
Osobisty przewodnik po depresji

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-03-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-03-30
- Liczba stron:
- 220
- Czas czytania
- 3 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788364776960
Kup Osobisty przewodnik po depresji w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Osobisty przewodnik po depresji
"Ja - wdowiec po samym sobie" (48). "Kogo nie dotknęła depresja, ten nie wie, co to heroizm życia. Zanim powstały obozy koncentracyjne, te małe były już w nas" (49). "Jak mam podziwiać dramat Nowego Testamentu, ja, któremu codziennie po tysiąc razy wbijają gwoździe w stopy, w dłonie i w głowę? Ja, który na dodatek nie ma wiary, że me cierpienie odkupi czyjeś grzechy, ani wiary w zmartwychwstanie, w życie wieczne i w dobrego ojca w niebiosach?" (54). "Gdyby można było powodować depresję u ludzi, pewnie jest to już możliwe, i wprowadzić taką karę do prawodawstwa, to myślę, że kara miesiąca ciężkiej depresji zamiast kilku lat więzienia uchodziłaby za karę bardzo surową, nawet nieludzką. Chory na depresję zazdrości więźniom wolnym od tej choroby, nawet skazanym na wiele lat więzienia. Bo nie ma bardziej okrutnej celi niż własna głowa" (189-190).
Oceny książki Osobisty przewodnik po depresji
Poznaj innych czytelników
483 użytkowników ma tytuł Osobisty przewodnik po depresji na półkach głównych- Chcę przeczytać 278
- Przeczytane 192
- Teraz czytam 13
- Posiadam 50
- Ulubione 7
- Chcę w prezencie 5
- 2021 5
- Psychologia 4
- 2018 3
- 2016 3
Tagi i tematy do książki Osobisty przewodnik po depresji
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Osobisty przewodnik po depresji
Chorzy na nowotwór w większości żyją nadzieją, chorzy na depresję tej nadziei są pozbawieni. Ich świat jest inny. Nie myślą racjonalnie, nie są sobą. Dlatego nowotwór duszy czyni większe spustoszenie.
Chorzy na nowotwór w większości żyją nadzieją, chorzy na depresję tej nadziei są pozbawieni. Ich świat jest inny. Nie myślą racjonalnie, nie...
Rozwiń ZwińLudzie w depresji, jeśli nie doszli do kresu, widzą więcej niż inni, którzy oślepieni są złudzeniem. W depresji znikają złudzenia, czyli zasłony, parawany, pozory, ubrania i nawet bielizna, człowiek i świat jest zupełnie nagi, czasami obrany ze skóry, widać ścięgna i kości.
Ludzie w depresji, jeśli nie doszli do kresu, widzą więcej niż inni, którzy oślepieni są złudzeniem. W depresji znikają złudzenia, czyli zas...
Rozwiń ZwińNoc, mimo niepewności snu, który jest chemiczny, mdły, chwiejny, noc, mimo wszystko, niesie pewną nadzieję. Na chwilę nieobecności. Skoro obecność boli, nieobecność wydaje się być luksusem.
Noc, mimo niepewności snu, który jest chemiczny, mdły, chwiejny, noc, mimo wszystko, niesie pewną nadzieję. Na chwilę nieobecności. Skoro ob...
Rozwiń Zwiń
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Osobisty przewodnik po depresji
Książka jest osobista i znacznie lepiej by wyszło, gdyby nie było w niej pewnych stwierdzeń pewników, które powinny być wypowiadane jedynie przez psychologów, lekarzy, czyli profesjonalistów, jak np. teoria odnośnie spełnienia kilku z podanych przez autora symptomów depresji.
Książka jest osobista i znacznie lepiej by wyszło, gdyby nie było w niej pewnych stwierdzeń pewników, które powinny być wypowiadane jedynie przez psychologów, lekarzy, czyli profesjonalistów, jak np. teoria odnośnie spełnienia kilku z podanych przez autora symptomów depresji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapis osobistych doświadczeń depresji zazwyczaj trąci grafomanią albo zbyt wystylizowaną polszczyzną, która ma pomóc uniknąć owej grafomanii. Jastrun - jako człowiek pióra - pisze wspaniale, ale grzęźnie za to w mieliźnie bonmotów. Wdzięcznych i bardzo prawdziwych, ale w przedziwny sposób pozbawionych emocji. Chyba lepiej przemawiają do mnie książki napisane przez psychologów - ich doświadczenie jest co prawda zapośredniczone, ale przefiltrowane przez opowieści licznych pacjentów i pacjentek daje obraz nie mniejszego cierpienia, a lakoniczny język pozbawiony literackich ozdobników, paradoksalnie wydaje mi się bardziej empatyczny.
Doceniam próbę przeniesienia na papier zapisu straszliwej męczarni jaką są epizody depresji i próba ich przetrwania, ale to jedna z książek, która jest zapisem bez dźwięku...
Zapis osobistych doświadczeń depresji zazwyczaj trąci grafomanią albo zbyt wystylizowaną polszczyzną, która ma pomóc uniknąć owej grafomanii. Jastrun - jako człowiek pióra - pisze wspaniale, ale grzęźnie za to w mieliźnie bonmotów. Wdzięcznych i bardzo prawdziwych, ale w przedziwny sposób pozbawionych emocji. Chyba lepiej przemawiają do mnie książki napisane przez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca książka, niemniej jednak trafiłem w niej na jeden fragment o antychrześcijańskim wydźwięku (osobista opinia autora). Wybaczam Panu Jastrunowi za to choć było to dla mnie dość przykre i bolesne... (27.12.2021 / 11.2022).
Interesująca książka, niemniej jednak trafiłem w niej na jeden fragment o antychrześcijańskim wydźwięku (osobista opinia autora). Wybaczam Panu Jastrunowi za to choć było to dla mnie dość przykre i bolesne... (27.12.2021 / 11.2022).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ja - wdowiec po samym sobie" (48).
"Kogo nie dotknęła depresja, ten nie wie, co to heroizm życia. Zanim powstały obozy koncentracyjne, te małe były już w nas" (49).
"Jak mam podziwiać dramat Nowego Testamentu, ja, któremu codziennie po tysiąc razy wbijają gwoździe w stopy, w dłonie i w głowę? Ja, który na dodatek nie ma wiary, że me cierpienie odkupi czyjeś grzechy, ani wiary w zmartwychwstanie, w życie wieczne i w dobrego ojca w niebiosach?" (54).
"Gdyby można było powodować depresję u ludzi, pewnie jest to już możliwe, i wprowadzić taką karę do prawodawstwa, to myślę, że kara miesiąca ciężkiej depresji zamiast kilku lat więzienia uchodziłaby za karę bardzo surową, nawet nieludzką. Chory na depresję zazdrości więźniom wolnym od tej choroby, nawet skazanym na wiele lat więzienia. Bo nie ma bardziej okrutnej celi niż własna głowa" (189-190).
"Ja - wdowiec po samym sobie" (48).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kogo nie dotknęła depresja, ten nie wie, co to heroizm życia. Zanim powstały obozy koncentracyjne, te małe były już w nas" (49).
"Jak mam podziwiać dramat Nowego Testamentu, ja, któremu codziennie po tysiąc razy wbijają gwoździe w stopy, w dłonie i w głowę? Ja, który na dodatek nie ma wiary, że me cierpienie odkupi czyjeś grzechy, ani...
https://www.instagram.com/p/CTFX3xQtVrf/
https://www.instagram.com/p/CTFX3xQtVrf/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka warta przeczytania choćby dlatego, że w "ludzki" sposób pokazuje problemy (myśli),z którymi zmagają się ludzie w depresji.
Książka warta przeczytania choćby dlatego, że w "ludzki" sposób pokazuje problemy (myśli),z którymi zmagają się ludzie w depresji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy osiem lat temu pierwszy raz usłyszałam o depresji i wpadłam w wir, życia byle przeżyć nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka w kolejnych latach. Każde kolejne spotkania z psychologami upewniały mnie w myślach, że to jest zupełnie nie dla mnie!
Teraz jednak wiem, że trafiałam na złych psychologów. Latami chodziłam od jednego psychologa do drugiego, u każdego wyglądało to jak spotkanie na ploteczkach. Bez większego sensu. Takim sposobem chodziłam do nich kilka miesięcy gdy się gorzej czułam a później na kilka miesięcy przestawałam. Wtedy myślałam, że depresja to przeszłość. Że zniknęła i nic mi już nie grozi.
Bardzo się myliłam. Bo nikt ze mną nie rozmawiał, nikt mi nic nie tłumaczył. Kolejne stresy, niepowodzenia i traumatyczne przeżycia sprawiały, że wylądowałam na samym dnie będąc bliska urządzenia sobie pikniku na torach. Dopiero wtedy trafiłam do lekarzy i psychologów, którzy zauważyli problem, rozpoczęli leczenie a ja rozpoczęłam walkę. To ważne, aby rozumieć z czym się zmagamy i ta książka dobrze to opisuje, choć większość opisów traktowałam jako "przecież wiem, mam tak!". Mimo wszystko pozwala wiele zrozumieć... nie tylko osobie chorej, ale także jej bliskim oraz innym, którzy są po prostu ciekawi.
Gdy osiem lat temu pierwszy raz usłyszałam o depresji i wpadłam w wir, życia byle przeżyć nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka w kolejnych latach. Każde kolejne spotkania z psychologami upewniały mnie w myślach, że to jest zupełnie nie dla mnie!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz jednak wiem, że trafiałam na złych psychologów. Latami chodziłam od jednego psychologa do drugiego, u każdego wyglądało to...
Na pewno warto przeczytać, jeśli człowiek zmaga się z depresją lub towarzyszy osobie depresyjnej.
Na pewno warto przeczytać, jeśli człowiek zmaga się z depresją lub towarzyszy osobie depresyjnej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ocenię tej książki ze względu na jej temat. Chcę tylko wspomnieć, że mnie osobiście rozczarowała. Może to dlatego, że z depresją żyję po sąsiedzku i nic mnie w tej książce nie zaskoczyło. Może to dlatego, że od kilku lat żyję w zawieszeniu, ale nie odczułam żadnych emocji wylewających się z zapisanych stron. Ot, ciekawe metafory, fajne zdania. Ale nic więcej. Może to dlatego, że jest już jesień, więc oczekiwałam wsparcia w smutku, chciałam poczuć, że ktoś też nienawidzi tu być i ma ochotę strzelić sobie w łeb. Ale tego nie dostałam. A przynajmniej nie tak jak chciałam. Chyba miałam zbyt duże oczekiwania, co do tej książki albo przeczytałam ją w nieodpowiednim czasie. Mimo wszystko polecam, warto czytać takie osobiste przewodniki po chorobach i zaburzeniach psychicznych.
Nie ocenię tej książki ze względu na jej temat. Chcę tylko wspomnieć, że mnie osobiście rozczarowała. Może to dlatego, że z depresją żyję po sąsiedzku i nic mnie w tej książce nie zaskoczyło. Może to dlatego, że od kilku lat żyję w zawieszeniu, ale nie odczułam żadnych emocji wylewających się z zapisanych stron. Ot, ciekawe metafory, fajne zdania. Ale nic więcej. Może to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest świetna, choć trudno tak napisać o tym osobistym "dzienniku jachtowym" dzielnego żeglarza, który podróżuje po falach depresji. Tę książkę może zrozumieć tylko ten, który sam zmaga się z ta chorobą. Niemniej - polecam wszystkim, gdyż ten podstępny wróg może zaatakować każdego znienacka. Jeśli zaś żyjesz z osoba chorującą na depresję - przeczytaj ją tym bardziej - może wtedy zrozumiesz, co ona czuje i nie popełnisz błędów w komunikacji z nią, np. nie powiesz "weź się w garść". Polecam!
Książka jest świetna, choć trudno tak napisać o tym osobistym "dzienniku jachtowym" dzielnego żeglarza, który podróżuje po falach depresji. Tę książkę może zrozumieć tylko ten, który sam zmaga się z ta chorobą. Niemniej - polecam wszystkim, gdyż ten podstępny wróg może zaatakować każdego znienacka. Jeśli zaś żyjesz z osoba chorującą na depresję - przeczytaj ją tym bardziej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to