Czytamy w weekend

LubimyCzytać
10.07.2020

Komiks, książka przygodowo-awanturnicza, literatura obyczajowa, a nawet opracowanie dotyczące pośmiertnych wierzeń Egipcjan. W ten weekend zespół lubimyczytać.pl oraz Ciekawostek Historycznych sięga po różne gatunki. Tym samym korzysta z bogactwa książkowego świata, dostępnego na wyciągnięcie ręki.

Czytamy w weekend

Może to trochę dziwne, ale jestem fanką wszelkich podsumowań końcoworocznych. Najlepszych i najgorszych książek danego roku, najciekawszych premier i wielu innych. Dlaczego mówię o tym w lipcu? Bo jedno z takich podsumowań, które pojawiło się w serwisie lubimyczytac.pl, wpłynęło na to, co będę czytać właśnie w ten weekend.

Reklama

Na początku tego roku Bartek Czartoryski podsumował najlepsze komiksy 2019 roku. To właśnie tam wypatrzyłam „Blankets”. Opis zachwycił mnie do tego stopnia, że nie patrząc na dość wysoką cenę, niemal od razu zamówiłam go w jednej z księgarni internetowych. Gdy tylko do mnie trafił, pokazałam go mojej przyjaciółce i odłożyłam na półkę. Chciałam, żeby poczekał na odpowiedni moment. W tym czasie Ola zamówiła już swój egzemplarz i dawno zdążyła go przeczytać.

Dlaczego akurat teraz nadszedł czas na „Blankets”? Na urodziny dostałam inny komiks tego samego autora – „Habibi”. Prezczytałam go jednego popołudnia i urzekł mnie do tego stopnia, że od razu uszykowałam sobie właśnie „Blankets”. W „Habibi” zachwyciło mnie wszystko, od kreski, przez bohaterów, po fabułę. Mam nadzieję, że drugi komiks Thompsona utrzyma wysoki poziom.

Czytanie książek nieodłącznie kojarzy mi się z podróżowaniem. Uwielbiam czytać w pociągach i dalekobieżnych autobusach, a nawet w komunikacji publicznej. Od czasu, gdy na nowo odkryłem audiobooki (o czym już w „Czytamy w weekend” pisałem) książki stały się również towarzyszem moich podróży samochodowych. Sunąc przez smutne i szare miejskie blokowiska czy długie betonowe autostrady można się przenieść dzięki nim do innego świata. Zatopić w historię.

Tak jak zatopiłem się już w „Kwestię ceny” Zygmunta Miłoszewskiego. Jego najnowsza książka, a raczej słuchowisko, ze świetnymi rolami Aleksandry Popławskiej, Arkadiusza Jakubika i Rafała Zawieruchy, towarzyszy mi podczas ostatnich samochodowych wyjazdów. Wyjazdów, dodajmy, niekoniecznie dla mnie radosnych, stąd możliwość zagłębienia myśli w ciekawej i dającej pole do rozważań historii jest dla mnie bezcenna. 

W niedzielę znowu wsiadam do auta, a wraz ze mną Bogdan Smuga i Zofia Lorentz.

Gdybym opowiedziała Wam moje historie związane ze współlokatorami, umarlibyście ze śmiechu, albo współczująco poklepali po ramieniu… W sumie nadawałyby się na dobrą książkę! Przyznam jednak, że aby obniżyć koszty wynajmu nie zdarzyło mi się dzielić z nikim łóżka. Inaczej jest w przypadku Tiffy i Leona, czyli „Współlokatorów” Beth O’Leary. On mieszka w ich wspólnym pokoju w ciągu dnia, ona wieczorami, gdy Leon pracuje. Współdzielenie tak niewielkiej przestrzeni musi bywać niekiedy problematyczne, szczególnie gdy nie można wyjaśnić sobie niektórych rzeczy wprost. Z drugiej strony pojawia się ciekawość – jaką osobą jest współlokator. Czy zwykła wymiana zdań na karteczkach pozwoli im się poznać?

Po serii raczej cięższych wywiadów, reportaży i powieści wkraczam w letnie i lekkie lektury. Ta książka wydała mi się idealna na sam początek, bo od dłuższego czasu za mną chodziła, a ja wciąż ją odkładałam. Chociaż po komedie romantyczne sięgam sporadycznie, ta wyjątkowo mnie zachęciła! Kto wie, może przy następnej przeprowadzce też zaryzykuję.

Od kilkunastu dni poszerzam swoją wiedzę dotyczącą starożytności (jako nowożytnik potrzebuję czegoś innego do przyswojenia). Padło na Egipt, a dokładniej na kwestię wierzeń pośmiertnych. W moje ręce trafiła książka Mirosława Barwika; pracownika Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego pt. „Księga wychodzenia za dnia. Tajemnice egipskiej Księgi umarłych”.

Reklama

Autor podszedł do tematu niezwykle dokładnie. Czytelnik wnika w cywilizację starożytnych Egipcjan, krok po kroku zanurzając się w świat magiczny, pełen zaklęć i wyobrażeń dotyczących życia po śmierci. Mirosław Barwik dokonał bardzo dobrego opracowania Księgi umarłych (nazwa ta została wprowadzona przez Karla Richarda Lepsiusa w połowie XIX wieku; ten niemiecki archeolog jako pierwszy opublikował wybrane fragmenty. Egipcjanie korzystali z nazwy „Księga wyjścia w ciągu dnia”).

Książka posiada piękne fotografie, przystępne opracowania graficzne i sporo przypisów, które stanowią świetną bazę literatury dla jeszcze lepszego zapoznania się z tematem i pogłębienia swojej wiedzy. Największym jednak problemem dla niektórych czytelników może być przebrnięcie przez dosłowne tłumaczenie Księgi umarłych (wielość interpretacji może być przytłaczająca, choć autor stosuje przypisy).

Praca Mirosława Barwika zaskakuje i przybliża dość słabo przyswojoną opowieść o zwyczajach pogrzebowych starożytnych Egipcjan. Zachęconych sięgnięciem po tę pozycję odsyłam także do naszych tekstów na Ciekawostkach Historycznych oraz Twojej Historii.

[kk]

Reklama

komentarze [169]

Sortuj:
1496
406
19.07.2020 11:59

W końcu znalazłem odpowiednią książkę na lipcowe wyzwanie:
 Zwierzęta mego życia Zwierzęta mego życia


1496
406
18.07.2020 14:30

Po bardzo ciekawej  Wiza do kraju prehistorii Wiza do kraju prehistorii postanowiłem pójść za ciosem i przeczytać książkę o następnej francuskiej ekspedycji na Nową Gwineę:  Papuasi. 167 dni w prehistorii Papuasi. 167 dni w prehistorii

więcej

0
0
12.07.2020 21:51

Skończone  Vixen 03 Vixen 03 zaczęte  Piechotą do źródeł Orinoko Piechotą do źródeł Orinoko


161
0
12.07.2020 14:01

W końcu skończyłam  Migdałowy aromat Migdałowy aromat i zaczęłam  Bibliotekarka z Auschwitz Bibliotekarka z Auschwitz


2665
324
12.07.2020 12:13

Męczę  Nad Zbruczem i nijak nie mogę się zgodzić z pozytywnymi opiniami na temat tej książki.


1131
481
12.07.2020 10:47

Skończyłam  Córka nieboszczyka
A teraz  Umrzeć po raz drugi
W międzyczasie zaliczę ze dwa opowiadania na chmuraczytania.pl

Miłego weekendu!


314
25
12.07.2020 09:30

Skończyłam  Red, White & Royal Blue Red, White & Royal Blue i teraz czytam  Maresi. Kroniki czerwonego klasztoru Maresi. Kroniki czerwonego klasztoru


1594
201
12.07.2020 09:28

Zaczytuję się w serii  Martwy sad Martwy sad,  Iluzja Iluzja i  Totentanz Totentanz.


1209
83
11.07.2020 21:31

W ten weekend, a w zasadzie zabieram ze sobą na wakacje  Wyrwa Wyrwa oraz  Idealne kłamstwo Idealne kłamstwo


712
297
11.07.2020 21:15

Trzeba zaliczyć lipcowe wyzwanie, a więc czytam:  Był sobie pies Był sobie pies.


zgłoś błąd