Klaps

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Replika
5,76 (90 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
13
7
14
6
23
5
10
4
5
3
6
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Slap
data wydania
ISBN
978-83-76741-66-6
liczba stron
416
słowa kluczowe
klaps, przemoc w rodzinie, dzieci
język
polski
dodał
Łukasz

Willa na przedmieściach. Kilka osób spotyka się przy grillu. Jeden z gości wymierza klapsa cudzemu dziecku. Ten pozornie nic nieznaczący gest odbija się rykoszetem w życiu uczestników przyjęcia. Bezpośrednio lub pośrednio zaczyna wpływać na ich dalsze życie… Tym razem Christos Tsiolkas kieruje swoje wścibskie, wszechwidzące spojrzenie na coś, co jest wspólne nam wszystkim: życie rodzinne w...

Willa na przedmieściach. Kilka osób spotyka się przy grillu. Jeden z gości wymierza klapsa cudzemu dziecku. Ten pozornie nic nieznaczący gest odbija się rykoszetem w życiu uczestników przyjęcia. Bezpośrednio lub pośrednio zaczyna wpływać na ich dalsze życie…

Tym razem Christos Tsiolkas kieruje swoje wścibskie, wszechwidzące spojrzenie na coś, co jest wspólne nam wszystkim: życie rodzinne w nowoczesnej rzeczywistości XXI wieku. Tytułowy klaps wraz ze swoimi konsekwencjami zmusza bohaterów do refleksji nad własnymi rodzinami, ich sposobem życia, oczekiwaniami i przekonaniami.

„Klaps” to niepokojąca opowieść o miłości, seksie i małżeństwie, o rodzicielstwie i dzieciach. Opowieść gniewna i intensywna, tak pełna namiętności i sprzecznych przekonań, jak tylko może być życie rodzinne. Książka Tsiolkasa to wnikliwa analiza aspiracji i lęków wzrastającej w siłę klasy średniej, a zarazem przejmująca, prowokująca powieść o naturze lojalności i szczęścia, kompromisu i prawdy.

 

źródło opisu: http://replika.eu

źródło okładki: http://replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Policzek wymierzony rodzinie

Christos Tsiolkas jest uznawany za pisarza nowoczesnego, charakteryzującego się stylem śmiałym, bezkompromisowym, wręcz wulgarnym, ale jednocześnie posiadającym ogromną siłę wyrazu. Trudno się z taką opinią nie zgodzić po lekturze powieści „Klaps”. Mówi się, że Tsiolkas jest głosem swojego pokolenia, ukazuje współczesny świat w całej prawdzie, bez ubarwiania, wygładzania ostrych krawędzi. Brutalnie – to chyba najlepsze słowo. Przeczytałam jego książkę i pomyślałam, że jeśli to prawda, to ja nie chcę w takim świecie żyć...

Kim są bohaterowie „Klapsa”? Chciałoby się powiedzieć, że zwyczajnymi ludźmi, dokładnie takimi jak my albo nasi sąsiedzi. Ale czy na pewno? Po pierwsze mieszkają w Australii, po drugie reprezentują mieszankę wszelkich kultur, religii i narodowości. Są Grekami (jak sam autor), Hindusami, Kanadyjczykami, Aborygenami, Australijczykami i Amerykanami, chrześcijanami, muzułmanami z wyboru, a najczęściej zadeklarowanymi ateistami. Różni ich pochodzenie, kolor skóry, krąg kulturowy... Łączy, poza miejscem zamieszkania, styl życia – pełen imprez w biały dzień, narkotyków w każdej postaci, a nade wszystko pełen seksu, który dominuje w codziennej rzeczywistości. Zaskakująca jest powszechna akceptacja takiego życia – rodzice swobodnie rozmawiają z dziećmi o ćpaniu, spaniu z kimkolwiek, są wulgarni nawet przy swoich własnych kilkuletnich potomkach. Właściwie każdy ma do innych pretensje lub coś ukrywa. Brak akceptacji i tolerancji innych, a nawet jawne ich...

Christos Tsiolkas jest uznawany za pisarza nowoczesnego, charakteryzującego się stylem śmiałym, bezkompromisowym, wręcz wulgarnym, ale jednocześnie posiadającym ogromną siłę wyrazu. Trudno się z taką opinią nie zgodzić po lekturze powieści „Klaps”. Mówi się, że Tsiolkas jest głosem swojego pokolenia, ukazuje współczesny świat w całej prawdzie, bez ubarwiania, wygładzania ostrych krawędzi. Brutalnie – to chyba najlepsze słowo. Przeczytałam jego książkę i pomyślałam, że jeśli to prawda, to ja nie chcę w takim świecie żyć...

Kim są bohaterowie „Klapsa”? Chciałoby się powiedzieć, że zwyczajnymi ludźmi, dokładnie takimi jak my albo nasi sąsiedzi. Ale czy na pewno? Po pierwsze mieszkają w Australii, po drugie reprezentują mieszankę wszelkich kultur, religii i narodowości. Są Grekami (jak sam autor), Hindusami, Kanadyjczykami, Aborygenami, Australijczykami i Amerykanami, chrześcijanami, muzułmanami z wyboru, a najczęściej zadeklarowanymi ateistami. Różni ich pochodzenie, kolor skóry, krąg kulturowy... Łączy, poza miejscem zamieszkania, styl życia – pełen imprez w biały dzień, narkotyków w każdej postaci, a nade wszystko pełen seksu, który dominuje w codziennej rzeczywistości. Zaskakująca jest powszechna akceptacja takiego życia – rodzice swobodnie rozmawiają z dziećmi o ćpaniu, spaniu z kimkolwiek, są wulgarni nawet przy swoich własnych kilkuletnich potomkach. Właściwie każdy ma do innych pretensje lub coś ukrywa. Brak akceptacji i tolerancji innych, a nawet jawne ich obrażanie są na porządku dziennym... Ponieważ środowisko jest tak zróżnicowane, jest też podzielone nieustannymi konfliktami.

Akcja powieści zaczyna się od z pozoru niewinnej sceny przyjacielskiego spotkania przy grillu. Wszyscy dobrze się bawią (tak, narkotyki, dużo alkoholu i wokół małe dzieci), aż do momentu, kiedy jeden z mężczyzn wymierza policzek trzyletniemu chłopcu. Harry, kuzyn gospodarza przyjęcia Hektora, tłumaczy się, że bronił własnego syna, jednak matka zbitego Hugo wpada w histerię. Zabawa kończy się przedwcześnie, wszyscy rozchodzą się w kiepskich nastrojach. Ale to dopiero początek całej lawiny wydarzeń... Kolejnym będzie rozprawa sądowa, ponieważ Rosie i Gary oskarżą Harry’ego o znęcanie się nad ich synem. Ta sprawa podzieli całe towarzystwo, zmusi przyjaciół do opowiedzenia się po jednej ze stron, skłóci nawet rodzinę. Na jaw wyjdą uprzedzenia i skrywane od lat pretensje, nic nie będzie już takie samo...

Przyznaję, w prozie Christosa Tsiolkasa jest coś niepokojącego i przyciągającego jednocześnie. Może to kwestia umiejętności spojrzenia na rzeczywistość i opisania jej bez ubarwiania i upiększania, nawet jeśli jest szara, trudna i czasem bolesna? Może krytycyzm i nastawienie jakiejś delikatnie wyczuwalnej rezygnacji, które przebija przez tekst, a jednocześnie jest tak dobrze znane wielu czytelnikom? A może po prostu bezpośredniość autora, wyrażająca się w opisach bardzo konkretnych, nawet wulgarnych? Zastanawia mnie tylko, czy wymagała ona aż do takiego stopnia naszpikowania tekstu wulgaryzmami. Rozumiem, że były koniecznie do wyrażenia emocji bohaterów, ale po co wplatać je w treść narracji? To zdecydowanie raziło, czasem czyniąc lekturę wręcz niesmaczną. I nie mogę się oprzeć wrażeniu, że właśnie o to autorowi chodziło...

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (285)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5889
teri | 2014-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2014

Szczerze mowiac mam problem z ocena tej ksiazki.Czasami byla tylko przecietna,czasem dobra a momentami nawet bardzo dobra.Zalezalo to,od tego,ktory z bohaterow "Klapsa" byl w danym momencie narratorem.Niestety nie polubilam zadnej osoby bioracej udzial w tej historii.Problemy wychowawcze z dziecmi,zdrady,sympatie i antypatie,zazdrosc,jak to w zyciu....La sculacciata.....
Specjalne podziekowania dla K4PL!

książek: 6663
allison | 2012-07-06
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 06 lipca 2012

Po tę książkę sięgnęłam przypadkowo, przeglądając nowości w miejskiej bibliotece. Jakoś bez przekonania i czytelniczej radości z upolowania poszukiwanej lektury.
Podczas czytania szybko jednak odkryłam, że był do dobry wybór (a raczej dobre zrządzenie losu:)).

Akcja wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Przyznam, że powieść zaskoczyła mnie wielością i złożonością podejmowanych tematów. Autor pokazał różne strony małżeństwa, rodzicielstwa, przyjaźni i zależności, jakie powstają między ludźmi. Jest tu też miejsce na niekontrolowane emocje, seksualne lęki i obsesje, życiowe porażki i galimatias codzienności, która nieraz przerasta bohaterów.

W książce nie ma tematów tabu. Nie ma też krystalicznie pozytywnych postaci. Każdy ma na sumieniu mniejsze lub większe grzeszki, lecz nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.
Portrety bohaterów są bardzo wyraziste i dynamiczne, dlatego czytelnik szybko obdarza ich sympatią lub antypatią. Odczucia te jednak zmieniają się w trakcie czytania, gdy...

książek: 669
Żona_Pigmaliona | 2017-03-13

Tytułowy '' Klaps '' to nie ten filmowy , ale ten zwyczajny , co to go czasem rodzice dają w pupę dziecku . Ten jednak nie został wymierzony w pupę , tylko w twarz trzylatka . Ale po kolei . Rzecz dzieje się w Australii pewnego pięknego popołudnia przy okazji grilla , spotykają się różni ludzie i to naprawdę różni kulturowo i narodowościowo . Prawdziwa specyficzna wieża Babel . Są tu Grecy , Hindusi , Aborygeni , Australijczycy , Kanadyjczycy , Amerykanie , chrześcijanie , muzułmanie , ateiści. Myślałam że to będzie książka o dzieciach , klapsach i dorosłych którzy te klapsy wymierzają ,ale klaps tutaj jest tylko punktem wyjścia by pokazać różne postawy ale nie wobec '' klapsa '' tylko wobec osób będących w różnych relacjach z rodzicami Hugona , owego rozkapryszonego do bólu trzylatka , któremu wszystko wolno , nawet opluć starszego pana . Według mnie w tej książce dominuje źle pojęta lojalność , przyjaźń i miłość , bo cóż to za mąż który z jednej strony jest dumny że ma piękną...

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/05/klaps-christos-tsiolkas.html

książek: 599
Maggorlo | 2012-07-09
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 09 lipca 2012

"pierdnął triumfalnie, chowając twarz w poduszkę, by nie wąchać lepkiego, matanowego smrodu"; "pierdział i szczał pod prysznicem, bekał w samochodzie"; "z przyjemnością ułożyłby się do snu w damskiej szatni, otulony wilgotnym upojnym zapachem słodkich, młodych cipek"; "słodka, młoda cipka". Na te cytaty czytelnik natyka się już w pierwszym akapicie. Wulgaryzmy, opisy erekcji i różnego rodzaju wydzielin organicznych porozrzucane są radośnie po wszystkich stronach. Nie rozumiem jednak po co?

Sięgając po książkę liczyłam na zgrabnie napisane opowiadania ukazujące odmienne punkty widzenia. Swoiste studium ludzkiej różnorodności i emocjonalności, które pokazuje "efekt motyla" - jak wydawałoby się błahe zdarzenie może wpłynąć na losy człowieka, wywrócić jego życie do góry nogami. Miałam nadzieję na zręczne połączenie socjologii, psychologii, antropologii, może nawet religioznawstwa. Bardzo się rozczarowałam.

Wydarzenie mające tworzyć oś, wokół której rozgrywają się ludzkie dramaty,...

książek: 1488
joaśka | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

W pełni podzielam opinie napisaną przez Ennkaa, Maggorio i Mel.
Książka mną nie wstrząsnęla, nie wywołała żadnych głebszych refleksji ani nie sprowokowała.Na tylnej okładce jest napisana zachęta nastepującej treści: "Klaps to niepokojąca opowieść o miłości, małżeństwie i seksie, o rodzicielstwie i dzieciach". Problem w tym, że tego typu 'odkrywcze' opowiesci snują tez panowie wystający pod monopolowym. Zwlaszcza jeśli chodzi o poziom dosadności języka i inne fizjologiczne szczegóły z życia człowieka ;) Tak jak napisała Ennkaa: nie mam nic przeciwko dosadności, ale niech ona pasuje do czegoś, odgrywa jakąś rolę w narracji. W tym przypadku miałam wrażenie, że autor powsadzał te "pierdzenie", "rzyganie", "spermę na muszli" i niezliczoną liczbę "k..", aby być wielce oryginalnym pisarzem. W mojej opinii niczemu to nie służy.

książek: 302
ennkaa | 2012-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2012

Lubię książki/autorów/filmy, którzy uciekając się do drastycznych środków potrafią wstrząsnąć i zastanowić na tyle,żeby opowiadana przez nich historia uderzała mocniej ale żeby nadal to owa historia była najważniejsza. Tu się właśnie tego spodziewałam z opisu na okładce. Myślałam: W porządku! Jeśli autor uznał,że opis puszczonego bąka nada historii wyrazistości to bardzo proszę! Spodziewałam się ciekawej socjologicznej analizy, w pozornie sielskiej atmosferze małego miasteczka okraszonej może humorem a może odważnymi sądami. Tak odczytałam obietnice na okładce. Co otrzymałam? ano..socjologiczna analiza ogranicza się do przemyśleń coraz to mniej błyskotliwych bohaterów. Sielska atmosfera jest stworzona przez bandę przeciętniaków. A humor i odważne sądy? Niestety...powszechnie puszczane bąki, sperma na podłodze i różnorakie wyziewy nie służą historii w ogóle i nie mają z nią w ogóle żadnego związku. Czy to mają być jakieś ozdobniki? Czy to ma być dowód jaki to autor jest...

książek: 319
anetka | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

bardzo dobra ksiazka, mysle tez ze wazna. Ciekawy przekroj przez wspolczesna, Australijska rodzine, ale mysle ze moze tez byc to przekroj przez uniwersalna rodzine naszych czasow. Nie moge zdecydowac czy autor ma pesymistyczny czy realistyczny poglad na podejmowane tematy.
Ksiazka realna, momentami wulgara , nie pozostawiajaca wiele dla wyobrazni, bardzo ciekawa i wciagajaca jednoczesnie. Milosc, przyjazn, malzenstwo, rodzina, dzieci, sex, narkotyki- to podejmowane tematy

książek: 79
Kinga | 2012-04-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 kwietnia 2012

"Klaps" to mocna, nietuzinkowa i bardzo wyrazista powieść, która stanowi swoisty przegląd wnętrza współczesnych ludzi: ich moralności, planów, rozumienia rzeczywistości, granic, tolerancji i sposobów radzenia sobie z konfliktami.

Na książkę składa się osiem historii, ponieważ w kolejnych rozdziałach oglądamy rzeczywistość oczami nowej postaci. Wszyscy są oczywiście uczestnikami grilla, a jednocześnie naocznymi świadkami tytułowego klapsa. Czterech mężczyzn i cztery kobiety, reprezentują różne pokolenia (wiek od 17 lat, do 70), a także różne przynależności etniczne i religijne. Wszystkich charakteryzuje jedno: są głęboko sfrustrowani, choć każdy ma własne powody...
Czy to przyjaciele? A jednak nie do końca. Część z nich łączą więzy rodzinne, część przyjacielskie, lecz każda z tych osób reprezentuje inny system wartości, przy czym solidnie uwidaczniają się także podziały społeczno-kulturowe. Bohaterowie to prawdziwy koktajl etniczny zwany umownie Australijczykami. W tym tyglu...

książek: 1580
Mel | 2014-04-08

Obrzydliwa z każdą kolejną stroną. Wulgarna i prostacka opowieść, jak sami bohaterowie zresztą.
To ma być wnikliwy przekrój klasy średniej???? Próba dokonania analizy stosunków rodzinnych???? To chyba jakiś żart. Już po paru stronach zorientowałam się z jakimi ludźmi będę mieć do czynienia. Pomyślałam ok, niech będzie. I gdzie ta analiza? Wnioski? Nic ciekawego i mądrego, czy pouczającego, baaa... wartościowego tu nie znalazłam. Jedynie niesmaczne opisy intymnej sfery naszego życia... to się rzuca w oczy, a nie żadna analiza.

zobacz kolejne z 275 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd