Moje życie z OCD

Okładka książki Moje życie z OCD
Laura Akkot Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza biografia, autobiografia, pamiętnik
56 str. 56 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
56
Czas czytania
56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380117051
Tagi:
nerwica natręctw zaburzenia obsesyjno kompulsyjne
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
624
75

Na półkach:

Nie oceniam tej książki, bo nie o walory literackie ani o sposób ujęcia tematu tu chodzi. Książek tego typu powinno być więcej. OCD to piekło, które trudno zrozumieć. Nieważne, czy to natręctwa dotyczące brudu, nadodpowiedzialności, układania, myśli czy czegokolwiek. Autorka przekazała, co dzieje się w jej głowie oraz to, że ona doskonale wie, że jej zachowania są nieracjonalne, a jednoczesnie nie może z nich zrezygnować. Do przeczytania i przemyślenia dla każdego, bo każdy na swojej drodze może spotkać osobę dotkniętą OCD. Wtedy łatwiej będzie zrozumieć i nie oceniać.

Nie oceniam tej książki, bo nie o walory literackie ani o sposób ujęcia tematu tu chodzi. Książek tego typu powinno być więcej. OCD to piekło, które trudno zrozumieć. Nieważne, czy to natręctwa dotyczące brudu, nadodpowiedzialności, układania, myśli czy czegokolwiek. Autorka przekazała, co dzieje się w jej głowie oraz to, że ona doskonale wie, że jej zachowania są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
27

Na półkach:

Książka dostępna online tutaj: http://laura.akkot.pl/przeczytaj-online/

Książka dostępna online tutaj: http://laura.akkot.pl/przeczytaj-online/

Pokaż mimo to

avatar
1106
836

Na półkach:

Publikacja Laury Akkot ma zaledwie 56 stron. Za każdym razem jestem pod dużym wrażeniem, gdy autorowi udaje się w tak niewielkiej wymiarowo książeczce przekazać własne myśli, zainteresować czytelnika, sprawić, by pozostał do końca, a przede wszystkim rzeczywiście coś z tej lektury wyniósł. Akott tyle miejsca wystarczyło, by ukazać nam trudy, z jakimi mierzy się każdego dnia. By pokazać życie niegodne pozazdroszczenia. By zwrócić naszą uwagę na rzeczy, których zwykle nie doceniamy.

Co kryje się pod niewiele mówiącą nazwą OCD? Zaburzenia obsesyjno- kompulsywne, najczęściej określane jako nerwica natręctw. Zanim sięgnęłam po książkę autorstwa Akkot o chorobie tej wiedziałam prawdę mówiąc niewiele. Nigdy też nie poświęciłam temu tematowi więcej czasu czy uwagi. Niestety zazwyczaj tak bywa, kiedy problem nas nie dotyczy. Tymczasem trafiłam na lekturę wywołującą niesamowitą burzę emocji, na książkę, która uczy i zapada w pamięć. Na pamiętnik kogoś, kto każdego dnia walczy. Ze sobą i ze swoją psychiką.

Relacjonując swoją utrudnioną codzienność autorka zwraca uwagę czytelnika na dziwny i często niepokojący charakter własnego zachowania, na elementy, w które ciężko może być uwierzyć. Jedną z takich kwestii jest niewątpliwie obsesja na punkcie własnej czystości i panującego wokół takiej osoby porządku. Akott przedstawia nam sytuacje niewiarygodne, brzmiące szalenie nielogicznie. Wielokrotnie ciężko było mi uwierzyć w przytaczane przez nią historię.

Zawróciła do dopiero co opuszczonego mieszkania, bo poczuła przemożną chęć ponownego przemycia twarzy.

Spędziła kilka godzin w łazience, bo jej ręce wciąż wydawały się brudne.

Nie mogła sięgnąć do torebki po bilet, bo obawiała się ubrudzić jej wnętrze nieczystą dłonią.

To sytuacje dziwne, niedorzeczne. Ale tylko dla nas- ludzi niezmagających się z tym zaburzeniem każdego dnia. Zaskakują, wywołują niespotykane emocje, ale także pozwalają zrozumieć ciężar, jaki nosi na swoich barkach osoba chorująca. Człowiek, który każdego dnia walczy ze sobą i swoją psychiką o odrobinę normalności. Akott atakuje nas kolejnymi doświadczeniami, niepokojącymi obrazami ze swojej przeszłości, tym, co każdego dnia zatruwa jej życie. Na kartkach książki prowokująco szczerze opowiada o życiu z OCD.

Ta choroba niszczy ją każdego dnia. Odbiera jej normalność. Przyjmowane leki stają się elementem, bez którego już nie można się obejść, niepokojącym uzależnieniem, próbą wyparcia, zapomnienia. Tymczasem chory toczy bój z obsesją, nie tylko o psychikę, ale także o ciało. Bo choroba wyniszcza jedno i drugie, stopniowo, pomału, każdego dnia.

Bardzo cenne okazało się dla mnie również umieszczenie w tej sytuacji bliskich osoby chorej. Zwłaszcza, że tak rzadko myśli się o tych osobach w perspektywie chorującego. Współczujemy jemu, zapominając co czują jego krewni. Akkot zwraca naszą uwagę na rolę męża w jej życiu, na trudności, z którymi on również musi się mierzyć każdego dnia.

Ta niewielka książeczka napisana została emocjami, a oparta na prawdziwym życiu. To z niego zaczerpnięte zostały te przykre obrazy, te fale zmęczenia, niechęci do samego siebie, żalu do losu, poczucia klęski i niesprawiedliwości. Autorka uchwyciła kilka kadrów z codzienności osnutej chorobą, opowiedziała o nierównej walce. I właśnie to jest w tej publikacji tak cenne. Odwaga, by się zmierzyć z chorobą. Chęć, by walczyć o lepsze jutro. Dawanie innym siebie jak przykładu. Bardzo to doceniam. I pięknie za to autorce dziękuję.

Publikacja Laury Akkot ma zaledwie 56 stron. Za każdym razem jestem pod dużym wrażeniem, gdy autorowi udaje się w tak niewielkiej wymiarowo książeczce przekazać własne myśli, zainteresować czytelnika, sprawić, by pozostał do końca, a przede wszystkim rzeczywiście coś z tej lektury wyniósł. Akott tyle miejsca wystarczyło, by ukazać nam trudy, z jakimi mierzy się każdego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
64
11

Na półkach: ,

„Najpierw zmywam zewnętrzną, brudną część mydła (…). Potem wewnętrzną część dłoni i miejsca łączenia się palców zresztą dłoni, potem palce od strony wewnętrznej, miejsce obok miejsca, szoruję kilkakrotnie każdy centymetr kwadratowy. (…) Potem palce od strony zewnętrznej, potem zewnętrzną część dłoni, potem każdy palec z boku, z obu stron (...)”.

To nie jest lekka i miła lektura. Trudna, ciążąca jak kamień, zostaje w głowie i po prostu zmusza do refleksji. Kiedy zobaczyłam tę książkę, uśmiechnęłam się, bo wygląda jak trochę większa broszurka reklamowa. Uśmiech powoli schodził mi z twarzy, kiedy ją czytałam. I wczuwając się w emocje i myśli autorki miałam odczucie zawężania się świata, zaciskania pętli na szyi.

Fragment ze wstępu to opis rytuału mycia rąk, który w największym nasileniu choroby zajmował autorce kilkanaście godzin dziennie. Pomyślcie... Kilkanaście godzin. Każdego dnia. Niewyobrażalne, prawda? Natręctwa Adasia Miauczyńskiego z „Dnia Świra” to przy tym pikuś.

„Moje życie z OCD” to swego rodzaju pamiętnik, zapiski osoby chorej na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zwane dawniej nerwicą natręctw. W podręcznikach znajdziemy opis objawów tego zaburzenia, metody diagnozowania, sugerowane sposoby leczenia. Naukowe opisy nie oddadzą jednak tego, co autorka zawarła w swoich wspomnieniach. Tego jak choroba zatruwa powoli życie, zmusza do rezygnacji z kolejnych aktywności, oddala od ludzi, wystawia na próbę relacje z bliskimi.

To jest książka dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej o zaburzeniu OCD, dla specjalistów, dla bliskich osób chorych, dla wszystkich, którzy cenią informacje „z pierwszej ręki”. Polecam, warto przeczytać, chociaż może niekoniecznie do poduszki...

„Najpierw zmywam zewnętrzną, brudną część mydła (…). Potem wewnętrzną część dłoni i miejsca łączenia się palców zresztą dłoni, potem palce od strony wewnętrznej, miejsce obok miejsca, szoruję kilkakrotnie każdy centymetr kwadratowy. (…) Potem palce od strony zewnętrznej, potem zewnętrzną część dłoni, potem każdy palec z boku, z obu stron (...)”.

To nie jest lekka i miła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
296
130

Na półkach:

Wszyscy jesteśmy chorzy psychicznie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Nie zauważamy choroby albo nie chcemy jej zauważać. Niektóre badania stwierdzają, że zakochanie jest chorobą, ponieważ przy tym często towarzyszą nam 'motyle' w brzuchu, serce zaczyna bić szybciej na widok kochanej osoby, często nie możemy przestać myśleć o drugiej osobie, przez co zaniedbujemy inne sfery życiowe.
Ale nie o tym będzie dzisiaj mowa. Wiecie co to jest OCD? Inaczej nerwica natręctw, zespół anankastyczny; ang. obsessive-compulsive disorder, OCD) – zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń lękowych charakteryzujące się występowaniem u chorego natrętnych (obsesyjnych) myśli oraz/lub zachowań przymusowych (kompulsyjnych). Tak na prawdę to rzadko mówi się o tej chorobie, a możliwe, że dotyczy ona większej ilości ludzi, niż pokazują badania diagnostyczne.

Bardzo ciężko było mi przebrnąć przez te, zaledwie, 56 stron. Głównie dlatego, że nie potrafiłam zrozumieć sposobu myślenia osoby chorej na OCD. Laura Akkot opisuje swoje zmagania z 'brudem', który według niej był na wszystkich przedmiotach. Spędzała całe dnie na bardzo dokładnym myciu rąk. Na każdym kroku uważała na to, żeby przez przypadek nie dotknąć zabrudzonej rzeczy. Jak autorka sama wspomina bardzo utrudniało jej to codzienne życie. Wszystkie myśli skupiały się wokół natręctwa. Autorka opisuje chorobę, sposoby radzenia sobie z nią, swoje wzloty i upadki.

Bardzo uważnie czytałam każdą stronę, ale i tak nie byłam w stanie zrozumieć, że OCD może tak zniszczyć życie. Nie sądziłam, że nerwica natręctw może rozwinąć się aż do tego stopnia. Może dlatego, że sama nigdy nie doświadczyłam jej, ani nikt z mojego otoczenia. Oczywiście zdarza mi się sprawdzać po dwa razy, czy zamknęłam drzwi lub myję ręce dwa razy. Zabrakło mi w tej książce spojrzenia na chorobę oczami kogoś bliskiego. Autorka wspomina swojego męża, lecz chciałabym dowiedzieć się, jak to wyglądało z jego perspektywy.

"Moje życie z OCD" jest napisane językiem bardzo prostym i rzeczowym. Nie ma żadnych literackich ozdobników. Wybór stylu pasuje do konwencji pamiętnika. Widać, że Autorska starała się jak najdokładniej opisać swoje emocje używając do tego języka potocznego. Zabieg ten spowodował, że całość jest niezwykle poruszająca i skłaniająca do myślenia. Także ciekawym doświadczeniem dla czytelnika może być lektura przedrukowanych fragmentów 'punkcików' Autorki, przedstawiających jej sposób myślenia. Pani Akkot opisuje nam swoje wzloty i upadki oraz swoje podejście do życia.

Książka Laury Akkot wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mimo tego, że nie rozumiem pewnych zachowań i wydają się one bardzo irracjonalne, to dopiero teraz widzę tragedię ludzi dotkniętych nerwicą natręctw.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o OCD zapraszam do czytania. Może macie w swoim najbliższym otoczeniu osobę z tymi dolegliwościami i po przeczytaniu tej książki, będziecie w stanie jej pomóc.

http://wirtualna-kultura.blogspot.com/

Wszyscy jesteśmy chorzy psychicznie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Nie zauważamy choroby albo nie chcemy jej zauważać. Niektóre badania stwierdzają, że zakochanie jest chorobą, ponieważ przy tym często towarzyszą nam 'motyle' w brzuchu, serce zaczyna bić szybciej na widok kochanej osoby, często nie możemy przestać myśleć o drugiej osobie, przez co zaniedbujemy inne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
600
307

Na półkach: , , , ,

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com, na który serdecznie zapraszam!

"… egzystuję, a nie żyję".

Do przeczytania książki Laury Akkot skłoniła mnie bardzo pochlebna opinia autorki, bloga Subiektywnie o książkach.

"Moje życie z OCD" autorstwa Laury Akkot, to niezwykle krótka książeczka, która jest bardzo specyficzną autobiografią autorki. Przyznam się, że nawet nie przypuszczałam, iż ta niewielkich rozmiarów lektura, w zasadzie bardziej przypominająca broszurkę może mieć tak silny i wyrazisty przekaz. Bowiem w tych kilku rozdziałach autorce udało się w bardzo przystępny i niezwykle sugestywny sposób ukazać ten szalenie istotny problem, jakim jest egzystencja ludzi zmagających się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, mówiąc potocznie nerwicą natręctw. Jednakże o ile o nerwicy natręctw słyszałam i wydawało mi się, że doskonale orientuję się, na czym polega to zaburzenie, to jednak ta książka uświadomiła mi, że tak naprawdę zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z istoty problemu, moja wiedza rzekłabym była bardzo płytka i niewystarczająca. Cieszę się ogromnie, że trafiłam na tę książkę, gdyż dostarczyła mi ona wiedzy, dzięki której będę bardziej czujna, aby źle nie ocenić kogoś, kto być może zmaga się z tym zaburzeniem.

"Papka z mózgu, nic nie wiem, nic nie pamiętam ze studiów, żadnego wykształcenia, żadnej wiedzy" str. 53

Powiem Wam zupełnie szczerze, że chwilami byłam wręcz zdumiona, jak irracjonalne i niezrozumiałe może być zachowanie osoby zmagającej się z tym kuriozalnym zaburzeniem, bo czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, że mimo spierzchniętych i spuchniętych ust, czy wysuszonej i podrażnionej skóry nie sięgnięcie po krem nawilżający w obawie o to, że pozostawi na Was wyłącznie brud? Albo w sytuacji, kiedy trzeba sięgnąć do torebki, po bilet, nie zrobicie tego tylko, dlatego, że czujecie, iż Wasze ręce są brudne i tym samym ubrudzicie czystą torebkę? Czy też perspektywa spędzenia trzech godzin w łazience, gdzie poświęcacie się czynności związanej wyłącznie z myciem rąk? Dla osób, które każdego dnia nie mają do czynienia z nerwicą natręctw takie zachowania wydają się zupełnie nielogiczne i trudne do zaakceptowania.

"… jechałam gdzieś autobusem. Gdy wysiadłam, na twarzy usiadła mi mucha… i wsiadałam do najbliższego autobusu powrotnego, by umyć się w domu". Str. 30

Laura Akkot tą krótką książką, uświadomiła mi i pokazała, jak ogromne brzemię nosi na swoich barkach osoba zmagająca się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi. Z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam coraz bardziej zszokowana, przerażona i zaskoczona, a w mojej głowie potęgował się osobliwy chaos, wynikający z trudnych, niezwykle przykrych i często absurdalnych doświadczeń autorki. Byłam pełna podziwu dla jej męża, który dzielnie znosił nielogiczne, wręcz paranoiczne zachowania bohaterki i niezłomnie wspierał ją niemalże każdego dnia. Podziwiam również autorkę za jej wolę walki i niezwykłą odwagę, aby podzielić się z czytelnikami tak dotkliwymi i ciężkimi przeżyciami. Najbardziej przerażała mnie jej bezsilność, która dla każdego z nas jest niezwykle deprymująca i zupełnie odbiera chęć do działania, bowiem, jak w chwilach zupełnej bezradności podnieść się i stawić czoło przeciwnościom losu? Kiedy całe życie, wszystkie jego aspekty podporządkowane są wyłącznie chorobie? Chorobie, która zupełnie odbiera godność, niszczy nie tylko zdrowie psychiczne, ale także fizyczne, pomału wyniszcza cały organizm i mocno destabilizuje wszystkie dziedziny życia codziennego. To szalenie trudne i ciężkie do zniesienia, dlatego tak ważne jest wsparcie ze strony bliskich, całe szczęście Laura Akkot mogła liczyć na pomoc i niezwykłą cierpliwość ze strony swojego męża, chyba bez niego jej życie zupełnie straciłoby sens.

"Nie myślę, bo myślenie boli, nie analizuję, nie czuję i dlatego mój nastrój jest lepszy". Str. 47

Reasumując, ta niewielkich rozmiarów książka, jest bardzo ważnym i swoistym apelem do nas wszystkich, abyśmy nie oceniali ludzi zbyt pochopnie, dobrze się zastanówmy, zanim osądzimy drugiego człowieka, bo być może jego dziwne zachowanie wynika nie z jego złego charakteru, ale z choroby, której zupełnie nie znamy. Z tą krótką, ale niezwykle emocjonalną książką powinien zapoznać się dosłownie każdy, to ważna i potrzebna lektura, która otwiera nasze umysły, w doskonały sposób uczy pokory, dostarcza niezbędnej wiedzy na temat samego zaburzenia, ale także pobudza do głębokiej refleksji i mocno zapada w pamięć. Gorąco zachęcam do jej przeczytania. Książka ma niespełna sześćdziesiąt stron, jej lektura zajmie Wam bardzo mało czasu, ale z pewnością poszerzy Wasze horyzonty i pozwoli wejść w głąb mocno zaburzonej psychiki, chociażby po to, aby się przekonać z jak ogromną udręką, każdego dnia zmaga się bohaterka tej książki. Jak niesłychanie niewdzięczna jest jej walka z chorobą, walka, która niestety nie daje gwarancji pełnego sukcesu.

"Mam takie dziwne wrażenie, że okres "piekła" "wyczyścił mi pamięć", pozapominała wiele rzeczy, czuję się dokładnie tak, jakby mój mózg został pokrojony na drobne kawałki i je wymieszano, a moja wiedza i moja inteligencja gdzieś zniknęły. Tak jakby mnie wyczyszczono i muszę na nowo nauczyć się żyć". Str. 50

"Leki - moje ukojenie, moje zniewolenie". Str. 54

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com, na który serdecznie zapraszam!

"… egzystuję, a nie żyję".

Do przeczytania książki Laury Akkot skłoniła mnie bardzo pochlebna opinia autorki, bloga Subiektywnie o książkach.

"Moje życie z OCD" autorstwa Laury Akkot, to niezwykle krótka książeczka, która jest bardzo specyficzną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1995
223

Na półkach: ,

"Moje życie z OCD" Laury Akkot to wyjątkowa pozycja. Po pierwsze dotyczy choroby psychicznej, jaką są zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (obsessive-compulsive disorder, w skrócie OCD), nazywane kiedyś nerwicą natręctw. Po drugie opisuje je osoba, która sama ich doświadczyła i niestety nadal doświadcza. Autorka, której życie oplecione jest cierpieniem rujnującym jestestwo, to pracownik naukowy wyższej uczelni. Książeczka jest niewielka, ale naładowana tak wielkim ładunkiem emocjonalnym, że rozsadza jej ramy. Jest przerażającym świadectwem zmagania się z zaburzeniami psychicznymi z jednej strony, a z drugiej z ubocznym działaniem leków psychotropowych i uspokajających. Jak trudna jest to walka przekonajcie się Państwo sami. Polecam tę pozycję chorym, rodzinom chorych, terapeutom, a także czytelnikom, których stać na odrobinę empatii.

"Moje życie z OCD" Laury Akkot to wyjątkowa pozycja. Po pierwsze dotyczy choroby psychicznej, jaką są zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (obsessive-compulsive disorder, w skrócie OCD), nazywane kiedyś nerwicą natręctw. Po drugie opisuje je osoba, która sama ich doświadczyła i niestety nadal doświadcza. Autorka, której życie oplecione jest cierpieniem rujnującym jestestwo, to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1619
1605

Na półkach: ,

"Boję się odwiedzać kogokolwiek, bo nie potrafię u kogoś niczego dotknąć, a więc nie potrafię niczego zjeść ani nawet napić się kawy, nawet jeśli naprawdę mam na to ochotę".


OCD, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, inaczej nerwica natręctw – jak mało wiemy o tej chorobie! Chorobie wyniszczającej ludzką psychikę. Chorobie, której objawy w postaci przymusowych i obsesyjnych myśli oraz zachowań potrafią zniszczyć codzienne życie. Po lekturze autobiograficznej książki Laury Akkot, uświadomiłam sobie w pełni, jak szczątkowa była moja wiedza na temat OCD. Nie sądziłam bowiem, że nerwica natręctw może w takim stopniu wpływać na każdy aspekt życia osoby dotkniętej tą chorobą.

Laura Akkot choruje na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne niemal od dzieciństwa. Wcześniej jednak jej objawy nie były aż tak szkodliwe. Autorka w 2009 r. w wieku dwudziestu sześciu lat, przytłoczona rozwijającą się chorobą, postanowiła spisywać swoje przeżycia. Udało się je wydać w 2014 r.

"Moje życie z OCD" to niezwykle krótka książka, zawierająca niecałe sześćdziesiąt stron. W ośmiu rozdziałach autorka ukazała swoje zmagania z chorobą OCD, jej niektóre objawy, charakterystyczne symptomy, ale także wydarzenia przełomowe, jakich doświadczyła. Okres, jaki opisuje Laura Akkot to lata 2009 – 2014. Książka ta jest swoistym świadectwem walki o godność i psychiczną wolność.

Wyobraźcie sobie taką oto sytuację – stoicie na przystanku z dużym bagażem, którego bez pomocy innego pasażera nie wniesiecie do autobusu. Prosicie o pomoc osobę, która wydaje się podołać temu zadaniu, a ona nieoczekiwanie odmawia, nie podając przyczyny takiego zachowania. Pomyślicie sobie wtedy – co za gbur, prostak itd. Tymczasem, nawet do głowy Wam nie przyjdzie, że człowiek ten może chorować na nerwicę natręctw i co za tym idzie, po prostu nie może dotknąć niczego, co w jego mniemaniu jest brudne, czyli prawie wszystkiego. Mam nadzieję, że zaskoczyłam Was przywołaniem tak obrazowego przykładu. Jeśli bowiem zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne do tej pory kojarzyły się Wam podobnie jak mnie, głównie z wielokrotnym myciem rąk, liczeniem płyt chodnikowych, czy uporczywym sprawdzaniem zamkniętych drzwi – macie mgliste pojęcie o tej chorobie. Książka Laury Akkot, opisująca jej trudne i pełne emocji doświadczenia z chorobą OCD, bowiem skłania do otworzenia oczu na zachowania ludzi wokół nas. Być może bowiem ktoś, kto wydawał się Wam do tej pory zwykle niegrzeczny i źle wychowany, jest po prostu chory.

Autobiograficzna książka Laury Akkot zawiera niewiele stron, jednak jej treść poraża, wzmagając nasilające się uczucia przerażenia i ciekawości. Autorka bowiem już w pierwszym rozdziale przybliża czytelnikom niektóre z objawów, jakie towarzyszą nerwicy natręctw. Objawów, które mnie delikatnie mówiąc przeraziły. Wyobraźcie sobie bowiem wewnętrzny przymus wielogodzinnego mycia rąk, prania ubrań noszonych wyłącznie raz czy czyszczenia mydłem jamy ustnej. Te i wiele, wiele innych, dziwnych rytuałów poraża i pozwala wypracować sobie ogólny zarys tej strasznej, umysłowej choroby. Przyznam, że codzienne życie Laury Akkot to scenariusz, jaki nie wymyśliłby najlepszy reżyser świata, by zszokować swoich odbiorców. Przy czytaniu relacji autorki wielokrotnie targały mną takie uczucia jak współczucie, bezsilność i złość na brak postępu w medycynie, w leczeniu tej choroby. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że występują także lekkie przypadki osób dotkniętych OCD, które nie utrudniają w takim stopniu normalnego życia. Jednak świat widziany oczami Laury Akkot to niemal alternatywna rzeczywistość, którą trudno sobie wyobrazić człowiekowi, nie dotkniętemu bezpośrednio tą chorobą.

"Moje życie z OCD" zaczęłam czytać późnym wieczorem i skończyłam tej samej nocy, gdyż doświadczenia autorki wstrząsnęły mną do głębi. Dość ciężko przy tym czytało mi się fragmenty ukazujące punkty i notatki autorki, które będące autentycznymi zapisami, pokazują w pełnej krasie, jakie spustoszenie w ludzkiej psychice sieje tak rozwinięta nerwica natręctw. I muszę przyznać, że podziwiam męża Laury, który trwał i trwa nadal przy swojej ukochanej, pomimo tak trudnego, codziennego życia z chorą osobą. Nie każdy by się na to zdobył.

Krótka, powściągliwa, ale jakże zmieniająca obraz zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych w naszej świadomości – tak opisałabym najkrócej książkę Laury Akkot. Książkę, która nie ma i nie powinna posiadać konkretnego adresata, gdyż każdy z nas może spotkać w swoim życiu osobę z tą chorobą, bądź nawet sam jej doświadczyć. Lektura tej książki była najlepszą lekcją pokory i uświadomienia. Każdy z Was powinien ją zaliczyć, by wiedzieć więcej o tych tak mało jeszcze znanych zaburzeniach psychicznych.

http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

"Boję się odwiedzać kogokolwiek, bo nie potrafię u kogoś niczego dotknąć, a więc nie potrafię niczego zjeść ani nawet napić się kawy, nawet jeśli naprawdę mam na to ochotę".


OCD, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, inaczej nerwica natręctw – jak mało wiemy o tej chorobie! Chorobie wyniszczającej ludzką psychikę. Chorobie, której objawy w postaci przymusowych i...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Laura Akkot Moje życie z OCD Zobacz więcej
Laura Akkot Moje życie z OCD Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd