Czytamy w weekend

LubimyCzytać
26.03.2021

Adam sprawdzi, jak to jest być zawodowym triatlonistą, Kinga przeniesie się w komnat XVI-wiecznej Anglii, a Sławek weźmie udział w amerykańskiej kampanii wyborczej. Będą także – a jakże! – czytać, a swoimi książkowymi wyborami dzielą się poniżej. A co Wy czytacie w weekend? 

Czytamy w weekend

Nie, nie zamierzam zostać triathlonistą. Przy moich umiejętnościach pływackich, aby nie utonąć musiałbym startować w wielkim, dmuchanym kółku z kaczuszką. Zresztą, już dawno pogodziłem się z tym, że zawodowym sportowcem nie zostanę; nie przebiegnę maratonu poniżej 2h 20 minut (ani zapewne i w żadnym innym czasie), nie wygram również Tour de France, pędząc przez alpejskie przełęcze na lśniącej kolarzówce. A już zwłaszcza nie będę stał, jak bracia Brownlee, na olimpijskim podium. A jednak ich autobiografię z chęcią przeczytam.

Reklama

Bo ta historia to przykład na to, jak wspomóc talent. Rodzice Allistaira i Johnny’ego wspierali swoich synów w sportowej pasji od początku życia. Pozwalali jeździć na przejażdżki rowerowe z dorosłymi panami, dbali o treningi pływackie i biegowe. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie byli, niczym rodzice szkrabów grających w ziemną odmianę tenisa, nastawieni na przyszłe profity i zyski; w czasie gdy zaczynali, jedynie garstka triathlonistów na świecie mogła liczyć na utrzymanie się z tej dyscypliny. Cierpliwie pozwalali rozwijać swoją pasję.

A w tym rozwijaniu wydatnie pomaga brytyjska kultura sportowa. Czytając tę książkę w Polsce można przecierać oczy ze zdumienia, słysząc o przerwie na bieganie w trakcie zajęć szkolnych czy o organizowanych co tydzień biegach dla dzieci. Biegach bez wysokiego wpisowego i olbrzymich nagród, za to charakteryzujących się tym, że startujące w nich dzieci i nastolatkowie po prostu mogli się dobrze bawić. Może i u nas tak kiedyś będzie?

Pewnie już kiedyś wspominałam w tym cyklu, że mój tata rozpoczął moją miłość do powieści historycznych prawdziwym gigantem – „Filarami ziemi”. Miałam naście lat i czytałam stare, trzytomowe wydanie po nocach nie mogąc się oderwać. I od tego momentu raz na jakiś czas sięgam właśnie po książki historyczne.

Na tę ostrzyłam sobie zęby od dawna. Na początku nie była nigdzie dostępna i raz w miesiącu robiłam przegląd internetu w poszukiwaniu używanych egzemplarzy, które nie zabiją moich studenckich finansów. I w końcu, przy premierze trzeciego tomu, pojawiły się też poprzednie części. Niczym najbardziej kompulsywny książkowy zakupoholik wrzuciłam wszystkie trzy do koszyka, zapłaciłam i przykleiłam się nosem do szyby w oczekiwaniu na kuriera z paczką.

„W komnatach Wolf Hall” zdobyła w 2009 roku Nagrodę Bookera i była nominowana do Women's Prize for Fiction. Kolejne tomy również zdobyły lub były nominowane do wielu nagród. Wprost nie mogę doczekać się lektury i obawiam się, że całą trylogię połknę na jeden haps.

Weekend zaczynam z autobiograficznym tytułem niezwykłego człowieka, którego azylem w młodzieńczych latach była lektura dzieł Fiodora Dostojewskiego czy D.H. Lawrence’a. Mowa o „Ziemi obiecanej”, arcyciekawie zapowiadającej się historii Baracka Obamy ­­– 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych, filantropa, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i jednego z najwybitniejszych współczesnych polityków.

Barack Obama w „Ziemi obiecanej” opisuje kulisy swojego życia zawodowego, a także prywatnego, dostarczając czytelnikom interesujących informacji zarówno z czasów kampanii wyborczych różnego szczebla, samej prezydentury, jak i relacji z najbliższymi. Barack nie czaruje, opowiada o swoim życiu pełnym błędów, ale także pokazuje rzeczywistość widzianą oczami jednego z największych światowych przywódców.

Reklama

Barack Obama, krocząc przez życie, czerpał wiedzę z książek. To one go ukształtowały jako człowieka i w nich szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jako nastolatek zaczytywał się w „Wojnie i pokoju”, a w koledżu próbował podrywać dziewczyny na znajomość dzieł Virginii Woolf czy Michela Foucaulta. W następnych latach to treści przeczytanych książek mobilizowały przyszłego prezydenta do realizacji światłych planów i towarzyszyły mu każdego dnia, podtrzymując na duchu mimo przeciwności losu czy chwilowych porażek. „Ziemia obiecana” tylko w Stanach Zjednoczonych w pierwszych 24 godzinach rozeszła się w prawie 900 tys. egzemplarzy, a książka „Becoming” żony Baracka, Michelle Obamy, do tej pory na świecie osiągnęła sprzedaż 10 milionów sztuk.

Nie zapomnijcie w ten weekend wpaść na stronę Ciekawostki Historyczne!

[kk]

Reklama

komentarze [185]

Sortuj:
1360
68
02.04.2021 20:04

O, to fajnie, dziękuję :)


1360
68
02.04.2021 18:34

Dwa tygodnie temu też nie było weekendowego czytania. Wątek, który zbiera najwięcej wypowiedzi użytkowników najwyraźniej nie jest priorytetem redakcji.


1360
68
02.04.2021 18:56

A, to może było 3 tygodnie temu, pewna nie jestem - jakoś ostatnio w każdym razie Chyba że był tak dobrze zakamuflowany, że nie znalazłam. A szukałam.


2244
29
02.04.2021 20:01

Trzeba szukać w zakładce "varia"
Ale czytamy w święta jest z kolei w dyskusjach
https://lubimyczytac.pl/dyskusja/433/23900/czytamy-w-swieta/1


47917
1776
02.04.2021 16:41

A w święta nie czytamy?


2244
29
02.04.2021 17:42

Najwyraźniej zespół LC poszedł jajka malować i babki piec:)


113
7
02.04.2021 18:17

Jest dyskusja pt. "Czytamy w święta"


2244
29
02.04.2021 18:38

Dzięki:)


Reklama
207
195
29.03.2021 18:37

W weekend zaczęłam Kopińska - jak ona świetne opowiada historię :)


903
190
28.03.2021 15:45

Porą na coś sprawdzonego i super dobrego :)
 Nora Nora


1945
307
28.03.2021 18:00

Jestem ciekawy czy Nora się Tobie spodoba mam ją na liście do przeczytanie. Pozdrawiam, Patryk


244
109
28.03.2021 13:53

Większość czasu spędzam przy audioboku  My, dzieci z dworca ZOO My, dzieci z dworca ZOO, ale na tapet wzięłam też ostatnio  Moby Dick. Tom 1 Moby Dick. Tom 1


1358
515
27.03.2021 22:14

Weekend zabiorę się za :

 Tumitak z podziemnych korytarzy Tumitak z podziemnych korytarzy

a później wezmę się za drugi tom :

 Tumitak na powierzchni ziemi Tumitak na powierzchni ziemi

Dalej zobaczę...

więcej

6603
610
28.03.2021 10:43

Za szczenięcych lat, czyli gdy to było u nas wydawane, bardzo mi się podobało.


1360
68
27.03.2021 22:02

Myślałam, że dziś się rozpędzę i skończę  Słoneczne miasto Słoneczne miasto, ale nic z tego. Gdyby jakimś cudem udało się jutro, to prawdopodobnie jako następną lekturę wezmę na tapet  Halibut na Księżycu Halibut na Księżycu


989
32
28.03.2021 10:16

Ten zbiorek Tove Jansson czytałem całkiem niedawno i b. podobał mi się jego klimat. Przypadł mi do gustu ten minimalistyczny styl autorki.


858
12
27.03.2021 19:48

 Na wojnie nie ma niewinnych Na wojnie nie ma niewinnych


1945
307
27.03.2021 19:42

Witam troszkę wieczorowa pora, ale chciałem dodać swoje czytelnicze inspiracje

Dalej  Hyperion Hyperion

 Martwa godzina Martwa godzina



Audiobook
Obiecujący początek
 Woskowe lalki Woskowe lalki

więcej

1878
293
27.03.2021 19:53

Ciekawe, jak Ci się spodoba Jak zawsze. Mnie się podobała, ale ma różne opinie.


1945
307
27.03.2021 22:50

Hej słucham Audiobooka to trochę inaczej, ale lubię styl Miłoszewskiego. Odnajduje w tym poniekąd mądrość życiowa i to jak że wszystkim nie musi się wszystkim podobać, ważne by w każdej książce odnaleźć cząstkę dla siebie i to już jest coś :)
Pozdrawiam


zgłoś błąd