Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Woda dla słoni

Tłumaczenie: Mariusz Ferek
Wydawnictwo: Rebis
7,2 (2515 ocen i 320 opinii) Zobacz oceny
10
197
9
295
8
489
7
792
6
463
5
185
4
48
3
35
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Water for Elephants
data wydania
ISBN
978-83-7301-972-0
liczba stron
404
słowa kluczowe
miłość, przygoda, zwierzęta
język
polski
dodała
Rose

Inne wydania

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje...

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje odnaleźć się w tym pełnym skrajnych emocji świecie, sytuację komplikuje jednak uczucie do pięknej Marleny, żony charyzmatycznego tresera Augusta.

Woda dla słoni to mądra, wzruszająca i zabawna powieść, barwni bohaterowie i porywająca narracja wciągają bez reszty.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 779
arachne | 2011-09-23
Przeczytana: 20 września 2011

Zaznaczam: nie oglądałam filmu. Chociaż to właśnie filmowa okładka (kolory!) i tytuł (swoją drogą: chwytliwy i pasujący do treści) urzekły mnie do tego stopnia, że uległam handlowej machinie i zakupiłam książkę, którą "się ostatnio czyta".

Tytułem wstępu: dwudziestotrzyletni student weterynarii - Jacob Jankowski pewnego dnia otrzymuje tragiczną wiadomość i decyduje się na krok, który diametralnie odmienia jego życie: wskakuje do cyrkowego pociągu. To cyrk stanie się głównym, choć nie jedynym miejscem akcji, w cyrku Jacob pozna Marlenę, Alberta (męża Marleny), Wielbłąda, Waltera, czy Wuja Ala. Inne miejsce akcji? Dom starców. Kiedy Jacob ma dziewięćdziesiąt lat. Albo dziewięćdziesiąt trzy.

"Wodzie dla słoni" bliżej do czytadła, niż do literatury z półki wyższej, ale to czytadło w najlepszym i najwartościowszym tego słowa znaczeniu. W dodatku z polskimi akcentami, co mile łechce narodowe ego. O ile "akcentem" można nazwać głównego bohatera.

Coraz rzadziej spotykam się z tak misternymi historiami - z książkami z pomysłem (dwutorowa narracja poprowadzona po mistrzowsku) i ciekawymi bohaterami, choć nie mówię tu o Marlenie i Jacobie, raczej o Albercie i moim ulubieńcu: Walterze.

"Woda dla słoni" to dwie historie, albo inaczej: to ta sama historia, ale poznawana z obu końców. Bo bohater się nie zmienia, zmieniają się tylko wiek i okoliczności. Zestawienie Jacoba - zniedołężniałego starca - i Jacoba - sprawnego, młodego ideału -robi wrażenie. Poznajemy tę część życia, którą w tego typu powieściach pomija się nawet w epilogach: bo któryż amant (w tej kategorii umieścić należy bowiem Jacoba) skończył w domu starców, zapomniany i niezdolny do samodzielnego wykonania najprostszych czynności? Gruen uczyniła głównym wątkiem wątek miłosny,lecz twardo stąpała ziemi. To nie jest historia czysta, subtelna, czy wzniosła.I dobrze! Tuz obok ckliwej miłostki młodego, pięknego weterynarza (Jacob) i równie młodej, równie pięknej artystki cyrkowej (Marlena) występują ludzie biedni, okrutni, zniedołężniali, niezrównoważeni, bezwzględni.... i mogłabym tak długo.

Sukcesem Sary Guren jest to, że ja (tj. czytelnik) nie czuję się rozczarowana, jak po zakończeniu wielu bestsellerów (nawet Zafona). Do reszty podbiła moje serce zakończeniem, w zasadzie dwoma zakończeniami: tym powieściowo - hollywoodzkim i tym rzeczywistym, jakie może spotkać zwykłego śmiertelnika.

Reasumując: polecam. Nie tyle trzeba, co można sięgnąć. 7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szturman. Jeden z twórców GROM o kulisach działania specjednostek.

Nie jest to opowieść o Grupie Reagowania Operacyjno Manewrowego, a o życiu i służbie Pana Pułkownika Przepiórki i jego losach gdy szefował Fundacji By...

zgłoś błąd zgłoś błąd