dam już mu szansy. Za każdym razem to samo, niby coś fajnego wymyśla, jest jakaś tam akcja ale to wszystko do niczego nie prowadzi, nic się ze sobą nie wiąże. Zakończenia za każdym razem są nijakie, płytkie i napisane tak jakby autor chciał mieć książkę jak najszybciej z głowy.
Do trzech razy sztuka. Trzecia przeczytana książka tego autora i więcej nie dam już mu szansy. Za każdym razem to samo, niby coś fajnego wymyśla, jest jakaś tam akcja ale to wszystko do niczego nie prowadzi, nic się ze sobą nie wiąże. Zakończenia za każdym razem są nijakie, płytkie i napisane tak jakby autor chciał mieć książkę jak najszybciej z głowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas nadrobić zaległości z końca kwietnia...
"Furia..." to powieść łącząca w sobie wątki kryminalne, szpiegowskie i regionalistyczne. Akcja rozgrywa się nad "śląskim morzem" w z pozoru spokojnym kurorcie Sława. Głównymi bohaterami są śledczy nowicjusz, któremu powierzono sprawę dziwnego morderstwa, oraz ekscentryczna hrabina, która wypoczywa w okolicy. Sama powieść jest nierówna, ma bardzo dobre fragmenty, ma przestoje i ma słabe zakończenie. No właśnie, zakończenie. Im dalej w las, tym mroczniej i ciekawiej, napięcie rośnie, wraz z oczekiwaniami, a dostajemy niewypał...
Przyjemna, lekka lektura przy której bawiłem się dobrze, ale już po dwóch tygodniach zaciera się w pamięci.
Czas nadrobić zaległości z końca kwietnia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Furia..." to powieść łącząca w sobie wątki kryminalne, szpiegowskie i regionalistyczne. Akcja rozgrywa się nad "śląskim morzem" w z pozoru spokojnym kurorcie Sława. Głównymi bohaterami są śledczy nowicjusz, któremu powierzono sprawę dziwnego morderstwa, oraz ekscentryczna hrabina, która wypoczywa w okolicy. Sama powieść jest...
Akcja tej powieści rozgrywa się w Sławie na przełomie sierpnia i września 1944 r. Przysłany z Głogowa i związany z NSDAP asystent kryminalny Anton Habicht wspólnie z szefem sławskiego posterunku żandarmerii Reinerem musi rozwikłać sprawę serii tajemniczych morderstw, których ofiarą padają młode dziewczęta. Liczy przy tym, że śledztwo pozwoli mu uzyskać awans w policji. Okazuje się, że w zbrodnię mogą być zamieszani kadeci z okolicznej Marine Hitlerjugend. Niebawem jednak śledztwem zaczyna interesować się kierujący tajną grupą "G" Carl Düchter. Na zlecenie Himmlera w miejscowym pałacu wraz ze swoim zespołem prowadzi badania nad okultyzmem, telepatią czarną magią oraz procesami czarownic. Celem tych badań ma być stworzenie broni, która pozwoli Niemcom na odwrócenie losów II wojny światowej. Ponadto Habicht i Düchter zaczynają mocno interesować się losami Franciszki von Hӓften, wdowy po hrabim, który zginął na froncie wschodnim oraz osoby współpracującej z polskim wywiadem.
"Furia rodzi się w Sławie", jest to kryminał retro autorstwa Krzysztofa Koziołka, pisarza i dziennikarza oraz absolwenta politologii na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jest to powieść pełna grozy, okrucieństwa oraz tajemnic z kilkoma zwrotami akcji. Autor w szczegółach przybliża czytelnikom historię Sławy i okolic, umiejętnie wplatając ją w treść książki. W rejonie tym hitlerowcy prowadzili eksperymenty na ludziach i pracowali nad stworzeniem broni masowej zagłady mającej przynieść im zwycięstwo w wojnie. Pojawia się tutaj również postać samego Heinricha Himmlera i jego sekretarki.
Choć początkowo ciężko było mi się wczuć w klimat tej powieści, to z czasem wgłębiłem się w jej treść i czytałem ją z wypiekami na twarzy, zastanawiając się, co dalej się wydarzy. Uważam, że jest to całkiem przyzwoita książka, którą warto jest się zainteresować.
Akcja tej powieści rozgrywa się w Sławie na przełomie sierpnia i września 1944 r. Przysłany z Głogowa i związany z NSDAP asystent kryminalny Anton Habicht wspólnie z szefem sławskiego posterunku żandarmerii Reinerem musi rozwikłać sprawę serii tajemniczych morderstw, których ofiarą padają młode dziewczęta. Liczy przy tym, że śledztwo pozwoli mu uzyskać awans w policji....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja. Super się czyta. Bardzo dobra dla miłośników II wojny światowej połączona z kryminałem.
Świetna pozycja. Super się czyta. Bardzo dobra dla miłośników II wojny światowej połączona z kryminałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMały + za przybliżenie historii miejsca, reszta przeciętna.
Mały + za przybliżenie historii miejsca, reszta przeciętna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle Krzysztof Koziołek w swoich książkach przemyca sporo informacji o regionie. Kto tego nie lubi, nie będzie zachwycony, ale mnie to nie przeszkadza. Lubię się czegoś dowiedzieć niejako "przy okazji". O okolicach Sławy nic nie wiedziałam do tej pory, choć od mojego miejsca zamieszkania niezbyt tam daleko.
Trochę na początku się nudziła, ale książka się rozkręciła i całkiem dobrze się czytała. Miałabym może zastrzeżenia do zakończenia, ale specjalnie czepiać się nie będę.
Jak zwykle Krzysztof Koziołek w swoich książkach przemyca sporo informacji o regionie. Kto tego nie lubi, nie będzie zachwycony, ale mnie to nie przeszkadza. Lubię się czegoś dowiedzieć niejako "przy okazji". O okolicach Sławy nic nie wiedziałam do tej pory, choć od mojego miejsca zamieszkania niezbyt tam daleko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę na początku się nudziła, ale książka się rozkręciła i...