Czerwona piramida

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Kroniki rodu Kane (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,84 (2417 ocen i 232 opinie) Zobacz oceny
10
423
9
400
8
612
7
577
6
256
5
88
4
36
3
18
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Red Pyramid
data wydania
ISBN
9788362170135
liczba stron
544
język
polski
dodała
alith

Od śmierci matki Carter i Sadie są sobie niemal obcy. Dziewczyna mieszka z dziadkami w Londynie, jej brat natomiast podróżuje po świecie z ojcem, wybitnym egiptologiem doktorem Juliusem Kane. Pewnej nocy doktor Kane zabiera Cartera i Sadie na „eksperyment naukowy” do British Museum, w nadziei że uda mu się z powrotem połączyć rodzinę. Zamiast tego jednak uwalnia egipskiego boga Seta, który...

Od śmierci matki Carter i Sadie są sobie niemal obcy. Dziewczyna mieszka z dziadkami w Londynie, jej brat natomiast podróżuje po świecie z ojcem, wybitnym egiptologiem doktorem Juliusem Kane. Pewnej nocy doktor Kane zabiera Cartera i Sadie na „eksperyment naukowy” do British Museum, w nadziei że uda mu się z powrotem połączyć rodzinę. Zamiast tego jednak uwalnia egipskiego boga Seta, który skazuje doktora na wygnanie, a jego dzieci zmusza do ucieczki. Wkrótce Sadie i Carter odkrywają, że budzą się wszyscy bogowie Egiptu, a najgorszy z nich – Set – chce zniszczyć rodzinę Kane. Aby go powstrzymać, dzieci muszą podjąć niebezpieczną podróż po całym świecie. Będzie to zadanie, które przybliży je do prawdy o rodzinie i ujawni jej powiązania z tajnym stowarzyszeniem istniejącym od czasów faraonów.

 

źródło opisu: http://www.galeriaksiazki.pl

źródło okładki: www.galeriaksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
Paola | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 16 lipca 2013

"- O, świetnie. - Thot zagrał akord, który zabrzmiał jak śmiertelny jęk chorego osła. - Przeżyliście"

Sadie i Carter z pewnością nie spodziewali się, że właśnie w takich okolicznościach los znów scali ich ze sobą. Kiedy pewnego razu ojciec zabiera rodzeństwo do Muzeum Brytyjskiego, marząc o tym, by połączyć rozdzieloną dotąd rodzinę, nieumyślnie uwalnia Seta, boga, który zagraża całemu otaczającemu ich światu. Sadie i Carter muszą wyruszyć w podróż, aby powstrzymać go nim będzie za późno. Jednak jak się wkrótce okazuje, to nie Set jest ich głównym zmartwieniem...

„Uniosłam woskowego człowieczka w górę. - Słyszałeś go, pryszczaty trollu. Powiedz nam, co wiesz”

Nikogo chyba nie dziwi (a przynajmniej tych, którzy są z tym blogiem od dłuższego czasu), że po raz kolejny pojawia się tutaj recenzja książki Ricka Riordana. To mój ulubiony autor i kiedy tylko nadarzyła się taka możliwość, dorwałam się do kolejnej z jego powieści. Kroniki Rodu Kane od dawna mnie intrygowały, w końcu starożytny Egipt to ciekawa sprawa, prawda? Przyznaję, że spodziewałam się po tej książce czegoś całkiem innego, ale wcale nie znaczy to, że jestem zawiedziona. Nie mówię oczywiście, że jest idealnie, ale tak naprawdę jeszcze nigdy nie natknęłam się na pozycję, która spełniłaby wszystkie moje wymagania. Jak ja plotę... Zacznijmy od tego, co leży mi na sercu, czyli wad Czerwonej Piramidy. Patrząc na całokształt, nie można powiedzieć, że są one jakoś strasznie poważne. Przeciwnie, w trakcie czytania zwykle nie zwraca się na nie uwagi. Tak naprawdę boli mnie tylko jedna rzecz: schematyczność. Ci, którzy nie mieli wcześniej styczności z tym autorem (co powinni szybko nadrobić), niczego nie zauważą, ale osoby znające inne książki pana Riordana - już tak. Zazwyczaj wszystko zaczyna się od tego, że nastolatkowie odkrywają, że nie są zwykłymi ludźmi, po czym w kilka dni muszą stawić czoła złu i zwykle im się to udaje, mimo kompletnego braku przygotowania. Nie będę zdradzać nic ponadto, bo boję się, że przeholuję, ale mam nadzieję, że mniej więcej wiadomo o co chodzi. Kolejną usterką jest narracja, ponieważ jest prowadzona w formie nagrania. Sam pomysł jest bardzo ciekawy, ale nie ma żadnych szans na to, by dwoje ludzi z taką dokładnością i dbałością o szczegóły mogło zrelacjonować to, co się działo. Myślę, że to tyle, jeśli chodzi o minusy powieści. Fabuła może i miejscami jest trochę zagmatwana, ale nie można zaprzeczyć, że bardzo umiejętnie prowadzona, nie pozwalająca nam na wzięcie głębszego oddechu i przepełniona niesamowitymi zwrotami akcji.

To samo można powiedzieć o świetnej kreacji świata i bohaterów. Jeśli ktoś mi powie, że nie polubił Sadie, nie uwierzę. To jednocześnie tak zabawna, prawdziwa i oryginalna osóbka, że po prostu niemożliwością jest ją przegapić lub ignorować. Mam wrażenie, że to ona napędza całą książkę i nie powiem, by mnie to smuciło. Carter nie jest zły, ale nie zyskał u mnie tak wielkiej sympatii. W gruncie rzeczy nie podobało mi się tylko to, że mimo, iż prawie całe życie byli daleko od siebie, nagle poczuli się jak prawdziwe rodzeństwo. Rozumiem, że wspólne przeżycia zbliżają, ale jednak to stało się zbyt szybko. Podsumowując, gdyby nie fakt, że brat i siostra są wybrańcami, prawie z każdej opresji wychodzą bez szwanku i w tak krótkim czasie zdołali przyswoić magię, byliby dla mnie bohaterami idealnymi.

„Sadie tymczasem stała przed obeliskiem ze wzniesionymi rękami, krzycząc: - Otwieraj się, głupi kamieniu!"”

Przy książce nie idzie się nudzić i nie jest to jedynie zasługa niesamowitej fabuły, ale również doskonałego stylu autora, nad którym zachwycałam się w poprzednich recenzjach. Rick Riordan tworzy doskonałe opisy i dialogi, podając nam je w odpowiednich proporcjach, a przy tym pisze tak lekko i przyjemnie, że powieść czyta się w zawrotnym tempie. Buduje niepowtarzalny klimat, kreuje egipskich bogów i ich świat w taki sposób, że po prostu nie można przeczytać tej książki z powagą na twarzy, bo od samego początku do samego końca będzie tam gościła co najmniej głupia mina. No, może pomijając te sytuacje, kiedy powinno wiać grozą. Chociaż nie... Nawet wtedy któryś z bohaterów z pewnością rzuci tekstem, który spowoduje niekontrolowane napady śmiechu. I tak jak w przypadku pozostałych książek pana Riordana, możemy całkiem nieźle poznać egipską mitologię.

Podsumowując, nie ma się nad czym zastanawiać. Z całego serca polecam Czerwoną Piramidę każdemu, kto tylko ma szansę ją przeczytać. Ja sama jestem już po lekturze drugiego tomu i nie mogę się doczekać, aż do biblioteki wróci Cień węża.

"Byłem szlachetnym sokołem, panem nieba! Zerwałem się z chodnika i wleciałem prosto w płot"

http://never-without-books.blogspot.com/2013/08/czerwona-piramida-rick-riordan.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezgodna

Całkiem ciekawa pozycja dla miłośników gatunku. Oklepany temat, jednakże poprowadzony dość sprawnie, wciągnęłam się w historię i świat przedstawiony....

zgłoś błąd zgłoś błąd