Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabić drozda

Tłumaczenie: Zofia Kierszys
Cykl: Zabić drozda (tom 1)
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
8,02 (6241 ocen i 473 opinie) Zobacz oceny
10
910
9
1 538
8
1 643
7
1 442
6
445
5
186
4
44
3
26
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To kill a mockingbird
data wydania
liczba stron
389
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Dzieckokwiatu

Ta książka błyskawicznie stała się bestsellerem, znalazła też uznanie w oczach krytyki i to już w od pierwodruku w 1960 roku. Rok później książka dostała Nagrodę Pulitzera, a wkrótce nakręcono na jej kanwie film, który również stał się klasyką. Jego wysoką jakość przypieczętowały Oskary - za pierwszoplanową rolę męską dla Gregory Pecka i za scenariusz. Opowieść przekazuje nam dziewięcioletnia...

Ta książka błyskawicznie stała się bestsellerem, znalazła też uznanie w oczach krytyki i to już w od pierwodruku w 1960 roku. Rok później książka dostała Nagrodę Pulitzera, a wkrótce nakręcono na jej kanwie film, który również stał się klasyką. Jego wysoką jakość przypieczętowały Oskary - za pierwszoplanową rolę męską dla Gregory Pecka i za scenariusz.

Opowieść przekazuje nam dziewięcioletnia dziewczynka, córka szanowanego adwokata, który podejmuje się obrony Murzyna oskarżonego o gwałt na białej kobiecie, i stawia się tym samym w opozycji wobec społeczności miasteczka. Córka i syn wiernie trwają u jego boku. Pełna współczucia, dramatyczna, głęboko poruszająca powieść przenosi wyobraźnię czytelnika do korzeni ludzkiego zachowania - do niewinności i pierwszych doświadczeń, dobroci i okrucieństwa, miłości i nienawiści, humoru i patosu.

Powieść, nazywana przez autorkę "love story", została przetłumaczona na kilkanaście języków, a dzisiaj jest uważana za arcydzieło literatury amerykańskiej

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 581
Roland | 2015-11-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 30 listopada 2015

Głębokie Południe, mała społeczność, niepokoje społeczne lat 30-tych, a w tym wszystkim tkwi mała dziewczynka. Powiedzieć, że „Zabić drozda” to powieść o tolerancji i rasizmie byłoby zbyt dużym uproszczeniem i spłyceniem bogatej treści dzieła. W opowieści małej dziewczynki, między wierszami uważny czytelnik odnajdzie wiele poruszających kwestii, również takich o znaczeniu uniwersalnym. Czasami się zdarza, że nie fabuła, a treść, czy też przesłanie jakie niesie z sobą dana powieść odgrywa kluczową rolę. Paradoksalnie aspekt refleksyjny powieści jest bardziej znaczący niż sama fabuła. Powieść, która skłania czytelnika do głębszych przemyśleń, powinna być nie czytana, lecz wraz z kolejnymi stronami „smakowana”.

Powieść zaczyna się beztrosko – dziesięcioletni Jem i jego młodsza siostra Jean Louise, zwana Smykiem, dzieci owdowiałego adwokata Atticusa Fincha, spędzają słodkie dni swojego dzieciństwa w małym miasteczku Maycomb na amerykańskim Południu. Towarzyszy im mieszkający w wakacje u ciotki Dill. Wkrótce dni beztroski kończą się – ojciec Jema i Skauta zostaje obrońcą Toma Robinsona, Murzyna oskarżonego o zgwałcenie biednej białej dziewczyny, Mayelli Ewell. Szanse na powodzenie – niezależnie od tego, jak było naprawdę i jak przebiegnie rozprawa – są niewielkie ze względu na powszechną i gorącą niechęć wobec czarnych. Dla Atticusa jednak jest to kwestia honoru i mimo ryzyka, na jakie naraża siebie i dzieci, całym sercem angażuje się w tę trudną sprawę.

Czytelnik obserwuje prowincjonalną społeczność i śledzi wydarzenia oczami córki adwokata mającej sześć, siedem a następnie osiem lat. Smyk przygląda się postępowaniom ojca oraz reszty mieszkańców Maycomb. Poznaje strukturę i moralność wspólnoty, w której żyje. Z jednej strony nasza bohaterka nie jest obserwatorem doskonałym, gdyż wielu kwestii nie rozumie, z drugiej strony dysponuje czymś istotnym, co z wiekiem ginie u każdego dorosłego, a mianowicie dziecięcą świeżością spojrzenia. Jednakże czytelnik znający tło obyczajowe i historię przemian zachodzących na amerykańskim południu, odbiera treści zawarte między wierszami powieści i układa z nich opowieść jeszcze głębszą i być może jeszcze bardziej poruszającą.

Ze względu na wątek Toma Robinsona „Zabić drozda” zasłynęło jako powieść o rasizmie. I słusznie, bowiem Harper Lee opowiadając historię zgnębionego Murzyna niezwykle przejmująco opisała sytuację czarnych w latach 30., na amerykańskiej prowincji. Nie sądzę, aby czytelnik czytając relację z procesu pozostał niewzruszony wobec jawnej niesprawiedliwości. W pewien sposób w tym fragmencie powieści uwidacznia się pewien paradoks. Otóż to dzieci okazują się tymi, którzy widzą najwięcej i najjaśniej. Sprawiedliwość pojmują w najprostszy sposób i nie mogą się pogodzić z tym, co widzą na rozprawie. Cóż wiele napisano słów w tej kwestii. Jaki był świat w tamtym okresie mniej lub bardziej wiemy. Duże uznanie dla autorki, że w pewien sposób „zamroziła” klimat tamtych lat na kartach powieści.

„Zabić drozda” niesie w sobie o wiele więcej. Jest tu i mowa o dorastaniu, o uczeniu się świata i utracie niewinności, o odnajdywaniu się w roli kobiety, o ludzkiej dwulicowości i hipokryzji, wreszcie – o szeroko pojętej odmienności, głęboko skrywanych emocjach, samotności. Dodatkowo, choć książka porusza temat podstawowych wartości, w obliczu których ciężko jest mówić o kompromisach, niewiele jest w niej czarno-białych postaci. Choć dzieci nierzadko tak właśnie wolałyby postrzegać mieszkańców swego miasta, uczą się dostrzegać dobro ukryte głęboko w zgorzkniałych sąsiadach i przyswajają sobie podstawową zasadę: nie zrozumiesz drugiej osoby jeśli „nie wejdziesz w jego skórę i nie pożyjesz w niej trochę”. Jednakże nad tymi wszystkimi kwestiami przebija się jedna szczególna, a mianowicie pochopna ocena drugiego człowieka. Oczywiście nigdy nie zrozumiemy w pełni drugiej osoby, ale chociażby najmniejsza próba zmienia nasz punkt widzenia. Wynika to z pewnego mankamentu ludzkiej natury, który świetnie obrazuje cytat „zamknięte sądy ludzkich serc”. Wydawać by się mogło, że autorka snuje pesymistyczną wizje ludzkiej natury, jednak ostatni dialog między ojcem a córką daje pewną nadzieję: „Atticus, on był naprawdę porządny(…)” . „Przeważnie, Smyku, ludzie okazują się tacy, kiedy w końcu ich zobaczymy”. Nic dodać nic ująć.

Ostatnia kwestia dotyczy drozda. Drozd to każde niewinne stworzenie, którego nie wolno krzywdzić. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się Tom Robinson. Jednakże takim drozdem jest również każda nieszczęśliwa, złamana przez życie jednostka. Można wysnuć jedno przewodnie przesłanie – zabijając drozda dokonujemy niewybaczalnego grzechu, ponieważ zabijamy drozda w nas samych. Pochopny osąd „zabija” niewinność drugiego człowieka, a tym samym „zabija” naszą niewinność.

Wspaniała lektura, którą można zaliczyć do obowiązkowych w każdym wieku. Powieść, która zmusza czytelnika do przemyśleń, fragmenty, które pozostają w pamięci i problematyka, która nie powinna być obojętna dla nikogo, sprawiają, że taka książka jest godna uznania. Cóż drodzy współczytelnicy, pozostaje wam dowiedzieć się, czemu nie wolno zabijać drozdów … .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez słów

W pewnych momentach czułam się tak jakby tę książkę pisała nastolatka. Mimo wszystko szybko czytało mi się tę książkę, momentami też miałam łzy w ocza...

zgłoś błąd zgłoś błąd