Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmorojewo

Cykl: Tytus Grójecki (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,3 (723 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
26
8
77
7
208
6
196
5
121
4
40
3
21
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310117830
liczba stron
496
słowa kluczowe
Zmorojewo, Gangrena, Strzępowaty
język
polski
dodała
Dorota_1988

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła...

Nieopodal Zmorojewa rozpoczęła się wojna. Nie była głośna; nie rozbrzmiewały wystrzały, krzyk żołnierzy, huk spadających bomb. Nikt nie zakłócał spokoju lasu. Zapadał zmrok. Nad lasem rozlała się krwista czerwień zachodu słońca. Purpura oblewała korony drzew, spływała po ich pniach, ściekała na krzaki, paprocie i poszycie. Wojny nie było widać, ani słychać, co nie zmieniało faktu, że zaczęła się właśnie w tym momencie.
Zmorojewo, zaginione miasto, jest w największym niebezpieczeństwie od początku swojego istnienia. Leszy wysłał dwoje agentów – Strzępowatego i Gangrenę – aby przygotowali złu drogę do naszego świata…
Tymczasem Tytus Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk nadprzyrodzonych, wiedzie zwyczajne życie. Właśnie wyrusza na Warmię, aby odwiedzić rodzinę. Początkowo nie sądzi, by zabita dechami wieś Głuszyce oferowała jakiekolwiek atrakcje. Do czasu kiedy na forum internetowym poświęconym nadnaturalnym wydarzeniom trafia na intrygującą informację. Nieopodal Głuszyc znajduje się opuszczone miasto, a dwójka eksplorujących je „łowców tajemnic” zaginęła bez wieści…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 942
Beatriz_Aguilar | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane, Otrzymane :)
Przeczytana: 18 listopada 2013

"Zmorojewo" to chyba największa książkowa hybryda, jaką posiadam w swojej biblioteczce.

Przeznaczona i dla młodzieży, i dla trochę starszych czytelników, będąca horrorem z wplecionymi postaciami z dobrze znanych baśni i legend (np. Jan Twardowski, Baba-Jaga, Szewczyk Dratewka) oraz wykreowanymi dwoma równoległymi światami. Pierwszy to nasz współczesny świat, któremu grozi wielkie niebezpieczeństwo ze strony Leszego, drugi to tytułowe Zmorojewo, którego zadaniem jest powstrzymać Leszego przed realizacją swoich niecnych i destrukcyjnych planów. A kim jest Leszy? Tego tak naprawdę nie wiadomo... Nie zapominajmy jeszcze o Tytusie Grójeckim - głównym bohaterze, będącym ważnym ogniwem łączącym oba światy i przeżywającym swoją pierwszą, wielką miłość.

Autor z pewnością miał dobre zamiary i bardzo dobry pomysł ale niestety, w moim przypadku jakoś nie zaiskrzyło, trochę się gubiłam w fabule i ostatecznie po lekturze towarzyszyły mi dość mieszane uczucia. Nie skreślam jednak pana Żulczyka z listy czytanych przeze mnie pisarzy - w zanadrzu czeka już na mnie inna książka jego autorstwa - tym razem zdecydowanie dla dorosłych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Profesor

Główny bohater jest jedną z najbardziej odpychających postaci, jakie spotkałam w literaturze - mówię serio, a niezwykle rzadko jestem skłonna formuło...

zgłoś błąd zgłoś błąd