Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,65 (26 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
8
7
10
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-08-03656-2
liczba stron
261
kategoria
religia
język
polski
dodała
Dagmara

Znany dominikanin tym razem opowiada o swoim niezwykłym życiu - począwszy od młodości naznaczonej arystokratycznym pochodzeniem, poprzez burzliwy czas II wojny światowej, będący również czasem ważnych wyborów, aż po kilkudziesięcioletni okres spędzony w zakonie. Dzieli się także z czytelnikami swoimi lekturami i fascynacjami, kreśli obraz przyjaźni, starości i radości życia. Zaś w tle całej...

Znany dominikanin tym razem opowiada o swoim niezwykłym życiu - począwszy od młodości naznaczonej arystokratycznym pochodzeniem, poprzez burzliwy czas II wojny światowej, będący również czasem ważnych wyborów, aż po kilkudziesięcioletni okres spędzony w zakonie. Dzieli się także z czytelnikami swoimi lekturami i fascynacjami, kreśli obraz przyjaźni, starości i radości życia. Zaś w tle całej opowieści przewijają się ciekawi ludzie i urokliwe miejsca.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 418
poznanianka | 2011-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2011

Jeśli ktoś miał styczność z wywiadami z ojcem Joachimem na pewno słyszał o rumuńskiej narzeczonej, ale tym razem dowie się o niej więcej, wie o młodzieńczych szaleństwach Kazimierza Badeniego, lecz teraz pozna więcej szczegółów, pamięta z pewnością opowieść o nowicjacie w Anglii, w tym wypadku też się nie zawiedzie.
Jednocześnie nie jest to zbiór ciekawostek z życia dobrze urodzonego pół Polaka, pół Szweda, który lubił się zabawić a potem wstąpił do zakonu i tam robił furorę wśród młodzieży (a w szczególności kobiet, których się nie bał i namawiał do tego innych zakonników). Jak sam zainteresowany mówił, biografia (i cała historia) poskładana z samych faktów i dat jest zwyczajnie nudna. Dlatego każdy szczegół w tej książce ma sens i został wyjawiony z konkretnego powodu.
Od szeroko omówionego dzieciństwa w Busku, przez I wojnę światową, przeprowadzkę do Żywca, ślub matki z Karolem Habsburgiem, wybuch II wojny światowej, utratę majątku, życie prostego żołnierza, plany ożenku, wstąpienie do zakonu, problemy z nauką, powrót do Polski, pracę duszpasterza w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie aż po emeryturę i temat starości. O tym wszystkim rozmawiają dwaj dziennikarze z obdarzonym wyjątkowym poczuciem humoru zakonnikiem, który posunął się nawet do rozpuszczania plotek o swojej przeszłości wśród współbraci.
Ale nie tylko o tym, także o innych ludziach spotkanych przez ojca Badeniego, o towarzyszach boju, rodzinie (ze strony ojca, matki i ojczyma), współbraciach, nauczycielach, inspiracjach, autorytetach, świętych, mistrzach, wspólnotach, lekturach, Piśmie Świętym , tomizmie i wielu, wielu innych tematach.
Co uderza najbardziej to duży dystans, który objawia się w wypowiedziach, do siebie, innych i różnych poglądów na życie. A jednocześnie przywiązanie do Tradycji Kościoła, Biblii oraz niezgoda na nieprawowierność, przestępstwa wśród duchowieństwa.
Książka pomaga pozytywnie spojrzeć na świat, pomimo niesprzyjających okoliczności. Daje świadomość, że wszystko dzieje się po coś, nawet z nieszczęścia może wyniknąć dobro, a czasem warto też zaryzykować, odpowiadając na powołanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smerf Doktor

CZY SMERFY CHORUJĄ? Oczywiście, że tak. Na co? Głównie na najróżniejsze urazy, które przytrafiają się tym sympatycznym, niebieskim stworzonkom. Teraz...

zgłoś błąd zgłoś błąd