Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klasa Pani Czajki

Wydawnictwo: Nowy Świat
6,84 (1221 ocen i 125 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
147
8
175
7
377
6
206
5
164
4
35
3
32
2
9
1
9
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373862845
liczba stron
312
język
polski

Inne wydania

Klasa Pani Czajki to osadzona we współczesnych realiach opowieść o paczce gimnazjalistów zmagających się ze szkolną codziennością i problemami okresu dorastania. Trzy lata z życia młodzieży to historie młodzieńczych przyjaźni, rodzących się pasji i szkolnych miłości.

 

książek: 137
Zutka | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2013

Kiedy zarwałam kolejną noc, nie mogąc oderwać się od ukochanego Kinga, powiedziałam sobie: dość, czas poszukać przyjemnego odmóżdżacza na dobranoc. Poszłam więc z tymże postanowieniem do biblioteki, pogrzebałam i trafiłam na "Klasę pani Czajki". Pomyślałam sobie, ze wygląda całkiem sensownie przy Zmierzchach i innych Naznaczonych, dlatego też wróciłam z nią do domu. Pewna przyjemnego czytadła zaczęłam czytać jeszcze tego samego wieczora.
I... jeden wielki zgrzyt.
Już na samym początku w oczy rzuciło mi się kilka (hehe) małych (hehehe) szczegółów, które skutecznie przeszkadzały mi w lekturze.

Po pierwsze, zachowanie gimnazjalistów i cała ta sceneria jest tak uroczo naiwna, że od czasu do czasu MUSIAŁAM sobie kwiknąć. Ja rozumiem, że to były inne czasy (choć nie tak dawne, skoro w ruch poszło gimnazjum), że inne priorytety itepe. Ale z pewnym rozrzewnieniem stwierdziłam, że jeśli dziewczyna wybiega z płaczem po złośliwym przytyku (nawet cenzuralnym - albinoska. Ot wsio), to ona by u nas w szkole dnia nie przeżyła. Reakcja przytyk (okularnik, łamaga, kobra itd.) - płacz - widowiskowy wybieg z sali/stołówki/whateva pojawiała się na kartach tej powieści tak często, że chwilami miałam wrażenie, że dziewczęta nie zajmują się niczym innym tylko bieganiem.
Jest jeszcze kilka takich kwiatków - klasa, która poznaje się na charakterze Tej Złej w tydzień to marzenie, moja poznaje się ponad dwa lata i jakoś jej nie idzie. Poza tym po sytuacji, w której pani Czajka na forum klasy stwierdza dziewczynie, delikatnie mówiąc, że się nieodpowiednio ubrała do szkoły (ta wybiegła z płaczem, a jakże), uznałam, iż połowie naszej szkoły by musiała tak powiedzieć.

Po drugie, chwilami historyjki są wręcz obrzydliwie moralizatorskie, wszystko kończy się dobrze, uczciwość zawsze zwycięża, Ta Zła tak naprawdę nie jest zła tylko niezrozumiana, a wnioski są podsuwane czytelnikowi pod nos. Widać, nawet bardzo widać, że początkowo książka (w odcinkach) trafiała do Victora Gimnazjalisty.

Po trzecie, trochę irytował mnie motyw przewodni Harry'ego Pottera. Ja sama bardzo go lubię (to nawet mało powiedziane), ale wzmianka o nim co drugą stronę była dla uciążliwa. Poza tym jestem ciekawa, czy to tylko w moim wydaniu imię J.K Rowling notorycznie pisano jako Joane, zamiast Joanne.

Podsumowując, zamiast się ozmóżdżyć, zajęłam się wyłapywaniem zgrzytów. Ogólnie dla mnie ciut niestrawna, naiwna no i (moja największa bolączka) bohaterowie są nieco schematyczni. Wracam do thrillerów i kryminałów z podkulonym ogonem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grób mojej siostry

W związku ze zbliżającą się premierą drugiego tomu cyklu z Tracy Crosswhite („Jej ostatni oddech” - 25 października) postanowiłam przeczytać książkę „...

zgłoś błąd zgłoś błąd