Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lewiatan

Tłumaczenie: Julita Wroniak-Mirkowicz
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,14 (64 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
9
7
27
6
13
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leviathan
data wydania
ISBN
83-86743-21-2
liczba stron
224
język
polski
dodał
pablo

Niewiarygodne perypetie Benjamina Sachsa, opisane przez jego przyjaciela Petera Aarona (obydwaj są pisarzami), to, jak często u Austera, ciąg przypadków odzwierciedlających bogactwo, złożoność i wieloznaczność ludzkiego życia, tym razem splecionych z realną, historyczną rzeczywistością. Lewiatan to nie tylko państwo-potwór pożerające swych obywateli, lecz zarazem sumienie prowadzące do...

Niewiarygodne perypetie Benjamina Sachsa, opisane przez jego przyjaciela Petera Aarona (obydwaj są pisarzami), to, jak często u Austera, ciąg przypadków odzwierciedlających bogactwo, złożoność i wieloznaczność ludzkiego życia, tym razem splecionych z realną, historyczną rzeczywistością. Lewiatan to nie tylko państwo-potwór pożerające swych obywateli, lecz zarazem sumienie prowadzące do samounicestwienia: sumienie "Ducha Wolności" wysadzającego w powietrze repliki nowojorskiej Statue of Liberty. Ben Sachs to kolejny Austerowski antybohater o psychice zagubionej w labiryncie świata.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
czytulinka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane

Lewiatan czyli schemat powieści kryminalnej zmiksowanej z dziennikiem, wspominkami, klimacikiem refleksji. Na pierwszy rzut oka wygląda obiecująco, wręcz ciekawie ale dla mnie dominuje tam coś, co nazwałabym amerykanizmem. To za chwilkę, teraz wyłuszczę o czym to to jest.

Jest o panu pisarzu, w większości aspektów życiowych, nawet datowanie wydarzeń rodzinnych się mniej więcej zgadza, podobnym do samego autora. Narrator pisze kronikę wydarzeń, tak, coś na kształt kroniki wydarzeń związanych z jego przyjacielem, który, jak dowiadujemy się w pierwszych zdaniach zginął tragicznie majstrując przy własnoręcznie skonstruowanej bombie. Dlaczego pisze to wszystko dowiadujemy się później, trzeba tylko przebić się i przyzwyczaić do tego tak obezwładniającego amerykanizmu: luźnego sposobu wypowiedzi, potocznego języka, stylu "cool", nowoczesnego literata-inteligenta, który w dodatku spędził kilka lat we Francji (no, to mu daje pełne prawo do bycia światowym Amerykaninem, bo jak wiadomo Ameryka jest najważniejsza, tzn. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, ale tylko ten kraj liczy się na tym kontynencie i kto by tam sobie głowę zawracał i zaśmiecał pamiętaniem, że są tam też inne państwa, Ameryka jest super on też jest super), więc pisze sobie tak po amerykańsku. Dowiadujemy się jak panowie, tzn, Peter-narrator, poznał Benjamina, który też był pisarzem oraz jak to się stało, że pisarz zmienia tor kariery i ginie w wybuchu bombowym. Opowieść ma wątki bardzo telenowelowe, chwilami to kryminał, chwilami thriller, nawet polityczny, też chwilami. I w sumie tyle atrakcji, bo reszta jest beznadziejnie amerykańska. Tak, tak postmodernizm, ten ichniejszy, ale to życie skupione wyłącznie na pieniądzach (jak są jest super i jest im dobrze, jak nie ma to jest beznadziejnie i wszystko się rozpada), codziennej rutynie, miłość i romanse niby są ale nic nie wnoszą do życia bohaterów, nie rozwijają ich, wręcz przeszkadzają, nawet czytanie jest tam jakieś zepchnięte na skrajny margines i takie jakieś nieprzydatne i bez sensu, a to przecież o pisarzach opowieść. Wszystko jest opowiedziane ze szczegółami, tzn. wszelkie zdarzenia jakoś tam znaczne dla całości, i tak cholernie dokładnie i beznadziejnie, że nie ma nad czym się zastanowić. Nie ma po co się zastanawiać, ponieważ wszystko jest wyjaśnione i zabójczo jasne. Postaci są płaskie, obrzydliwie nudne, poza głównym bohaterem, ale on też zostaje nam opowiedziany ze wszystkimi detalami. Owszem, przyznaję, elementy kryminału wciągają, nawet dobrze, refleksyjny ton chwyta, ale te refleksje są za daleko posunięte. Tak, dlaczego wiemy, to jest kronika, która ma czemuś służyć, nie wyjawię czemu żeby nie psuć czytania. Jednak radości z niego niewiele. Faktycznie, cała konstrukcja wynikająca z tego postmodernistycznego zamysłu jest świetna, jednak amerykański styl myślenia i kultura masowa tak oczywista dla autora psuje ten rachityczny noir, który jest jakąś karykaturą prawdziwego noir. Książka przegadana po amerykańsku.

Jestem rozczarowana Lewiatanem i Austerem, jego filmy też jakoś mnie nie porwały, były wręcz smętnie nieciekawe. I taka to jest klasyka nowoczesnej literatury amerykańskiej. No tak, dla nich to może odkrycie, że tryb szary, jedzenie, spanie, praca, jakieś wakacje, jedno duże niepowodzenie rodzi inne problemy, kontestacja konsumpcjonizmu, ten mdlący ascetyzm każdego tygodnia, które zlewają się w miesiące i lata, które mijają jakby ich nie było. Dobra, ale my to już wiemy i nas to nie zaskakuje, co tu można dodać? Może tylko to, że Lewiatana popełnił w 1992 roku, wtedy to mogło wiele wnosić, i to, co nienazwane wprost mogło dla niektórych być istotne i przełomowe, dziś już to sami przerobiliśmy, nawet w Europie, nawet w kraju Polska, choć do dobrobytu wciąż tęsknimy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wolverine - Trzy miesiące do śmierci. Tom 2

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl Zapraszam :) Pierwszy album z miniserii Wolverine: Trzy miesiące do śmierci lekko mówiąc – nie zachwycił. Do Moje...

zgłoś błąd zgłoś błąd