Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej

Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
8,53 (528 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
210
9
120
8
79
7
59
6
22
5
21
4
3
3
7
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385040633
liczba stron
536
kategoria
religia
język
polski
dodała
kamk

Dzienniczek zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu. Niezwykłe dzieło duchowe, zachwycające swą prostotą i mądrością. Kieruje ono do każdego z nas osobiste wezwanie do bezgranicznego zawierzenia Bogu, który jest "samym Miłosierdziem".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Księży Marianów

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 442
veinylover | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2017

Dałem 10 gwiazdek wyłącznie z powodu autentyczności prowadzonych wieloletnich zapisów autorki uzewnętrzniających jej mistyczne przeżycia religijne w świecie katolickim.
Natomiast moje odczucia i refleksje po przeczytaniu tej książki w całości, od dechy do dechy, w formie audiobooka (nie wiem czy dałbym radę inaczej) nie sprowadziły mnie na drogę wiary, wręcz przeciwnie, pogłębiły moje wątpliwości.
Ludzkość od zamierzchłych czasów przeczuwała istnienie jakiejś transcendencji wykraczającej poza struktury świata widzialnego: wszechmocnego stwórcy - nadając mu różne cechy mniej czy bardziej antropocentrycznie.
Dla jednych bogowie byli bezlitosnymi potworami bawiącymi się ludzkością, islam wytworzył Boga okrutnego i zazdrosnego, w buddyzmie unika się jak tylko się da nadawania tej transcendencji jakichkolwiek antropocentrycznych cech, co zresztą prowadzi do specyficznego postrzegania świata, w którym ta transcendencja jakoby jest i zarazem nie jest, w judaizmie unika się tworzenia nawet wizerunków Boga i nazywania go („Jestem, który jestem”): chrześcijaństwo wytworzyło obraz Boga, który ludzkość ma obdarzać miłością oraz oczekuje wzajemności, a niniejszy dziennik ma ujawniać istnienie bezmiaru Bożego Miłosierdzia.
A ja nadal z tego nic nie pojmuję.
Nie rozumiem, dlaczego istnieć ma odpowiedzialność zbiorowa i za jakieś grzechy pierworodne ma cierpieć cała ludzkość w tych grzechach nie umoczona, bo to jakby za grzechy hitlerowców mieliby odpowiadać wszyscy Niemcy i wszyscy Austriacy, także ci, którzy się sprzeciwiali.
Nie rozumiem, dlaczego Bóg Wszechmocny, kochający i miłosierny, tak umeblował klocki wszelakiego istnienia, że jego syn musiał za to cierpieć, a w konsekwencji mistycy-wybrańcy mają cierpieć wraz z nim zdejmując część cierpienia z jego ramion. Nie rozumiem, dlaczego ta miłość Boga w wymiarze ludzkim jest tak sadystyczna i wymaga takiego masochizmu od wybrańców.
Nie rozumiem nawet tego, dlaczego Bóg miałby wpuszczać potwory do miejsc przeznaczonych do budowania jego chwały, modlitwy i kontemplacji, jakim są zakony żeńskie, a bezspornym faktem jest to, że takie potwory tam zamieszkują niekiedy i żyją. Ich sens, a właściwie bezsens egzystowania tam tylko pogłębia moją konsternację.
Taki Bóg wciąż jawi mi się potworem i nic na to nie poradzę. Nie potrafię go kochać i nie potrafię uwierzyć w jego dobroć, miłość i miłosierdzie.
Nie da się rozstrzygnąć samego istnienia-nieistnienia transcendencji, ja rozstrzygam tylko jedno: czy gdyby Bóg istniał, mógłbym go pokochać?
I po raz kolejny stwierdzam, że nie.
Szacun dla tych, którzy potrafią to zobaczyć inaczej.
Dla mnie - jeśli szlachetnie jest cierpieć, to logicznym wnioskiem wydaje się niemoralność wszelkiej przyjemności, a ludzka egzystencja ma być udręczona w imię obiecywanego gdzieś w przyszłości rajskiego ogrodu. Postrzegam to jako główną trudność myślenia i odczuwania chrześcijaństwa — podług wzoru Faustyny Kowalskiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Reportaż rewelacyjny. Zaś treści w nim opisane - przerażające... Książka trudna. Musiałam robić przerwy, żeby przetrawić te uczucia, które się pojawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd