Rzeka Słońca

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Cykl: Rzeka Słońca (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,03 (90 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
13
7
36
6
16
5
11
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
River of the Sun
data wydania
ISBN
8371326548
liczba stron
514
słowa kluczowe
rodzina, śmierć, dom, majatek, wróg, Aborygeni
język
polski
dodał
szczypiorek5

Barwna powieść , której akcja rozgrywa się w Australii w drugiej połowie XIX wieku. Po tragicznej śmierci narzeczonego Perfy musi walczyć z jego bratem, Benem, o odziedziczona po Darcym część wielkiego majatku. Oboje maja sprzymierzeńców, maja także wrogów, a w cywilizującym sie dopiero kraju trudno o sprawiedliwość. Wszystko idzie po myśli Bena, dopóki w jego życiu nie pojawi się piękna...

Barwna powieść , której akcja rozgrywa się w Australii w drugiej połowie XIX wieku. Po tragicznej śmierci narzeczonego Perfy musi walczyć z jego bratem, Benem, o odziedziczona po Darcym część wielkiego majatku. Oboje maja sprzymierzeńców, maja także wrogów, a w cywilizującym sie dopiero kraju trudno o sprawiedliwość. Wszystko idzie po myśli Bena, dopóki w jego życiu nie pojawi się piękna Diamond, Aborygenka wychowana przez białych...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 13438

„Rzeka słońca” to pierwsza powieść Patrici Shaw, jaką przeczytałam. Już dawno miałam ochotę zapoznać się z twórczością autorki i cieszę się, że wreszcie mi się to udało.

”Wielka rzeka śpiewała, błyszcząc w słońcu. Jej źródła tryskały w tajemniczych, porośniętych gęstą dżunglą górach Irukandji, później woda spadała z wielkich granitowych urwisk i niosła życie w głąb spieczonego lądu, tocząc się na zachód przez ziemie dzikiego ludu Merkinów. Merkinowie byli dumni ze swojej rzeki. Zwali ją Rzeką Słońca, gdy bowiem opadała po letnich nawałnicach, słoneczne promienie budziły w niej złote iskry. W górskich jeziorach i szczelinach skalnych, wzdłuż całego koryta i w wysychających na równinie odnogach migotały żółtawe kamyki.”

Już w prologu do książki takimi słowami autorka zachęca czytelnika do odwiedzin w Australii – egzotycznym miejscu, do którego mam osobistą słabość i chętnie zgłębiam wiedzę właśnie o tej części świata.

Wraz z bohaterami przenosimy się w XIX wiek, do czasów, gdy Australia stała się prawdziwą mekką dla poszukiwaczy złota. Beztroskie życie i idylliczne piękno dziewiczego krajobrazu ustępowało miejsca coraz bardziej wszechobecnym odkrywkom, prymitywnym osadom, ale także zatargom i bójkom, jakie towarzyszyły chęci bogacenia się. Każdy kto szukał łatwego pozornie zarobku wsiadał na statek i kierował się właśnie na Antypody z nadzieją, że właśnie tu zbije prawdziwą fortunę. Dzikie dotąd tereny były dzielone na mniejsze działki i część po części wydzierane żyjącym tu od wieków Aborygenom. Tubylcy byli wykorzystywani przez białych, nazywani „czarnuchami” i traktowani jak niewolnicy. Na złocie bogacili się przede wszystkim Anglicy, przybywali tu licznie Chińczycy, ale również wielu ludzi z innych krajów świata, a wśród nich także zesłańcy z karnych kolonii i prości osadnicy. Starcia na tle kulturowym i etnicznym zdarzały się coraz częściej…

O tym wszystkim przeczytacie w tej wielowątkowej australijskiej sadze rodzinnej, która wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Historia XIX w. Australii w połączeniu z ciekawą intrygą, interesującą przygodą, tajemniczą zagadką, która prosi się o wyjaśnienie oraz wątkiem miłosnym gwarantuje naprawdę dobrą, ciekawą lekturę. Barwne i charakterystyczne postaci to prawdziwe indywidualności. Każdy z bohaterów ma do opowiedzenia własną historię, ich losy zaplatają się ze sobą, aby ostatecznie stworzyć bardzo intrygującą i spójną całość.

Tę książkę naprawdę dobrze się czyta, z zaciekawieniem śledzimy kolejne wątki i nie możemy doczekać się rozstrzygnięcia. Z prawdziwą przyjemnością sięgnę po drugą część tej sagi mając nadzieję na podobne, a może nawet mocniejsze wrażenia, a potem po kolejne opowieści autorki.

Jeśli czytaliście już powieści Pani Shaw, to na pewno dobrze rozumiecie o czym mówię, a jeśli jeszcze nie mięliście przyjemności sięgnąć po dorobek autorki, to naprawdę polecam. I nie zrażajcie się ilością stron. Nawet nie zauważycie kiedy lektura dobiegnie końca. „Rzeka słońca” to mądra książka, której warto poświęcić swój czas.

Dla tych, którzy gustują w australijskich klimatach polecam również powieści Elizabeth Haran - może nieco mniej złożone, ale zdecydowanie warte przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mondo i inne historie

Znienawidzone opisy przyrody zachwycają u Le Clezio każdym czasownikiem, rzeczownikiem, przymiotnikiem i przysłówkiem. Wszystko tu jest na swoim mie...

zgłoś błąd zgłoś błąd