Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Das Scheißleben meines Vaters, das Scheißleben meiner Mutter und meine eigene Scheißjugend
- Data wydania:
- 2014-02-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-02-05
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375546576
- Tłumacz:
- Paweł Masłowski
Andreas Altmann pracował m.in. jako prywatny szofer, doradca inwestycyjny, sprzedawca klubu książki, stróż parkingowy i aktor. Zanim znalazł to, co naprawdę chciał robić: podróżować po świecie i pisać o tym reportaże. Dzisiaj należy do najbardziej znanych autorów książek podróżniczych i został uhonorowany m.in. nagrodą Egona Erwina Kirscha i nagrodą literacką Seumego. Ostatnio ukazała się jego książka Jeśli spotkasz Buddę, zabij go! Altmann mieszka w Paryżu.
Kup Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość
Ojciec faszysta
Andreas Altmann jest współczesnym dziennikarzem podróżniczym, który napisał szereg książek, ilustrujących jego wizyty w różnych krajach. Niedawno jednak opublikował autobiografię, pozwalającą przyjrzeć się jego życiu osobistemu. Nietrudno domyślić się, jakie były to doświadczenia, skoro autor zatytułował książkę: „Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość”.
To książka, którą czytałam z zapartym tchem. To książka, po której nie mogłam wydusić z siebie słowa. Na przemian wzdrygając się i odkładając tekst, brnęłam w niego dalej. Z kart książki wyłaniał się obraz dzieciństwa pełnego przemocy. Andreas jako dziecko tak bardzo łaknął uczucia matki, że sięgał nawet po autodestrukcję – wstrzymywał potrzeby fizjologiczne, obgryzał paznokcie do krwi. Z tymi przeżyciami autora łączyły mnie tylko litery, zapisane kilka dekad później. Mimo to były dla mnie bardzo trudne do przetrawienia:
Gdy jedna trzecia już była obgryziona, gryzłem mięso z prawej i lewej strony paznokcia. Gdy i tam nie było już nic do obgryzienia, zdejmowałem buty i brałem się za paznokcie u nóg, pomagając sobie krwawiącymi tymczasem palcami rąk. I wszystko to zjadałem. Zjadałem siebie. Zwracano mi uwagę, krzyczano na mnie, wskazywano na obrzydliwe skutki. (…) Były dni że przychodziłem do niej [matki] z tuzinem plastrów, boso, wyciągając ręce do góry: „Patrz, jak krwawię”, co miało znaczyć: „Patrz, chcę twojej miłości”.
Robił wszystko, by dostać choć trochę uwagi, odrobinę miłości:
Gdy tylko oddalałem się od przepaści, ona oddalała się także. Tylko będąc w niebezpieczeństwie, nie, tylko będąc w najwyższym niebezpieczeństwie, miałem do niej prawo.
Trudna relacja z matką stanowiła jednak tę lepszą część jego życia, ponieważ gdy na horyzoncie pojawia się ojciec Andreasa, były esesman, ciężko doświadczony II wojną światową, jego życie zamienia się w koszmar. Pasmo upokorzeń, nieustannego lęku, przemocy fizycznej i psychicznej, przymusowa praca ponad siły i nienawiść. Nienawiść do samego siebie i do ojca kata. Uczucie, które pozostanie z nim pewnie na zawsze. I jeszcze poczucie winy, nie mniej niszczące niż ciosy.
Książki o przemocy zawsze są poruszające. Wskazują na to, jak bardzo krzywdzenie dziecka oddziałuje na jego myślenie o sobie, jak nienawiść i przemoc niszczą człowieka. Altmann odrzuca wiarę katolicką, pisze dużo o swoich przemyśleniach z przeszłości i o tym, jak postrzega siebie i swoje rodzinne relacje dzisiaj. Choć w swoim życiu próbował wielu dróg, udało mu zająć się czymś, co naprawdę go interesowało. Bo nie jest to tylko książka o porażkach, to przede wszystkim zapis ludzkiej niezłomności, tego, jak pomimo ekstremalnie trudnych warunków człowiek może starać się o lepsze życie i rozkwitnąć, zrealizować swoje marzenia i żyć na przekór bliskim, którzy pchali swoje dziecko ku destrukcji.
Anna Kaczmarczyk
Opinia społeczności książki Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość
Książka - terapia, nie tylko dla pisarza, ale też może posłużyć zagubionemu czytelnikowi w poukładaniu swojego życia. Jeśli myśli, że to on miał najgorzej, to Andreas Altmann prawdopodobnie udowodniu mu, że nie. I że z każdej traumy można wyjść zwycięsko. Oprócz tego Andreas Altmann ma niesamowity talent literacki (choć zapewne swój niemały wkład miał tutaj tłumacz),do czego nie mógł dojść przez 40 lat swojego życia, no może przez 20, bo w pierwszej połowie nie było mu dane. Ksiązka, która boli. Książka, którą naprawdę warto przeczytać, bo można się wiele nauczyć.
Oceny książki Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość
Poznaj innych czytelników
466 użytkowników ma tytuł Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość na półkach głównych- Chcę przeczytać 273
- Przeczytane 184
- Teraz czytam 9
- Posiadam 36
- Ulubione 9
- 2014 8
- E-book 4
- Ebooki 3
- 2018 3
- Literatura niemiecka 3












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość
Najbardziej uderzył mnie chłód i dystans do opisywanych wydarzeń z przeszłości. Oraz, szczęśliwie dla autora, chyba wrodzona niezwykła siła i waleczność , która przy całej masie niesprzyjających warunków (szkoła, dom, rodzina) zahartowały go i nie złamały sprawiając że osiągnął sukces.
Najbardziej uderzył mnie chłód i dystans do opisywanych wydarzeń z przeszłości. Oraz, szczęśliwie dla autora, chyba wrodzona niezwykła siła i waleczność , która przy całej masie niesprzyjających warunków (szkoła, dom, rodzina) zahartowały go i nie złamały sprawiając że osiągnął sukces.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAltmann to ceniony niemiecki reporter, ale jego nazwisko nie było mi wcześniej znane, dopóki nie trafiłam na "Zasrane życie...". Książka zaintrygowała mnie tytułem, a krótki rzut oka na streszczenie sprawił, że postanowiłam po nią sięgnąć. Są to wspomnienia autora, który wychował się w wielodzietnej rodzinie dawnego nazistowskiego żołnierza. Ojciec wrócił z wojny jako psychiczny wrak człowieka i potem przez całe życie znęcał się nad rodziną na każdy możliwy sposób. Autor opisuje pełne nienawiści i strachu małżeństwo rodziców oraz swoje własne dzieciństwo, w którym dominowały ciężka praca i przemoc. I tytuł tu nie dziwi, jak inaczej określić takie życie niż "das Scheißleben"?
Bardzo trudno jest mi więc ocenić tę książkę, bo czuję się, jakbym trochę oceniała tragiczne doświadczenia Altmanna. Zakładam, że "Zasrane życie..." stanowiło dla niego terapię i sposób rozliczenia się z rodzicami (głównie z ojcem, choć matkę też obwiniał m.in. za brak pomocy dzieciom),a wyrobione już w mediach nazwisko zapewniło książce rozgłos. Nic jednak nie poradzę na to, że czytało mi się ją bardzo źle - nie tylko ze względu na trudną tematykę. Męczył mnie język (zastanawiam się, czy takie konstrukcje zdań nie trafiłyby do mnie bardziej w niemieckim oryginale) oraz sporo powtórzeń, bo cóż, całymi latami życie Altmanna wyglądało podobnie. I choć były momenty przełomowe: zdrada ze strony starszego brata, odejście matki, wyjazd drugiego brata, początek problemów z nauką, odkrywanie seksualności; to i tak większość rozdziałów wyglądała podobnie. Praca, złe oceny ze względu na brak czasu na naukę, ojcowskie wyzwiska, bicie, narastające negatywne uczucia do rodziców i kościoła. Rodzina pochodziła z Altötting - bawarskiego miasta pielgrzymkowego - i religijność na pokaz, gdy w domu dzieją się najgorsze rzeczy, stanowiła kolejną cegiełkę do wściekłości Altmanna.
Taka młodość sprawiła, że autor nie założył własnej rodziny, odwrócił się od kościoła i latami szukał pracy, w której mógłby się odnaleźć, no i często popadał w długi, opłacając drogie terapie. Pod tym względem myślę, że "Zasrane życie..." świetnie pokazuje, jak niszczycielski wpływ na człowieka ma wychowanie w przemocowej rodzinie. Nic jednak nie poradzę na to, że czytało się to strasznie i książkę wymęczyłam, ciężko więc jest mi ją szczerze komuś polecić.
Altmann to ceniony niemiecki reporter, ale jego nazwisko nie było mi wcześniej znane, dopóki nie trafiłam na "Zasrane życie...". Książka zaintrygowała mnie tytułem, a krótki rzut oka na streszczenie sprawił, że postanowiłam po nią sięgnąć. Są to wspomnienia autora, który wychował się w wielodzietnej rodzinie dawnego nazistowskiego żołnierza. Ojciec wrócił z wojny jako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, którą czyta/słucha się z dużym zainteresowaniem. Autor szczerze opisuje doświadczenia swojego dzieciństwa, również te trudne, także te krępujące nie tylko dla rodziców ale i dla siebie, więc książka bardzo szczera. Ok - można by powiedzieć, że to nie jedyna taka książka na świecie, ale to co w niej jest wyjątkowe, to język. A przynajmniej ja się nigdy wcześniej nie spotkałem żeby bądź co bądź dramatyczne i ciężkie wspomnienia napisać w taki wręcz zabawny sposób - to jest czarny humor ale on jest i czyta się to świetnie. Czuć, że dzieciństwo autora nie było normalne i nie było lekkie, ale nawet czasem można się uśmiechnąć z doboru słów czy sformułowań i myślę, że o to chodziło. Chyba nigdy wcześniej takiej książki nie czytałem, także respekt i jestem pod wrażeniem.
Takie przykładowe cytaty:
"Wytrzymać sto minut beztroski – to akurat nie było przewidziane w jego życiorysie. Raz niemal się udało. Aż nadepnął mi na palec. On. Mi. Po czym wygłosił wściekłe kazanie, w którym wypraszał sobie tę straszliwą bezczelność ograniczania swobody jego ruchów. Zaiste, to był typ borderline. Połowa jego mózgu reagowała jeszcze na rzeczywistość, druga tymczasem istniała w królestwie zamieszkanym przez tych, którzy wzięli już z nią rozbrat."
"(...) pierwsze lanie w nowym lokum zaliczyłem już trzeciego dnia po przeprowadzce. Ojciec zaczął wymierzać razy, jeszcze będąc na zewnątrz: swoim prawym łokciem walił w drewno drzwi, drąc się tak, jakby chodziło o ratowanie dziecka przed gwałtem. Ale nie, chodziło o to, by tuż za progiem walnąć nastolatka z zamachem w twarz. I jeszcze raz. Żeby po spuszczeniu mu łomotu z dzikim wrzaskiem oznajmić, że ma od zaraz „zaostrzoną służbę pracy”."
W wielu miejscach obnaża też hipokryzję środowisk kościelnych.
A co jeszcze mnie zafascynowało, to to, że autor właściwie nic nie osiągnął, w tym sensie, że nie zdobył wykształcenia, nie otwarł dobrze prosperującej firmy ;) a mimo to zaczął podróżować i pisać - został dziennikarzem i autorem tak "z niczego". I odniósł ogromny sukces. Czyli nawet tak można! Być może ma wyjątkowy talent (ta książka jest dobra, chyba rzeczywiście ma),ale i tak - jego historia jest inspirująca!
(czytana/słuchana: 6-7.09.2023)
5/5 [8/10]
Świetna książka, którą czyta/słucha się z dużym zainteresowaniem. Autor szczerze opisuje doświadczenia swojego dzieciństwa, również te trudne, także te krępujące nie tylko dla rodziców ale i dla siebie, więc książka bardzo szczera. Ok - można by powiedzieć, że to nie jedyna taka książka na świecie, ale to co w niej jest wyjątkowe, to język. A przynajmniej ja się nigdy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiograficzna opowieść o dzieciństwie bez miłości, z ojcem tyranem. Przemoc wszelkiego rodzaju wylewa się z kartek. Ból, strach, cierpienie, samotność dziecka i próba odnalezienia siebie w dorosłym życiu.
Trauma wojennych przeżyć wyzwoliła potwora w ojcu autora i doprowadziła rodzinę do rozpadu. Po drodze niszcząc psychicznie jej członków.
Mocna, dosadna, bardzo szczera, wstrząsająca lektura
Autobiograficzna opowieść o dzieciństwie bez miłości, z ojcem tyranem. Przemoc wszelkiego rodzaju wylewa się z kartek. Ból, strach, cierpienie, samotność dziecka i próba odnalezienia siebie w dorosłym życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrauma wojennych przeżyć wyzwoliła potwora w ojcu autora i doprowadziła rodzinę do rozpadu. Po drodze niszcząc psychicznie jej członków.
Mocna, dosadna, bardzo szczera,...
Autor opisał w tej książce swoje dzieciństwo, młodość i kilka lat swojego dorosłego życia. Można byłoby zapytać co takiego wyjątkowego wydarzyło się w życiu autora, że postanowił to opisać, dlaczego poświęcił swoim doświadczeniom prawie trzysta stron? Sam tytuł jest już wprowadzeniem, swoistym makabrycznym preludium do dalszych aktów dramatu realnego życia. Andreas Altman opisał swoje doświadczenia z domu rodzinnego, niemieckiego, tradycyjnego, katolickiego, w którym piecze nad wszystkim trzymał ojciec, wprowadzający dryl, przyzwyczajanie do pracy i wymyślny system kar. Ojciec sprawował absolutną kontrolę nad członkami swojej rodziny, był człowiekiem, który tyranizował swoje najbliższe otoczenie, był okrutnikiem, sknerą, mistrzem psychicznego zadręczania i fizycznego totalnego umęczenia swojej rodziny. Ta rodzina albo się podporządkowywała (matka, córka),albo unikała ojca (straszy brat autora),albo nie poddawała lub prowokowała ojca swoim zachowaniem (autor). Dom autora to było piekło na ziemi, zatem autor w późniejszym życiu nie wierzył już w inne światy. Ojciec zniechęcił go do bardzo wielu rzeczy, odebrał siłę fizyczną i psychiczną do jeszcze większej ilości spraw. Wręcz popchnął w kierunku zakopania tak wielu obszarów swojego życia, że aby dotrzeć do nich w dorosłości potrzebował długoletnich i kosztownych terapii wszelakiego gatunku, aby jakoś zacząć żyć.
To opowieść o okrucieństwie "domowego ogniska", tej przysłowiowej swoistej ostoi i trampoliny, która w teorii daje siłę na dalszą drogę życia, ale nie w tym przypadku. To historia przemocy, która niszczy psychicznie i fizycznie, która powoduje nieuleczalne choroby na przyszłe lata. To relacja syna, który potrzebował i oczekiwał miłości od ojca, a dostawał razy, cięgi i batogi, który był zaganiany do fizycznej pracy, rozliczany z każdej minuty swojego życia, kontrolowany, upokarzany i nękany. Był też straszony przez nauczycieli i pedagogów, którzy dokładali swoje do całości bólu i upokorzenia. Ten chłopiec, aby nie dać się zniszczyć opresyjnemu systemowi jaki ojciec wprowadził w domu, buntował się na wiele możliwych sposobów, za co oczywiście był dodatkowo karany, ale nie zniechęciło go to do walki o swoją godność.
Młody Adreas przeżywa podwójnie bicie swojego brata i matki, cierpi głód, bo ojciec oszczędzał na jedzeniu dla własnych dzieci, wstydził się swoich ubrań, bo i tego nie otrzymywał na czas i odpowiedniego na jego rozmiar. Nie radził sobie z seksualnością, która w wieku nastoletnim wybuchła i nie dawała spokoju, tym bardziej, że przez ojca uznawana była za zło i grzech. Itd., itd.
To książka relacja, w której autor punktuje zachowania swoich bliskich, opisuje hipokryzję ludzi którzy mieli edukować i wychowywać, a niszczyli wszystko co w dziecku i dla dziecka piękne i ważne. Opisuje hipokryzję członków kościoła katolickiego tych wewnątrz i tych wokół, nieczułość sąsiadów i różne "ucieczki" swoich najbliższych z domu.
To opowieść, która porusza do głębi, może oburzać, rozczulać, złościć, z pewnością nie pozostawia uczucia obojętności. Oszczędny, wręcz surowy styl autora podkreśla całą dramaturgię wydarzeń, doświadczeń i jako takiego dawania sobie rady w tych jakże niesprzyjających warunkach do życia.
Autor opisał w tej książce swoje dzieciństwo, młodość i kilka lat swojego dorosłego życia. Można byłoby zapytać co takiego wyjątkowego wydarzyło się w życiu autora, że postanowił to opisać, dlaczego poświęcił swoim doświadczeniom prawie trzysta stron? Sam tytuł jest już wprowadzeniem, swoistym makabrycznym preludium do dalszych aktów dramatu realnego życia. Andreas Altman...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzygnębiająca, przeraźliwie smutna, powodująca wku.w.
Oni naprawdę mieli zasrane życie, wszyscy, jednak bohatera (narratora, autora) żal mi najbardziej.
Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć.
Przykre, że zawiedli tu nie tylko rodzice, krewni, ale i nauczyciele, sąsiedzi czy też Kościół.
Z tym ostatnim zresztą autor rozprawia się bezpardonowo i celnie.
Przygnębiająca, przeraźliwie smutna, powodująca wku.w.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOni naprawdę mieli zasrane życie, wszyscy, jednak bohatera (narratora, autora) żal mi najbardziej.
Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć.
Przykre, że zawiedli tu nie tylko rodzice, krewni, ale i nauczyciele, sąsiedzi czy też Kościół.
Z tym ostatnim zresztą autor rozprawia się bezpardonowo i celnie.
Zespół stresu pourazowego to schorzenie będące następstwem przerażającego i zagrażającego życiu wydarzenia fizycznego bądź psychicznego. Osoba, która doświadczyła traumatycznych przeżyć, często miewa uporczywe, przerażające myśli związane z tymi wydarzeniami.
Ojciec Andreasa Altmanna wraca z wojny z objawami Zespołu stresu pourazowego. To co przeżył na wojnie całkowicie spustoszyło jego wnętrze. Dla swych najbliższych, żony i dzieci, staje się katem i oprawcą. Swoją żonę bije do nieprzytomności. Dzieci również nie oszczędza. Często zmusza je do pracy ponad ich siły. Nienawiść jaką pała do wszystkich ludzi z dnia na dzień narasta w nim.
😢 😢 😢 Andreas Altmann naprawdę miał zasraną młodość.😢 😢 😢
Zespół stresu pourazowego to schorzenie będące następstwem przerażającego i zagrażającego życiu wydarzenia fizycznego bądź psychicznego. Osoba, która doświadczyła traumatycznych przeżyć, często miewa uporczywe, przerażające myśli związane z tymi wydarzeniami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjciec Andreasa Altmanna wraca z wojny z objawami Zespołu stresu pourazowego. To co przeżył na wojnie całkowicie...
Książka - terapia, nie tylko dla pisarza, ale też może posłużyć zagubionemu czytelnikowi w poukładaniu swojego życia. Jeśli myśli, że to on miał najgorzej, to Andreas Altmann prawdopodobnie udowodniu mu, że nie. I że z każdej traumy można wyjść zwycięsko.
Oprócz tego Andreas Altmann ma niesamowity talent literacki (choć zapewne swój niemały wkład miał tutaj tłumacz),do czego nie mógł dojść przez 40 lat swojego życia, no może przez 20, bo w pierwszej połowie nie było mu dane.
Ksiązka, która boli.
Książka, którą naprawdę warto przeczytać, bo można się wiele nauczyć.
Książka - terapia, nie tylko dla pisarza, ale też może posłużyć zagubionemu czytelnikowi w poukładaniu swojego życia. Jeśli myśli, że to on miał najgorzej, to Andreas Altmann prawdopodobnie udowodniu mu, że nie. I że z każdej traumy można wyjść zwycięsko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOprócz tego Andreas Altmann ma niesamowity talent literacki (choć zapewne swój niemały wkład miał tutaj tłumacz),do...
Rewelacyjny reportaż z najbardziej osobistej podróży Andreasa Altmanna.
Autor opisuje swoja wędrówkę przez pełne bólu i cierpienia dzieciństwo i młodość i poszukiwanie samego siebie.
Altmann znienawidził religie katolicką, i wcale mu się nie dziwię - została mu ona ukazana od najgorszej strony: dwu-twarzowy ojciec stał przed ołtarzem, nad jego głową lśniła aureola upleciona z drutu. Nikt tego nie zauważał. Nikt nie reagował. Nikt nie wygarnął mu, że aureola jest sztuczna, nikt nie stanął w obronie małego Andreasa.
Jego matka klepała paciorki ze strachu przed piekłem. Jak większość społeczności miasteczka. Zostawiła dzieci na pastwę ojca. Zabrakło jej miłości.
Na uwagę zasługują też bardzo ciekawe spostrzeżenia Autora odnośnie sadomasochistycznej przemocy religijnych nauczycieli wobec dzieci. Pod płaszczykiem wychowania rózgą.
I hipokryzja duchownych którzy oficjalnie potępiali wszelką seksualność, po kryjomu zaś urządzali orgie sadomaso z użyciem kajdanek, PEJCZY i... butelek.
Andreas spotkał na swojej drodze ludzi dobrych, którzy czasem mu w czymś pomagali, jak przyjaciel, czy wujek, jednak mocno religijna społeczność, zupełnie zapomniała o najważniejszym przykazaniu: miłości bliźniego. Jakby plastykowe dewocjonalia były sednem całej religijnej praktyki.
I choć Andreas nie pała sympatią do religii katolickiej, jednak jako kwintesencja książki, nasuwa mi się ten cytat:
"...Jakże ciasna jest brama i wąska droga wiodąca do życia! Nieliczni są ci, którzy ją znajdują." (Mt 7,6.14)
Książka Altmanna jest drogowskazem ku tej bramie dla innych zagubionych dzieci. Jej napisanie to jak zdarcie zasłony hipokryzji. Oby przyniosło to sporo refleksji.
Rewelacyjny reportaż z najbardziej osobistej podróży Andreasa Altmanna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor opisuje swoja wędrówkę przez pełne bólu i cierpienia dzieciństwo i młodość i poszukiwanie samego siebie.
Altmann znienawidził religie katolicką, i wcale mu się nie dziwię - została mu ona ukazana od najgorszej strony: dwu-twarzowy ojciec stał przed ołtarzem, nad jego głową lśniła aureola...
Jestem tą książka zmęczona. I to nawet bardzo. Nie dość, że czytało mi się ją bardzo niewygodnie to porusza cholernie ciężki temat, który mnie emocjonalnie wykończył. Nie za bardzo wiem jak stworzyć dzisiejszą recenzję. Każde słowo, napisane w "Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość" jest przesiąknięte bólem, złością i samotnością... Cieszę się, że ją skończyłam. Ta książka nie jest zła ale dla mnie też nie jest super. Daje do myślenia, zapada w pamięć ale na pewno nie trafi u mnie na półkę ulubione.
Jestem tą książka zmęczona. I to nawet bardzo. Nie dość, że czytało mi się ją bardzo niewygodnie to porusza cholernie ciężki temat, który mnie emocjonalnie wykończył. Nie za bardzo wiem jak stworzyć dzisiejszą recenzję. Każde słowo, napisane w "Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość" jest przesiąknięte bólem, złością i samotnością......
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to