Uczyć się od Las Vegas. Zapomniana symbolika formy architektonicznej

Okładka książki Uczyć się od Las Vegas. Zapomniana symbolika formy architektonicznej
Steven IzenourDenise Scott Brown Wydawnictwo: Karakter sztuka
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
sztuka
Tytuł oryginału:
Learning from Las Vegas
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2013-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-11
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362376223
Tłumacz:
Anna Porębska
Tagi:
architektura Las Vegas Vegas teoria architektury
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
331
235

Na półkach: , ,

"Proces uczenia się jest nieco przewrotny: oglądamy się wstecz na historię i tradycję, żeby iść naprzód; można też patrzeć w dół, żeby iść do góry. A wstrzymywanie się z osądem może być wykorzystywane jako narzędzie, dzięki któremu nasze późniejsze sądy będą bardziej wyrozumiałe. Tym sposobem można się uczyć od wszystkiego."


Każda dziedzina sztuki i nauki ma swoich klasyków. Można uznać ich za archaicznych, można się z nimi nie zgadzać, można krytykować. Ale znać wypada, bo to od nich zaczął się dyskurs, którego intensywność (w przeciwieństwie do tematyki) w zasadzie nigdy się nie zmienia. Klasykami architektury urbanistycznej są autorzy Uczyć się od Las Vegas - Robert Venturi, Denise Scott Brown oraz Steven Izenour, którzy pod koniec lat '60 ubiegłego wieku wraz ze swoimi studentami spędzili kilka tygodni w tym mieście i... nauczyli się wiele.

Las Vegas autorom jawiło się jako fenomen komunikowania się w architekturze (Pustynne miasto to spotęgowany i zwielokrotniony przydrożny komunikat), symbolika (ale nie symbolizm!) formy architektonicznej. Przekonują do brzydoty i zwyczajności w architekturze, krytykując nowoczesność, monumentalizm i tradycjonalizm zamkniętych na człowieka, otwartych zaś na Człowieka (sic!) koncepcji zatwardziałych i jedynie słusznych architektów tzw. megastruktury. Robią to poważnie, ale też nie bez poczucia humoru.

"Świat nie może czekać, aż architekt zbuduje swoją utopię, ponieważ powinien on zająć się przede wszystkim ulepszaniem tego, co jest, a nie tym, co być powinno. To rola skromniejsza od tej, jaką chciał powierzyć architektom ruch modernistyczny, za to artystycznie bardziej obiecująca."

Odwiedzają paradoksalnie nie centrum metropolii i nie charakterystyczne miejsca, na które uwagę zwracają wcześniejsze (dzisiejsze zresztą także) podręczniki, ale urban sprawl i commercial strip, a więc mieszkalne przedmieścia (miasto, które się rozprzestrzenia, rozlewa) oraz komercyjną budowę pasa przydrożnego - z parkingami, szyldami i frontami centrów handlowych. Porównują architekturę tzw. kaczki i dekorowanej budy (opowiadając się za tą drugą, jako że można dekorować konstrukcję, ale absolutnie nie konstruować dekorację ). Pokazują, że to, co zwykłe, może stać się niezwykłe, wszak ten nieład to tylko ład, którego nie potrafimy dostrzec.

"Uczyć się od Las Vegas" to książka niełatwa. Zorientowanym może wydać się nieco archaiczna (wszak Las Vegas wygląda dziś zupełnie inaczej, za to polskie przedmiejskie komercyjne pasy przydrożne przechodzą drugą młodość), może zbyt "programowa", bo też i trudno zgodzić się ze wszystkimi koncepcjami autorów. Ale jej piękne wydanie, schematy, które ułatwiają laikom rozumienie omawianych zagadnień i niemal "kultowość" tej pozycji każą zakładać, że stanie się ponadczasowa także i u nas. Idealnie w posłowiu określiła to tłumaczka książki, Anna Porębska, popkultura popkulturą, ale czasem warto czytać klasyków.

A czego wy nauczycie się od Vegas?

"Proces uczenia się jest nieco przewrotny: oglądamy się wstecz na historię i tradycję, żeby iść naprzód; można też patrzeć w dół, żeby iść do góry. A wstrzymywanie się z osądem może być wykorzystywane jako narzędzie, dzięki któremu nasze późniejsze sądy będą bardziej wyrozumiałe. Tym sposobem można się uczyć od wszystkiego."


Każda dziedzina sztuki i nauki ma swoich...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
468
105

Na półkach: ,

Ekipa Karakteru to, powiem Wam, nie lada ryzykanci. Kto by pomyślał -- wydawać książkę o Las Vegas w samym środku modernistycznego boomu, kiedy królują zamknięte systemy i idealne rozwiązania, wszystko jest białe oraz minimalistyczne, a jeżeli nie jest białe, to przynajmniej z surowego betonu. Trochę sobie żartuję, bo tak naprawdę uważam, że moment jest doskonały, w sam raz, aby rozruszać dogmatyków i spojrzeć z innej perspektywy na "dekorowane budy" kasyn, przy okazji ucząc się wyrozumiałości dla wyklinanego po stokroć przez normatywistycznych estetów "złego smaku".

Co jest miłym zaskoczeniem, Autorzy, całkowicie świadomi zalet najwybitniejszych budynków modernistycznych oraz roli modernizmu w historii architektury, nie urządzają żadnego polowania na czarownice. Nie odżegnują się na upartego od swoich poprzedników, tym samym odbierając Haroldowi Bloomowi* paliwo; wypowiadają się (nie tylko na ten temat) w rozsądnym tonie, rozmawiają, nie skandują. "Uczyć się od Las Vegas" to świadectwo wyjątkowej inteligencji, umiejętności obserwacji i zdolności do nieszablonowego myślenia.


*To ten pan od koncepcji lęku przed wpływem.

Ekipa Karakteru to, powiem Wam, nie lada ryzykanci. Kto by pomyślał -- wydawać książkę o Las Vegas w samym środku modernistycznego boomu, kiedy królują zamknięte systemy i idealne rozwiązania, wszystko jest białe oraz minimalistyczne, a jeżeli nie jest białe, to przynajmniej z surowego betonu. Trochę sobie żartuję, bo tak naprawdę uważam, że moment jest doskonały, w sam...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
2
2

Na półkach:

"Uczyć się od Las Vegas" zaopatrzone jest w pokaźną listę zabójczych argumentów, które mają szansę każdego laika w końcu przekonać do lektury: że język przystępny, że autorzy legendarni, że praca uznana za klasykę w gatunku literatury miejskiej, że temat paradoksalnie i aktualny i nieaktualny, i że lekcja estetyki wreszcie pierwszorzędna. Jak już przebrniemy przez entuzjastyczne metryczki, znajdziemy też całą masę ciekawych opowieści dotyczących "the making of", w tym trafimy na przecudne pierwsze wydanie, absolutny biały kruk. Jak na dzieło o architekturze - zaskakująco wiele sensacyjnych wątków.

Mnie w "Las Vegas" uwiodła bardzo egalitarna, otwarta i zdystansowana pozycja autorów wobec estetyki miejskiej. Podróżując przez Miasto Grzechu w latach 60-tych (wydaje się, że całkiem niepozorne i niewinne w porównaniu z dzisiejszym) przyglądali się (r)ewolucji form architektonicznych, których wówczas nikt się nie spodziewał. Wolność sięgania po symbole była skrajna. Koszmar modernizmu, nieludzka skala i kompletny kicz: tak każdy architekt akademik mógłby rzecz spuentować. I tu niespodzianka: zespół autorów, mimo wyrażanego sporadycznie dystansu czy też zdegustowania, znajdują uzasadnienie i sens dla kakofonicznych form tworzących Las Vegas. Rysują przed nami niesamowite mapy, w których antyczna arabska architektura z rejonu śródziemnomorskiego zostaje połączona z największymi osiągnięciami europejskiego neoklasyku, a te z kolei przekształciły się wreszcie (i logicznie) w pozornie pozbawiony sensu i gustu modernizm kapitalistyczny. Pokazują nam domy-kaczki, uczą skali, demonstrują ewolucję form, z jakimi mamy na co dzień do czynienia, przeplatają XVIII-wieczne mapy Nolliego z billboardami z lat 60-tych, kobiety w bikini i samoopalacze. "Las Vegas" to książka o specyficznej tematyce, ale i specyficznej formie: bez naukowego nadęcia, z całą masą obrazowych wspomagaczy i z ciekawą estetyczną polemiką, wedle której być może, i dlaczego by nie, wszystko jest dozwolone.

"Uczyć się od Las Vegas" zaopatrzone jest w pokaźną listę zabójczych argumentów, które mają szansę każdego laika w końcu przekonać do lektury: że język przystępny, że autorzy legendarni, że praca uznana za klasykę w gatunku literatury miejskiej, że temat paradoksalnie i aktualny i nieaktualny, i że lekcja estetyki wreszcie pierwszorzędna. Jak już przebrniemy przez...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uczyć się od Las Vegas. Zapomniana symbolika formy architektonicznej


Reklama
zgłoś błąd