Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kleptomanka

Tłumaczenie: Edyta Skrobiszewska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,7 (162 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
13
8
20
7
48
6
31
5
26
4
10
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Klepto
data wydania
ISBN
978-83-10-11873-8
liczba stron
288
słowa kluczowe
kradzież, przyjaźć lata 80
język
polski
dodała
Edik

Julie Braverman jest najfajniejszą osobą, jaką Julie Prodsky spotkała. Może wracać do domu o dowolnej porze, wie wszystko o chłopakach i nosi ciuchy, za które ich niejedna rówieśniczka dałaby się zabić. Otwiera przed przyjaciółką nieznany dotąd świat flirtu, wolności i mody. Kiedy okazuje się, że imponująca kolekcja ubrań dziewczyny to wynik kradzieży w sklepach, Julie P. jest pod wrażeniem....

Julie Braverman jest najfajniejszą osobą, jaką Julie Prodsky spotkała. Może wracać do domu o dowolnej porze, wie wszystko o chłopakach i nosi ciuchy, za które ich niejedna rówieśniczka dałaby się zabić. Otwiera przed przyjaciółką nieznany dotąd świat flirtu, wolności i mody.
Kiedy okazuje się, że imponująca kolekcja ubrań dziewczyny to wynik kradzieży w sklepach, Julie P. jest pod wrażeniem. Wkrótce sama stanie się właścicielką tak zdobytych strojów. Zyska też nowego chłopaka. Wszystko dzięki Julie B.

Dziewczynę dopadają jednak wyrzuty sumienia. Czy przyjaźń dwóch Julie dobiegnie końca, jeśli jedna z nich przestanie kraść?

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl/kleptomanka/page,ksiazka,id,1110/index.html

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/kleptomanka/page,ksiazka,id,1110/index.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 723
Agusia__ | 2015-09-14
Na półkach: Recenzje
Przeczytana: 01 września 2015

http://roseperdu-books.blogspot.com/2015/09/jenny-pollack-kleptomanka.html

Wszystko zaczyna się od tego pierwszego razu. Idziesz do sklepu, widzisz te piękne spodnie. Patrzysz na cenę i już wiesz, że nie możesz ich kupić. Ale potem myślisz – co jeśli jednak mogę je mieć? Co jeśli jest sposób, by je zdobyć? I robisz to. Bierzesz je, idziesz do przymierzalni, zakładasz na siebie, zakrywasz je szerokimi ogrodniczkami i wychodzisz ze sklepu. I jesteś szczęśliwa, bo masz te piękne, drogie spodnie, a co najlepsze nie musiałaś płacić za nie.

„Kleptomanka” opowiada o 14 letniej Julie Prodsky. Która zaczyna swój pierwszy rok w Liceum sztuki. Spotyka tam dziewczynę, o imieniu Julie Braverman, którą poznała na Bat Micwie swojej koleżanki. Zaczynają ze sobą rozmawiać i siadają obok siebie na jednej z pierwszych lekcji. Jednego dnia Julie P. dowiaduje się, że wszystkie ubrania, które posiada Julie B. są wynikiem kradzieży. I tak zaczyna się ich toksyczna przyjaźń.

Na końcu książki w „O Autorce” jest wspomniane o tym, że Jenny Pollack oparła ją na podstawie własnych przeżyć - sama „zdobywała” ubrania. A w podziękowaniach napisane jest, że została oparta na dzienniczku, który prowadziła będąc nastolatką. I to widać! Momentami miałam wrażenie, iż została ona napisana przez dwunastolatkę. Takie opisy, słownictwo i składnię widzę jak przeglądam swoje pamiętniki z podstawówki. Język w książce jest banalny. Niektóre zdania dosłownie załamywały mnie pod względem swojej infantylności. Na przykład ten, który możecie zobaczyć poniżej.

„Potem zaczęłyśmy rozmawiać o Daisy i Jennifer; o tym, że na początku roku ich nie lubiłyśmy, ale teraz już tak.”

Język to coś, czego najbardziej się czepiam w tym przypadku. Jak dorosła osoba może tak się wysławiać? Może ja nie rozumiem, co Autorka chciała zrobić… Może chciała pokazać, iż Julie ma 14 lat i jej zamiarem było ukazanie nam ją, jako naiwną i głupiutką nastolatkę. Gdy przeglądam swoje notatki do recenzji widzę, że cały czas przewija się słowo „banalne”. I to słowo chyba oddaje charakter tej książki.

„Zebrałyśmy rzeczy z ławki i poszłyśmy w stronę Broadwayu. Liście poruszały się jak szalone pod wpływem wiatru. Do gwiazdki brakowało jeszcze dwóch tygodni. Uwielbiałam tę porę roku.”

Kolejnym minusem tej książki jest brak spójności tekstu. Jedno zdanie jest o tym, kolejne o tamtym, a następne w ogóle już o czymś innym. Do tego autorka nie miała pojęcia jak opisywać uczucia. Nie wiem jak wy, ale ja lubię, gdy podczas czytania, mogę zjednoczyć się z bohaterami, odczuwać to, co oni.

Nie wiem jak to się stało, ale w pewnym momencie książka staje się lepsza. Tekst jest bardziej spójny. Możemy doświadczyć emocji towarzyszących Julie. Może autorka specjalnie zastosowała taki zabieg. Na początku bohaterka była niedojrzała, więc pisała banalnym językiem, który później stawał się lepszy tak jak Julie. Nie wiem czy tak naprawdę było (w co wątpię), czy po prostu staram się to sobie jakoś wytłumaczyć.


Pomimo tych wszystkich wad muszę przyznać, że bardzo szybko, a czasami nawet przyjemnie się czytało „Kleptomankę”. Niestety wciąż nie jest książka, którą bym komuś poleciła. Można było z niej zrobić coś o wiele lepszego. Wniosek z tego taki: Nie każdy, kto ma historię do opowiedzenia, powinien pisać książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy z Rosji

Książce daję ocenę bardzo dobrą tylko z tego powodu, że wcześniej czytałem podobną tematycznie "Od białego do czerwonego caratu" J. Kucharze...

zgłoś błąd zgłoś błąd