Birmańskie dni

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Wydawnictwo: Rachocki i S-ka
6,81 (59 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
10
8
7
7
21
6
11
5
6
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Burmese Days
data wydania
ISBN
83-86379-21-9
liczba stron
342
słowa kluczowe
George Orwell
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
miqa

"Czy jest na świecie coś niewdzięczniejszego, haniebniejszego niż pożądanie kobiety, której się nigdy nie będzie miało?" "Jako sędzie stosował proste metody. Choćby największa łapówka nie przesądzała o wyniku sprawy, gdyż wiedział, że sędzia, który wydaje niesprawiedliwe wyroki prędzej czy później wypada. Miał znacznie bezpieczniejszy zwyczaj brania łapówek od obu stron,a potem orzekania w...

"Czy jest na świecie coś niewdzięczniejszego, haniebniejszego niż pożądanie kobiety, której się nigdy nie będzie miało?"

"Jako sędzie stosował proste metody. Choćby największa łapówka nie przesądzała o wyniku sprawy, gdyż wiedział, że sędzia, który wydaje niesprawiedliwe wyroki prędzej czy później wypada. Miał znacznie bezpieczniejszy zwyczaj brania łapówek od obu stron,a potem orzekania w pełni zgodnego z literą prawa. Temu zawdzięczał pożyteczną reputację człowieka bezstronnego."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (27)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 413
Sybora | 2019-07-15
Przeczytana: 04 lipca 2019

Kolejna świetna w moim mniemaniu książka Orwella. Po pierwsze wnikliwie zarysowana sytuacja panująca między rodzimymi Birmańczykami, a "rasą panów" za jakich uchodzą biali obywatele Imperium Brytyjskiego. W tej dusznej, męczącej i ciężkiej atmosferze toczy się życie głównego bohatera i obserwujemy jego własne nadzieje i porażki, mocno zdeterminowane przez rzeczywistość w jakiej przyszło mu żyć.
Ważną postacią staje się nowo przybyła do Birmy młoda dziewczyna- Elizabeth, którą Flory- główny bohater ma nadzieję uczynić życiową partnerką.
Bardzo przejmująca jest obserwacja prób jakie podejmuje żeby dokonać zmiany w swoim życiu i swojej postawie, a co za tym idzie aby być szczęśliwszym.
Wątek romansowy przypomina mi też nieco relację między bohaterami Roku 1984, głównie przez taką samą różnicę wieku i poniekąd finał tych historii. Dlatego też zastanawiałam się czy nie ma on podłoża autobiograficznego.(?)
Tym samym Orwell jak zwykle mnie nie zawiódł i już myślę o zdobyciu kolejnej...

książek: 859
Ruda | 2019-03-14
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 14 marca 2019

Smutna i mroczna historia kolonializmu w Indiach opisana przez pryzmat życia urzędnika niskiego szczebla zakochanego w Angielce brzydzącej się tubylcami. Orwell to dla mnie mistrz słowa, który potrafi poruszyć - szczególnie, gdy opisywane wydarzenia są mu bliskie i opowiadają o miejscach, które widział na własne oczy. Czytając „birmańskie dni” czuję zaduch parnej dżungli i słyszę bzyczenie owadów. Orwell to świetny eseista, a przy tym dobry powieściopisarz. Świetnie tworzy fikcyjne postaci, które naprawdę mogłyby istnieć. Jego bohaterowi są uniwersalni i reprezentują raczej określony typ człowieka, niż pojedyncza osobę. Polecam!

książek: 293
Buster | 2019-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2019

Powieść obyczajowa z wątkami romantycznymi oraz drobną intrygą. Do poczytania w pociągu lub przed snem. Mimo tego Orwellowi udało się pokazać w pewnym stopniu relacje między anglikami, a mieszkańcami kolonii azjatyckich imperium, ich kulturę, zwyczaje i funkcjonowanie, a także stosunek do imperium brytyjskiego.

książek: 919
Natalia | 2018-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2018

"O ile więc nie byłem całkowicie pewny, czy rzeczywiście chcę zostać pisarzem, o tyle forma książek, które miałem napisać, nie budziła żadnych wątpliwości. Moja skłonność do opisywania sprawiała, że miały to być wypracowane, wielkie i smutno kończące się powieści, w których o użyciu słowa decydować miało też i jego brzmienie. Powieść "Birmańskie dni", ukończona, gdy miałem trzydzieści lat, ale zaplanowana znacznie wcześniej, byłam w pewnym stopniu tego rodzaju utworem".
(George Orwell, "Dlaczego piszę?" 1946, przeł. Elżbieta Jasińska)

Czwarta książka Orwella, którą przeczytałam. Czwarta warta polecenia.
Jest to pewnego rodzaju krytyka brytyjskiego imperializmu oraz kolonializmu. Mimo, że powieść czyta się dosyć lekko, dominujący jest w niej wątek miłosny, to fragmenty, w których główny bohater, (Brytyjczyk, o ironio), krytykuje mentalność oraz sposób kolonizowania Birmy przez Anglików, rażą mocno w oczy i skłaniają do przemyśleń.
Dlatego też książka została wydana najpierw w...

książek: 70
Tomasz Szypuła | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

Książka bardzo dobra, aczkolwiek w porównaniu do "1984" znacznie mniej znacząca dla światowej literatury. Brytyjski kolonializm jest tematem który trzeba zgłębić i to ta pozycja mi uświadomiła, a to już dużo.

książek: 63
Miczi | 2018-03-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2018

Jak zwykle u Orwella strasznie podoba mi się kawał rzeczywistości, jaki potrafił mi przedstawić i przybliżyć - oddać stosunek kolonistów do tubylców i ogólnie to, czym się kierowali, jak myśleli, jak postrzegali powrót do Wielkiej Brytanii itp. Po przeczytaniu takiej książki lepiej czuje się klimat epoki niż po pochłonięciu podręcznika do historii.

Ale sama historia mnie nie wciągnęła. Nie wiem nawet dlaczego. Po prostu, nie była tak porywająca jak "1984" czy nawet "Wiwat aspidistra". Myślę, że to kwestia gustu.

książek: 524

Świetnie przedstawiona rzeczywistość brytyjskiego kolonializmu zostaje na jakiś czas przygnieciona niezbyt dobrze (a nawet kiepsko) napisanym wątkiem romansowym. Nie przeszkadzałoby to tak bardzo, gdyby nie ściśnięte, w jakiś karykaturalny sposób zakończenie, w którym na dwóch stronach zawarte zostały wątki prawie wszystkich pojawiających się w postaci powieści!
Ten umarł, ta żyje, temu poszło, a temu nie. Koniec, dziękuje.
Szkoda, bo pomimo wielu uwag, czytało mi się tę książkę wyśmienicie.
Jeśli ktoś interesuje się zgnilizną czasów kolonialnych i tego jak wiele rzeczy może w życiu się nie udać, to zdecydowanie polecam.
Reszta, myślę, że może znaleźć sobie lepiej napisane powieści.

książek: 47
te-zet | 2017-12-26
Na półkach: Przeczytane

studium sytuacji w birmie w czasach kolonialnych

książek: 604
Grot | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane

Książka zawiera krytykę brytyjskiego kolonializmu, intryganctwa. Bohaterem jest pewien urzędnik niższego szczebla w Birmie, który pnie się do góry w karierze zawodowej w sposób cyniczny i wyrachowany, jak to się mówi „po trupach”, zgodnie z maksymą iż cel uświęca środki. Wyśmienitym przykładem jest zwyczaj rozstrzygania sporów zgodnie z literą prawa, po wcześniejszym wzięciu łapówek od obydwu stron (sic!).

Generalnie jednak książka, choć ma przewyborne momenty, to jednak nie wydaje się najlepiej skonstruowana. Wiele rzeczy w powieści można by inaczej zredagować, wyciąć niektóre wątki, inne rozszerzyć, tak aby lektura była bardziej spójna i koncentrowała się w centrum głównego zagadnienia.

Na koniec przytoczę pewną zaskakującą opinie George Orwella, która jest zawarta w posłowiu. Mianowicie, ten słynny brytyjski pisarz przyznaje się, iż nienawidzi czytać powieści, w których główni bohaterowie nie umierają na końcu. Oryginalne trzeba przyznać.

książek: 512
Nina | 2017-03-30
Przeczytana: 29 marca 2017

GeorgenOrwell: Burmese Days

U Po Kyin, wysoki urzędnik birmański, usuwa z drogi każdego, kto zagraża jego karierze. Wierzy, że zdąży odpokutować po osiągnięciu celu. Ufunduje buddyjskie pagody, aby w następnym wcieleniu dołączyć do grona szlachetnych, a nie odrodzić się jako szczur czy inny gad. Intrygi Po Kyina sięgają też Johna Flory, głównego bohatera powieści Orwella. Jednak Flory od samego początku skazany jest na klęskę. Nosi ją w sobie. Nie pasuje do świata, w którym żyje. Birmę kocha i nienawidzi. Nie podziela poczucia wyższyści swoich rodaków, spotykających się w ekskluzywnym Klubie Europejczyków, wobec tubylców. Uważa, że Imperium chyli się ku upadkowi. Z samotnością walczy m.in. czytając i prowadząc filozoficzno-polityczny dyskurs, w którym nikt, nawet kobieta, w której się zakochuje, nie chce uczestniczyć.

Duszny świat Kyauktady, fikcyjnego miasta w Górnej Birmie pod panowaniem Brytyjczyków, to alegoryczny i nieco staroświecki, ale przejmujący obraz upadającego...

zobacz kolejne z 17 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd