Biały pył. Piekło na K2

Okładka książki Biały pył. Piekło na K2 Krzysztof Koziołek Patronat LC
Okładka książki Biały pył. Piekło na K2
Krzysztof Koziołek Wydawnictwo: Agora kryminał, sensacja, thriller
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2021-08-25
Data 1. wyd. pol.:
2021-08-25
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326837241
Tagi:
literatura polska góry K2 kryminał śnieg śmierć seryjny morderca
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Wyróżniona opinia i

Biały pył. Piekło na K2



przeczytanych książek 499 napisanych opinii 460

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
236 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
394
17

Na półkach:

Jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich góromaniaków :)
Czytałam opinie typu "za mało się działo". Ta książka jest realistyczna. To normalne, że osoby na wyprawach mogą przebywać tam dwa miesiące, a nie pojawi się choć jedno okno pogodowe.
Polecam!

Jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich góromaniaków :)
Czytałam opinie typu "za mało się działo". Ta książka jest realistyczna. To normalne, że osoby na wyprawach mogą przebywać tam dwa miesiące, a nie pojawi się choć jedno okno pogodowe.
Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
2050
2039

Na półkach: ,

Nigdy nie byłem wspinaczem i trudno mi ocenić wszystkie techniczne aspekty poruszone w książce, ale od strony emocjonalnej to autentyczna bomba.

K2.
Najtrudniejsze wyzwanie dla miłośników gór wysokich.
Nie sprawdzałem ilu śmiałków poniosło śmierć z jej ręki, ale musiało ich być naprawdę wielu.
Góra Gór.
Nie bierze jeńców, ma charakter zmienny jak kobieta, może się uśmiechać by za moment pokazać swój prawdziwy drapieżny, okrutny charakter.

Dla mnie, laika, bardzo ciekawy był opis relacji pomiędzy poszczególnymi uczestnikami wyprawy. Przyznam, że zaskoczyły mnie tak egoistyczne postawy niektórych wspinaczy i taka podjazdowa walka między nimi.
Przykre to.

I bardzo mi było żal Zuzy.

Wspaniała książka !!!

8/10.

Nigdy nie byłem wspinaczem i trudno mi ocenić wszystkie techniczne aspekty poruszone w książce, ale od strony emocjonalnej to autentyczna bomba.

K2.
Najtrudniejsze wyzwanie dla miłośników gór wysokich.
Nie sprawdzałem ilu śmiałków poniosło śmierć z jej ręki, ale musiało ich być naprawdę wielu.
Góra Gór.
Nie bierze jeńców, ma charakter zmienny jak kobieta, może się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
5

Na półkach:

Fikcja wciagajaca jak literatura faktu. Pan Koziolek niezle przygotowal sie do tematu, zob. literatura wspomagajaca ;) Dla mnie OK.

Fikcja wciagajaca jak literatura faktu. Pan Koziolek niezle przygotowal sie do tematu, zob. literatura wspomagajaca ;) Dla mnie OK.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1244
295

Na półkach: , ,

Powyższy tytuł jest połączeniem powieści przygodowo- sensacyjnej z literaturą wysokogórską napisaną w tak zajmujący sposób, że choć czuło się te wszechogarniające zimno to wcale nie chciało się z tego świata wychodzić. Pierwszy raz zetknęłam się z górskim thrillerem w którym napięcie rośnie wraz z wysokością i przyprawia mnie o szybsze bicie serca też niejako z powodów osobistych. Nie dalej jak kilka lat temu z powodów przeze mnie niezawinionych, spadłam ze szczytu Kasprowego Wierchu. Gdyby mój mózg w porę się nie opamiętał i nie przypomniał sobie do czego służy czekan, pewnie już by było po mnie. Za mną ziała już tylko przepaść...

Czy te doświadczenie w jakiś sposób wpłynęło na moje późniejsze zdobywanie szczytów? Owszem, nabawiłam się silnej traumy i przez jakiś czas trzymałam się z daleka od gór. Później pasja góromaniaczki znowu dała o sobie znać i znowu wylądowałam na szczytach jednak nigdy nie przestałam się bać. Mówią, że jeśli w górach się nie boisz, to prędzej czy później zginiesz. Póki co, wspinam się nadal i właśnie za tydzień jadę zdobywać kolejny szczyt. A może i dwa.
A książkę polecam. Świetna!

Powyższy tytuł jest połączeniem powieści przygodowo- sensacyjnej z literaturą wysokogórską napisaną w tak zajmujący sposób, że choć czuło się te wszechogarniające zimno to wcale nie chciało się z tego świata wychodzić. Pierwszy raz zetknęłam się z górskim thrillerem w którym napięcie rośnie wraz z wysokością i przyprawia mnie o szybsze bicie serca też niejako z powodów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1123
826

Na półkach:

Cóż, ambicje były zapewne spore, wyszło średnio, wszechobecne oceny od 8/10 (rewelacyjna) do 10/10 (arcydzieło) każą powątpiewać albo w szczerość oceniających (zamówione opinie) albo w de gustibus. Maksymalnie 5,5/10, to wszystko, na co powieść niestety zasługuje.
Z niewątpliwych plusów, autor wie (niechybnie z autopsji), co to wspinaczka wysokogórska, terminologia, zjawiska praktyczne, techniczne, trudności, sprzęt, fizjologia, psychologia jednostki w obliczu wierzchołka, kto ma w nogach jakikolwiek element wspinaczkowy, ten czuje, że autor wie, o czym pisze.
Wbrew krzykliwemu tytułowi powieść jest tylko i wyłącznie o wspinaczce, fabuła sprowadza się do zdobywania szczytu w stylu oblężniczym, nie ma żadnej intrygi kryminalnej, opis okładkowy to marketingowa falsyfikacja produktu, tudzież wszystkie gromkopierdne opinie o tej książce na LC.
Końcówka trzyma w napięciu.
I to tyle z plusów.
Przez 2/3 wieje nudą, bohaterowie w niekończących się dialogach przerzucają się gromkopierdnymi, oklepanymi bonmotami, że "kiedyś to było, a teraz już nie ma", o braterstwie liny, o tym, czym jest wspinaczka, i tego typu. W warstwie treściowej autor nie ma za wiele do przekazania
Głębia postaci nakreślona w dwuwymiarze, bohaterów jest raptem dziesięciu, powieść ma 400 stron, a w sumie niewiele się dowiadujemy o postaciach, poza jedną, dwiema cechami i jakąś charakterystyczną sytuacją życiową ("bardzo chce zdobyć ten szczyt, bo jest na skraju upadłości i potrzebuje reklamy", coś w ten deseń).
Relacje między bohaterami - poziom young adult, dramatyzm z tego wynikający cienki jak sik węża.
Do tego dochodzą różne niewiarygodności i nielogiczności, które wręcz szczypią oczy - para bohaterów zmęczona siedzi w obozie drugim, trzecim, czwartym (do wyboru) na wysokości ok. 7000 m n.p.m. i prowadzi knajpiane dyskusje o życiu, żeniaczce i wspinaczce. Albo też dyskusja prowadzona na szczycie po 12 godzinnej wspinaczce szczytowej (polecam filmik Adama Bieleckiego "Szczyt K2" na YT, żeby zobaczyć jak w praktyce wygląda oddychanie na 8600 m). Mhm, na pewno mają na to siły psychofizyczne, ostatnią rzeczą, na jaką miałem ochotę będąc w ścianie i zmęczony po całodniowym wspinie, czy treku, to pseudofilozoficzne dysputy zdaniami wielokrotnie przełożonymi.
Sama opowieść miała potencjał, autor przygotowany merytorycznie, niestety zabrakło większego pomysłu na bohaterów i relacje pomiędzy nimi, a także warsztatu pisarskiego w umiejętności stworzenia dramatyzmu, całość trąci pewną taniością przekazu.
Z rzeczy o wspinaczce w Himalajach zdecydowanie bardziej polecam Bukriejewa "Wspinaczkę" albo "Morderczą górę" Pemby Gyalje o tragedii na K2 w 2008r. Zwłaszcza ta druga pozycja to thriller pełną gębą, pomimo tego że jest tylko reportażem.

Cóż, ambicje były zapewne spore, wyszło średnio, wszechobecne oceny od 8/10 (rewelacyjna) do 10/10 (arcydzieło) każą powątpiewać albo w szczerość oceniających (zamówione opinie) albo w de gustibus. Maksymalnie 5,5/10, to wszystko, na co powieść niestety zasługuje.
Z niewątpliwych plusów, autor wie (niechybnie z autopsji), co to wspinaczka wysokogórska, terminologia,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
271
115

Na półkach: ,

Książka dla Mnie bardzo dobra. Kocham góry i lubię książki w tym klimacie a zwłaszcza jeśli w grę wchodzą 8tysięczniki. Książka w bardzo fajnym stylu czytałam ją z zapartym tchem bardzo fajnie oddany klimat całej wyprawy jak i mroczności z nią związane. Zaczynając ją czytać byłam pewna, że to książka oparta na faktach a tu zonk bo to thriller/kryminał ale i tak bardzo dobry. Koniec czytałam w takich emocjach że szok. Jedynie samo zakończenie trochę ubogie powinien tam być jeszcze 1 rozdział bo tego mi zabrakło😅 ale ogólnie książkę naprawdę polcam😁

Książka dla Mnie bardzo dobra. Kocham góry i lubię książki w tym klimacie a zwłaszcza jeśli w grę wchodzą 8tysięczniki. Książka w bardzo fajnym stylu czytałam ją z zapartym tchem bardzo fajnie oddany klimat całej wyprawy jak i mroczności z nią związane. Zaczynając ją czytać byłam pewna, że to książka oparta na faktach a tu zonk bo to thriller/kryminał ale i tak bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
417
391

Na półkach:

Książka jest fikcją, ale napisaną przez autora, który jest wspinaczem i zna się na rzeczy. Jednym z najciekawszych aspektów książki jest pokazanie wspinaczy starej szkoły, takich powyżej 50-tki i młodszych, około 40 – tki. Jak wynika z wielu wypowiedzi współczesnych wspinaczy, różnica pomiędzy tymi grupami jest porażająca i dotyczy właściwie wszystkiego. Ogromny jest też rozdźwięk. Starsi uważają, że oni zawsze mieli swoje zasady, jak partnerstwo liny, w ich środowisku nie było możliwe zostawienie bez pomocy słabszego czy rannego partnera, bez względu na to, na jakiej wysokości się to stało. W trakcie wypraw nikt „nie grał indywidualnie na siebie”, liczył się sukces całej ekspedycji, a kto zdobędzie szczyt, miało już mniejsze znaczenie. Kierownik wyprawy decydował, kto ma być w zespole szturmującym wierzchołek, a kto ma np. tylko poręczować drogę, a której godzinie ekipa ta ma wyruszyć, kiedy zawrócić itp. Nikt oczywiście nie kwestionował tych zasad.
Zdaniem tych starych, młodzi wspinacze działają zupełnie odwrotnie i generalnie reprezentują sobą niemal samo zło pod każdym prawie względem. Ale czy na pewno? Młodzi, a właściwie już względnie młodzi, z książki K. Koziołka rzeczywiście mocno różnią się od starych. Ale nie wszystko jest czarno – białe. Faktycznie buntują się przeciwko decyzjom kierownika i nie są w stanie pogodzić się z decyzją, że to oni mają zająć się poręczowaniem lin i dostarczeniem prowiantu do określnych obozów, a szczyt ma zdobywać kto inny. Ale poddają oni w bardzo dużą wątpliwość, czy aby na pewno w czasach starych wspinaczy wszystko było takie wspaniałe. Czy na pewno nikt wówczas się nie buntował przeciwko decyzjom kierownika i uważał je za sprawiedliwe? Czy na pewno wszyscy wspinacze byli tacy solidarni? Czy pomaganie komuś rannemu czy słabszemu w strefie śmierci w sytuacji gdy druga osoba też ledwo żyje i naraża się na śmierć ma sens? Czy może w czasach starych wspinaczy udawało się tylko, że jest świetnie, a różne problemy były tajemnicą poliszynela?
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2022/05/krzysztof-kozioek-biay-py-pieko-na-k2.html

Książka jest fikcją, ale napisaną przez autora, który jest wspinaczem i zna się na rzeczy. Jednym z najciekawszych aspektów książki jest pokazanie wspinaczy starej szkoły, takich powyżej 50-tki i młodszych, około 40 – tki. Jak wynika z wielu wypowiedzi współczesnych wspinaczy, różnica pomiędzy tymi grupami jest porażająca i dotyczy właściwie wszystkiego. Ogromny jest też...

więcej Pokaż mimo to

avatar
36
21

Na półkach:

Świetna książka, którą czyta się w ekspresowym tempie. Chwilami czułem się częścią wyprawy, polecam!

Świetna książka, którą czyta się w ekspresowym tempie. Chwilami czułem się częścią wyprawy, polecam!

Pokaż mimo to

avatar
175
5

Na półkach:

Ksiązka, która wciągneła mnie całkowicie. byłam razem z bohaterami w gorach i zdobywałam poszczególne obozy. Czułam mróz i pragnienie, "śledziłam" ich wspinaczke zaglądając do przeglądarki by odszukać foty z tych miejsc. Po skonczeniu ksiazki nadal w glowie mialam "szum seraka" i zimno w Himalajach. polecam!

Ksiązka, która wciągneła mnie całkowicie. byłam razem z bohaterami w gorach i zdobywałam poszczególne obozy. Czułam mróz i pragnienie, "śledziłam" ich wspinaczke zaglądając do przeglądarki by odszukać foty z tych miejsc. Po skonczeniu ksiazki nadal w glowie mialam "szum seraka" i zimno w Himalajach. polecam!

Pokaż mimo to

avatar
120
118

Na półkach:

Pozycja obowiązkowa szczególnie dla miłośników gór. Autor ma niesamowity styl, który trzyma czytelnika w niepewności do samego zakończenia, a jednocześnie sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. To, co tam się działo, jest nie do pojęcia z perspektywy ciepłego fotela. Jak napisał autor "Wszystkie wydarzenia opisane w tej książce są co prawda fikcyjne, ale w każdej chwili mogą się wydarzyć."

Pozycja obowiązkowa szczególnie dla miłośników gór. Autor ma niesamowity styl, który trzyma czytelnika w niepewności do samego zakończenia, a jednocześnie sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. To, co tam się działo, jest nie do pojęcia z perspektywy ciepłego fotela. Jak napisał autor "Wszystkie wydarzenia opisane w tej książce są co prawda fikcyjne, ale w każdej...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Krzysztof Koziołek Biały pył. Piekło na K2 Zobacz więcej
Krzysztof Koziołek Biały pył. Piekło na K2 Zobacz więcej
Krzysztof Koziołek Biały pył. Piekło na K2 Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd