Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kruk

Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Cykl: Nevermore (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,49 (1972 ocen i 309 opinii) Zobacz oceny
10
351
9
277
8
406
7
392
6
284
5
138
4
54
3
42
2
15
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nevermore
data wydania
ISBN
9788376860657
liczba stron
456
język
angielski
dodała
Sweet

Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać. Uporządkowane życie Isobel, kapitan szkolnej drużyny czirliderek, właśnie zaczyna się walić. Pan Swanson, nauczyciel literatury, wymyślił następny ze swoich koszmarnych projektów. W parach. I kazał Isobel pracować razem z Panem-Ciemności-Varenem, niesympatycznym, wykolczykowanym gotem, z którym nikt z klasy nie zamienił nigdy bodaj jednego słowa....

Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać.

Uporządkowane życie Isobel, kapitan szkolnej drużyny czirliderek, właśnie zaczyna się walić. Pan Swanson, nauczyciel literatury, wymyślił następny ze swoich koszmarnych projektów. W parach. I kazał Isobel pracować razem z Panem-Ciemności-Varenem, niesympatycznym, wykolczykowanym gotem, z którym nikt z klasy nie zamienił nigdy bodaj jednego słowa. Może dlatego, że z kamieniami ciężko rozmawiać?

Przy bliższym poznaniu Varen okazuje się jeszcze mniej czarujący, niż się zapowiadało. Wesoły jak cmentarzysko, ciepły jak granitowa płyta, a na dodatek potwornie zgryźliwy. Ale ma to, czego rozpaczliwie potrzebuje Isobel – wiedzę na temat twórczości Edgara Allana Poego. Co więcej, jest gotów wziąć na siebie większą część zadania. Walcząc z uczuciem, że podpisuje cyrograf, Isobel przystępuje do projektu. W końcu wspólna praca nie będzie trwała wiecznie...

Albo będzie trwała, jeśli koszmar, który nosi w sobie Varen, wyrwie się na wolność. Wystarczy kilka dni, by przyjaciele odwrócili się od Isobel, kilka dni, by zmieniło się całe jej życie i kilka nieprzyjemnych słów, by najmroczniejsze marzenia zaczęły się urzeczywistniać. Uważaj, czego pragniesz – możesz to otrzymać.

„Nevermore” to debiutancka powieść amerykańskiej pisarki Kelly Creagh, mieszkającej w Kentucky, uzależnionej od kawy pasjonatki twórczości Edgara Allana Poego. Kelly jest absolwentką Uniwersytetu Spalding i instruktorką tańca brzucha.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
Angie Wu | 2012-07-07
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2012

W Jaguarze widać, że wiedzieli, co robią, gdy przyszło im wydawać „Nevermore. Kruk” Kelly Creagh. Nietuzinkowa okładka i naprawdę dobry papier połączone z przemyślanym marketingiem zrobiły swoje. Pierwsza część historii inspirowanej twórczością Edgara Allana Poego okazała się hitem. Sięgnęłam po nią dużo później od większości blogerów, ale i mnie zachwyciła swoją niebanalnością.

Kelly Creagh, autorka książki, jest uzależnioną od kawy miłośniczką Poego. Pasjonuje się również tańcem brzucha, którego jest instruktorką. Mieszka w Louisville w Kentucky wraz ze swoją terierką Annabel. Pomysł na napisanie „Nevermore. Kruk” zrodził się z jej zamiłowania do twórczości Poego i muszę przyznać, że mimo kilku niedociągnięć, książka jest świetna.

Jej główną bohaterką jest Isobel, popularna cheerleaderka, spotykająca się z najprzystojniejszym futbolistą w szkole. Życie Isobel wydaje się być sielankowo idealne do momentu, gdy zostaje zmuszona do pracy nad projektem z Panem Ciemności – gburowatym, ubranym i umalowanym na czarno gotem, Varenem Nethersem. Wszystko wskazuje na to, że w przypadku tej dwójki jakiekolwiek porozumienie nie ma racji bytu, ale projekt trzeba skończyć, a tylko Varen posiada jakąś wiedzę na temat literatury. Isobel nie ma wyjścia i wkracza do świata tajemniczego chłopaka o zabójczym spojrzeniu. Czy wyjdzie z niego bez szwanku? Przekonajcie się sami.

Mają rację ci, którzy mówią, że jest to typowy paranormal o dwójce odmiennych osób, którym z czasem udaje się do siebie przekonać. Nic nowego, prawda? Trochę rozczarowałam się tą znaną mi z innych książek konwencją, bo w sumie niczego oryginalnego autorka nie stworzyła. No, może poza tym, że nie mamy tutaj do czynienia z historią dziewczyny i istoty innego gatunku. Varen jest bowiem człowiekiem z krwi i kości – nieco dziwnym, ale mimo wszystko… ludzkim.

Paranormalny jest tutaj świat snów. I wszyscy dobrze o tym wiemy, bo spotykamy się z tym niemal każdej nocy. Któż z nas nie miewał dziwnych snów? Idę o zakład, że większość z nas od czasu do czasu śni o czymś, co jest nierealne i wręcz absurdalne. W końcu jednak budzimy się ze snu i wszystko wraca do normy. Nic się nie zmienia. W „Kruku” K. Creagh mamy zasadniczą różnicę: sny mają tutaj moc stwórczą. To, co Varen sobie wyobrazi, zostaje powołane do życia. Dlatego też genialnym hasłem dla książki jest znane wszystkim fanom: „Uważaj, czego pragniesz… Możesz to otrzymać”. Autor tego krótkiego sloganu musiał być geniuszem, bo to właśnie ten krótki tekst przyciągnął mnie najbardziej. Jest zapowiedzią czegoś nadnaturalnego, niebezpiecznego, a zarazem pociągającego.

Sam wątek Poego nie jest aż tak rozbudowany, jak by się mogło wydawać, ale ładnie spina całą fabułę. Dowiadujemy się kilku szczegółów z życia pisarza, a autorka wplata wątek paranormalny w tajemnicę jego śmierci. Dzięki temu otrzymujemy trzymającą w napięciu, niekiedy budzącą strach historię, od której trudno się oderwać. Zarówno sposób jej przedstawienia, jak i użyty do tego język, nie budzą moich zastrzeżeń. Całkiem grubą książkę czyta się gładko jak po maśle - jest napisana prostym, acz niebanalnym językiem, choć momentami można naciąć się na fragmenty, w których fabuła zwalnia i może nas nieco przytłaczać.

W „Kruku” najbardziej spodobał mi się nie wątek Poego, ani też wyśniony świat, w którym ziszczają się najgorsze koszmary bohaterów. Najbardziej zapadł mi w pamięć… Varen. Słowo daję, im głębiej w lekturę, tym większe miałam ciarki. Nie dziwię się, że chłopak aż tak bardzo zafascynował Isobel. Varen jest niewątpliwie postacią wyjątkową – nawet na kartkach książki ma na czytelników ogromny wpływ. Czytając ją, wyobrażałam sobie te ciemne ciuchy, kolczyki, łańcuchy i glany. I, o dziwo, podobało mi się to, co wyprodukowałam oczami wyobraźni. Varen ma w sobie to coś, tę ikrę, której brakuje większości bohaterów książkowych. Jest ekstrawagancko odmienny, ale przy tym normalny, ułożony, porządny. Wielu chłopaków ubranych jak książę William nie mogłoby się równać z tym dobrze wychowanym (ale raczej przez życie, niż ojca) gotem. Z pewnością pozostanie on na długo w mojej pamięci, zwłaszcza za sprawką zbliżającej się premiery drugiej części pt.: „Nevermore. Cienie”.

Isobel, mimo urody i sportowej sylwetki, przywodzącej na myśl idealne Mary Sue, również wydaje się sympatyczna. Nie drażni nas nawet fakt, że była popularną cheerleaderką z mięśniakiem uczepionym jej ramienia. Dziewczyna jest zwyczajna, a poprzez znajomość z Varenem dodatkowo zyskuje w oczach czytelnika. Co prawda na tle Nethersa wypada blado, jednak nie można zaprzeczyć temu, że jest to postać przemyślana i porządnie skonstruowana przez autorkę. Jak dla mnie jest królową przeciwieństw – tchórzliwa, ale i odważna, dumna, ale i pokorna. Z pewnością dodaje książce uroku.

Biorąc pod uwagę niebezpieczny świat snów, historię Poego i magnetyzm Varena, nie sposób nie nazwać tej książki magiczną. Spodoba się każdemu, kto choć na chwilę chce odpocząć od wtórności rynku wydawniczego i monotonii wciąż powtarzających się, podobnych historii, ubranych jedynie w nieco inne słowa i tytuły. „Nevermore. Kruk” to idealny dowód na to, że nie potrzebujemy już wampirów i wilkołaków, aby paranormalna historia miłosna dla młodzieży przypadła nam do gustu. Wystarczy z pozoru odpychający dziwak i wzdychająca do niego blondynka, aby książkę okrzyknąć hitem, a Jaguarowi przybić piątkę za doskonały wybór. Dziękujemy.

Ocena: 6/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pasażerka

Pasażerka, ciekawy tytuł, prawda? Książkę zaczynamy we współczesnym Nowym Yorku. Tam poznajemy naszą główną bohaterkę, Ettę. Dziewczyna gra na skrzypc...

zgłoś błąd zgłoś błąd