Ojciec odchodzi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria prozatorska pod redakcją Piotra Mareckiego
- Data wydania:
- 2006-04-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-04-02
- Liczba stron:
- 140
- Czas czytania
- 2 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8389911388
Jeszcze jedna książka o polskim papieżu. Krytyczna minipowieść o tzw. pokoleniu Dżej Pi Tu. Obraz społeczeństwa polskiego w Krakowie zestawiony z obrazem medialnym, wszechobecne stacje telewizyjne, okno na Franciszkańskiej, Marsze Milczenia, Mecze Pokoju, Czarny Internet i wiele innych zbiorowych akcji. 1 kwietnia 2005 (w wigilię śmierci papieża) główny bohater ateista przyjeżdża na stypendium do ukochanego miasta największego z Polaków i niczym Odyseusz wędruje po krakowskich mieszkaniach i przepełnionych knajpach, konsumując alkohole i prowadząc z przedstawicielami miejscowej młodej inteligencji oraz obcokrajowcami rozmowy o Papieżu, rzeczach ostatecznych, i tych zupełnie błahych. Jest przy tym nieodmiennie zaskoczony masowymi eventami i krytycznie portretuje medialny wizerunek społeczeństwa, któremu na ekranach, monitorach, w słuchawkach na żywo umiera Ojciec
Kup Ojciec odchodzi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ojciec odchodzi
Poznaj innych czytelników
238 użytkowników ma tytuł Ojciec odchodzi na półkach głównych- Przeczytane 197
- Chcę przeczytać 41
- Posiadam 40
- Ulubione 3
- Polska 2
- Kindle 2
- 2011 2
- Boox 1
- Wymienię 1
- W kredensie 1

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ojciec odchodzi
Ciekawa rzecz... wiedziałam o tej książeczce od lat, ale nic mnie do niej nie przyciągało... natomiast do pracy nad swoją nową książką szukałam książek o wierze, niekoniecznie wydawnictw katolickich. I oto trafiłam. Myślę, że warto przypomnieć tę książkę właśnie teraz także z powodu powrotu do dyskusji nt. osoby papieża – znów staje się ona aktualna! Jest to inne spojrzenie na wiarę i Ojca Świętego (właściwie śmierć papieża jest tylko kontekstem),z perspektywy młodego, artystyczno–intelektualnego środowiska Krakowa. Chyba książka o tym, że "coś" jest na chwilę (zaduma, refleksja, chęć zmiany) a potem ten zapał mija... Bardzo mi się spodobały zaprezentowane przez autora poglądy, szczególnie kiedy pisze on o Pani Terri Sciavo (kwestia prawa do życia i eutanazji) – media coś "nakręcają" i nie pytają bohatera/ki, czy ma chęć w tym uczestniczyć. Ostatnie zdanie w książce mnie poraziło. Według mnie książka "Ojciec odchodzi" pomimo małej objętości, porusza wiele problemów, które na co dzień traktujemy zbyt powierzchownie.
Ciekawa rzecz... wiedziałam o tej książeczce od lat, ale nic mnie do niej nie przyciągało... natomiast do pracy nad swoją nową książką szukałam książek o wierze, niekoniecznie wydawnictw katolickich. I oto trafiłam. Myślę, że warto przypomnieć tę książkę właśnie teraz także z powodu powrotu do dyskusji nt. osoby papieża – znów staje się ona aktualna! Jest to inne spojrzenie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę znalazłem na osiedlowej półce, gdzie sam czasem coś zanoszę. Powieść świetnie oddaje tę powierzchowność kultu papieża. Gesty, puste gesty, zbiorowa żałoba, poprzedzona wyczekiwaniem nie wiadomo czego, wszystko na pokaz, ale obłudne, a potem ubazarowienie tego kultu. I mój ulubiony cytat, mało już odkrywczy, lecz zgrabnie ułożony: "Albowiem w obliczu niefortunnej śmierci Boga wszelki wysiłek zmierzający do racjonalnego uzasadnienia moralności jest niczym innym jak tylko iście munchausenowską próbą wyciągnięcia się z bagna relatywizmu za własne sznurówki". Ocenę nieco zawyżam, bo średnia wydaje mi się za niska (sami styliści na tym forum od siedmiu boleści).
Książkę znalazłem na osiedlowej półce, gdzie sam czasem coś zanoszę. Powieść świetnie oddaje tę powierzchowność kultu papieża. Gesty, puste gesty, zbiorowa żałoba, poprzedzona wyczekiwaniem nie wiadomo czego, wszystko na pokaz, ale obłudne, a potem ubazarowienie tego kultu. I mój ulubiony cytat, mało już odkrywczy, lecz zgrabnie ułożony: "Albowiem w obliczu niefortunnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnąłem na fali ostatnich doniesień medialnych na temayt papieża. I nie żałuję.
Może daję gwiazdkę za dużo, ale to dlatego, że ta ocena na LC wydaje mi się zaniżona. Książka o tych kilku dniach, gdy umierał Jan Paweł II. Opisane wyrywkowo, subiektywnie, ale przez uważnego i wrażliwego obserwatora. Przenosi w tamten czas, kiedy nawet w gazetach lifestylowych nie dało się znaleźć nic poza przepisem na kremówkę. Skłania do refleksji. Dodatkowym plusem dla mnie były retrospekcje z nauk głównego bohatera przed pierwszą komunią, bierzmowaniem, z wakacji i z Przystanku Woodstock. Jestem z podobnego rocznika, więc i w tych fragmentach odnalazłem odbicie własnych doświadczeń. Polecam.
Sięgnąłem na fali ostatnich doniesień medialnych na temayt papieża. I nie żałuję.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże daję gwiazdkę za dużo, ale to dlatego, że ta ocena na LC wydaje mi się zaniżona. Książka o tych kilku dniach, gdy umierał Jan Paweł II. Opisane wyrywkowo, subiektywnie, ale przez uważnego i wrażliwego obserwatora. Przenosi w tamten czas, kiedy nawet w gazetach lifestylowych nie dało się...
Z początku trochę się wahałam, że niby co można napisać o tamtym czasie - ale po jej skończeniu mam ochotę krzyczeć: "To, to i jeszcze raz to; tak właśnie dokładnie było!".
To sępiarstwo mediów podczas konania papieża, pieczołowicie przekazujących po raz n-ty ten sam brak nowych informacji o jego stanie; ta euforia i ogólno-narodowe samozadowolenie, że niby jacy to my jesteśmy dobrzy, jak pięknie potrafimy płakać po Papieżu Polaku, no nikt żesz nam nie dorówna! To chwilowe bratanie się wrogich klubów piłkarskich, żeby połechtać swoje ego, ech..., te czarne portale, czaty i przeglądarki w internecie; wreszcie prześciganie się w opisach nieukojonego żalu i licytowanie na formy uczczenia pamięci JPII.
Polska mistrzem świata w obchodzeniu żałoby!
Z początku trochę się wahałam, że niby co można napisać o tamtym czasie - ale po jej skończeniu mam ochotę krzyczeć: "To, to i jeszcze raz to; tak właśnie dokładnie było!".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo sępiarstwo mediów podczas konania papieża, pieczołowicie przekazujących po raz n-ty ten sam brak nowych informacji o jego stanie; ta euforia i ogólno-narodowe samozadowolenie, że niby jacy to my ...
no ja nie wiem, całkiem spoko przecież
no ja nie wiem, całkiem spoko przecież
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrytyczne spojrzenie na polską religijność oczami studenta, który w dniu śmierci Jana Pawła II imprezuje z grupą młodych ludzi. Dość płytki obraz młodego pokolenia Polaków. Moim zdaniem zbyt uproszczony aby był prawdziwy.
Krytyczne spojrzenie na polską religijność oczami studenta, który w dniu śmierci Jana Pawła II imprezuje z grupą młodych ludzi. Dość płytki obraz młodego pokolenia Polaków. Moim zdaniem zbyt uproszczony aby był prawdziwy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomijając fakt, że jest to książeczka o niczym (to nic złego, jestem fanem niczego),to jest ona po prostu sztuczna. Sztuczni bohaterowie, sztuczna sytuacja (chociaż odwołująca się przecież do doświadczenia realnego),sztuczny język. Sztuczności literaturze się nie wybacza.
Pomijając fakt, że jest to książeczka o niczym (to nic złego, jestem fanem niczego),to jest ona po prostu sztuczna. Sztuczni bohaterowie, sztuczna sytuacja (chociaż odwołująca się przecież do doświadczenia realnego),sztuczny język. Sztuczności literaturze się nie wybacza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow, jaki syf! Gdyby nie fakt, że pozycja kosztowała mnie całe 4 zło w sieci z tanimi książkami, to bym się wkurzył. Pisanina Czersa wystarczająco wkurzająca jest (była?) na fejsie (jak miałem, to go śledziłem, bo lajkował sensowne rzeczy),ale gdy połączył to z "przenikliwością" publicystyki średniego sortu z Gazety Wyborczej, ryzykownym tematem oraz z pięknymi linijkami o pchaniu "jakby siłą inercji od imprezy do imprezy", poskutkowało to małym gniotem. Nie warto :/
Wow, jaki syf! Gdyby nie fakt, że pozycja kosztowała mnie całe 4 zło w sieci z tanimi książkami, to bym się wkurzył. Pisanina Czersa wystarczająco wkurzająca jest (była?) na fejsie (jak miałem, to go śledziłem, bo lajkował sensowne rzeczy),ale gdy połączył to z "przenikliwością" publicystyki średniego sortu z Gazety Wyborczej, ryzykownym tematem oraz z pięknymi linijkami o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWolę czytać Czerskiego na Fejsbuku.
Wolę czytać Czerskiego na Fejsbuku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie robi na mnie wrażenia, kiedy ktoś negatywnie wypowiada się na temat JP2, a chyba tylko dla takiego efektu powstała ta książka.
Piotr Czerski powinien zmienić nazwisko na Czerstwy, bo jego proza to nic innego jak schematy i banały zapisane fatalnym językiem.
Nie robi na mnie wrażenia, kiedy ktoś negatywnie wypowiada się na temat JP2, a chyba tylko dla takiego efektu powstała ta książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiotr Czerski powinien zmienić nazwisko na Czerstwy, bo jego proza to nic innego jak schematy i banały zapisane fatalnym językiem.