Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzwon śmierci

Tłumaczenie: Mikołaj Stasiewicz
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Phantom Press - Horror". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Phantom Press
5,09 (171 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
6
7
18
6
36
5
50
4
19
3
23
2
6
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deathbell
data wydania
ISBN
8385276068
liczba stron
210
słowa kluczowe
Dzwon, śmierci
kategoria
horror
język
polski
dodał
Philip

Mała wioska Trubury. Gdzieś w Ameryce. Mały kościółek, placyk, parę domów. Wioska – widmo, wyludniona, mieszkańcy to sami starcy i ludzie, którzy nie chcieli opuścić miasteczka w pogoni za pieniądzem. No i kilkoro dzieci, które są zbyt małe, by wkroczyć w samodzielne życie w bardziej cywilizowanym świecie... Hamiltonowie mają posiadłość na skraju wioski. Żyją odseparowani od świata, zamknięci...

Mała wioska Trubury. Gdzieś w Ameryce. Mały kościółek, placyk, parę domów. Wioska – widmo, wyludniona, mieszkańcy to sami starcy i ludzie, którzy nie chcieli opuścić miasteczka w pogoni za pieniądzem. No i kilkoro dzieci, które są zbyt małe, by wkroczyć w samodzielne życie w bardziej cywilizowanym świecie... Hamiltonowie mają posiadłość na skraju wioski. Żyją odseparowani od świata, zamknięci za wysokim murem, dodatkowo zabezpieczonym żywopłotem. Od dnia, kiedy się wprowadzili do Caelogy Hall są uważnie obserwowani przez nieufnych mieszkańców. Po miasteczku wałęsa się upośledzony, głuchy Donald. Ma 18 lat i wydaję się być nie niebezpiecznym czubkiem, który lubi podglądać młode dziewczyny. Nikt się o niego nie troszczy, mieszka w lesie. Od jakiegoś czasu ludność skarży się na przeraźliwe dudnienie i brzęczenie nowego dzwonu, który został nabyty przez Hamiltonów. Jego dźwięk jest przeszywający, obezwładniający i paraliżujący wszystkie zmysły. W miasteczku pojawia się Julian Dane. Młody mężczyzna. Syn Jane Reubens i pasierb Freda Reubensa – budowlańca, odpowiedzialnego za powieszenie tajemniczego dzwonu w kapliczce w posiadłości Hamiltonów. Kiedy bicie dzwonu staje się częstsze i dużo silniejsze, pojawiają się prawdziwe kłopoty. Ludzie nie tylko miewają okropne migreny i ogólną niedyspozycję fizyczną, ale staja się kimś innym, niż na co dzień. Budzi się w nich agresja, fobie, lęki. W nocy, w czasie jednej z „sesji” bicia dzwonu, w lesie zostaje brutalnie zamordowana młoda dziewczyna. Nowo poznany na dyskotece chłopak nie potrafił pohamować swoich seksualnych żądzy, próbował ją zmusić do stosunku.. aż ją zabił. Uciekł przerażony swym czynem, oszalały biciem dzwonu. Wszystkiemu przyglądał się wioskowy głupek – Donald. Tak bardzo podniecił go widok nagiej dziewczyny, że nie potrafił się powstrzymać. Rzucił się na nią i zanim czegokolwiek spróbował ze zwłokami.. było po wszystkim. Zarządzone poszukiwania córki lekarza i Donalda, spłoszyły 18-latka. Do tego te koszmarne wizje. Zdawało mu się, że gonią go jakieś zakapturzone postacie. Zdarza się, ze najgorsze koszmary się spełniają. Zakapturzeni ludzie dopadli chłopaka. Nie mieli twarzy. Byli tak straszni, ze na sam ich widok o mało nie umarł. Jego męczarnie nie trwały jednak długo.. W okolicy wciąż dudnił dźwięk dzwonu. Ludzie żyli jak w transie. Potworny ból, jaki sprawiał im dźwięk tego dziwnego dzwonu, odbierał im chęć do życia. Z czasem natężenie fali było już tak duże, że mieszkańcy tracili świadomość. Jane Reubens cierpiała wyjątkowo mocno. Pewnego dnia dzwon bił z taka mocą, że wywołał u niej krwotok wewnętrzny. Zmarła nim przyjechała karetka. Fred Reubens i Julian próbowali znaleźć sposób na pozbycie się dzwonu. Jednak po posiadłości Hamiltonów grasowała czarna bestia- wielki owczarek – Sheba. Czuli, że nic nie będą w stanie poradzić, ze nie uda im się znaleźć rady na ten zabójczy, odbierający zmysły dzwon.. Z pomocą przyszła im służąca Martyna Hamiltona, niejaka Karameneh, młoda i delikatna Chinka. W międzyczasie w życiu Dane’a pojawia się Vicky – kobieta wamp. Ładna zgrabna dziewczyna pozbawiona pruderyjności. Zakochują się w sobie. Z powodu dzwonu ludzie i zwierzęta zaczynają szaleć. Grupa mężczyzn nagle, w amoku, pod wpływem bicia dzwonu rzuca się na siebie i żywcem pożerają się wzajemnie. Pożerają także przybyłego na miejsce zdarzenia policjanta. Przybyłym na miejsce patrolom i karetkom ukazuje się widok 13 zmasakrowanych ciał. Wciąż pulsujących, ale już nieżywych mięs. Szaleństwo ogarnia wszystkich. Zdesperowani ludzie pragną jak najszybciej zdjąć potworny dzwon. Jednak Hamiltonowie stanowczo się sprzeciwiają. Zdają się kryć jakąś okrutna tajemnicę. Po co im ten dzwon i kim są zakapturzone postaci bez twarzy? Dlaczego dzwon zabija? Co jest takiego magicznego w tym tybetańskim dzwonie? Kim jest młody Hamilton?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (275)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 308
Fasoletti | 2015-09-08
Przeczytana: 07 września 2015

Mała wioska położona wśród gór to częsty motyw u Smitha i nie inaczej jest w "Dzwonie". Do starej posiadłości w Turbury wprowadza się tajemnicza rodzina, która przywozi ze sobą tybetański dzwon. Umieszczają go w przydomowej kaplicy, a kiedy zaczynają weń bić z ludźmi dzieją się niesamowite rzeczy. Po początkowych bólach głowy dochodzą do stanu, gdzie eksplodują najniżej skrywanymi instynktami. Gwałty, morderstwa, nekrofilia - standard u tego pisarza.

Sama książka zaczyna się nieźle, jest tajemnica, która zostaje wyjaśniona dopiero pod sam koniec. I własnie ten koniec psuje całość. Rozwiązanie jest tak durne i infantylne, że aż mi się wierzyć nie chciało. Jakby Smith po prostu nie miał na nie pomysłu, albo nie chciało mu się dalej pisać.

Sporo wątków pozostaje niewyjaśnionych, ale tu zostawiam rezerwę na tom drugi. Autor czasami tak przeskakuje pomiędzy scenami, że czasami czytelnik nie wie, co się dzieje.

"Dzwon śmierci" to średnia powieść, fabularnie mocno niedomagająca....

książek: 177
xdecoy | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane

Doprawdy, nie wiem, co mnie skłaniało do sięgania po kolejne tytuły wychodzące spod pióra Guya Smitha. Chyba szybkość z jaką zaliczało się kolejne tomiki jego produkcji. Bo pisarstwem nie ośmieliłbym się tego nazwać. W ilości przelewanych płynów ustrojowych może rywalizować z Mastertonem ale nic poza tym. Przewidywalne jak efekt po śliwkach i kwaśnym mleku...

książek: 0
| 2011-08-20
Na półkach: Przeczytane

W bibliotece poprosiłam o jakiś przyjemny w czytaniu horror, a miła Pani Renata wcisnęła mi oto taką małą, niepozorną książeczkę. Tytuł jakoś mnie nie zachęcił do czytania. Uważam, że tytuł książki jest banalny i "pseudostraszny". No, ale cóż, wzięłam się za lekturę.

Historia opowiada o tajemniczej rodzinie, która przeprowadza się do dworku w małym miasteczku. Z pomocą miejscowej złotej rączki montują w dzwonnicy wielki dzwon, ponoć przywieziony z Tybetu. Od tamtej pory każdy rozgłos piekielnego dzwonu zamienia ludzi w szaleńców, agresorów, albo po prostu ich zabija. Cudnie. Znajduje się jednak śmiałek, który chce rozwiązać zagadkę "dzwonu śmierci".

W moim odczuciu książka jest w po prostu średnia. Może fabuła i jest do przełknięcia, ale sposób jej opisania staje mi już w gardle. Nie umiem określić dlaczego, ale to nie zmienia faktu, że książka mnie trochę nudziła i raczej przez nią przebrnęłam, niż ją przeczytałam. Bohaterowie nijacy, szarzy, mało wyraziści. Flaki latały na...

książek: 113
lex | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane

A ta książka bardzo mi się podobała. Paraliżujący wszystkich dzwon, faajne :] Chociaż ten pisarz może nie jest najlepszy, ale ta książka mu się udała i nawet teraz ją pamiętam (choć daawno czytałem) i mogę powiedzieć, że bardzo ją lubię.

książek: 5
Piotrek | 2016-02-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2016

Ciekawa książka ale z pewnością nie najlepsza jaką czytałem. Książka ta moim zdaniem w sposób doskonały pokazała niemoc ludzi z wioski wobec nowego przybysza. Moim zdaniem książka ta ma także pewien przekaz. Otóż pokazuje jacy ludzie są bezsilni wobec tych którzy są bardzo wpływowi i bogaci.Tak odczytuje tę książkę. Polecam przeczytać.

książek: 134
Grisznak | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane

Chyba najlepsza rzecz, jaka Smithowi wyszła. Nieco lovecraftowski nastrój, parę fajnych pomysłów i nawet jakby fabuła, oczywiście skutecznie psuta przez grafomańskie skłonności autora. Niemniej, jakby kto chciał przeczytać jedną książkę tego autora, to ta będzie najlepszą.

książek: 101
Eliza | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytałam milion lat temu, jako nastolatka ;) Bardzo mi się wtedy podobało.

książek: 345
aniulka217 | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powiem Wam że bałam się pózniej spać po tej książce ,ale oczywiście po drugą część sięgnęłam bo inaczej nie byłabym sobą. Polecam:) Straszny...

książek: 32
Bronula | 2012-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2012

Czyta się szybko, z zapartym tchem. Ciekawy kolejnej części.

książek: 288
Gabriel | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2016

Tak głupie, że fajne.

zobacz kolejne z 265 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd