Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 100 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 229 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Zielone wzgórza Ułan Bator

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Videograf II
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7183-810-1
liczba stron: 176
język: polski
typ: papier
dodał: waldenburg
7.82 (11 ocen i 4 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 25,60 zł

W czasach, kiedy świat zmalał do rozmiarów globalnej wioski, a spragnieni wrażeń turyści mogą błyskawicznie przenieść się w jego dowolny zakątek, podróż pełna przygód staje się udziałem nielicznych.... W czasach, kiedy świat zmalał do rozmiarów globalnej wioski, a spragnieni wrażeń turyści mogą błyskawicznie przenieść się w jego dowolny zakątek, podróż pełna przygód staje się udziałem nielicznych. Jednak zamiast w knajpach ubolewać nad zmierzchem epoki odkryć, można z grona znajomych wybrać podobnych sobie awanturników, kupić za grosze rozsypującą się osiemnastoletnią ładę i wyruszyć na Wschód w stronę Bajkału i Mongolii.
"Zielone wzgórza Ułan Bator", to barwna opowieść o wyprawie, w której droga jest celem, a trójka kumpli oprócz tysięcy kilometrów musi pokonać własne lęki, stereotypy, kolejne awarie samochodu, milicjantów spragnionych łapówek i upartych urzędników. Podróż obfituje w niespodzianki, zabawne, ale i dramatyczne momenty, a autor świetnie doprawia relację szczyptą humoru i adrenaliny, pięknymi krajobrazami oraz spotkaniami z niezwykłymi ludźmi.
pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
2012-02-15
Na półkach: Przeczytane, Pamiętniki
Przeczytana: 15 lutego, 2012

Radek Biczak to typ niepokorny, niespokojny duch, poszukiwacz skarbów i awanturnik, który imał się w życiu przeróżnych zajęć. Zafascynowany Wschodem, który od dłuższego czasu rozpalał jego wyobraźnię, postanowił wykorzystać nadarzającą się okazję i wraz z dwoma towarzyszami wyruszyć na wyprawę nad jezioro Bajkał i do Mongolii. Pomysł odważny, nawet karkołomny, ale przecież możliwy do zrealizowania. Zdumienie może budzić tylko środek lokomocji, na jaki padł wybór podróżników - stara, wysłużona, kupiona za grosze łada (zwana szumnie ładixem), której liczne awarie były tyleż poważne, przewidywalne i nieuniknione, co stosunkowo łatwe do usunięcia. Jeszcze jeden zwariowany pomysł, w którym widać przebłyski geniuszu: ładix dowiózł ryzykantów na miejsce przeznaczenia, co wydaje się być wydarzeniem bez precedensu zważywszy na oszałamiającą odległość, ograniczone zasoby finansowe, a przede wszystkim - stan techniczny pojazdu.

Wyprawa niemal od początku obfituje w przygody różnorakiej natury: absurdalne (perypetie z milicjantami i urzędnikami domagającymi się łapówek), historyczne (miłośnicy militariów wielokrotnie oddawali się swojej pasji badając ślady wojennej przeszłości, których w Rosji nie brakuje), integracyjne (wizyta w rosyjskiej bani i mongolskiej dyskotece) czy przyrodnicze (kontemplacja piękna jeziora Bajkał). Podróż skutecznie urozmaicały liczne epizody z psującym się ładixem i kontakty z tubylcami - przy czym nie wszyscy okazywali się przyjaźnie nastawieni i skłonni do przypieczętowania nowo zadzierzgniętych więzów litrami alkoholu. Los nie szczędził niespodzianek - zarówno tych zabawnych, jak i dramatycznych, spotkań z ciekawymi ludźmi i mentalnością tak odmienną od naszej, jak również możliwości obcowania z monumentalnym i porażającym pięknem azjatyckiej przyrody.

"Zielone wzgórza Ułan Bator" jest przykładem literatury, która dość mocno odbiega od kanonów ustalonych przez Cejrowskiego, Wojciechowską czy Pawlikowską. Wyprawa Radka Biczaka od początku nosiła znamiona prowizorki i odbywała się pod znakiem improwizacji, ale jak to zwykle bywa - takie rozwiązanie sprawdziło się znakomicie. Nie wiem, czy to kwestia szczęścia czy innych okoliczności, ale powiedzenie "chcieć to móc" okazało się prawdą i po raz pierwszy jego lakoniczność i wieloznaczność trafiła mi do przekonania.
Wyprawa, choć z wytyczonym celem, kształtowała się na bieżąco, a jej przebieg zależny był tylko od fantazji uczestników. Ważne było samo przeżywanie wielkiej przygody; podróż była celem samym w sobie, nagrodą, a nie uciążliwą koniecznością, którą należy pokonać, by dotrzeć do jej kresu. Dzięki tej otwartości, niezwykłej determinacji i entuzjazmowi, odwadze nieraz graniczącej z brawurą i pasji przeżywania, którą rewelacyjnie udało się oddać autorowi, otrzymujemy wymierny efekt w postaci intrygującej, zabawnej opowieści, którą czyta się jednym tchem.
Z awanturniczym charakterem tej wyprawy idealnie współgra męska, szorstka, mocna, nieco nonszalancka proza oraz dosadny i rubaszny język zabarwiony ciętą ironią i humorem. Ta historia to nie tylko zapis podróżniczych perypetii trójki postrzeleńców, ale coś więcej; bystre oko obserwatora i znajomość ludzkiej natury wyjątkowo trafnie uchwyciły specyficzną mentalność i obyczajowość naszych dalszych i bliższych wschodnich sąsiadów, historyczna pasja zaowocowała interesującymi tematycznymi dywagacjami. Zupełnie naturalne wydają się też luźne przemyślenia o zabarwieniu nostalgiczno - filozoficznym oraz zaduma nad pięknem natury; refleksje pozbawione są banalności i fałszywych zgrzytów, brzmią szczerze i autentycznie, co może trochę dziwić w kontekście naszej wiedzy o charakterach uczestników wyprawy.

Książka nieco mnie zaskoczyła swą zawartością i charakterem, ale nie mogę powiedzieć, by mnie rozczarowała. Zakładałam, że będzie to typowa literatura podróżnicza opisująca kulturę i obyczaje ludów zamieszkujących mongolskie stepy, a otrzymałam dziką, szaloną opowieść o tym, że marzenia się spełniają - trzeba tylko wykazać się silną wolą, determinacją i choćby szczyptą nieokiełznanej fantazji.
Serdecznie polecam "Zielone wzgórza Ułan Bator" miłośnikom nietuzinkowych opowieści podróżniczych, którzy lubią poznawać świat z niecodziennej perspektywy. Ta książka naprawdę Was zaskoczy, a kto wie, może nawet zainspiruje?



[»] Pokaż wszystkie opinie o tej książce.