Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej

Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
8,49 (444 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
172
9
104
8
65
7
49
6
18
5
20
4
3
3
7
2
2
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385040633
liczba stron
536
kategoria
religia
język
polski
dodała
kamk

Dzienniczek zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu. Niezwykłe dzieło duchowe, zachwycające swą prostotą i mądrością. Kieruje ono do każdego z nas osobiste wezwanie do bezgranicznego zawierzenia Bogu, który jest "samym Miłosierdziem".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Księży Marianów

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1285)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1991
Renax | 2014-06-05
Przeczytana: 04 czerwca 2014

'Dzienniczek siostry Faustyny' czytałam długo, ponad tydzień, ale nie żałuję. Bo mogłam spokojnie przyswajać sobie treść i przesłanie ten mistyczki i świętej.
Gatunkowo, 'Dzienniczek' zawiera kilka gatunków literackich: dziennik intymny, modlitwy, litanie, hymny, dialogi średniowieczne i poemat teologiczny. Moim skromnym zdaniem, bardzo dobre literacko. Język jest językiem potocznym, ale tylko tam, gdzie św. Faustyna mówi 'od siebie'. Tam, gdzie opowiada o objawieniach i o Bogu, to jest to język, który próbuje oddać całą głębię i niezwykłość objawień. Występują nawet określenia od św. Jana od Krzyża, których święta nie mogła znać, bo pamiętamy, ze jeszcze w czasie II wojny światowej Karol Wojtyła, żeby czytać św. Jana od Krzyża musiał nauczyć się hiszpańskiego - nie było tłumaczenia na polski.
'Dzienniczek' jest ogromną kopalnią przeżyć świętej, oddaje Jej walkę duchową o miłosierdzie, o to, żeby mieć dobroć wobec swoich wrogów, mówi o objawieniach i charyzmatach, przedstawia...

książek: 654
kiniaa_zak | 2016-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2016

Ten dzienniczek dostałam z okazji swego chrztu św., a więc dobre dwadzieścia lat spokojnie przeleżał na mojej półce, aż do teraz. Kilka dni temu po niego sięgnęłam i już odkładam z powrotem, bo mimo, iż jest to dość długa lektura, to niezwykle wciąga. Jest niesamowity z dwóch powodów. Pierwszym jest Jezus Chrystus, a drugim Faustyna. To w jaki sposób Jezus dał się poznać Faustynie, a dzięki temu i nam, to że możemy czytać Jego słowa, poznać choć trochę to co dla nas niezauważalne jest wspaniałe. A z drugiej strony sama Faustyna niezwykle inspiruje do naśladowania, jestem pod wielkim podziwem jej pokory, zaufania, mocy i samozaparcia. Jest to najlepszy typ literatury, czyli ten, który wpływa na czytelnika i go pozytywnie przemienia. Dzięki tym objawieniom zupełnie inaczej przeżywam Eucharystię i modlę się koronką. Choć nie ukrywam, że niektóre momenty są bardzo trudne, głównie te dotyczące cierpienia, którego ludziom na ziemi chyba nigdy nie będzie dane do końca pojąć. Aczkolwiek...

książek: 767

Piękne, prawdziwe słowa. Słowa siostry Faustyny, która była tak blisko Pana, że do niej przemawiał. Nie zdążyłam przeczytać wszystkich części, ale zachwycam się. Zadziwiam się tym, jak ona bardzo Go kochała, jak cierpiała, gdy popełniła najmniejsze uchybienie, gdy tylko o mini-mini kroczek się oddaliła. Zadziwiam się jej wiarą, jej oddaniem posłuszeństwem. Sama modlę się o to stale, o głęboką prawdziwą wiarę, do końca życia, by nigdy jej nie zabrakło, zwłaszcza w najtrudniejszych momentach.. Siostra Faustyna to potrafiła, potrafiła cicho spełniać wolę Boga. Potrafiła oddać siebie dla innych. A to czasami takie bardzo trudne, wymaga jakieś odwagi, wyjścia z szeregu przymulonych, gapiących się ludzi na krzywdę innych. Niby coś się widzi, ale czasami tak trudno się wyłamać.. Piękne świadectwo życia i wiary.

(ja czytając nawet zaznaczałam sobie pewne fragmenty, teraz gdy idę do Kościoła, biorę je czasem ze sobą i się modlę :)

I jeszcze jedno. Siostra Faustyna nie była doskonała, ale...

książek: 1113
Ann | 2010-12-15
Na półkach: Przeczytane

Objawienia tak bardzo aktualne również dzisiaj. Faustyna jest misjonarką Bożego Miłosierdzia, a tym samym lekarstwem, które Bóg dał na wiele zranionych dusz.

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2016-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2016

Przeczytałem zakupiony w Świętej Lipce „Dzienniczek” św. Faustyny. Wcześniej czytało go paru moich znajomych dlatego też uznałem, że warto się z tą książka zapoznać. Ten tekst jest to naprawdę interesujący przykład literatury mistycznej, napisany w formie jak sugeruje tytuł dzienniczka, pamiętnika po prostu. Wyjątkowe jest na pewno to, że dla św. Faustyny przeżycia mistyczne, a więc widzenie Jezusa, który do niej mówi, i to jest dla niej najważniejsze, przeplata się z tym co św. Faustyna przeżywała każdego dnia, czy to były prace w ogródku, czy jakieś inne w klasztorze, czy po prostu mówi o rekolekcjach, o przyjmowanych sakramentach świętych i przeżyciach z tym związanymi.

Bardzo dużo miejsca św. Faustyna poświęca cierpieniu. Czy to jest cierpienie wynikające z niezrozumienia przez inne siostry zakonne, a więc powątpiewanie w jej objawienia, i zastanawianie się, czy nie są one przypadkiem efektem choroby psychicznej. Z filmu „ Faustyna” można dowiedzieć się, że siostra...

książek: 555
Andrzej | 2014-03-10
Przeczytana: 10 marca 2014

Po blisko 7 latach udało mi się skończyć jedną z najbardziej niezwykłych książek, jakie powstały. Tak jak autorce często brakowało słów by opisać to, co widziała i słyszała, tak mi brakuje słów by wyrazić to, jak niesamowitą książką jest "Dzienniczek" św. Faustyny Kowalskiej.
"Dzienniczek" jest dowodem na to, że o Bogu, miłości, sprawach w życiu najważniejszych, można mówić językiem prostym i zrozumiałym.
Prawdziwości słów Sekretarki Bożego Miłosierdzia już nieraz doświadczyłem w swoim życiu.
A "Dzienniczek" polecam każdemu, bo chyba każdy może znaleźć w nim coś dobrego dla siebie.

książek: 2332
Marzena | 2010-10-05
Na półkach: Przeczytane

Polskie arcydzieło literatury mistycznej. Spokojnie może stać na półce obok dzieł największych Doktorów Kościoła.

książek: 455

Święta Faustyna Kowalska została nazwana Sekretarką Bożego Miłosierdzia, ponieważ otrzymała zadanie spisywania wszystkich słów Pana Jezusa, kierowanych do niej, poprzez objawienia, a także swoich poruszeń serca, pracy nad swoją wiarą i miłością do Pana Jezusa.
Lektura zachwyca bogactwem treści wewnętrznych przeżyć autorki, jej umiłowaniem Pana i dążeniem do doskonałości w wypełnianiu Jego woli. Nie można jej połknąć szybko, bo lektura skłania do przemyśleń na temat własnego stosunku do wiary, własnych słabości.
Myślę, że to trudna książka. Wymagająca wejścia w wyjątkowo delikatne obszary swej duszy, ale jakże wartościowa i potrzebna w dzisiejszych czasach i nie tylko.

książek: 1991

Czasem zazdroszczę innym katolikom tak silnej wiary, że przyjmują wszystkie cuda i niektóre wydarzenia jako dzieło Boga. Dlatego też w związku z zapiskami siostry Faustyny ciężko mi się do nich odnieść, głównie ze względu na mój aktualny stosunek do wiary. Najprościej mówiąc, człowiekowi z kryzysem wiary trudno przeczytać ten dzienniczek nie zastanawiając się nad wieloma rzeczami czy też kwestią autentyczności.
Nie będę oceniała tej pozycji, ponieważ to nie jest dla mnie odpowiedni moment czy czas na analizę tej książki. Spróbować, spróbowałam przeczytać w związku z Rokiem Miłosierdzia, ale nie udało mi się dotrwać do końca. I na razie drugiej próby się nie podejmę.

książek: 264
MonikaOrłowska | 2012-04-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 1996 rok

"Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej." (Dz. 313)...
... i dlatego rozważania na temat językowej strony tej książki byłyby co najmniej nietaktem. A jednak pozwolę sobie zauważyć dwie rzeczy. Po pierwsze, kontakt z koronką i fragmentami "Dzienniczka" w przekładach uświadomił mi, jakie to szczęście, że oryginał zapisano w moim ojczystym języku. Po drugie, św. Faustyna utrwaliła w swoich słowach styl wypowiedzi charakterystyczny dla pokolenia moich dziadków, a więc osób urodzonych w pierwszej dekadzie XX wieku. Dlatego czytanie "Dzienniczka" jest jak przeglądanie starego rodzinnego albumu.

zobacz kolejne z 1275 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd