Karaś 
Instagram.com/damjankarasz
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 20 książek i 1 cytat, ostatnio widziany 12 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-17 15:12:30
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-10-10 22:48:16
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-06 23:31:18
Ma nowego znajomego: siwulka1990
 
2018-09-28 16:19:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Apostezjon (tom 1)

Nigdy nie słyszałem o tym autorze, nie wiem czemu. A to wspaniałe odkrycie. "Wir pamięci" to kawał dobrej literatury przygodowej okraszonej myślami na temat funkcjonowania społeczeństwa. Dobry język, rześka fabuła, niezłe dialogi. Miła niespodzianka.

 
2018-09-25 21:21:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Fire walk with me. Po Twin Peaks nic nie jest takie samo i ciągle widzi się nawiązania. Tutaj też zastosowano podobny motyw jak jeden z serialowych i myślę, że autorka zrobiła to jednak całkiem świadomie, skoro wprowadziła postać Boba... I to takiego Boba.

No ale to na marginesie. Poza tym to fajna powieść, tak się właśnie powinno pisać kryminały. Cliffhangery po rozdziałach i...
Fire walk with me. Po Twin Peaks nic nie jest takie samo i ciągle widzi się nawiązania. Tutaj też zastosowano podobny motyw jak jeden z serialowych i myślę, że autorka zrobiła to jednak całkiem świadomie, skoro wprowadziła postać Boba... I to takiego Boba.

No ale to na marginesie. Poza tym to fajna powieść, tak się właśnie powinno pisać kryminały. Cliffhangery po rozdziałach i niedopowiedzenia zamiast naciąganych suspensów. Czyta się bardzo szybko, wciąga, nie jest rozwlekła, ale wystarczająco długa by mogła się rozkręcić. Cały czas coś się dzieje i te wydarzenia są sensowne na gruncie fabularnym.

Oprócz jednego - winien babki, że nie zadzwoniła. Kto normalny widząc nieznajome dziewczyny w pociągu podsłuchuje skąd są a potem próbuje odnaleźć ich rodziców i do nich zadzwonić, bo jej się chłopy z którymi jadą nie podobają. No piramidalna głupota. Co innego, gdyby znała je np. z sąsiedztwa albo skądśkolwiek, ale były całkowicie nieznajome. To durnota. I tylko to mnie uwieralo.

pokaż więcej

 
2018-09-25 00:06:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Mam pewien problem z interpretacją tej powieści - z jednsj strony może być uznana za nieco wynaturzoną utopię gloryfikującą wojskowy dryg, bo "faceci w rurkach", z drugiej wprost przeciwnie, jako ukazującą bezsens wojny. Znając jego zaangażowanie polityczne można się w końcu spodziewać, że poprzez swoje utwory zechce coś przekazać. Znając jednak jego styl pisania z późniejszej "Luny"... Mam pewien problem z interpretacją tej powieści - z jednsj strony może być uznana za nieco wynaturzoną utopię gloryfikującą wojskowy dryg, bo "faceci w rurkach", z drugiej wprost przeciwnie, jako ukazującą bezsens wojny. Znając jego zaangażowanie polityczne można się w końcu spodziewać, że poprzez swoje utwory zechce coś przekazać. Znając jednak jego styl pisania z późniejszej "Luny" wydaje mi się, że akurat w tym wypadku ideologia była kwestią drugorzędną i ograniczyła się do prztyczka wobec tej lub innej opcji w różnych miejscach a szczególnie wypowiedziach i że część fabularna stanowi po prostu kawał brutalnej, militarnej space opery bez podtekstów.

pokaż więcej

 
2018-09-24 20:37:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Bałkany, Języki, Posiadam
 
2018-09-24 20:03:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Już w XVI wieku Etienne de la Boetie pisał, że "Tyrana nie musimy zwalczać ani zabić. Unicestwi się sam, byleby tylko kraj nie chciał mu dłużej służyć. Nie chodzi o to, by czegoś go pozbawić, ale o to, by niczego mu nie dawać" bo przecież "skąd bierze on oczy, które was szpiegują jeśli nie od was? Skąd bierze tyle rąk, aby was chwytać jeśli nie od was? A czy stopy, które depczą wasze miasta,... Już w XVI wieku Etienne de la Boetie pisał, że "Tyrana nie musimy zwalczać ani zabić. Unicestwi się sam, byleby tylko kraj nie chciał mu dłużej służyć. Nie chodzi o to, by czegoś go pozbawić, ale o to, by niczego mu nie dawać" bo przecież "skąd bierze on oczy, które was szpiegują jeśli nie od was? Skąd bierze tyle rąk, aby was chwytać jeśli nie od was? A czy stopy, które depczą wasze miasta, nie są waszymi stopami? Czy ma nad wami władze, która nie pochodziłaby od was?".

"Wyjście z cienia" zdaje się być właśnie takim twórczym rozwinięciem "Rozprawy o dobrowolnej niewoli" jako oś fabularną stawiając dokładnie ten motyw. Jest masa smaczków - Proxima Centauri, która jest przecież "czerwonym karłem", a "okupacja proksyjska" brzmi prawie jak "okupacja rosyjska"; ale to są tylko smaczki. W ogólnym rozrachunku Zajdel popełnił powieść wręcz łopatologiczną w wymowie, jest bardziej literaturą klasy "pokrzepienia serc", a nie fascynującym socjo-s-f. Niektóre momenty są pretensjonalne, a warstwa alegoryczna jest wręcz infantylna - wygląda nawet trochę jak próba wytłumaczenia się z "Limes inferior" - nie wiem jakie nastroje panowały po jej premierze, ale nawet dziś często spotykam się z opiniami, że "zakończenie zniszczyło historię", podczas gdy rozwiązanie Limes Inferior jest tam najważniejsze! I jest zgrabną alegorią narzuconego reżimu bolszewickiego. Być może wtedy też wiele osób tego nie dostrzegało i stąd potrzeba napisania powieści z zasadniczo identycznym motywem Obcych, ale przedstawionych wręcz żenująco bezpośrednio. Choć równie dobrze Wyjście z cienia mogłoby być napisane przed Limes inferior, było szkicem, wersją roboczą lub wersją "light", dla młodszych czytelników. Nie wiem jak było. Raczej skłaniałbym się do tej wersji ze względu na pewną pokraczność Zajdla, której we wcześniejszych dziełach nie zauważyłem, a co wskazywać by mogło albo na spadek formy albo właśnie na to, że napisane zostały wcześniej, a po prostu wydane później.

Pewne zastrzeżenia mam też do ostatnich rozdziałów, które choć z jednej strony uzupełniają leitmotiv "nadgorliwości gorszej od faszyzmu", to jednak dzisiaj wyglądają bardziej na disclaimer mający uchronić Autora przed cenzurą i stanowić swego rodzaju ochronę, bo w razie czego mógł przedstawić książkę jako krytykę "błędów i wypaczeń" i miałoby to sens. Nie można go za to winić, ale wyszło trochę pokracznie.

Poza tym szanuję, że Zajdel nigdy się nie rozwodzi bardziej niż powinien i nie pisze niepotrzebnych 600-stronicowych cegieł, ale akurat tej powieści rozwinięcie i rozbudowanie by raczej nie zaszkodziło.

pokaż więcej

 
2018-09-23 19:30:10
Wypowiedział się w dyskusji: Ile klasy w klasyku: Harry Potter

>jakościowo jednak śmiało są w stanie rzucić jej wyzwanie

"Jakościowo" to Harry Potter jest na niskim poziomie literackim. Broni się za to wspaniale wykreowanym uniwersum i fabułą, choć oba dziurawe.

więcej...
 
2018-09-21 17:35:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 8)

Niestety, bardzo szybko się domyśliłem, ale do końca miałem nadzieję, że jednak Autor nie zdecyduje się na takie rozwiązanie, skoro prawie identyczne wykorzystał już dwukrotnie. Trochę też boli stara zagrywka z pewnym siebie złoczyńcą wchodzącym w rolę deus ex machina i tłumaczącym na koniec swój misterny plan. Po tylu powieściach warto byłoby się jednak odważyć na coś zupełnie nowego -... Niestety, bardzo szybko się domyśliłem, ale do końca miałem nadzieję, że jednak Autor nie zdecyduje się na takie rozwiązanie, skoro prawie identyczne wykorzystał już dwukrotnie. Trochę też boli stara zagrywka z pewnym siebie złoczyńcą wchodzącym w rolę deus ex machina i tłumaczącym na koniec swój misterny plan. Po tylu powieściach warto byłoby się jednak odważyć na coś zupełnie nowego - szczególnie że motyw gór trochę mi się przejadł po serialu z Forstem. Ale przymykam na to oko bo świetnie się bawiłem, jak zwykle masa cliffhangerów i lekkie pióro i gdyby nie czytać poprzednich części to uniknęłoby się efektu wtórności i byłaby to zapewne część najlepsza.

pokaż więcej

 
2018-09-20 20:41:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Od jakiegoś czasu jestem nieco zafascynowany językoznawstwem, więc hard sf dotykające tego tematu powitałem z zaciekawieniem. Autor wykreował świat oparty na hipotezie Sapira-Whorfa (w skrócie, "język określa świadomość" ;) ) i wyszło mu to całkiem nienajgorzej, ale niestety potencjał powieści nie został wykorzystany. Ja rozumiem, że fabuła była tylko pretekstem do przedstawienia wykreowanego... Od jakiegoś czasu jestem nieco zafascynowany językoznawstwem, więc hard sf dotykające tego tematu powitałem z zaciekawieniem. Autor wykreował świat oparty na hipotezie Sapira-Whorfa (w skrócie, "język określa świadomość" ;) ) i wyszło mu to całkiem nienajgorzej, ale niestety potencjał powieści nie został wykorzystany. Ja rozumiem, że fabuła była tylko pretekstem do przedstawienia wykreowanego świata, ale czyni to powieść wręcz nużąco rozwlekłą. Powieść mająca 500 stron wręcz wymaga powieści wielowątkowej lub chociaż rozbudowanej, ewentualnie posiadającej alegoryczne drugie dno, a tego tu nie ma - to znaczy jest, ale w formie zaledwie okruchów i smaczków (np. naśladowanie postawy Mussoliniego), które nie składają się na żadną sensowną całość.

A szkoda.

pokaż więcej

 
2018-09-18 19:58:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Zaskakująco wielowątkowa. Autorowi udało się wpleść tu tyle problematyki, że starczyłoby na kilka powieści. Trochę ciężka, ale to nie kwestia tematyki, a języka. Zrzuciłbym za to winę na tłumacza, który potrafił stworzyć takie kwiatki jak "dzielny nowy świat" ("brave new world", oczywiste nawiązanie). Miałem wrażenie, że fabuła ciąży ku innemu zakończeniu, ale to również jest... Zaskakująco wielowątkowa. Autorowi udało się wpleść tu tyle problematyki, że starczyłoby na kilka powieści. Trochę ciężka, ale to nie kwestia tematyki, a języka. Zrzuciłbym za to winę na tłumacza, który potrafił stworzyć takie kwiatki jak "dzielny nowy świat" ("brave new world", oczywiste nawiązanie). Miałem wrażenie, że fabuła ciąży ku innemu zakończeniu, ale to również jest satysfakcjonujące, a te dwa zdania - pierwsze po kontakcie - są proste i bardzo mocne. Dobra, antywojenna powieść o bezsensie wojny.

pokaż więcej

 
2018-09-17 16:19:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Seria: Lem

Doceniam pomysłowość, przełomowość i tak dalej, ale to nie jest najlepsza powieść Lema. Postawiłbym to gdzieś między thrillerem a horrorem za ten ładunek niepokoju, który serwowali "goście". Trochę szkoda, że historia nie poszła w tym kierunku, ale dla mnie to nadal będzie bardziej thriller niż "żądające pytania SF".

 
2018-09-16 21:00:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Wspaniała mieszanka Diuny, Fundacji, Autostopem przez Galaktykę i Luna to surowa pani. Powieść, z której aż zionie wyobraźnią. Do tego zostawiająca masę przemyśleń. Miła niespodzianka.

 
Moja biblioteczka
476 171 974
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (32)

Ulubieni autorzy (3)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd