7,51 (80 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
19
7
23
6
11
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788306032420
liczba stron
500
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Potemka

Korespondencja Stanisława Ignacego Witkiewicza - Witkacego z żoną, Jadwigą z Unrugów, obejmuje 1258 listów, kartek, widokówek i telegramów, pisanych od 21 marca 1923 do 15 sierpnia 1939 (z przerwami, kiedy przebywał on w Warszawie, gdzie mieszkała żona). To wielkie dzieło nie mające odpowiednika w polskiej literaturze. Jego wyjątkowa wartość polega na tym, że Witkacy jest w swoich listach...

Korespondencja Stanisława Ignacego Witkiewicza - Witkacego z żoną, Jadwigą z Unrugów, obejmuje 1258 listów, kartek, widokówek i telegramów, pisanych od 21 marca 1923 do 15 sierpnia 1939 (z przerwami, kiedy przebywał on w Warszawie, gdzie mieszkała żona). To wielkie dzieło nie mające odpowiednika w polskiej literaturze. Jego wyjątkowa wartość polega na tym, że Witkacy jest w swoich listach szczery do granic ekshibicjonizmu i traktuje żonę niemal jak spowiednika, któremu można wyznać najskrytsze myśli i najintymniejsze przeżycia. Stanowią one świadectwo skomplikowanych więzi uczuciowych łączących tych dwoje ludzi, których małżeństwo przeżywało trudne okresy, ale przetrwało próbę czasu. To jednocześnie bezcenne źródło wiedzy o życiu i twórczości Witkacego, a zarazem autentyczny dokument psychologiczny, ukazujący niezwykłą osobowość człowieka i artysty. Czyta się te listy jak fascynującą i wielowątkową powieść autobiograficzną, której tłem jest środowisko zakopiańskie ukazane z ironią i humorem.

 

źródło opisu: PIW, 2009

źródło okładki: PIW, 2009

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (461)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 173
ChristinaL | 2018-01-18
Na półkach: Przeczytane

Witkacy byl czlowiekiem wyjatkowo przesadnym. Helena Massalska, warszawska wrozka przepowiedziala mu wielka zmiane w roku 1923. Uznal wiec, ze powinien wreszcie sie ozenic. Jadwige poznal, kiedy ta przyjechala do Zakopanego na kuracje, leczyc chorobe pluc.
On, nie znosil cebuli, karaluchow i falszu, i obiecywal jej kontemplacje zwiedlej trawki na stokach Gubalowki. Ona, wnuczka Juliusza Kossaka, zagrozona staropanienstwem, nie kochala go, ale czula sie potrzebna i cieszyla sie na to malzenstwo.
Witkiewicz, tak jak zapowiadal stworzyl jej zyciowe pieklo.
Na domiar tego jego matka nie cierpiala synowej, byla zaborcza i apodyktyczna.
Wedlug tych, ktorzy Witkacego znali byl zdegenerowanym dziwakiem i wybitnym czlowiekiem. I taki wlasnie wylania sie z tych listow.
Znakomicie opracowane przypisy (kopalnia wiedzy) i aneks.
Poruszajace.

książek: 900
koemata | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane, Kindle, A w 2017
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

der Kerl existiert fur mich eigentlich nicht --7 VIII 1925 NP6
Niesłychana katastrofa zaszła w górach. Państwa Kaszniców (on, ona i syn) i młodego Wasserbergera spotkał lodowy huragan na Lodowej Przełęczy. 3 panowie u m a r -l i (sini, krwotoki podskórne i opuchli). Pani K. opuchła, ledwo zlazła po 2 dobach (pomyśl, ile dób!) - siedziała z trupami w wichrze -- 9 VIII 1925 NP8
Wyobraź sobie, że tych troje turystów umarło od próżni, którą wytworzyły prądy powietrza. Starsza pani K[asznicowa], która ratowała umierających, była w chwili wytworzenia się próżni o kilkanaście kroków za nimi i dlatego ocalała -- 13 VIII 1925 NP12 Możliwe, że jutro pójdę w góry. Tamto jest oczywista zbrodnia - to blaga z tymi próżniami1. Od początku mówiłem, że zbrodnia, ale mnie zagadali. --
na Gubałówce na nartach pierwszy raz. -15° R. Genitalia obwinąłem szalem.

książek: 1899

Witkacy niepotrzebnie obawiał się, że jego listy zostaną opublikowane, ponieważ mógł być z nich dumny. Czytanie tych listów to jak rozmowa z Witkacym. Jakby się z nim mieszkało we wspólnym gospodarstwie domowym i podejmowało codziennie rozmowę o bieżących sprawach. Ze względu na jego osobowość, oczywiście nie ma w nich rutyny.

Niepowtarzalne słowotwórstwo; po godzinie lektury, nabywa się się finezji językowej (u mnie krótkotrwałej niestety) ubarwiającej życie najbliższych.

Jednocześnie to smutna lektura. Witkacy jest umęczonym człowiekiem, ale niepoddającym się; praktycznie codziennie podejmuje "N.Ż. na W.S."(Nowe Życie na Wielką Skalę - już na stałe w moim aktywnym słowniku). I tak wiele czytelnikom oszczędzono, gdyż Jadwiga Witkiewiczowa prawdopodobnie niektóre listy zniszczyła.

książek: 1031
buschka | 2011-01-12
Na półkach: Przeczytane

Nie lubię Witkacego. Był dziwnym człowiekiem. Tworzył dziwne rzeczy. Jego pisarstwo jest dla mnie bardzo ciężkostrawne. Nie rozumiem, dlaczego dzieci w liceum katują jego utworami. Dlaczego studenci filologii polskiej muszą koniecznie znać jego twórczość. Sama musiałam przez nią przebrnąć na studiach, mocno to odchorowałam. Z nudy. Z niezrozumienia. Ze zniecierpliwienia.

Choć muszę przyznać, że moje pierwsze zetknięcie się z Witkacym i jego dramatem wcale nie było aż tak traumatyczne. W liceum moi rówieśnicy, przy okazji którychś tam z kolei Konfrontacji Teatralnych, wystawili „Szewców”. Bawiłam się na tym przedstawieniu wyśmienicie. Naprawdę świetnie poradzili sobie z tą sztuką. Ale potem same teksty, sama osoba twórcy szalenie mnie zniechęciły do dalszego zapoznawania się z nim i z jego dziełami. Aż któregoś dnia koleżanka przeczytała mi fragment listu Witkacego do żony… Już dawno się tak nie uśmiałam.

Jakiś czas później pożyczyłam zbiór listów Witkacego. Długo musiały czekać...

książek: 870
czytankianki | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

W listach Witkacy wciąż tęskni za żoną, rozpoczyna Nowe Życie, uskarża się na brak pieniędzy i kłopoty z wystawieniem sztuk, zdaje relacje ze spotkań, upija się i tak po wielokroć.
Zaskakuje jego przywiązanie do żony i lęk przed rozstaniem, choć związek Witkiewiczów istniał głównie na papierze: od 1925 r. on mieszkał w Zakopanem, ona w Warszawie, spotykali się rzadko. Nie zachowały się listy Jadwigi, ale można się domyślać, że małżeństwo uważała za pomyłkę, od męża właściwie uciekła.
Lektura dość przygnębiająca, ale pokazująca inne oblicze artysty.

książek: 23
Klub_Książki_i_Piwa | 2018-04-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

Klub Książki i Piwa wystawia ocenę 7 listów na 10 ze względu na, interesującą historię Witkacego i humor.

książek: 902
Katarzynka | 2013-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2013

"Możliwe, że jestem i byłem zawsze wariatem, ale nie chcę zamienić tego na żadną przytomność." Cóż więcej można powiedzieć o Witkacym? Niekwestionowany talent, erudycja i szaleństwo. "Listy do żony" ukazują niezwykłą, raczej nietypową małżeńską więź. Lektura przenosi nas w sferę intymną, pełną czułości i napięć...

książek: 88
prendetevi | 2017-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2017

Nie ma co się zachwycać. Może nie dorosłam jeszcze do Witkacego, ale nie pociąga mnie. Przemęczyłam.

książek: 157
magdzioszka11 | 2018-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 683
Patrycja Perzyna | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 05 października 2017
zobacz kolejne z 451 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd