Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak tylko wróci z morza

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Labirynt". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
5,5 (4 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
184
język
polski

Książka zaczyna się mało sensacyjnie, mamy Szczecin, brzydki, styczniowy dzień. Na biurko kapitana Dolińskiego pracującego w Wydziale Służby Kryminalnej Komendy Miejskiej trafia meldunek o zaginięciu kobiety – Stefanii Pawelec. I nie byłoby w tym meldunku nic takiego dziwnego , w końcu każdy może zaginąć , gdyby nie termin zgłoszenia zaginięcia , otóż kobieta wyszła z domu dwa tygodnie...

Książka zaczyna się mało sensacyjnie, mamy Szczecin, brzydki, styczniowy dzień. Na biurko kapitana Dolińskiego pracującego w Wydziale Służby Kryminalnej Komendy Miejskiej trafia meldunek o zaginięciu kobiety – Stefanii Pawelec. I nie byłoby w tym meldunku nic takiego dziwnego , w końcu każdy może zaginąć , gdyby nie termin zgłoszenia zaginięcia , otóż kobieta wyszła z domu dwa tygodnie temu. Przez dwa tygodnie nikt się nie martwił o matkę, o żonę .Żona kapitana Dolińskiego zapytana przez niego jak można tak długo nie zgłaszać czyjegoś zaginięcia odpowiedziała krótko i celnie:” Ja myślę, że tej kobiety nikt nie kochał. Mało….. ze nikt jej nie lubił. I ze nikomu nie była potrzebna. To właśnie zwróciło uwagę kapitana Dolińskiego i kazało sięgnąć po telefon i wezwać jak to zwykle w kryminałach bywa człowieka do wszystkiego , czyli sierżanta Antosiaka. Akcja toczy się w miarę szybko, tworzą się nowe tropy, odnajduje się Stefania Pawelec. Kapitan Doliński zwany przez kolegów Komputerem co chwila sięga po telefon i zadaje pytanie, ewentualnie coś zleca. Podwładni mają mu dostarczać wiadomości , wykonywać polecenia, potwierdzać domysły , nie palić oraz przynosić z bufetu po butelce piwa Baltic Beer na śniadanie , obiad i kolację/ mamy rok 1976/

 

źródło opisu: Recenzja Jacka Pokrzywnickiego

źródło okładki: http://www.antykwariatpodkarpacki.pl/product_info....»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 232
Kris Tata | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016
książek: 160
lech | 2012-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1977 rok
książek: 2888
Ewa | 2011-02-23
książek: 465
Zofia Tutaj Smykowska | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 0
| 2014-04-23
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 3245
książek: 1242
Mitrudil syn_Mitruda | 2013-06-06
Na półkach: Chcę przeczytać, Posiadam
książek: 1197
Mandragor | 2012-12-25
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd