Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Siedem lat później

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
6,83 (2685 ocen i 281 opinii) Zobacz oceny
10
165
9
213
8
412
7
836
6
614
5
286
4
80
3
48
2
14
1
17
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heart of the Matter
data wydania
ISBN
9788375150957
liczba stron
408
słowa kluczowe
miłość, siedem
język
polski
dodała
Lucy

Podobno siedem to szczęśliwa liczba. Podobno charakter człowieka zmienia się co siedem lat. Podobno wiele małżeństw rozpada się po siedmiu latach. Tessa i Nick Russo zakochali się od pierwszego wejrzenia. Teraz są już siedem lat i dwoje dzieci później. Kiedy w rocznicę ich ślubu romantyczną kolację przerywa telefon ze szpitala, żadne z nich nawet nie domyśla się, ile może się zmienić. Tego...

Podobno siedem to szczęśliwa liczba. Podobno charakter człowieka zmienia się co siedem lat. Podobno wiele małżeństw rozpada się po siedmiu latach. Tessa i Nick Russo zakochali się od pierwszego wejrzenia. Teraz są już siedem lat i dwoje dzieci później. Kiedy w rocznicę ich ślubu romantyczną kolację przerywa telefon ze szpitala, żadne z nich nawet nie domyśla się, ile może się zmienić. Tego wieczoru doktor Russo spotyka Valerie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/siedem-lat-pozniej/

pokaż więcej

książek: 300
Marta | 2012-01-31
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 31 stycznia 2012

Nie jestem i nigdy nie byłam fanką "literatury kobiecej", czymkolwiek by ona nie była. Historyjki o zdradach, wielkiej miłości, bólu, okraszone potokiem łez z górą lukru na wierzchu to nie moja bajka.Tak się jakoś utarło, że "literatura dla kobiet" to tylko ckliwe bajki o księżniczkach i ich złamanych sercach. Albo o zdradzanych żonach. Albo o matkach, których dziecko wpada pod samochód, a przystojny lekarz, próbujący je ratować zyskuje również miłość owej matki. Wiem, generalizuję. Przecież nie wszystkie książki tak są napisane. Ale ile się trzeba naszukać, by w stosie tych miałkich historii znaleźć prawdziwą perełkę?

Ja swojej perły jeszcze nie znalazłam, chociaż niespecjalnie się do tego przykładam. "Literaturę kobiecą" wybieram na końcu, przedkładając soczysty kryminał nad tasiemcowe realia. "Siedem lat później" poleciła mi bibliotekarka, bo zauważyła, że trzymam w ręku książkę w podobnym tonie (której potem i tak nie wzięłam). Skoro pani poleca, to czemu mam nie przeczytać? I tak oto poznałam Emily Giffin.

Powiem tak. Szału nie było. Ale czego się spodziewać? Sama pisarka wygląda jak jedna z bohaterek tej książki. Atrakcyjna, w pełnym makijażu blondynka z lśniąco białymi zębami. Mało wiarygodna, chociaż pewnie nie trzeba "wyglądać", żeby o czymś pisać. Historia, o którą pokusiła się Giffin jest tematem tak oklepanym, że aż strach. Bo oto mamy wziętego chirurga plastycznego Nicka Russo, jego żonę Tessę z dziećmi oraz samotną matkę Valerie, której syn wpada do ogniska i boleśnie parzy sobie lewą dłoń i część twarzy. Cała reszta jest oczywista. Znudzony życiem z żoną Nick wdaje się w romans z Valerie, ona zaś, spragniona uczucia i bliskości bezwiednie się temu poddaje. Tessa, zdradzona i oszukana żona próbuje sobie z tym poradzić. W tle mamy jeszcze poparzonego chłopca, który szybko staje się ulubieńcem chirurga oraz zawsze wszystkim życzliwe sąsiadeczki, które tylko i wyłącznie w dobrej wierze przynoszą Tessie jakże zasmucającą wieść o zdradzie kryształowego jej Nicka. I tyle.

Mnie nie zachwyciło. Nie oczekuję, że każda przeczytana książka wstrząśnie mną do głębi, ale akurat takie tyczące się zdrady powinny budzić więcej emocji. A tu nic. Żadnych łez wzruszenia, żadnych refleksji, żadnych wątpliwości natury moralnej. Kilka godzin czytania pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Czytało się szybko, łatwo i dość przyjemnie, cały czas jednak na tym samym poziomie pobudzenia. Żadnego napięcia, oczekiwania, zaskoczenia. Nagłe zwroty akcji w ogóle się nie pojawiają. Jakoś tak się niemrawo zaczęło i tak też się skończyło.

Podobno Emily Giffin pisze same bestsellery. Podobno. Ilość sprzedanych książek nie musi się przekładać na ich wartość literacką, chociaż miło by było czytać coś, co jest jednocześnie rozchwytywaną i naprawdę dobrą powieścią obyczajową. Może dla autorki to jeszcze za wcześnie na popełnienie "dzieła życia". Nie skreślam jej, pewnie jeszcze po jakąś jej książkę sięgnę. Nie było tak źle, niemiłego posmaku nie zostawia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

Muszę przyznać, że "Zabójcę z sąsiedztwa" czytało mi się dość lekko i szybko. Jednak mam silne wrażenie, że książka była napisana bardzo po...

zgłoś błąd zgłoś błąd