Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matisse ma słońce w brzuchu

Tłumaczenie: Michał Sobelman
Wydawnictwo: EMG
6,51 (39 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
8
7
13
6
7
5
5
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le-Matisse yesh et ha-shemes ba-beten
data wydania
ISBN
978-83-922980-5-2
liczba stron
245
język
polski
dodała
Justyna84

"Matisse ma słońce w brzuchu" jest pierwszą powieścią Judith Katzir wydaną w Polsce. Rywi, dwudziestoletnia studentka, spędza czas, oglądając stare filmy i kartkując zakurzone książki w księgarni w Tel Awiwie. Pewnego wieczoru, kiedy wraca do wynajmowanego mieszkania, obok niej zatrzymuje się samochód. Kierowca wręcza jej kwiat.Opowieść o związku Rywi i starszego od niej o dwadzieścia lat,...

"Matisse ma słońce w brzuchu" jest pierwszą powieścią Judith Katzir wydaną w Polsce.
Rywi, dwudziestoletnia studentka, spędza czas, oglądając stare filmy i kartkując zakurzone książki w księgarni w Tel Awiwie. Pewnego wieczoru, kiedy wraca do wynajmowanego mieszkania, obok niej zatrzymuje się samochód. Kierowca wręcza jej kwiat.Opowieść o związku Rywi i starszego od niej o dwadzieścia lat, żonatego mężczyzny, Igala, to opowieść o miłości totalnej i bezkompromisowej, wzniosłej i upokarzającej, staje się w ustach bohaterki poruszającym wyznaniem o poszukiwaniu w życiu tego momentu, który był decydujący i najważniejszy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 700
Stanzzi | 2012-03-16

Lubię książki, których fabuła toczy się własnym rytmem, jakby niezależnie od czytelnika, nie licząc się z nim i z jego uczuciami. Książki, które pachną jak kurz wymieszany z perfumami i wonią świeżego papieru, jak klimatyczna kawiarenka lub stary antykwariat. Tak właśnie pachnie "Matisse ma słońce w brzuchu", a ja, brutalnie schwycona za nos, natychmiast wchłonęłam wszystko, co podała mi na tacy pani Judith Katzir.

Nie należy ukrywać, że jest to z pewnością książka kierowana do kobiet. Bo chociaż sporo w niej refleksji dotyczących ogółu społeczeństwa, relacji rodzinnych, stosunków między partnerami - to tylko damska część czytelników zniesie, ba, zachwyci się fabułą, dzięki której te wątki zostały przedstawione. Zakazana miłość żonatego, dojrzałego mężczyzny z młodziutką studentką. Zaczyna się od Alfy Romeo i róż na ulicy, trwa na malowniczych ulicach Rzymu, Paryża i Sewilli. Już choćby dlatego warto poświęcić tej powieści chwilę - dla samych opisów romantycznych metropolii, o których w pewnym momencie marzy i za którymi tęskni każda kobieta.

Poza romansem, który gra u Katzir pierwsze skrzypce, mamy okazję obserwować gdzieś w oddali życie studencko-artystyczne, upadek marzeń we wszystkich odsłonach i bujną historię rodziny głównej bohaterki. Nie znajdziemy propagandy żydowskiej kultury, zwyczaje izraelskie przedstawione są bardzo subtelnie, zostają naturalnie rejestrowane przez czytelnika jako fragment krajobrazu (opisy pogrzebu, ślubu, potraw itp.). Wszystko wydaje się jasne, klarowne i tylko delikatnie owiane lekką niczym jedwab zasłoną dymną, nutką tajemnicy.

Co tworzy ten dym, tka zasłonę - narracja. Autorka niepostrzeżenie oddaje głos poszczególnym bohaterom, przeskakuje w retrospekcje, wraca do rzeczywistości, śni, wtrąca komentarze dotyczące przyszłości swych postaci. Igra z intelektem czytelnika, pozwalając mu błądzić za sobą, aż w końcu ten podda się i uzna zwycięstwo Katzir. Moja porażka nastąpiła podczas wyjazdu Igala i Rywi do Paryża, kiedy to narracja przestała być dla mnie ważna, liczyła się tylko liryczność tego miejsca i ludzi tam przebywających, te bogate, sensualne opisy... Taka wrażliwa i sensualna pozostałam do samego końca, nawet gdy wycieczki kochanków dobiegły końca, widać było przemianę w roztrzepanej artystce Rywi. Rywi, która dzięki swemu romansowi odkryła w sobie pokłady weny twórczej, poczuła świat mistrzów, bezpośrednio obcowała ze sztuką. Rywi, która jest w stanie pozbierać się po śmierci matki, żyć ze świadomością, że Igal zawsze będzie obecny w jej życiu, choć nie może odejść od żony.

Być może powieść przypadła mi do gustu ze względu na moje uwielbienie dla opisów miasta jako przestrzeni, może ze względu na niedawny wyjazd do Izraela (miło było powspominać słoneczną Hajfę), ale myślę, że przede wszystkim ważny jest ten liryzm, ta sensualność i ulotność chwil. Książki tego typu są moim numerem jeden, choć nie zawsze rozumiem je na pierwszy rzut oka. Czasami myślę, że nie muszę ich rozumieć. Wystarczy, że czytam - i mam dreszcze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieznane więzi natury

"Natura przypomina wielki mechanizm zegarowy. Wszystko tu jest przejrzyście uporządkowane i zazębia się ze sobą, każde stworzenie ma swoje miejs...

zgłoś błąd zgłoś błąd