Pablos 
pablosmobile.pl, pablos.booklikes.com
Fan literatury i gadżetów, a najlepiej literackich gadżetów lub gadżetów nadających się do wykorzystania przy literaturze :]
36 lat, mężczyzna, Toszek / Tarnowskie Góry, status: bibliotekarz, dodał: 229 książek i 22 cytaty, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Dumanowski
    Dumanowski
    Autor:
    „Dumanowski” to opowieść o fikcyjnym bohaterze narodowym, który żyje przez 123 lata rozbiorów. Jest sowizdrzałem i dandysem, weteranem i dziennikarzem, partyzantem i politykiem, pustelnikiem i mężem s...
    czytelników: 305 | opinie: 16 | ocena: 7,14 (79 głosów) | inne wydania: 1
  • Freddie Mercury i ja
    Freddie Mercury i ja
    Autorzy:
    Gdy Jim Hutton po raz pierwszy zobaczył Freddiego, nie rozpoznał wielkiej gwiazdy rocka. Także w kolejnych latach nie traktował go jak idola. Zostali przyjaciółmi, nierozłącznymi kompanami i kochank...
    czytelników: 773 | opinie: 52 | ocena: 7,65 (333 głosy)
  • Przybysz z morza
    Przybysz z morza
    Autor:
    To ósma powieść osadzonej w malowniczej Kornwalii sagi rodu Poldarków. Kornwalia, rok 1810. Rodzina Poldarków oczekuje powrotu Rossa z armii Wellingtona walczącej w Portugalii. Kiedy Jeremy ratuje prz...
    czytelników: 471 | opinie: 20 | ocena: 7,24 (160 głosów) | inne wydania: 1
  • Wielka Księga Gier
    Wielka Księga Gier
    Autor:
    WIELKA KSIĘGA GIER Historia gier wideo od Ponga do Battle Royale W 2018 roku minęło pół wieku od czasu, gdy amerykański pionier Ralph Baer stworzył prototyp Brązowego Pudełka, który z czasem stał się...
    czytelników: 24 | opinie: 1 | ocena: 7,83 (6 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-18 13:15:03
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-16 19:21:04
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-16 19:20:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-12-10 08:30:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]

Początkowo byłem przekonany, że opowieść o rodzinie z Neshov jest trylogią. Stąd tom czwarty przyjąłem z mieszanymi uczuciami, wydawał mi się zbyt pełen nadziei, zbyt radosny jak na klimat, jaki oryginalnie mnie porwał podczas lektury trzech pierwszych epizodów. A tu proszę: jest i tom piąty. I jakby pokazuje połączenie dwóch światów z poprzedników: jest miejsce zarówno na nadzieję, jak i na... Początkowo byłem przekonany, że opowieść o rodzinie z Neshov jest trylogią. Stąd tom czwarty przyjąłem z mieszanymi uczuciami, wydawał mi się zbyt pełen nadziei, zbyt radosny jak na klimat, jaki oryginalnie mnie porwał podczas lektury trzech pierwszych epizodów. A tu proszę: jest i tom piąty. I jakby pokazuje połączenie dwóch światów z poprzedników: jest miejsce zarówno na nadzieję, jak i na szlag prosto w twarz.

Dalsze losy bohaterów, których już znamy zawsze są ciekawe, o czym pisarze wiedzą, często kolejne tomy większych cyklów pisząc bez aż takiego zaangażowania, jakie wypada włożyć w rzecz zupełnie nową, dla czytelnika nieznaną. Z przyjemnością jednak muszę stwierdzić, że moim skromnym zdaniem tym razem Anne B. Ragde (w przeciwieństwie do “Zawsze jest przebaczenie”) tej zasady nie zastosowała, i to, co na nas czeka w historii Torunn, Tormuda, Margida, Erlanda i ich bliskich, będzie w stanie zwalić z nóg.

Senna atmosfera prostej historii o życiu i codzienności senną się jedynie zdaje, autorka znowu potrafi zrobić to, co już znamy i na co czekamy: opisać życie w taki sposób, by skłonić czytelnika do rozmyślań nad najróżniejszymi tematami, od tych banalnych do kwestii moralności i etyki. I gdy nagle Anne B. Ragde zrobi to, co już jej się robić zdarzało, trzaśnie głośno ręką w stół, to… ach, emocje są trudne do opisania. Wrażenie, jakie pozostaje w czytelniku po ukończeniu lektury jest wyjątkowe: nieprzyjemne, pełne niepokoju, a jednocześnie pełne szacunku do autorki za siłę jej ciosu i odwagę by tak czytelnika potraktować.

pokaż więcej

 
2018-12-06 08:21:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]

Coraz bardziej podoba mi się cykl o Rossie Poldarku. Kolejne epizody idą w kierunkach, których nie byłem w stanie przewidzieć. Oto bowiem w “Czterech łabędziach” autor kontynuuje coraz odważniej i coraz bardziej dosadnie tematy rozpoczęte już w “Czarnym księżycu”. Powieść choć skupiona na całkiem licznych bohaterach jest tak naprawdę jawnym opisem beznadziei jaką oferuje współcześnie pojmowana... Coraz bardziej podoba mi się cykl o Rossie Poldarku. Kolejne epizody idą w kierunkach, których nie byłem w stanie przewidzieć. Oto bowiem w “Czterech łabędziach” autor kontynuuje coraz odważniej i coraz bardziej dosadnie tematy rozpoczęte już w “Czarnym księżycu”. Powieść choć skupiona na całkiem licznych bohaterach jest tak naprawdę jawnym opisem beznadziei jaką oferuje współcześnie pojmowana demokracja. Winston Graham prezentuje świat stary - skupionych wokół idei i wartości właścicieli ziemskich czujących odpowiedzialność za powierzone im dobra wraz z zamieszkującymi je ludźmi - z nowym, pełnym takich Georgów Warlegganów, opartym jedynie na zysku i możliwej do uzyskania własnej korzyści.

Jednak w dalszym ciągu pan Graham nie robi ze swojej powieści manifestu, cały czas porusza się w obrębie obyczajowej powieści, nawet z elementami romansu. Oto Ross Poldark i Demelza, ich wieczny konflikt z Warlegganami, a w tle ludzie od tych wyżej postawionych uzależnieni. Autor prezentuje świetną historię niespełnionej miłości, żądz ukrytych w ludziach, i najróżniejszych typów postaci potrafiących lub nie potrafiących sobie z codziennymi przeciwnościami losu radzić.

Oczywiście część zachwytów nad lekturą wynika z faktu, że jest to już szósta odsłona serii, i zwyczajnie czytelnik jest ciekaw co dalej z poznanymi już bohaterami. Jednak Winston Graham nie idzie na łatwiznę, i co najważniejsze w dalszym ciągu nie pokazuje postaci papierowych. Ross nie jest ideałem, ba, nawet Demelza przestaje ideałem być, podobnie skonfliktowani młodzi kapitaliści i bankierzy nie są postaciami jednoznacznie negatywnymi.

Plusem książki jest także zainteresowanie czytelnika realiami politycznymi w Wielkiej Brytanii z przełomu wieków XVIII i XIX. Rewolucja Francuska w tle, wojna z Francją, kryzys ekonomiczny oraz torysi i wigowie. Czasem łatwo zapomnieć, że w owych czasach Wielka Brytania posiadała już parlament, nie jedynie króla, był premier i wybory, wzajemne przekonywanie się i całe to ohydne kupczenie wszystkim, czym tylko się da. A ponieważ bohaterowie są niejako naturalnymi kandydatami do przeróżnych stanowisk, trudno oczekiwać, by stali wiecznie z boku. Lektura “Czterech łabędzi” momentami jest wręcz pasjonująca, tym bardziej, że autor zrezygnował z części dłużących się opisów, skupiając się na postaciach i wydarzeniach, co powieści wyszło tylko na dobre. Zdecydowanie polecam i już się cieszę, że to dopiero połowa cyklu, że jeszcze tak wiele części przede mną.

pokaż więcej

 
2018-12-01 18:00:26
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-12-01 18:00:13
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-01 17:58:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]
Cykl: Lipowo (tom 6)
 
2018-11-29 08:30:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]
Autor:
Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 2)
 
2018-11-28 11:33:39
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Świat Inkwizytorów (tom 2)
 
2018-11-28 11:31:56
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-28 08:37:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Bill Hodges (tom 3)
 
2018-11-26 11:38:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]
Autor:

Skoro akcja dzieje się w Castle Rock, czytelnik spodziewa się grozy. Skoro Stephen King - spodziewa się raczej grubej książki. W obu przypadkach niestety czeka nas rozczarowanie.

To niewielka książeczka, dłuższe opowiadanie, nie powieść, które z trzema podobnymi mu długością nieźle wyglądałoby w jakimś zbiorku. Całość można bez nadwyrężenia kalendarza zaliczyć przy jednym posiedzeniu.

...
Skoro akcja dzieje się w Castle Rock, czytelnik spodziewa się grozy. Skoro Stephen King - spodziewa się raczej grubej książki. W obu przypadkach niestety czeka nas rozczarowanie.

To niewielka książeczka, dłuższe opowiadanie, nie powieść, które z trzema podobnymi mu długością nieźle wyglądałoby w jakimś zbiorku. Całość można bez nadwyrężenia kalendarza zaliczyć przy jednym posiedzeniu.

Bohaterem jest człowiek, który choć nie chudnie, to staje się coraz lżejszy. Jego przypadłość w przedziwny sposób wpływa też na przedmioty z najbliższego otoczenia. Coś, co mogłoby być początkiem horroru jednak okazuje się powodem do przedstawienia zupełnie innych klimatów. “Uniesienie” to miniatura pokazująca człowieka, który musi pogodzić się z odejściem. Rozważa w związku z tym wartość życia, przydatność swojej osoby innym, to, co po nim zostanie.

Przyjemna rzecz, z nóg niestety nie zwala. I wygląda jakoś tak samotnie, jestem zdania, że tak krótkie formy lepiej jest drukować w większej paczce. No, ale jeśli ktoś liczy namiętnie książki przeczytane w tygodniu/miesiącu/roku, łatwo sobie “Uniesieniem” podniesie statystykę.

pokaż więcej

 
2018-11-26 11:36:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]
Cykl: Król (tom 2)

Kontynuacja "Króla" to chyba zaskoczenie dla wszystkich. Była to lektura tak kompletna, że wręcz trudno sobie wyobrazić dalsze losy bohaterów. Jednak kontynuacja to jest złe słowo, bo "Królestwo" to coś zupełnie innego. Dzieło, które jedynie wykorzystuje miejsce akcji oraz bohaterów z "Króla", oferując kompletnie inne wrażenia.

Pewnie, że patrzymy na TEGO Jakuba Szapiro, JEGO kobiety i JEGO...
Kontynuacja "Króla" to chyba zaskoczenie dla wszystkich. Była to lektura tak kompletna, że wręcz trudno sobie wyobrazić dalsze losy bohaterów. Jednak kontynuacja to jest złe słowo, bo "Królestwo" to coś zupełnie innego. Dzieło, które jedynie wykorzystuje miejsce akcji oraz bohaterów z "Króla", oferując kompletnie inne wrażenia.

Pewnie, że patrzymy na TEGO Jakuba Szapiro, JEGO kobiety i JEGO potomstwo. Ale ani Jakub, ani Ryfka, ani Dawid z Danielem nie są bohaterami książki, a przynajmniej nie bardziej niż liczne drugoplanowe postaci, z Konopką na czele (bo nawet w Warszawie podczas wojny można napisać coś o Ślązaku, pewnie, że tak). Prawdziwym bohaterem jest według mnie los Żydów (czytaj: zagłada) w Polsce. Oto bowiem w doskonałym momencie, w idealnym wręcz z punktu widzenia tego, co dzieje się dookoła, pojawia się powieść, w której nie będzie miejsca na pisane ku pokrzepieniu serc historie o tym, jak to Polacy Żydów ratowali. W miejsce klasycznych historii o męstwie naszego narodu będzie mowa o tym, jak to w Warszawie, już w trakcie wojny, gdzie zdawałoby się, że wróg jest dość jasno określony, Polacy wciąż mają czas na intensywnie wcielany w życie antysemityzm, nie brakuje także chęci do jego wcielania.

Obstawiam, że niejeden czytelnik odejdzie od "Królestwa" zniesmaczony jednoznacznością wizji autora, kto jednak ma głowę od myślenia, a nie jedynie od tego, by wyglądać jako tako, ten dowie się niejednej ważnej informacji. Z prawdziwą przyjemnością dostrzegam coraz częstsze na polskim rynku powieści, które odważnie wspominają o szmalcownikach, beznadziei nie tylko endecji, ale i sanacji, tchórzostwie kleru i klasy politycznej i różnych obliczach wojny i zachowaniach Polaków wcale nie jednoznacznie godnych szacunku. To jest droga do normalności, przyjęcie na klatę prawdy, a nie życie w kłamstwach i bzdurach, jakimi karmią w szkołach, gazetach i telewizji.

Bo że powieść jest napisana genialnym językiem, gdzie sama budowa zdań sprawia przyjemność, a ich wielokrotna złożoność wprawia w zachwyt, to nie wspominam nawet, to Szczepan Twardoch, rzecz jest oczywista.

pokaż więcej

 
2018-11-26 11:26:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, [2018]

Druga powieść pani Lupton, jaką mam okazję poznać, i drugi raz widać, że jest w twórczości tej autorki coś wyjątkowego, odmiennego od licznych na rynku, podobnych kryminałów i thrillerów z mocnym wątkiem obyczajowym.

Całość planu na książkę wygląda trochę jak swobodna historia w stylu znanego z realizmu magicznego Guillaume Musso. Pomysł, by narracja była prowadzona przez osobę, która de...
Druga powieść pani Lupton, jaką mam okazję poznać, i drugi raz widać, że jest w twórczości tej autorki coś wyjątkowego, odmiennego od licznych na rynku, podobnych kryminałów i thrillerów z mocnym wątkiem obyczajowym.

Całość planu na książkę wygląda trochę jak swobodna historia w stylu znanego z realizmu magicznego Guillaume Musso. Pomysł, by narracja była prowadzona przez osobę, która de facto leży bez świadomości w szpitalu jest świetny - i na szczęście tylko na papierze wygląda jak Musso. Po prawdzie choć brzmi ckliwie, powieść jest faktycznie kryminałem przedstawiającym naprawdę mocną zbrodnię, bo w szkole, wśród dzieci i tych, którzy z definicji są ich opiekunami.

Na uwagę zasługuje także fakt, że narracja w formie pierwszoosobowej jest pisana niczym list, lub monolog skierowany do ukochanej osoby, do męża w tym wypadku. Buduje to doskonały klimat, identyfikacja z postacią głównej bohaterki następuje dosłownie w momencie, niemal od pierwszej strony książki.

Bohaterowie, to, co im się przydarzyło i sama zbrodnia są napisane świetnie, powieść trzyma w napięciu do samego końca, nawet mimo faktu, że samo zakończenie jest raczej nietrudne do przewidzenia. I jedyną wadą jest długość lektury, która po pierwszym, mocnym uderzeniu trochę traci impet i staje się rozwlekła, jakby na siłę próbując przekonać czytelnika do przeżycia emocji, które czytelnik już przeżywa, już jest nakręcony, już nie trzeba bardziej naciągać struny, bo pęknie. Na szczęście, jak na kryminał przystało, pod koniec akcja znowu zaczyna być szybsza i bardziej dynamiczna, a powieść choć opowiada o przestępstwie, zbrodniarzach i ofiarach jest również niezłym kawałkiem literatury obyczajowej, poruszającej liczne odmiany tego samego uczucia: miłości.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1699 737 9043
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (95)

Ulubieni autorzy (74)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (23)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd