Na skraju nocy

Okładka książki Na skraju nocy
Paweł Jaszczuk Wydawnictwo: Szara Godzina kryminał, sensacja, thriller
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Szara Godzina
Data wydania:
2015-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-28
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364312601
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,4 / 10
142 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
839
837

Na półkach: ,

I kolejny raz Paweł Jaszczuk do mnie nie przemówił. Znów jego powieść pełna jest dziwnych fantasmagorii. Stara kamienica zamieszkana przez zlepek osobliwych lokatorów, których jak się okazuje łączy pewna tajemnica. Dopiero Joanna - nowa lokatorka powoli, po nitce do kłębka dochodzi do prawdy...

I kolejny raz Paweł Jaszczuk do mnie nie przemówił. Znów jego powieść pełna jest dziwnych fantasmagorii. Stara kamienica zamieszkana przez zlepek osobliwych lokatorów, których jak się okazuje łączy pewna tajemnica. Dopiero Joanna - nowa lokatorka powoli, po nitce do kłębka dochodzi do prawdy...

Pokaż mimo to

avatar
1307
1308

Na półkach: ,

Kamienica przy ul. Krańcowej ma nową lokatorkę . Joannę Drozd. Zostaje ona zmuszona przez sytuację w jakiej się znalazła do opieki nad panią Blanką Ptasznik . Opieka nad obłożnie chorą, nieświadomą osobą, nie jest taka łatwa jak tu opisano. Szczególnie dla osoby, która tego nie umie. Zmiana prześcieradła, przebranie, umycie, zmiana pieluchy …. Chora nie współpracuje a opiekunce wydaje się, że chora waży tonę. Joanna po jednej takiej akcji nie powinna ruszać ani ręką ani nogą. To mój największy zarzut. Może się komuś wydawać, że taka opieka to małe piwko z pianką i soczkiem. Ci ludzie mimochodem opiekują się panią Blanką. Bez wysiłku. Z uśmiechem na ustach.Niedorzeczność. Dziwny dom. Dziwni ludzie. Prokurator Antoni Jelito wystrojony jak na bal błyszcząco, notariusz, lekarz, pielęgniarka, z rosołkiem w słoiczku, która przychodzi i… wietrzy mieszkanie (!), córeczka, Eulalia Łoś, muzyk Romski, mały Wincenty Brzóska, jego matka cwana Wiktoria ,dekorator Artur Jakubczyk, karany prawem Wojciech Wański, redaktor Zygmunt Klint, pułkownik Bonifacy Łoś, grajek Sylwester, Beatrycze, tajemnicza postać ze strychu, para urzędników z Urzędu Miasta, pani Cecylia Rotenbaum i inni sąsiedzi, starzy znajomi i przyjaciele licznie odwiedzający starszą panią opowiadają śpiącej pani Blance historie z życia wzięte. To cała parada postaci dziwnych i dziwniejszych. Z ich opowieści poznajemy poszczególnych bohaterów książki, ich losy i wzajemne zależności. Książka jest dziwna. Ma taką duszną i , tajemniczą atmosferę. Odróżnia się od innych i za to dodaję plus.

Kamienica przy ul. Krańcowej ma nową lokatorkę . Joannę Drozd. Zostaje ona zmuszona przez sytuację w jakiej się znalazła do opieki nad panią Blanką Ptasznik . Opieka nad obłożnie chorą, nieświadomą osobą, nie jest taka łatwa jak tu opisano. Szczególnie dla osoby, która tego nie umie. Zmiana prześcieradła, przebranie, umycie, zmiana pieluchy …. Chora nie współpracuje a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
797
755

Na półkach: , , , , ,

"...Wydaje mi się, że ten cholerny dom odciska na nas diabelskie piętno, że to nie my o nim, lecz on stale decyduje o nas..."

"...Nie ma pani wyboru, pani Joanno. Przekraczając próg naszego domu, podjęła pani toczącą się tu grę i poznała tajemnice, których nie powinna była pani poznać..."

"...– Powinna pani jednak wiedzieć, że to nie jest zwyczajny dom! (…)
– A jaki?
Wiktoria tajemniczo uśmiechnęła się.
– W stosownym czasie się pani dowie..."

Uwielbiam thrillery, horrory o tajemniczych domach i ich mieszkańcach.
Paweł Jaszczuk zabiera nas na skraju nocy na ulicę Krańcową zza zakrętu wyłania się dwupiętrowa kamienica, którą wybudowano na odludziu, ale , że ziemia bagnista, to nawet na cmentarz się nie nadawała i na tym zakończył się sen o dzielnicy mieszkaniowej.
Przebijające się oświetlenie reflektorów "... trafiły w brzozowy lasek i zatrzymały się na kępie gigantycznych ostów, wyglądających niczym średniowieczne narzędzie tortur..."
Przekraczając próg kamienicy poczujemy specyficzny zapach, mroczną i zagęszczoną atmosferę i tajemnice, i mieszkańców - indywidua, i nigdy nie opuścimy tego domu, dom nas wciąga, obezwładnia i uzależnia.
Przekraczając próg mieszkania Blanki Ptasznik, notabene samo nazwisko powiewa grozą i niepokojem, Joanna Drozd też z ptasim nazwiskiem stanowią idealny duet do współpracy, i otworzenia puszki Pandory z jej demonami, zmierzenia się z przeszłością, która niczym bumerang wraca.
Czas poznać niezwykłych lokatorów, na pierwszy plan wyłania się uroczy, bystry chłopiec Wincenty Brzóska, absolutnie nie "Wicuś", jego matka po przejściach typu "dżaga" - Wiktoria, dekorator Artur Jakubczyk, który pociąga na sznurki władzy i manipuluje mieszkańcami, Wojciech Wański były więzień, redaktor Zygmunt Klincz wielbiciel zwierząt, pułkownik Bonifacy Łoś w stanie spoczynku, teoria spiskowa z natarciem wojsk wrogich, niewidomy Sylwester grający na instrumencie i jego siostra zezowata Beatrycze, na poddaszu jeszcze jedna tajemnicza osoba i jej walizeczka...i metafizyczne spotkania w jednym z mieszkań, gdzie panują sfinksowe klimaty z maskami. Drzwi w kamienicy nie zamykają się, grupy petentów odwiedzają i opowiadają swoje historie, wyrwane z kontekstu dialogi, niedopowiedzenia, dwuznaczności, ukrywanie faktów i tajemnica, która połączyła wszystkich mieszkańców przeszło dwadzieścia lat temu.
Powolnie budowane napięcie, zawoalowana, powikłana, kabalistyczna i nieśpieszna akcja, bardzo mroczna i gęsta atmosfera z czasochłonnym, powściągliwym ociąganiem się docieramy do tragicznego finału.
Majstersztyk doskonale zbudowanej atmosfery grozy i napięcia, które obezwładnia i wciąga do gry.

Mieszkanie puste po pani Tosi Wołłejko i bal maskowy...
"...W niewielkim kwadratowym pokoju, w pomarańczowym świetle, które dawała stojąca lampa tłoczyli się mieszkańcy kamienicy.
Romski poprosił aby Wincenty opowiedział mu co widzi
- To chyba jakieś spotkanie, albo może nawet bal - zaczął syn Wiktorii.
- Co to za bal?
- No mieszkańców naszego domu. Słyszy pan jak rozmawiają? To dziwne każdy ma na twarzy maskę, za którą się ukrywa, za którą każdy udaje każdego.
- Jeśli mnie oszukujesz, złoję Ci skórę!
- Ależ skąd. Pan dekorator przebrany jest za pana Łosia. A pan pułkownik za starego Wańskiego, obok nich stoi pani Jadzia, poznałam ją od razu, bo jest najniższa, ona udaje pana Rothenbauma, a ta żonę pana pułkownika.
- To głupi kawał?
- Ależ nie panie Sylwestrze. Pan Borys siedzi na wózku i ma na twarzy maskę pana Jakubczyka. Wydaje mi się, że pani Eulalia udaje panią Jadzię. Tak stoi przy Wowie, który nałożył maskę redaktora - Wincenty chciał jeszcze coś powiedzieć, lecz zobaczył w kącie swoją matkę w masce Beatrycze, nie mylił się, Wiktoria rozmawiała z redaktorem Klinczem, którego twarz skryta byłaza oszpeconą blizną Wowy.
- Co jeszcze widzisz, muszę cię ciągnąć za język? A pani Joanna?
Chłopak zwlekał z odpowiedzią, i po chwili gdy zniecierpliwiony Romski cisnął go za rękę, wyjaśnił, że jego ulubiona lokatorka jest przerażającym potworem, tym samym, którego spotkał na poddaszu. A inna pani, której sylwetki nie rozpoznał przebrała się za panią Joannę i rozmawia z jego siostrą w masce Wiktorii.
- Czy to wszyscy? - dopytywał się niewidomy -Sprawdź, czy nikogo nie brakuje?
- Nie ma tylko pani Blanki - odpowiedział zaskoczony tym, że Wiktoria nie zauważa jego obecności.
- To zabawa dorosłych i nie powinieneś jej oglądać, wracaj na górę - upomniał Romski Wincentego. Kierował się do narożnika, z którego dobiegał łagodny głos Joanny Drozd, skąd roztaczał się uwodzicielski zapach jej ciała.
Joanna czuła się podle grą wymyśloną przez zdziwaczałego dekoratora, kosztował ją wiele nerwów, kiedy zjawiła się w mieszkaniu po pani Tosi, wszystkie maski były już zajęte prócz maski..."

"...Wydaje mi się, że ten cholerny dom odciska na nas diabelskie piętno, że to nie my o nim, lecz on stale decyduje o nas..."

"...Nie ma pani wyboru, pani Joanno. Przekraczając próg naszego domu, podjęła pani toczącą się tu grę i poznała tajemnice, których nie powinna była pani poznać..."

"...– Powinna pani jednak wiedzieć, że to nie jest zwyczajny dom! (…)
– A...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
189
20

Na półkach:

Joanna Drozd wynajmuję pokój u jednej pani w dużym domu, nawet bardziej w kamienicy wielorodzinnej. I choć skrywając tajemnicę swojego życia, okazuję się, że ludzie w tym domu skrywają większy sekret, bardziej przerażający. Tajemnicę mordestwa. Bohaterka poznaje mieszkańców i ich historie, zagłębiając się również krok po kroku w mrocznym sekrecie...

Joanna Drozd wynajmuję pokój u jednej pani w dużym domu, nawet bardziej w kamienicy wielorodzinnej. I choć skrywając tajemnicę swojego życia, okazuję się, że ludzie w tym domu skrywają większy sekret, bardziej przerażający. Tajemnicę mordestwa. Bohaterka poznaje mieszkańców i ich historie, zagłębiając się również krok po kroku w mrocznym sekrecie...

Pokaż mimo to

avatar
535
225

Na półkach: , ,

Jakoś nie mogłam przez nią przebrnąć

Jakoś nie mogłam przez nią przebrnąć

Pokaż mimo to

avatar
307
268

Na półkach:

Zabierając się za tę lekturę nie warto liczyć na kryminał i warką akcję. Myślę, że taka jej klasyfikacja powoduje niskie oceny. Jest to raczej pozycja obyczajowa. Życie boleśnie doświadczyło bohaterów i splotło ich losy. Smutna książka.

Zabierając się za tę lekturę nie warto liczyć na kryminał i warką akcję. Myślę, że taka jej klasyfikacja powoduje niskie oceny. Jest to raczej pozycja obyczajowa. Życie boleśnie doświadczyło bohaterów i splotło ich losy. Smutna książka.

Pokaż mimo to

avatar
438
231

Na półkach:

Przecietna

Przecietna

Pokaż mimo to

avatar
205
194

Na półkach: , ,

Nie kryminał i nie thriller, ale od początku książka ma dość mroczny klimat. Historia młodej dziewczyny, która ucieka od swojego dotychczasowego życia i trafia do pewnej kamienicy, w której każdy mieszkaniec skrywa jakąś tajemnicę.

Nie kryminał i nie thriller, ale od początku książka ma dość mroczny klimat. Historia młodej dziewczyny, która ucieka od swojego dotychczasowego życia i trafia do pewnej kamienicy, w której każdy mieszkaniec skrywa jakąś tajemnicę.

Pokaż mimo to

avatar
105
57

Na półkach:

Przejściowy pokój.... Koszmar! Atmosfera gęstnieje z każdą stroną.

Przejściowy pokój.... Koszmar! Atmosfera gęstnieje z każdą stroną.

Pokaż mimo to

avatar
797
728

Na półkach:

94/52/2020

94/52/2020

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na skraju nocy


Reklama
zgłoś błąd