Chłopięce lata

Tłumaczenie: Maria Grabska
Wydawnictwo: Em
7,8 (40 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
7
7
10
6
5
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boy's life
data wydania
ISBN
8386396318
liczba stron
551
słowa kluczowe
Chłopięce, lata
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

Jest to kronika jednego roku życia jedenastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę...

Jest to kronika jednego roku życia jedenastoletniego Cory'ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę zbrodni. Nie dysponuje jednak żadnymi śladami. Ogromną rolę w rozwikłaniu zagadki odegrają sny - nawiedzające bohatera, jego ojca - również świadka wydarzeń, oraz Damę - ponad stuletnią Murzynkę, uważaną przez miejscowych za kogoś w rodzaju czarownicy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 557
LelandLester | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane

„(…) patrzyliśmy w niebo i rozmawialiśmy o Zephyr i ludziach, którzy tam mieszkają. Wszyscy przyznaliśmy, że jest to czarodziejskie miasto. My też byliśmy zaczarowani, bo urodziliśmy się w nim.”

Dziś, w dobie obrazków, migawek i skrótów rodem z Twittera, w złotej erze seriali i VOD, proponuję Wam literacką historię w odcinkach, napisaną z pasją, niezwykle złożoną i pełną głębi opowieść o entuzjastycznej celebracji pomysłowego, usłanego zagadkami dzieciństwa. Proponuję lekko się wyłamać i tym razem wybrać ten „literacki serial”, o którym sam jego autor mówi tak: „To coś więcej niż powieść; to coś, co nazywałbym sfabularyzowaną biografią z domieszką fikcji. W pewnym sensie to historia o mnie i o tym, dlaczego zostałem pisarzem, a w innym ujęciu wierzę, że jest to uniwersalna opowieść o uświadomieniu sobie przez chłopca istnienia mrocznych sił w otaczającym go świecie”. To książka dla każdego z Was.

Jednak nim przejdziemy do brutalnego morderstwa, będącego impulsem do rozpakowania całej tej barwnej historii, musimy poznać zarówno miejsce akcji, jak i głównego bohatera. Przenieśmy się do Zephyr – małego miasteczka w południowej Alabamie - gdzie czeka już na nas dumny posiadacz „czarodziejskiej skrzynki" oraz biurka z „siedmioma magicznymi szufladami”; nasz protagonista: syn, kumpel, detektyw i utalentowany pisarsko jegomość - Cory Jay Mackenson. Nic dziwnego, że książki telefoniczne są tu tak niepozorne, skoro Zephyr liczy półtora tysiąca mieszkańców. I zmaga się w 1964 r. z przestępczością oraz nielegalnym handlem alkoholem. W miasteczku tym, położonym w sąsiedztwie bazy lotniczej oraz usytuowanej w dole rzeki „dzielnicy Bruton, gdzie mieszkali wszyscy Murzyni”, spotkamy plejadę osobliwych postaci: od fryzjera, czarnoskórej szamanki (Damy) i mleczarza, przez rzekomego eksrewolwerowca, na swobodnie przechadzającym się ulicami golasie kończąc. Wszyscy się tu znają, często dzieląc ze sobą w dobrej komitywie zarówno radosne święta, jak i nieuniknione tragedie. Małe Zephyr rzeczywiście tętni życiem: wchodząc do fryzjera czy innego lokalu natrafimy na ożywioną rozmowę, innym razem przemknie obok na swoim rowerze Cory, pędząc do kinoteatru „Lirycznego” na spotkanie z kumplami.

Jak już wspomniałem, książka zaczyna się od brutalnego morderstwa, które odkrywają Cory wraz z ojcem. Zarówno sprawca, jak i ofiara pozostają kompletnie nieznani. Ciało denata wpada do głębokiego zbiornika wodnego, jednak brak wzmianki, aby ktoś z miejscowych zaginął, w związku z czym brak podejrzanych. Mieszkańcom przyjdzie długo pozostawać w niepewności, gdyż śledztwo grzęźnie w niewiadomych, a „sprawa zabójstwa wciąż wisi nad miastem”. Kto zabił? Kto był ofiarą? Pytania te rzucają cień na następny rok życia miasteczka, wypełniony tak ziemskimi cudami (powódź, strzelanina), jak i tymi magicznymi (leśny i wodny potwór; wkraczające w rzeczywistość koszmary czy wizja życia po śmierci). Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że „to może być ktoś, kto […] siedzi z nami w jednej ławce w kościele. Ktoś, u kogo kupujemy żywność lub ubranie. Kogo znamy przez całe życie… a raczej wydaje nam się, że znamy. Boję się. Jeszcze nigdy w życiu się tak nie bałem. Wiesz dlaczego? […] Bo jeśli tu nie jest bezpiecznie, to nie ma już bezpiecznych miejsc na tym świecie.”

„Chłopięce lata” to hybryda gatunkowa pełną gębą, a żeby się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na mnogość, a przede wszystkim różnorodność, zastanych tu wątków, które, dzięki wysiłkom autora, tak udanie się przenikają, tworząc niebanalną, wielokolorową prozę, której zdecydowanie bliżej do miana świadectwa tamtych czasów aniżeli zwykłej, jednowymiarowej i wyegzaltowanej historii o małych chłopcach i tuzinie potworów. To nieklasyfikowana mieszanka gatunków tak odmiennych, jak Biludngsroman, realizm magiczny, horror, powieść historyczna czy kronika społeczno-obyczajowa.


Pełna recenzja dostępna pod adresem:
http://dobrakomplementarne.blogspot.com/2017/10/tajemnica-zielonego-piorka-robert.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Best Rootin' Tootin' Shootin' Gunslinger in the Whole Damned Galaxy

Równie rewelacyjna jak poprzednie tomy. Czy warto podążać za marzeniami za wszelką cenę, kosztem szczęścia innych, zdrowia a nawet życia? Ale czy wart...

zgłoś błąd zgłoś błąd