Strażnik mroku

Okładka książki Strażnik mroku
Tom Lloyd Wydawnictwo: Rebis Cykl: Królestwo Zmierzchu (tom 5) Seria: Fantasy fantasy, science fiction
704 str. 11 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Królestwo Zmierzchu (tom 5)
Seria:
Fantasy
Tytuł oryginału:
The Dusk Watchman
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2013-06-11
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-11
Liczba stron:
704
Czas czytania
11 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375109955
Tłumacz:
Agnieszka Jacewicz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
650
462

Na półkach: , ,

Isak wybiera się razem z grupą wybranych do Vanachu, aby zgodnie z proroctwem szalonego Vukovica zagarnąć potężny artefakt – Miecz Śmierci – Termin Mysst. Ma on zapewnić zrzeszonym wygraną w walce z Azaerem, ale żaden z nich jeszcze nie wie, że wampirzy ród zdradził i Azaer ma już w swojej ręce drugi z mieczy – Miecz Życia.
Rozbici Menini nie wiedzą zbytnio co ze sobą zrobić po porażce i stracie swojego Lorda. Na prośbę i ultimatum króla Emina dołączają do zrzeszonych wojsk i wspólnie wyruszają na wschód.

Tam gdzie Aryn Bwr rzucił wyzwanie bogom wszystko się dokona. Świątynia na styku światów ujrzy wiekopomne wydarzenia, które albo przywrócą w Krainach równowagę, albo rozerwą je na strzępy.

Ociągałem się trochę z tym tomem, ponieważ przytłaczała mnie myśl, że ta historia już się kończy. Książka obfituje w epickie wydarzenia i jest w niej pełno wzruszających momentów, jak chociażby spotkanie Carela z Isakiem. Isak cały czas nas zaskakuje. Złamany przez demony Ghenny odnajduje swój cel w życiu i idzie wytyczoną przez siebie samego ścieżką nie dając sobie narzucić jarzma ani bogom, ani samemu Azaerowi.

Idealne zakończenie tej pięciotomowej przygody.

Isak wybiera się razem z grupą wybranych do Vanachu, aby zgodnie z proroctwem szalonego Vukovica zagarnąć potężny artefakt – Miecz Śmierci – Termin Mysst. Ma on zapewnić zrzeszonym wygraną w walce z Azaerem, ale żaden z nich jeszcze nie wie, że wampirzy ród zdradził i Azaer ma już w swojej ręce drugi z mieczy – Miecz Życia.
Rozbici Menini nie wiedzą zbytnio co ze sobą...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
74
27

Na półkach:

Świetne zakończenie świetnej sagi.

Świetne zakończenie świetnej sagi.

Pokaż mimo to

0
avatar
684
405

Na półkach: , ,

Cykl przypomina mi trochę Malazjańską Księgę Poległych. Jest kilka różnic. Cykl LLoyda jest krótszy, ma mniej bohaterów i trochę więcej z nich przeżywa. Niestety jest również mniej ciekawy i trochę gorzej napisany. W zasadzie trudno jest się przywiązać do jakiegokolwiek bohatera. We mnie największą sympatie budzili Doranei dzięki miłości do wampirzycy i Mihn, niedoszły arlekin.
Pomimo kilku niedociągnięć cykl jest dobry. Przede wszystkim ciekawie skonstruowany świat, z białookimi wojownikami, walecznymi błaznami i cierpiącymi wampirami. Jest to mroczny świat, pełen bólu, żalu i krwi. Mało jest w nim jasnych momentów i nawet one są zakłócone przez toczącą się wokół wojnę.
Finał powieści jest niespodziewany i ciekawie rozwiązany. Jest to tego rodzaju zakończenie przy którym trochę boli serce ale zza chmur wychyla się słońce. Niestety epilog powinien być trochę dłuższy i kilka rzeczy wyjaśnić.
Przez cały cykl bawiłam się świetnie, czasem gubiąc się w gąszczu imion ale wiem, że będę chciała wrócić jeszcze do tej pozycji.

Cykl przypomina mi trochę Malazjańską Księgę Poległych. Jest kilka różnic. Cykl LLoyda jest krótszy, ma mniej bohaterów i trochę więcej z nich przeżywa. Niestety jest również mniej ciekawy i trochę gorzej napisany. W zasadzie trudno jest się przywiązać do jakiegokolwiek bohatera. We mnie największą sympatie budzili Doranei dzięki miłości do wampirzycy i Mihn, niedoszły...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
389
252

Na półkach: , ,

Troche słabsza niż poprzednia część. Epilog mocno przesadzony. Fajnie opisane bitwy, oraz świetna scena walki miedzy niedoszłym arlekinem Mihnem i czarnym Arlekinem Vennem (Chyba najlepszy moment z całej sagi)....

Troche słabsza niż poprzednia część. Epilog mocno przesadzony. Fajnie opisane bitwy, oraz świetna scena walki miedzy niedoszłym arlekinem Mihnem i czarnym Arlekinem Vennem (Chyba najlepszy moment z całej sagi)....

Pokaż mimo to

61
avatar
78
13

Na półkach: ,

Szkoda, że to prawdopodobnie ostatni Tom. Świetna książka.

Szkoda, że to prawdopodobnie ostatni Tom. Świetna książka.

Pokaż mimo to

2
avatar
493
110

Na półkach: ,

Nie jestem pod wrażeniem cyklu Toma Lloyda. Po obiecującym początku, później okazało się, że po prostu nie ma on ani wyobraźni ani warsztatu, żeby pomysł (który jest dobry) urzeczywistnić tak, jak na to zasługuje. Ostatni tom cyklu to powiastka niezła, ale pozbawiona wyrazu. Jej największą wartością jest to, że wydobywa wszystkie słabości Lloyda. Spośród nich dwie są naprawdę istotne. Pierwszą jest fakt, że autor komplikować potrafi jedynie akcję, ale nie bohaterów. Zbyt łatwo wpada w koleiny podziału "słuszne-złe". A kiedy próbuje pokazać postaci jako niejednoznaczne moralnie, to niestety wypada niewiarygodnie. Drugą jest słaby warsztat opisowy. Wyraźnie widać to w scenach walk. Lloyd nie potrafi ich ubrać we właściwe słowa. Wypadały więc monotonnie i wielokrotnie kusiło mnie, żeby je pominąć, bo doskonale wiedziałem, czego należy się spodziewać. A ponieważ sekwencji akcji jest całkiem sporo, to i cała książka wydaje się nudna, monotonna, przegadana. Dlatego też cieszę się, że to już koniec.

Nie jestem pod wrażeniem cyklu Toma Lloyda. Po obiecującym początku, później okazało się, że po prostu nie ma on ani wyobraźni ani warsztatu, żeby pomysł (który jest dobry) urzeczywistnić tak, jak na to zasługuje. Ostatni tom cyklu to powiastka niezła, ale pozbawiona wyrazu. Jej największą wartością jest to, że wydobywa wszystkie słabości Lloyda. Spośród nich dwie są...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
553
25

Na półkach:

KILL THEM ALL!

Taki tytuł powinna mieć ta część "Królestwa Zmierzchu", a Tom Lloyd zapewne odwiedza George'a R. R. Martina na niedzielnym grillu.
Białoocy w akcji, magowie u granic wytrzymałości, oddział Duchów (sam w sobie jest zjawiskiem), ostateczne starcie wampirów, które na dodatek są rodzeństwem, zdrada, wojna, nieporadne love story na 10 planie i jak muchy padający kolejni bohaterowie, czyli to, co lubię najbardziej. W trakcie czytania ostatnich 70 stron polecam dodatkowo słuchanie utworu "Praying for help" Clintona Shortera, tworzy klimacik jak żadna inna ścieżka.
I pytam się, w czym ta powieść jest gorsza od Gry o Tron? Dlaczego nie została jeszcze zekranizowana? Dlaczego, DLACZEGO?

P.S. Odradzam czytanie epilogu w tej części. Zepsuł więcej niż mógłby naprawić.

KILL THEM ALL!

Taki tytuł powinna mieć ta część "Królestwa Zmierzchu", a Tom Lloyd zapewne odwiedza George'a R. R. Martina na niedzielnym grillu.
Białoocy w akcji, magowie u granic wytrzymałości, oddział Duchów (sam w sobie jest zjawiskiem), ostateczne starcie wampirów, które na dodatek są rodzeństwem, zdrada, wojna, nieporadne love story na 10 planie i jak muchy padający...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
44
11

Na półkach:

Nareszcie ostatnia część i to upragnione zakończenie. Zakończenie, które trzeba przyznać całkiem ciekawe, ale z pewnymi niedociągnięciami. Chciałbym napisać parę słów odnośnie tych uchybień, nie tylko w stosunku do tej części, ale do całości.
Patrząc na całą sagę można śmiało stwierdzić, że niektóre "akcje i bohaterowie" byli zbędni. I tak zastanawiam się nad sensem istnienia chociażby takiego wiedźmołapa Shanatina (chyba tak się zwał), bo czy jego rola była aż tak istotna żeby poświęcać mu miejsce ? Naturalnie był uczestnikiem wydarzeń, które w kontekście wątku głównego miały znaczenie, ale nie obraziłbym się, gdyby zamiast tej postaci dostałbym 2-3 stronicowy opis zdarzeń, miast rozwlekać się nie wiadomo w jakim celu. Kolejną kwestią są nierozstrzygnięte wątki, jak chociażby "tajemnicza więź" łącząca Illumena z gen. Jantarem (że już o końcowych losach samego Illumena nie wspomnę). Po raz kolejny Lloyd nie ustrzegł się "syndromu ostatniej bitwy". Wiadomo, że ma ona nastąpić, ale tym razem autor nie zbudował takiego napięcia jak w cz.4 i znowu przez moment zrobiło się topornie. Po cichu liczyłem też na jakiś comeback Genedela, ale się niestety nie doczekałem. Tyle moich "wątpliwości". Co do samej 5 części to znajdziemy w niej wszystko to co było wcześniej, poza tym wydaje mi się, że jak ktoś przeczytał cz.1 i przebrnął przez 2 to prędzej czy później zawita albo już zawitał do części ostatniej, więc wszelka zachęta konieczna nie jest. No ale trzeba oddać "Strażnikowi mroku", że akcji nie brakuje, do pewnego momentu jest strasznie wciągająca, potem tempo trochę siada, ale finałowe rozwiązanie siłą rzeczy musi ciekawić. Tak więc warto pochylić się nad tę książką jak i również całą serią

Nareszcie ostatnia część i to upragnione zakończenie. Zakończenie, które trzeba przyznać całkiem ciekawe, ale z pewnymi niedociągnięciami. Chciałbym napisać parę słów odnośnie tych uchybień, nie tylko w stosunku do tej części, ale do całości.
Patrząc na całą sagę można śmiało stwierdzić, że niektóre "akcje i bohaterowie" byli zbędni. I tak zastanawiam się nad sensem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Strażnik mroku


Reklama
zgłoś błąd